XXXII. Smoleńsk - co wydarzyło się pomiędzy godziną 6:50, a 7:40 - 10.04.2010?

Obrazek użytkownika Romek M
Kraj
Jak-40/044 na XUBS

Chciałbym zwrócić uwagę na bardzo – moim zdaniem – intrygującą rozmowę, jaka miała się według stenogramów, toczyć w wieży kontrolerów lotu (BSKL) tuż po godzinie 8:00 czasu polskiego.  

 

MAK:

10:02:53  Paweł Pliusnin: Dobrze, że go na radiolatarnię nie zacząłem naprowadzać, a na drugi od razu do lądowania / Хорошо, что я его на привод не стал выводить, а ко второму сразу на посадку. (Czy kierownikowi lotów chodzi tu o drugi zakręt czy o drugi krąg? - RM)

AA: (niezr,)

10:03:02 Paweł Pliusin: No, z nim się najebaliśmy, zanim go na zapasowe nie odesłaliśmy (śmiech) jakby w porządku. / Вот с ним-то мы навбались, пока его на запасной отправили (смех) как бы по-нормальному.  

10:03:23 Paweł Pliusnin: Już się zniżali i (niezrozumiale) / Уже снижались и(нрзб).   

Tel: (niezr.)

10:03:39 Paweł Pliusnin: Przy tym mgła taka gęsta naszła. / Притом туман такой конкретный пришел.  

 

Ten sam fragment, tyle że według KBWLLP:

AA: Co z tym Polakiem? On (niezr.) / как насчет этого поляка. он...

AA: (niezr.) 

Pliusnin: Dobrze, że nie zacząłem prowadzić go na radiolatarnię / na prowadzącą, tylko od razu na drugi i do lądowania / Хорошо, что я его на привод не стал выводить, а ко второму сразу на посадку.  

AA: (niezr.) 

Pliusnin: Z nim to się najebaliśmy, dopóki go nie wysłaliśmy na zapasowe. Tak, a teraz… I niech według normalnego (niezr.) 

AA: Już się zniżali i (niezrozumiale) / Уже снижались и (нрзб).     

Pliusnin: (niezr.) tego lotniska, kurwa.   

10:03:39 Pliusnin: Przy tym mgła taka gęsta przyszła. / Притом туман такой конкретный пришел.  

 

IES – zupełnie inaczej: 

Jak... temu Polakowi zdążyli / как … этому поляку успели

- On jeszcze. / он то еще

- Najkrócej mówiąc – ja go na radiolatarnię nie zacząłem prowadzić, tylko od razu na drugi (i) przyjąłem do lądowania / короче то я его на привод не стал выводить а сразу ко второму принял на посадку

- tam potem jeszcze gorzej / там же потом еще хуже

- a tu byśmy pojeździli, kurcze, aż go na zapasowe nie wysłali / а тут бы мы поехали тут блин пока его на запасной отправили

tak, a teraz mu powiedzą, że ma lecieć normalnie / да а сейчас ему скажут по нормальному идти

- а тут... / a tutaj...

- Tu i Pasza... / тут и паша...

- … lecieć, kurcze / ... летет блин

Niech teraz leci na to lotnisko  / пусть летит до этого аэродрома

  

O jakim samolocie może być tu mowa? O Ile-76? Moim zdaniem zdecydowanie - nie. Ten był przecież sprowadzany na radiolatarnię, a poza tym wyraźnie jest tu mowa o jakimś „Polaku”. Może chodzi tu więc o Jaka-40/044? Moim zdaniem również nie o niego tu idzie, bo ten przecież nie odszedł na żadne zapasowe, tylko wylądował na „Siewiernym”. 

No to może jest to wspomnienie jakiegoś historycznego lądowania? Moim zdaniem – także i to nie jest prawidłowe odczytanie tego fragmentu. Przecież kontrolerzy rozprawiają tu bardzo żywo o tym co się z tym samolotem dzieje obecnie (да а сейчас ему скажут по нормальному идти). Mówią, że teraz został przekierowany na lotnisko, na które (tak rozumiem) miał lecieć docelowo. Czy chodzić by tu mogło na przykład o „Tutkę Protasiuka”, którą wysłano by w tym dniu do Samary na remont, wydając pilotom polecenie, aby „po drodze” zrobili rekonesans nad „Siewiernym”, przed przylotem „Tutki Prezydenta”, a może również i przewieźli część Delegatów? 

Nie wiem, ale moim zdaniem, w tym fragmencie chodzi o jeszcze jakiś inny (trzeci) polski samolot, który 10 kwietnia także leciał do Smoleńska.

 

Skoro zaś „Tutka Protasiuka” miałaby „ulec katastrofie” około godziny 7:40 (o tej godzinie, według mnie, załoga Jaka miałaby słyszeć serię wybuchów), a około 7:25 miałby zaś, niemal równolegle z Iłem podchodzić jakiś „Polak”, to - czy byłby to

 

A) jeden i ten sam samolot (TU-154M Arkadiusza Protasiuka) wykonujący dwa podejścia? Czy też może byłyby to 

B) dwa różne polskie samoloty (np. Jak-40/? - 7:25, oraz „Tu Protasiuka” - 7:40)? 

 

Jeśli zaś miałyby to być dwa różne polskie samoloty to wówczas:

 

a) jeden z nich mógł wylądować („A >>Polak<< to usiadł u nas...”), a drugi odlecieć na zapasowe („z wieży wyszedł jakiś mężczyzna, którego po rosyjsku zapytaliśmy co się stało. Wymieniony stwierdził, że samolot odleciał”). Ewentualnie 

b) obydwa mogły odlecieć na zapasowe, albo też 

c) jeden z nich mógł odlecieć, a drugi „ulec katastrofie”.

 

Bo czwarte rozwiązanie z dwoma samolotami, z których jeden mógł przyziemić, a drugi doznać „katastrofy” wykluczam (żaden z nich by wówczas przecież nie odleciał) choćby z uwagi, na fragment „dialogu z wieży”, którym otworzyłem ten rozdział. 

 

Moim zdaniem - gdyby była pewność, że oprócz Jaka-40/044 i „Tu Protasiuka”, nic więcej tego dnia rano z Polski nad XUBS nie nadleciało, a moja interpretacja początkowego fragmentu jest prawidłowa, to wskazywało by to, moim zdaniem na to, że Jak-40/044 wylądował, a „Tutka Protasiuka” odleciała na zapasowe (słowa Rosjanina wychodzącego z wieży i polskiego dyplomaty przejeżdżającego samochodem obok Jaka-40/044, tuż po katastrofie), a pod XUBS miała miejsce „maskirowka” (hipoteza dra Pawła Przywary).

 

Ale jeśli nie? Jeśli polskich samolotów przyleciałoby na Siewiernym więcej niż dwa („Jak Wosztyla” i „Tu Protasiuka”)? 

Wówczas, mogły zaistnieć, moim zdaniem, trzy różne – opisane przeze mnie powyżej (w punkcie „B”) – rozwiązania. Plus oczywiście to czwarte (dla dwóch oficjalnych samolotów), że Jak-40/044 wylądował o 6:50, a później, tuż po godzinie 7:00 polskiego czasu nad XUBS nadleciał „Tu-154 Protasiuka”, krążył przez około pół godziny i przynajmniej dwukrotnie w tym czasie usiłował przyziemiać. 

 

Czy nie należałoby się więc jeszcze raz – tyle, że tym razem bardziej szczegółowo, przyjrzeć nie tyko temu „Polakowi”, który – według mnie – miał podchodzić do „Północnego” tuż przed Iłem, około godziny 7:25 (czy był to np. drugi Jak-40 czy też może „Tutka Protasiuka”?), ale również całemu okresowi czasu pomiędzy godziną 6:50, a 7:40

 

Moje życiowe doświadczenie podpowiada mi, że kiedy się czegoś szuka, najlepiej wiedzieć... czego się szuka. W związku z tym zadam teraz pytanie, na które będę chciał znaleźć odpowiedź. Brzmi ono: czy 10 kwietnia 2010 roku, mogły - obok Iła-76 - w przestrzeni nad XUBS pojawić się , po wylądowaniu Jaka-40/044 (pomiędzy godziną 7:00, a 7:30dwa polskie samoloty (np. Jak-40/? i Tu-154M )?

 

Moim zdaniem, gdyby udało się znaleźć ślady obecności dwóch polskich statków w przestrzeni powietrznej nad Smoleńskiem (po wylądowaniu Jaka-40/044 ), albo też definitywnie wyeliminować możliwość obecności jednego z nich - sprawa tego co wydarzyło się w tym dniu na „Siewiernym” byłaby, moim zdaniem, dużo prostsza do wyjaśnienia. 

 

Jak-40/044

 

 

Poszukiwanie dwóch „Polaków” w przestrzeni nad „Siewiernym” (analiza pięciu fragmentów stenogramów) 

 

..................................................................... 
 
Kwintesencja moich ustaleń dotyczących 10 kwietnia 2010 roku znajduje się w artykule  >>Koniec "smoleńskiego śledztwa" - podsumowanie<<   TUTAJ

Christus, et impera super nos.

.........................................................................................
 
Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:14)

Komentarze

póżniejszemu dramatowi osób bliskich ofiarom jak i całemu społeczeństwu zgotowano jeszcze jedną katastrofę.

To medialne zagmatwanie prawdy, informacyjny chaos i całkowita bezradność Polski jako państwa prawa.

Jak było naprawdę?

Są bardzo różne opinie co rusz wznawiane i obalane zarazem.

http://zamach.eu/100728%20Katastrofa,%20ktorej%20nie%20bylo/Katastrofa.htm

http://wpolityce.pl/polityka/148825-wsieci-sledztwo-fym-a-czyli-prawie-w...

Brak zakończenia najważniejszego śledztwa w dziejach potwierdza smutną konotacje o teoretycznym państwie i gruzach jakie

pozostały z dumnej i wielkiej niegdyś Polski.

Bez całkowitego wyjaśnienia i ujawnienia winnych-tego co wydarzyło się w Smoleńsku-możemy zapomnieć o normalnym

państwie.

 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1469546

Masz rację, że jest wiele hipotez. Ale nie masz racji, że któraś z nich została obalona. Jak można obalić jakąkolwiek hipotezę nie mogąć posłuźyć się choćby jednym poważnym środkiem dowodowym?

Co do kondycji RP - nic dodać nic ująć. Pozdrawiam.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1469555

miałem na myśli podany wpis w drugim linku.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1469561

Ja miałam taką hipotezę, że ktoś celowo opóźniał wylot samolotu (znając porognozy pogody), ale po przemyśleniu stwierdziłam, że nikt w Polsce nie był by skłonny do takiego czynu tylko z żądzy władzy...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1469624

W zagranicznych serwisach informacyjnych można się dowiedzieć, że cała załoga samolotu jak-40 nie żyje. Tak, szaleństwo "seryjnego samobójcy". Jeden z pilotów, według rodziny, wyszedł z domu i zaginął, drugi bodajże się powiesił. Przypomnę, że Jak-40 lądował tuż przed naszym tupolewem. W Polsce nie było o tym głośno, pojawiła się może malutka ledwie widoczna informacja na portalach typu wp czy onet.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Wiola

#1469676

zbyt rzadko zagląda Pani na "Niepoprawnych".

Oto powód:

http://niepoprawni.pl/blog/bibrus/zanim-zapalisz-swieczke-za-niemcowa

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1469701