Parlament Europejski przegłosował CETA

Obrazek użytkownika Romuald Kałwa
Świat

Jak informują strony internetowe Parlamentu Europejskiego, przegłosowano umowę CETA pomiędzy Unią Europejską i Kanadą. Porozumienie ma zacząć obowiązywać już od 1 kwietnia 2017 roku.

6 października 2016 roku Sejm przyjął uchwałę 326 głosów, 90 posłów było przeciw (głównie klubu Kukiz’15 i PSL), a wstrzymało się 11 posłów.

Celem tej całościowej umowy ma być zwiększenie obrotów handlowych pomiędzy Unią Europejską i Kanadą - 408 europarlamentarzystów głosowało za zawarciem umowy, 254 było przeciw, a 33 wstrzymało się od głosu. Negocjacje rozpoczęte w 2009 roku zakończyły się we wrześniu 2014 roku, podpisane porozumieniem zawartym 30 października 30 października 2016 r.

UE w 2015 r. zaimportowała z Kanady towary o wartości 28, 3 mld euro, a eksportowały towary o wartości 35,2 mld euro. Bilans handlowy Polski z Kanadą wygląda dobrze. Wg danych „Portalu Promocji Eksportu” w okresie styczeń-wrzesień lat 2015 i 2016 Polska eksportowała kolejno – 1 345,01 i 1 468,84 mld dolarów kanadyjskich, a importowała towary o wartości 303,21 i 416,94 mld.

                                                                Nie czytali umowy

Należy zwrócić uwagę, że po niepodpisaniu, praktycznie takiej samej umowy  (TTIP) z USA, był wielki nacisk na podpisywanie tego porozumienia. Temat jest trudny i budzi niepokój, m.in. dlatego, że o umowie usłyszeliśmy stosunkowo niedawno, a negocjacje trwają już bardzo długo.

Dziennikarka Ewa Bilicka na stronie NTO, polskiego dziennika pisała:

Maja Bohosiewicz alarmowała w internecie: „Czarny protest” to tylko temat zastępczy, a po cichu forsowana jest gospodarczo-handlowa umowa CETA pomiędzy UE a Kanadą. Na pierwszych stronach czarny protest. Po cichu przechodzi właśnie ustawa, która zaważy na życiu KAŻDEGO Z NAS.

W dalszej części artykułu mamy interesującą wypowiedź Adama Sadowskiego

- To, co było do wynegocjowania w tej umowie, już zostało wynegocjowane przez poprzedni rząd - mówi Andrzej Sadowski, polski ekonomista, prezydent Centrum im. Adama Smitha. I dodaje, że ma nadzieję, iż negocjacje były poważne, nie pozorowane.

Podkreśla, że ta umowa nie ma nic wspólnego z wolnym handlem: - Wolność rynku zakłada jego prostotę. Ta umowa ma tysiąc kilkaset stron. Tu nie ma mowy o prostocie. CETA to tak naprawdę porozumienie, które ma służyć obronie rynku i produkcji z UE, Kanady, a pośrednio i USA przed ostrą konkurencją i naporem ze strony produkcji pochodzącej z krajów azjatyckich, a nawet afrykańskich. To sojusz przeciwko wschodnim i afrykańskim rynkom.

(pisownia oryginalna, przyp. autora)

Przeciwnicy zawarcia CETA podnoszą, że polscy i europejscy europarlamentarzyści nie czytali tej, liczącej blisko 1600 stron umowy i nie wiedzą na co się zgadzają.

                                                          Wpuszczenie GMO do Polski

„To wpuszczenie GMO do Polski”, czyli żywności genetycznie modyfikowanej, grzmi PSL.

Na portalu „Dziennik Polski” czytamy:

Na umowie CETA straci polski konsument, bo jakość produktów będzie gorsza. Na przegranej pozycji będą także rolnicy, bo nie wygrają konkurencji z tańszymi kanadyjskimi produktami, które wkroczą na rynek polski i europejski - mówił wczoraj Władysław Kosiniak-Kamysz podczas krótkiej prasowej wizyty na krakowskim placu targowym Stary Kleparz.

W wielkim skrócie: CETA może okazać się zagrożeniem dla polskiej suwerenności. Marian Piłka dla „PolsatNews”:

- Przyjęcie CETA zagraża suwerenności Polski. Umowa ta przewiduje praktyczną rezygnację z kontroli państwa polskiego nad działającymi na jego terytorium międzynarodowymi korporacjami. Nadaje nawet tym korporacjom prawo do uczestniczenia w procesie ustawodawczym - łącznie z możliwością jego zastopowania - dodał.

W tym samym artykule poseł Kukiz’15 Tomasz Rzymkowski dodaje, że postanowieniom CETA będą podlegały również amerykańskie firmy posiadające przedstawicielstwa w Kanadzie.

- Dzięki temu CETA w praktyce zastąpi TTIP (Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji - red.) - kontrowersyjną umowę o wolnym handlu między USA a UE, o której w ostatnich miesiącach zrobiło się nieprzypadkowo cicho - skomentował.
 
Zdaniem posła Kukiz'15 Jarosława Sachajki CETA uderzy w polskie rolnictwo, które nie będzie w stanie konkurować z kanadyjskim. "Polskie rolnictwo jest najsilniejszą branżą gospodarki znajdującą się jeszcze w polskich rękach, a CETA jest zagrożeniem dla istnienia dziesiątków tysięcy polskich gospodarstw rolnych" - powiedział.

                                             Polska już płaci odszkodowania korporacjom

Ale to co czytamy w artykule „Gazety Prawnej” jest zatrważające, CETA: 10 rzeczy, których nie wiecie o umowie UE-Kanada, a powinniście:

1. Mechanizm inwestor-przeciwko-państwu ISDS (Investor-state dispute settlement) zmienia nazwę na ICS (Investment Court System). Czy coś wymiernego idzie za tą zmianą?
Dlaczego Polska musiała już parę razy płacić odszkodowania korporacjom międzynarodowym? Dlaczego na przykład firma Cargill pozwała nasz kraj, gdy wprowadziliśmy ograniczenia na stosowanie syropu izoglukozowego? Bo arbitrzy, którzy rozpatrywali sprawę przyznali rację firmie, uznając za dyskryminację owe ograniczenia. Tłumaczyli to tym, że wysokość produkcji ustalona przez Polskę była niższa niż możliwości firmy (sic!). Zapłaciliśmy jako kraj 16,3 mln dolarów plus odsetki. I to nie jest jedyny przykład. Bo z wieloma krajami, w tym z USA, mamy zawarte umowy dwustronne, tzw. BIT-sy. Podpisywane w latach 90. XX wieku miały dawać ochronę firmom, inwestującym w krajach, które nie należały do UE, oraz zachęcać inwestorów.
Mechanizm rozstrzygania sporów na linii państwo-inwestor znany jako ISDS, w umowie CETA ma nosić nazwę ICS. Za zmianą nazwy ma iść rewolucja w pracy arbitrów, m. in. w zakresie przejrzystości ich działania. Wiceminister rozwoju Radosław Domagalski, zapewnia nawet, że Polska wprowadzi do 15-osobowego składu sędziowskiego polskiego reprezentanta. Niestety bez zmian pozostaje fakt, że pozwala się firmom ponadnarodowym zaskarżać rządy państw do prywatnego arbitrażu, a nie do krajowych sądów. Firma może zaskarżyć państwo, gdy ,uzna że zostało „pośrednio wywłaszczona” z potencjalnych zysków, bo np. państwo podniosło pensję minimalną albo zakazało stosowania jakiegoś pestycydu.

Zachęcam do pogłębiania tematu. Kierując uwagę widza na polityczne igrzyska, często przechodzi się obojętnie obok naprawdę ważnych spraw. Poniżej linki do tych interesujących artykułów:

https://canada.trade.gov.pl/pl/wymiana-handlowa/218863,polsko-kanadyjska...
http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/a/ceta-sprzeczne-opinie-o-umo...
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/980577,co-to-jest-ceta-10-rzeczy-...

                                                Zabawne. Straszne. Dziwne. Złowróżbne

Przerażenie, uczucie farsy, groteski, może budzić fakt, że na stronach Parlamentu Europejskiego:

http://www.europarl.europa.eu/news/pl/news-room/20170209IPR61728/ceta-posłowie-za-porozumieniem-ue-kanada
http://www.europarl.europa.eu/news/pl/news-room/20170206STO61384/ceta-pa...ę-na-zawarcie-umowy-handlowej-z-kanadą

... tak mało jest informacji o umowie CETA. Przecież redaktorzy serwisu mieli sporo czasu na przygotowanie materiałów świetnie reklamujących parafowaną umowę. Tymczasem nawet nikt nie sili się na jej propagowanie.

Jakby twórcy serwisu wyszli z założenia, że i tak nikt nie uwierzy w materiały „uczciwie” promujące CETA. Zresztą, to tak jakby uczciwie reklamować nazizm.

Proszę też zauważyć, że TTIP to młodsza siostra CETA, ale była omawiana w mediach, najpierw. Czyżby specjaliści od negocjacji od początku mieli w planach medialny szum wokół tej umowy? Wiedziano, że nie zostanie parafowana, ale wg starej negocjacyjnej zasady: najpierw żądaj za dużo, oszołom propozycjami przeciwnika, by potem żądać tyle ile naprawdę chcesz.

Sądzę, że od początku wiedziano, że TTIP nie przejdzie, i nikt nad tym nie płakał, bo to od początku CET była celem porozumienia.

Na koniec: europejskie gospodarki czeka prawdziwy kryzys. Niemożliwe, żeby UE wygrała z Ameryką Północną, mając tak wysokie koszty pracy, utrudnienia, czy przepisy gospodarcze.

Jeśli CETA to faktycznie element wojny przeciwko Chinom, możemy zapomnieć o jedwabnym szlaku i jego zwieńczeniu w Łodzi i wielkich zyskach dla Polski.

Czy wg planów możnych tego świata, Polska zawsze będzie biedna, tzn. zasobem siły roboczej i rynkiem zbytu dla północnoamerykańskich towarów?

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.4 (głosów:6)