Wniosek o naprawę Rzeczpospolitej

Obrazek użytkownika Romek M
Idee
Wniosek o naprawę Rzeczpospolitej

Każdy, jeśli tylko czuje się Polakiem - niezależnie od swego zdania w kwestii „jaka powinna być Polska” - chciałby ją widzieć silną, oraz dobrze zorganizowaną. To łączy nas wszystkich. Tym, którzy tego pragną dedykuję ten krótki tekst, i proszę Was równocześnie o rzeczowe uwagi, oraz o sugestie - zarówno co do samej publikacji jak i pomysłu. A może również sposobów jego wdrożenia..?

Wszyscy działamy w jakiejś przestrzeni społecznej - w gospodarce, kulturze, administracji, oświacie, polityce etc. Jesteśmy specjalistami z najprzeróżniejszych dziedzin. Czasami nasza domena jest tak wąska, że tylko my znamy prawa w niej rządzące. Inni znów, mają z racji swej profesji, znacznie szersze spojrzenie na rzeczywistość.Jedni bliżsi są bowiem Herbertowskiemu „źródłu”, a inni „wzgórzu”. Każdy z nas jednak, patrząc przez swój pryzmat zawodowy czy społeczny, wie co należałoby zmienić na styku państwa oraz miejsca w którym działa, by to pierwsze z nich mogło funkcjonować lepiej. Dostrzegamy to, ale niekoniecznie już widzimy interes aby głośno o tym powiedzieć; nie zawsze też chce się nam jakieś zmiany forsować bo, na przykład, nie mamy ochoty na „walkę z wiatrakami”; a czasem nie wiemy komu i w jaki sposób, przedstawić nasz pomysł na restytucję. Tak naprawdę jednak to co robimy (a właściwie, w tym przypadku czego nie robimy) to uchybienie wobec Rzeczpospolitej. Zlekceważenie szansy na Jej naprawę.

Według rządu, uszczelnienie systemu VAT zatamowało miliardowe wycieki ze Skarbu Państwa. Ale nie okłamujmy się. Osoby, które zajmują się finansami swoich firm doskonale widzą, że system podatkowy wcale nie stał się przez to działanie szczelny. Te osoby wiedzą doskonale również, gdzie znajdują się pęknięcia z których nadal wyciekają miliony, albo też skąd należne Skarbowi Państwa miliony do niego nie wpływają. Inni z kolei orientują się w jakich dziedzinach można by było poczynić oszczędności, wprowadzając zmiany prawne, organizacyjne czy systemowe. Jednak ani jedni, ani drudzy wcale nie czują się winni temu, że nic aby to naprawić nie robią. Świadczy to o naszym partykularyzmie i bliskowzroczności. Dlaczego? Choćby z tego względu (poza wyświechtanym argumentem o wzmocnieniu kraju), że lepsze zorganizowanie państwa, czy usprawnienie systemu podatkowego spowoduje większe wpływy fiskusa, a co za tym idzie, odjęcie ciężarów fiskalnych* wszystkim obywatelom. A to z kolei, napędzi gospodarkę i powiększy dochody państwa. Myślenie tylko o własnym interesie i o swoim małym podwórku nie jest natomiast wcale (jak się to powszechnie przyjęło uważać) roztropnym pragmatyzmem, a wręcz przeciwnie – jest objawem choroby społecznej prowadzącej do większej atomizacji i dezintegracji Rzeczpospolitej.

Pobudek z jakich można zrobić coś dla dobra kraju jest wiele. Tym, których nie przekonuje klasyczny patriotyzm, nakazujący traktować Ojczyznę jako dziedzictwo po przodkach, której należy służyć bez względu na to czy ma się z tego bezpośrednie korzyści czy nie, zaproponuję coś co powinni oni zaakceptować. Nazywam to „patriotyzmem korporacyjnym”. Zjawisko to wcale nie jest czymś nowym. Zmiana polegała by tylko na postrzeganiu kraju – przez obydwie strony (państwo i obywatela) - jako podmiotu, który jest czymś w rodzaju narodowego holdingu (wielosektorowego przedsiębiorstwa). W tak pojętym patriotyzmie chodzi bowiem nie tylko o samo nowoczesne zarządzanie Rzeczpospolitą - tak jak biznesem, ale również o relację obywatel – państwo.

Przykład.

Każdy obywatel powinien móc złożyć w Firmie (zwanej dalej Polską) wniosek racjonalizatorski, mający na celu czy to naprawę krajowego systemu prawnego czy jego architektury wewnętrznej, relacji społecznych etc. Mało tego. Miałby również prawo żądać odpowiedzi na swoją propozycję. Przecież niezależnie od pobudek z jakich to czyni (finansowych czy emocjonalnych), takie działanie i taka aktywność obywatela służy dobru Ojczyzny. Czy jest coś od tego ważniejsze?

Na czym taki „wniosek racjonalizatorski” miałby polegać? Byłaby to propozycja usprawnienia działania państwa, która nie byłaby niczym innym jak tylko „wnioskiem o naprawę Rzeczpospolitej”. Mogłaby zawierać na przykład, przywołany już przeze mnie wcześniej, sposób ulepszenia systemu prawnego lub organizacyjnego państwa, a ponadto przedstawiałaby środki jakie są do tego konieczne (ewentualnie zagrożenia i ryzyka). Ale co dla nowoczesnych patriotów ważne, mogłaby zawierać również postulat udziału wnioskodawcy w zyskach uzyskanych z wprowadzonej transformacji, ewentualnie jednorazowego honorarium gdyby taki projekt wdrożono**. (Oczywiście wymaga to zbudowania czytelnego i sprawiedliwego systemu premiowania: „co - za co”.) Wniosek taki rejestrowany byłby, na przykład, w Wojewódzkich Izbach Gospodarczych (żeby nie tworzyć dodatkowych struktur), przy których działać by mogli doradcy prawni i ekonomiczni (będący na garnuszku państwa) pomagający (tym którzy potrzebowaliby takiej pomocy) projekt taki sformułować i złożyć. Składający wniosek otrzymywałby potwierdzenie jego złożenia z dokładnym czasem wpływu (aby uniknąć sporów, choćby w przypadku przedłożenia w podobnym czasie kilku zbliżonych do siebie inicjatyw w różnych rejonach). Dokument taki byłby przez Izbę Wojewódzką rekomendowany lub nie (w takim przypadku przysługiwałaby wnioskodawcy skarga) do Krajowej Izby Gospodarczej. Ta natomiast (sam KIG, lub zespół specjalistów przy KIG) zalecałaby kompleksowe już rozwiązania systemowe (czy to w postaci gotowych projektów ustaw czy rozporządzeń) Sejmowi i Rządowi***.

Gdyby na szczeblu wojewódzkim, obywatel nie otrzymał rekomendacji, wówczas należałoby mu przedstawić krótkie, pisemne uzasadnienie takiej odmowy. Mogłoby stać się ono podstawą do złożenia skargi do KIG lub do Sądu Gospodarczego (należałby tu wyszczególnić przypadki rozpatrywania konkretnych spraw – np. według kryterium dochodowego).

Jest to oczywiście tylko idea. Mój racjonalizatorski wniosek. Projekt, który (proszę wybaczyć za odrobinę patosu na końcu wywodu) powinien – moim zdaniem - przyczynić się do naprawy Rzeczpospolitej. Nie tylko mógłby on pomóc uczynić nasz kraj bogatszym, ale i sprawić, że obywatele Rzeczpospolitej lepiej widzieliby w jej naprawie swój bezpośredni interes, oraz czuli się bardziej za swą Ojczyznę odpowiedzialni.

 

….....................................

* Wbrew pozorom to wcale nie naiwność, a realizm. Większe zaangażowanie w sprawy państwa zwiększa automatycznie kontrolę społeczną i przyczynia się do pogłębienia demokracji bezpośredniej, a przez to podnosi też jakość klasy rządzącej (patrząc w dłuższej perspektywie czasowej oczywiście).

** Właściwie jest to nic innego jak odwrócenie koncepcji o której w „Próbach” tak pisze Michel Montaigne: Prawodawca Thuryjczyków nakazał, aby każdy, kto by chciał albo znieść któreś z istniejących praw, albo ustanowić nowe, przedstawił się ludowi z postronkiem na szyi; w razie gdyby nowość nie spotkała się z powszechnym przyjęciem, miał być natychmiast uduszony.

*** Jasne, że gdyby rozwiązanie dotyczyło spraw lokalnych, dokument taki wędrowałby do samorządu odpowiedniego stopnia, bezpośrednio z poziomu WIG. Ale również i w tym wypadku skarga byłaby kierowana do KIG.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:10)

Komentarze

Załozenia jakie przedstawia artykuł miały by sens ale w panstwie zorganizowanym i stabilnym.W panstwie gdzie młodzi ludzie nie uciekaja za granice z powodu braku pracy albo zle wynagradzanej pracy.W panstwie,które posiada własny przemysł i nie jest nafaszerowane siedzibami banków na kazdej ulicy oraz marketów typu lidl czy biedronka w odległosci w niejednym wypadku 800 metrów jedem od drugiego.W panstwie gdzie urzednicy traktuja petenta przyjacielsko a nie z góry.Nam niestety wiele brakuje i byc moze szybciej zabraknie piasku na pustyni niz beda widoczne zmiany odczuwalne dla kazdego.Dotad dokad media nie beda pod polskim zarzadem i po czesci cenzurowane jak chocby w niemczech dotad nie ma co ma myslec o załozeniach przedstawianych w artykule.Jesli w mediach bedziemy  tylko wzmiankowac o budowach dróg czy wykryciu nowej afery i sukcesach abw czy innych słuzb to znaczy ze tematy inne nie sa wazne bo jakos to sie kreci.Zycie jest coraz drozsze,młodych ludzi przybywa i co dalej.Jakies chore pomysły na zakładanie firm garazowych.A kogo stac na wynajecie garazu na jakas działalnosc?A jesli juz to panstwo zadba o odpowiednio wysokie opłaty bo garaz jest do schowania samochodu a nie jakiej twórczosci i jest to niezgodne z przepisami.Musi sie zmienic mentalnosc społeczna aby cos mogło drgnac.To wszystko jest popiepszone chociazby zakaz w parkingach podziemnych garazowania samochodów z instalacja LPG,bo grozi to wybuchem.A czy gaz ziemny który jest w budynku nie grozi wybuchem?W wielu budynkach instalacja gazowa jest prowadzona rurami w garazach podziemnych.Czy w normalnym panstwie sa smietniki zamykane na zamki elektroniczne z kodami dostepu?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1571841

To prawda że nie żyjemy w idealnym państwie. Ale ten program wcale nie jest skrojony do idealnego. On ma za zadanie naprawę kraju. Czyli jest jakby wręcz stworzony dla Ciebie :). Z Twego  tekstu wynika, że mógłbyś przedłożyć co najmniej dwanaście wniosków. Coś trzeba robić i wierzyć, że "jeszcze zaświeci słoneczko":.  Inaczej nic , żadne działanie nie będzie miało sensu. Samo narzekanie nic nie da. Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1571848

tylko jest niestety jeden zasadniczy problem - te wszystkie usprawnieniowe wnioski ostatecznie lądują u decydentów, którzy owe bezsensowne często komplikacje wprowadzają najprawdopodobniej celowo z różnych względów (np. grupowych interesów albo wręcz sabotażowo).

Oni potrafią miliony referendalnych podpisów z całą bezczelnością wyrzucić do kosza to cóż dopiero mówić o pojedynczym głosie. Z kolei sama procedura ze ścieżką odwoławczą wygląda dobrze jedynie pozornie - w praktyce wszystko by się pewnie sprowadziło do kolejnego namnożenia urzędników, których pogłowie i tak jest już zastraszające i stale rośnie.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1571845

Gdybym miał naście lat, to pewnie bym wierzył, że da się ten mój projekt wprowadzić bez problemu w życie. Gdybym dysponował polityczną siłą, mógł sprawić że ten projekt zostanie wdrożony - pewnie bym go forsował. Ale nie mam, ani jednego, ani drugiego. Wiem też jak wygląda biurokracja i wiem jak funkcjonuje. A mimo to napisałem ten tekst, bo uważam, że trzeba szukać czegoś co łączy nas wszystkich. Idea naprawy państwa - łączy. Łączy wspólne konkretne działanie. W czasie wojny jest to obrona, a w czasie pokoju naprawa kraju.  Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1571849

Serdecznie Ciebie pozdrawiam... wiem, że pragniesz dobra.

Ja też. Znam kilka interpelacji poselskich, które nie doczekały się odpowiedzi tj. otrzymali cuś "na okragło", z pieczątkami, licznymi odniesieniami do przepisów ale bez konkretnej odpowiedzi. 

Bogaty, silny kraj to jasne przepisy, jednoznaczne bez "furtek" to mniejsze podatki, wyższa kwota wolna od podatku (dla rodzin rozliczenia wspólne) zamiast darowanych ++ plusów. Tak myślę...oczywiście niefachowo ale słucham RM; ludzie dzwonią i mówią o przymusowej likwidacji swoich małych firm!

Jeszcze coś ważnego, rolnictwo indywidualne - nie niszczyć go przepisami i działaniami -  zabijają zdrowe świnie, dotują Ukrainę !

Zasada, którą wyznaję:  Informacja - Formacja - Akcja.

Akcja ma sens wtedy, gdy porządnie "uformowany" posiada prawdziwą i wiarygodną informację.

A u nas jej brak...

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

CISZA

#1571856

Witam Cię :) serdecznie

Ja też znam tylko wycinek rzeczywistości, prowadzę małą firmę na granicy opłacalności i też nie wiem czy nie będę musiał jej zamknąć. Tego co się dzieje w polityce nie oceniam, gdyż jest to tylko gra i przykrywka, pod którą kryją się fakty, których nie znam. A skoro tak , to nie będę się przecież zajmował pozorem i analizował pozoru i kpił z pozoru, bo czy nie byłoby to idiotyczne?  Piszesz bardzo mądrze, że pierwsza rzecz, która powinna stać przed działaniem to informacja. Powinna poprzedzać działanie. Tylko co , jeśli nie mamy do niej dostępu? Mamy trwać w politycznym bezruchu? 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1571863

tak, jak Ty nie umie zbierać informacji, nawet tych ukrytych i rozproszonych ...Zatarty  ślad!

Więc, wierzę, że umiesz poskładać nawet strzępy:))

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

CISZA

#1571869

:)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1571872

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#1571867