Smoleńsk - stan lękowy elit

Obrazek użytkownika Romek M
Kraj

Wrócił temat trotylu w kontekście zamachu „smoleńskiego”. Chyba nikt nie wierzy, że stało się to przypadkowo właśnie teraz, na kilka dni przed dziewiątą rocznicą zbrodni. Ten remake ma prawdopodobnie sprawić wrażenie, że sprawa Smoleńska nie została zamieciona pod dywan. Dlaczego tak po macoszemu, od czasu dojścia PiS do władzy traktuje się ten temat? Jedna ze smoleńskich wdów - napisała w lutym tego roku, że jest to problem niewygodny politycznie i bardzo negatywnie przekładający się na słupki wyborcze. Czy jednak tylko z tego względu pojawi się on zapewne na chwilę i na powrót zniknie w niebycie, aż do kolejnej, dziesiątej już rocznicy? Spróbuję na to pytanie odpowiedzieć za chwilę, Na razie jednak skorzystajmy z okazji i spójrzmy na tę pojawiającą się, jak efemeryda sprawę trotylu, przez pryzmat dwóch krótkich cytatów zamieszczonych na stronie „wPolityce”. Pierwszy z nich, to wypowiedź Witolda Waszczykowskiego z 27.03.19, który stwierdził: Ja bym chętnie widział pana Putina w Polsce, gdyby przyjechał on wraz z kilkoma wagonami sprzętu, który leży na lotnisku w Smoleńsku.  

Po co miałby targać ten złom? Oczywiście po to, aby można było go wreszcie rzetelnie zbadać (złom nie Putina), co oznacza, że w pierwszej kolejności należałoby poza wszelkimi wątpliwościami stwierdzić (czego  w warunkach rosyjskich nie sposób uczynić), czy są to aby na pewno elementy tego samolotu, którym leciała Delegacja, czy też nie. I drugi cytat z 24 marca:  (…) sensacyjne doniesienia z brytyjskiego laboratorium badającego szczątki wraku Tu-154M. (…) znaleziono ślady substancji używanych do produkcji materiałów wybuchowych. Jak się dowiadujemy, chodzi o trotyl (…).  

Podsumowując: nie wiadomo co badamy, ale jest na tym trotyl!  Byłoby to może dla mnie nawet śmieszne, gdyby nie wiązało się z narodową tragedią.  

Przyznam się, że jeszcze do niedawna poważnie zastanawiałem się, czy brak nowych informacji o wydarzeniach 10.04, oraz nieliczne zmanipulowane wiadomości rozpowszechniane w tej sprawie (choćby to: „chodzi o trotyl”), nie są efektem przemyślanej politycznej strategii, wynikającej - na przykład - z rzeczywistego zagrożenia konfliktem zbrojnym, do którego mogłoby dojść, gdyby w niewłaściwym momencie dziejowym, ujawnić rzeczywistego sprawcę zbrodni. 

Że wcale jednak nie musi to być „strategia”, wskazywać może wiele innych kwestii, które są medialnie i politycznie ukrywane. Są nimi m.in: ustawa S.447, sprawa księdza Jerzego, Jedwabne, wycofanie się z decyzji odesłania na emerytury niektórych sędziów Sądu Najwyższego, kwestia przyjmowania uchodźców, aneks do raportu WSI i jeszcze kilka innych tematów o których się albo nie mówi, albo mówi się o nich nieprawdę. Co wszystkie te sprawy mają ze sobą wspólnego? No, właśnie to, że są albo przemilczane albo zakłamywane. O czym, według mnie, może to świadczyć? O jednej z dwóch rzeczy. Albo o tym, że diagnoza społeczna - sporządzona przez rządzących - wskazuje, iż nasze społeczeństwo cierpi na ciężkie zaburzenia lękowe i powiedzenie mu prawdy, w jakiejkolwiek poważniejszej sprawie, mogłoby wywołać stan paniki i chaos w kraju, albo… 

Albo na poważne zaburzenia lękowe cierpią nasze elity polityczne.

W tym miejscu chciałbym zacytować jeden z lepszych poradników psychologicznych: Lęk nie zawsze jest zjawiskiem negatywnym. Jeśli zagrożenie rzeczywiście przewyższa nasze kompetencje, to mądrze jest się wycofać. Jeśli jednak często odczuwamy tę emocję w wielu różnych sytuacjach, to znaczy że mamy skłonność do przeceniania niebezpieczeństwa. (...) unikanie przynosi natychmiastową ulgę, jednak w dłuższej perspektywie nasila lęk. (…) Aby (w takim przypadku - RM) dobrze poradzić sobie z lękiem, musimy się z nim zmierzyć. Musimy zapanować nad własnymi reakcjami i sytuacjami, których się boimy. (za „Mind over Mood” Christine A. Padesky, oraz Denisa Greenbergera). Nie można przecież przyjmować "strategii unikania" wobec wszystkich ważniejszych spraw - jak to ma obecnie miejsce w Polsce.  

Dodam tylko, że nie ja jestem autorem diagnozy o zaburzeniu lękowym elit politycznych. Sformułował ją już ponad dwa lata temu profesor Andrzej Nowak. W wywiadzie udzielonym Krzysztofowi Skowrońskiemu powiedział: (…) nie może być strachu przed prawdą. Inaczej rozwiążmy państwo, powiedzmy, że boimy się być państwem i niech lepiej będzie to Rosja, Niemcy albo inne porządne państwo, które dba o bezpieczeństwo swoich obywateli. 

Dlaczego? Bo Jeżeli nie wyjaśnimy dlaczego to tak się stało (chodzi o Smoleńsk - RM), kto zawinił, jak możemy sprawić, żeby tego rodzaju tragedia się nie powtarzała to, nie będziemy dobrze funkcjonowali jako społeczeństwo i jako państwo.    

Będąc w stanie lękowym powinno się szukać elementów pozytywnych. Czy takie są? Oczywiście, że tak. Lepiej jest przecież gdy rządzą nami, najbardziej od 1939 roku, pro-niepodległościowe elity, nawet  takie z zaburzeniami lękowymi, niż gdyby miał sprawy kraju wziąć ponownie w swoje ręce obóz szabrowników i wrogów Ojczyzny. Co jeszcze?  A choćby to, że rozpoznanie stanu lękowego jest pierwszym krokiem do pozbycia się go. Bo nie dopuszczam do siebie myśli, że taka polityka gremialnego unikania mogłaby być jednak chłodno skalkulowaną strategią rządzącej partii. 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Komentarze

To strategia działania każe opóźnić ujawnienie tej zaplanowanej katastrofy, - prawdopodobnie na polecenie NATO i wywiadu amerykańskiego (przyp. że w owym czasie wywiad USA podsłuchiwał wszystkich ważnych ludzi w Europie, również A.Merkel o czym wielu już zapomniało). Nastąpiła wtedy mała afera dyplomatyczna.

Zmarłym tragicznie już na ratunek nie można iść więc nie ma co się śpieszyć.
Czy zauważyliście że nikt z Prezydentów cywilizowanych krajów Rosji już nie odwiedza ?
Ci ludobójcy złamali wszystkie kanony dyplomacji i umowy międzynarodowe i wzbudzili powszechną niechęć do siebie. Trudno będzie im to naprawić ale to dobrze.

Osobiście uważam że NATO działa trochę nieporadnie bo rewoltę w Rosji łatwo wzbudzić a to tradycyjna i najlepsza metoda zmiany władz w Rosji.
Rosjanie są gotowi na wiele wyrzeczeń, - jest tylko jeden warunek aby inne kraje się ich bały i szanowały najlepiej ze strachu (tego samego oczekuje taki lokalny, podwórkowy bandyta-więc ta postawa powinna być Wam znana).

Dobrym rozwązaniem jest ograniczenie zwykłym Rosjanom podróżowania po terytorium całego świata i budowanie ogrodzeń na granicy z nimi.
Dyplomatycznym wytłumaczeniem i argumentem budowy ogrodzeń na granicy dla nas jest wykorzystanie ochrony Polski przed nielegalnym wchodzeniem na terytorium Polski zakażonych pomorem czerwonych świń.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-4

Tuskość to nienormalność,antypolskość, zdradzieckość i faszyzm w najczystszej postaci. Nie mam najmniejszej ochoty, aby był on brzemieniem dla naszej Ojczyzny, - zgiń i przepadnij czarci bękarcie.

PS.- zawsze "kliknij" w moją miniaturkę-ciągle są nowe.

#1585266

kraj uważasz Izrael, ale Netanyahu odwiedził Putina od 2015-go roku ze dzwadzieścia razy.

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1585275

- oni to raczej wyjątek i dla mnie to oczywiste że swój do swojego ciągnie.
Wymieniają się radami, - czy teraz lepszy nowiczok, samolocik czy ciężarówka ze żwirem.
Mają takie samo hobby ale niektórzy mawiają że to nie prawda tylko t.zw. teorie spiskowe.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Tuskość to nienormalność,antypolskość, zdradzieckość i faszyzm w najczystszej postaci. Nie mam najmniejszej ochoty, aby był on brzemieniem dla naszej Ojczyzny, - zgiń i przepadnij czarci bękarcie.

PS.- zawsze "kliknij" w moją miniaturkę-ciągle są nowe.

#1585327

Piszesz podając fakty:

"(przyp. że w owym czasie wywiad USA podsłuchiwał wszystkich ważnych ludzi w Europie, również A.Merkel o czym wielu już zapomniało)"

a zaraz potem przeczysz wiedzy wywiadu USA o planowanym zamachu przed 10.04.2010 roku:

"Zmarłym tragicznie już na ratunek nie można iść więc nie ma co się śpieszyć."

 

To jak to u Ciebie z tą logiką? 

Podsłuchiwali i nie wiedzieli?

Wiedzieli, bo uzgadniali to z Rosją i innymi członkami NATO(przecież nie mogli dopuścić, by jakiś kraj NATO (np. Szwedzi czy Łotysze) posiedli wiedzę(nagrania o których mówił A,Macierewicz w 2016 roku) i ją upublicznili.

Czy Was(mówię o wielu) nie uczyli logiki?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1585292

- masz na to jakieś alibi ? ;)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Tuskość to nienormalność,antypolskość, zdradzieckość i faszyzm w najczystszej postaci. Nie mam najmniejszej ochoty, aby był on brzemieniem dla naszej Ojczyzny, - zgiń i przepadnij czarci bękarcie.

PS.- zawsze "kliknij" w moją miniaturkę-ciągle są nowe.

#1585329

"- masz na to jakieś alibi ? ;)"

Poszlak i faktów na to wskazujących jest bardzo wiele, zamieszczałem je od 9 lat w swoich notkach .

Gorzej jest z ich odbiorem i przyswojeniem przez czytelników, u których w świadomości funkcjonują blokady zainstalowane przez lata życia w patologicznej rzeczywistości IIIRP.

Jeśli reakcją na podawane fakty jest ich odrzucanie pod wszelakimi pozorami, byle ich nie zaakceptować, to ewidentnie jest to efekt działania blokad.

Człowiek niezależnie myślący, po natrafieniu na  takie fakty i poszlaki, próbuje je weryfikować z innymi i ułożyć ich  logiczny ciąg, z którego wyciąga logiczne wnioski(zasada prowadzenia procesów poszlakowych).

Oczywiście potrzeba do tego sprawnego i niezależnego od istniejacych uwarunkowań w których zyjemy, aparatu myślowo intelektualnego, wiedzy i chęci poznania prawdy.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1585356

- wersja o katastrofie Tupolewa z powodu oderwania skrzydła po uderzeniu w brzozę jest tak niewiarygodna jak to że ziemia jest płaska.
Cała argumentacja wtedy upada bo najważniejszy dowód jest fałszywy.

Dodaje link z filmu na Y.T. na którym widać że samolot musiał by "skosić" i pozostałe drzewa w pobliżu.

Na ten numer moskali nawet dziecko nie da się nabrać. Jeśli już to ta brzoza mogła być złamana tylko z odpadających od samolotu części.

Link do filmu:

https://www.youtube.com/watch?v=kRocwcd5IqY

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Tuskość to nienormalność,antypolskość, zdradzieckość i faszyzm w najczystszej postaci. Nie mam najmniejszej ochoty, aby był on brzemieniem dla naszej Ojczyzny, - zgiń i przepadnij czarci bękarcie.

PS.- zawsze "kliknij" w moją miniaturkę-ciągle są nowe.

#1585430

Lęk pochodzi od diabła. Sprawia, że wystraszony albo kombinuje i gubi się w kłamstwach albo milczy.

Przypuszczam, że jeśli chodzi o "Smoleńsk" władze i służby mają wiedzę, co, gdzie i jak się stało. Dysponują prawdą począwszy od samego Okęcia a nawet paru dni przed 10.04.2010.

Dostępnej w XXI wieku na całym globie techniki nie da się wszędzie "wyłączyć".

Powiem tak: nie chcą jej ujawnić i w tej sprawie są zgodni PIS i PO. Identyczną i zgodną postawę (niepublikowanie)  ujawnili publicznie -  w sprawie Aneksu.

Strategia? Nie wierzę, by to była "rodzima" strategia. Raczej próby zabetonowania sprawy.

Widać zbyt wiele ustępstw na rzecz "obcych ambasad".

Dziękuję za notkę i pozdrawiam

 

 

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0

CISZA

#1585280

"Widać zbyt wiele ustępstw na rzecz "obcych ambasad".

Sprawa jest oczywista dla mnie od 2010 roku i napisałem na ten temat dziesiątki notek, w których dowodziłem

o przyczynach , istocie i przebiegu wydarzeń z 10.04.2010 roku.

Większość i to zdecydowana większość Polaków ma w swoich umysłach wdrukowane blokady na pewne treści i informacje, które trafiają do ich uszu lub oczu.

Pan Roman pisze o lękach społeczeństwa i elit:

" Bo nie dopuszczam do siebie myśli, że taka polityka gremialnego unikania mogłaby być jednak chłodno skalkulowaną strategią rządzącej partii. "

czym dowodzi, że i u Niego takie wbudowane blokady funkcjonują.

Jest Panie Romanie odwrotnie niż pan uważa; bo właśnie polityka "gremialnego unikania",jest "jednak chłodno skalkulowaną strategią rządzącej partii".

Gdy to się wydarzyło, był moment, w którym ze strony A.Macierewicza padły słowa prawdy o istocie tego co się wydarzyło, ale niewiele czasu upłynęło, by o tym zapomniał i zaczął głosić(parafrazując) "urbi et orbi" całkiem coś innego.

Mowa tu jest o teście A.Macierewicza z maja 2010 roku, zamieszczonego w Gazecie Polskiej(i przedruki na www.salon24.pl oraz www.rodaknet.com)

(...)

Lech Kaczyński wraz z elitą niepodległościową znalazł się w wirze wielkiej rosyjskiej operacji odzyskiwania wpływów na obszarze dawnego imperium i to w uzgodnieniu z Niemcami oraz za zgodą rządu Donalda Tuska. Była to w istocie gigantyczna pułapka, która zatrzasnęła się wraz ze startem Tu-154 10 kwietnia o godzinie 7.20 czasu warszawskiego

(...)

https://www.salon24.pl/u/autorzygazetypolskiej/179901,droga-do-smolenska

 

Tekst ten to "Droga do Smoleńska", w którym podaje geopolityczne tło tych wydarzeń, oskarżając o zamach Rosję i D.Tuska w "porozumieniu z Niemcami".

Pisze tam o operacji odzyskiwania przez Rosję wpływów  w Europie Środkowo Wschodniej(w Polsce i na Ukrainie), dyplomatycznie zaznaczając, że dzieje się to w czasie wycofywania się USA z Europy.

Nie napisał "kawa na ławę", że to wycofywanie się USA z Europy i odzyskiwanie wpływów przez Rosję w Europie śr.Wsch.(Ukraina , Polska) to efekt porozumień resetowych USA Obamy z Rosją(czyli autentyczna polityka w ówczesnym interesie Izraela(Iran) i USA(Afganistan) a nie niedowidzenie czy niedosłyszenie przez USA tego co się działo).

Niewiele później A.Macierewicz "zapomniał" o tym co napisał w tym tekście dla GP i zajął się badaniem "końcóweczki", co czyni do dnia dzisiejszego, głosząc po całym świecie i w Polsce, że USA, NATO, UE chciały pomóc w wyjaśnieniu tragedii, ale Tusk nie pozwalał a przecież USA,NATO i UE(Niemcy) nic bez zgody Tuska nie mogą pomóc.

Gdy wreszcie zgody Tuska nie było potrzeba a zgoda rządu PIS była, to na apele Macierewicza i Waszczykowskiego w tej sprawie do USA i NATO, zobaczyli "środkowy palec" zamiast informacji i materiałów.

Zapewne tego tego "środkowego palca" sojuszników wystraszył się PIS i J.Kaczyński i na 90-tej miesięcznicy powiedział, ze "w tych okolicznościach, które mamy, ustalić się nie da"(oczywiście nie sprecyzował o jakie okoliczności chodzi, bo tylko naiwni klepią o braku wraku).

 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1585290

To nie jest fragment z projekcji w kinie

To realistyczne ocenianie

Bóg dał nam mózg na wykorzystanie

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#1585291

"Kto się lęka głosić Prawdę zginie"

Śp. Prezydent L.Kaczyński głosił prawdę(np. w Tbilisi w 2008 roku) i dlatego zginął.

Jak powiedział J.Kaczyński o Bracie w wywiadzie dla "Do Rzeczy" w październiku 2013 roku:

 

(....)- Niezależnie od tego, jak bardzo jest to zakłamywane, za jego czasów (Lecha Kaczyńskiego - red.) liczono się z nim. A co za tym idzie liczono się z Polską - powiedział Jarosław Kaczyński. Mówił, że jego brat "miał opinię w amerykańskich analizach, że jest niesterowalny, że potrafi tworzyć koalicję, czyli że trzeba się z nim liczyć". - Potrafił to robić - wymuszać na silniejszych korzystne dla nas decyzje - powiedział polityk. Jego zdaniem, Lech Kaczyński pokazał, że "Polska ma wystarczający potencjał". - Pewnie za to zapłacił życiem, ale to pokazał - dodał Jarosław Kaczyński.(...)

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1585293

Kaczyński POwinien przewidzieć skutki

Gdy wbijał nad morzem Putinowi nóż

Twarz mu się dziwna zrobiła z pobudki

To musiał zobaczyć, bo nie było burz

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#1585378

Boja sie ci, ktorzy wiedza, ze nie sprostaja zadaniu, ktore przed nimi stoi. Jezeli ktos jest dobrze przygotowany do czekajacych go zadan - moze co najwyzej odczuwac podniecenie wywolane adrenalina.

Niestety - w Polsce strach jest wszechobecny - zwlaszcza w zyciu publicznym -  wielu politykow zdaje sobie sprawe, ze zadania, ktore powinni wykonywac przerastaja ich mozliwosci. Dlatego zamiast skupiac sie na pracy dla wspolnego dobra - skupiaja sie na zwalczaniu konkurencji oraz zdobywaniu dobr materialnych. Przeciez w kazdej chwili moga byc "odcieci od koryta". Czy to na skutek wyniku wyborow, czy to na skutek nielaski u Prezesa czy Przewodniczacego.

Tak tez jest i z Katastrofa Smolenska: zdobywanie i analiza dowodow trwaja juz tyle lat, ze normalni prokuratorzy i eksperci (nie bojacy sie) zakonczyliby prace jakies 5 lat temu. Mamy jednak do czynienia z wielkim strachem. Za rzadow Tuska prokuratorzy bali sie wykonywac jakiekolwiek czynnosci  (najchetniej tlumaczyli z rosyjskiego ustalenia tamtejszych bieglych) - lamiac przy tym polskie prawo (ciekawy jestem dlaczego jeszcze zaden z prokuratorow prowadzacych sprawe do 2015 nie doczekal sie aktu oskarzenia ). Dzisiaj prokuratorzy boja sie... ustalen dokonywanych przez bieglych i wnioskow z nich plynacych.

I za rzadow Tuska i teraz - w prokuraturze dominuje strach - a jak powszechnie wiadomo: strach jest zlym doradca. Dlatego coraz wieksze zamieszanie i brak informacji ( i rozpowszechnianie dezinformacji).

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

mikolaj

#1585341

Na pewno polityczne uwarunkowania ograniczające PiS wpływają na tempo prac w tej sprawie, ale wspierając Pana Profesora Nowaka uważam, że prawda o Smoleński potrzebna jest Polsce i Polakom by zakończyć wykreowana przez "totalnych" wojnę polsko- polską...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1585360

To jest zwornik utrzymujący wszystkie brudy polityczne i układy. Gdyby go przekręcić ten brud by wypłynął i można by oczyścić politykę . Wiadomo by było kto kim jest, 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1585365

Ciszo

Nasze obecne władze (i nie tylko nasze) doskonale znają przebieg wydarzeń. Większość argumentów - za tym, że je znają -  przedstawił w 2016 roku, Leszek Misiak w  Gazecie Warszawskiej - cały wywiad tutaj: http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=22653&Itemi... . Zresztą sam Antoni Macierewicz był już bliski opublikowania oryginalnych, niesfałszowanych, nagrań z kokpitu, ale niestety w porę zorientował się (we wrześniu 2016), że śledztwo blogerskie jest już tak zaawansowane, iż ich opublikowanie da nam koronny dowód za tym jak wyglądał rzeczywisty przebieg zdarzeń i się z tej publikacji wycofał.

Ale to - jak doskonale Ciszo wiesz - nie przeszkodziło blogerom smoleńskim zacząć w końcu ze sobą współpracować (przesądziła o tym tajemnicza śmierć w piątek 4.11.2016, wieczorem, blogera 3zet - dokładającego największych starań o współdziałanie wszystkich prowadzących prywatne śledztwa - oraz zniknięcie jego opracowań z hostuj.pl ) i wspólnie - w 10 autorów - wydaliśmy książkę kończącą blogerskie, ośmioletnie śledztwo. Przy okazji przypomnę też nieskromnie o mojej książce z 2016 roku - wciąż tak samo aktualnej jak trzy lata temu.

Pozdrawiam Cię ciepło

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1585417

To, że temat Smoleńska jest niewygodny sondażowo, pokazuje tylko jakich zaprzańców obecnie mamy w społeczeństwie. Jestem przekonany, że jakby Katyń zdarzył sie obecnie, to także to społeczeństwo nie chciałoby tego wyjaśnić - to tylko też pokazuje kolejne podobieństwo między Smoleńskiem a Katyniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1585428

A może to na elitach spoczywa obowiązek dbania o dobro wspólne a zwłaszcza bezpieczeństwo?

Społeczeństwo nie posiada takich narzędzi w jakie powinno być wyposażone państwo, by wypełniać te obowiązki należycie.

Jeśli mowa o elitach, to mamy na myśli elity suwerennego państwa.

Czy III RP jest suwerennym państwem?

Odpowiedź na to pytanie jest przecząca.

OS i tzw. transformacja ustrojowa, były operacją kończącą zimną wojnę(upadek "imperium zła") i elity USA/Zachodu miały nareszcie okazję podjęcia kontynuacji procesu NWO, którego pierwszym etapem było powołanie Wspólnot Europejskich wg zbrodniczego projektu Richarda Nikolausa hrabiego Coudenhove-Kalergi zawartego w jego książce pt. "Praktyczny idealizm" wydanej w Wiedniu w 1925 roku. W 1950 roku został odznaczony jako pierwszy laureat niemieckiej Nagrody Karola Wielkiego.

Podstawą programową nowego, europejskiego państwa totalitarnego nie jest – wbrew twierdzeniom propagandy – tzw. Plan Schumana z 1950 r., ani Deklaracja Europejska z 1951 r., ale napisany w 1941 r. przez włoskiego komunistę Altiero Spinelliego „Manifest z Ventotene” oraz opracowany na jego bazie w 1984 r. tzw. Plan Spinelliego, czyli pierwszy projekt konstytucji nowego, komunistycznego państwa.
Od 1993 r. Plan Spinelliego stał się oficjalnym programem Wspólnoty Europejskiej i Unii Europejskiej. Również od tego czasu imię Altiero Spinelliego nosi główny budynek Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Trudno o bardziej jednoznaczny symbol znaczenia postaci Spinelliego i jego programu dla kierunku rozwoju Unii Europejskiej.

W 2010 r. przy Parlamencie Europejskim powstała działająca pod kierownictwem lewicowych aktywistów Daniela Cohn-Bendita i Joschki Fischera i przy udziale m.in. polskich posłanek Róży Thun i Danuty Hubner tzw. Grupa Spinelli. Jest to najaktywniejsza z organizacji prowadzących lobbing i propagandę na rzecz całkowitej politycznej integracji Unii.

W 2011 r., podczas uroczystości z okazji 25-tej rocznicy śmierci Altiero Spinelliego polski przewodniczący Parlamentu Europejskiego, chrześcijański demokrata Jerzy Buzek stwierdził, że Manifest ten jest wiecznie żywym źródłem idei europejskiej integracji. Dlatego warto przeczytać z uwagą kilka jego fragmentów.

„Dwadzieścia pięć lat po śmierci Altiero Spinelli ciągle nadaje siłę i wyznacza kierunek europejskiego projektu. Jego europejski entuzjazm pozostaje niezrównany – jego oddanie sprawie coraz ściślejszej integracji jest dzisiaj inspiracją dla wielu Europejczyków. Altiero Spinelli wiedział, że trwały pokój można osiągnąć tylko przez prawdziwą integrację, a nie przez współpracę między państwami. Integracja europejska musi być nieodwracalna, w przeciwnym razie zawsze istnieć będzie ryzyko konfliktu i dyktatury. Spinelli wiedział to najlepiej, gdy w więzieniu, wraz z Ernesto Rossim pisał Manifest z Ventotene – jedno z najbardziej żywych uzasadnień  konieczności zjednoczenia Europy”.

Projekt Konstytucji dla Europy (Wspólnoty Europejskiej) został opracowany przez powołany specjalnie w tym celu Konwent Unii Europejskiej pod przewodnictwem Valéry’ego Giscard d’Estaing. Efektem zakończonych 10 lipca 2003 r. prac Konwentu stał się liczący 278 stron dokument. Rada Europejska zatwierdziła projekt konstytucji z kilkoma zmianami dnia 18 czerwca roku 2004. Od tego momentu rozpoczął się proces jego ratyfikacji przez kraje członkowskie, który zakończył się porażką(nie została ratyfikowana we Francji i w Holandii).

Drugą próbę podjęto wraz z rozpoczęciem przygotowań do tzw. polityki resetu USA-Rosja, przygotowując nowy Traktat Reformujący, ustanawiający Wspólnotę Europejską, podpisany w Lizbonie 13 grudnia 2007 roku.

Jednym z działań przygotowawczych do rozpoczęcia polityki resetu USA-Rosja, było obalenie rządu PIS-u w 2007 roku, gdyż celem tej polityki miało być wciągnięcie Rosji w orbitę interesów Zachodu(projekt EURAZJI jako unii UE i Rosji) a polityka wschodnia rządu PIS i śp. Prezydenta, polegała na powstrzymywaniu Rosji przed parciem na zachód, co bardzo jasno wyartykułował to śp. Prezydent L.Kaczyński na wiecu w Tbilisi w sierpniu 2008 roku i organizowaniu państw Europy Środkowo Wsch. w celu wspólnej z nimi prowadzenia takiej polityki.

Mając w pamięci klęskę projektu Konstytucji dla Europy, postanowiono tylnymi drzwiami wprowadzić ją pod nazwą Traktatu Reformującego, podpisanego w Lizbonie, który jak widzimy obecnie, pozwala na działania organów UE(PE, KE, TSUE) jako nadrzędnych nad organami państw członkowskich(na razie nad tymi gorszymi członkami, np. Polską, Węgrami)czyli pozwala UE na działania quasi-państwowe wobec jej formalnych członków.

Gdy rokowania w polityce resetu pomiędzy USA a Rosją osiągnęły apogeum w 2010 roku, postanowiono usunąć przeszkodę na drodze budowy EURAZJI i wyeliminować na trwałe śp. Prezydenta z wpływu na polską politykę, tym bardziej, ze odrzucił on ofertę złożoną mu przez D.Tuska by dobrowolnie zrezygnował ze startu w wyborach z 2010 roku(Tusk w zamian obiecywał Mu, że i on nie wystartuje - skład władz po wyborach prezydenckich z 2010 roku już był przygotowany).

Czy PIS(J.Kaczyński) zrobił dobrze przyjmując ofertę przejęcia władzy po klęsce polityki resetu, w zamian za ukrycie prawdy o konsorcjum państw, które przygotowywały, przeprowadziły i tuszowały tę zbrodnię?

Czy objęcie władzy przez inne siły(np. przez powołanie bytu politycznego na wzór partii "wystruganego z banana" Emanuela Macrona we Francji,( bo pozostawieniu u władzy PO-PSL po klęsce resetu, mowy być nie mogło), mogłoby być lepszym rozwiązaniem niż zgoda na tuszowanie przez PIS?

To, że rząd PIS mógł ograniczyć skalę wyłudzeń podatku VAT, który był możliwy na taką skalę przy udziale firm zachodnich(niemieckich, holenderskich, francuskich) i zaproponować Polakom programy socjalne typu 500+ i inne, to odbyło się to z pomocą obecnych hegemonów rządu PIS(ZP) czyli USA/Izrael.

W 2013 roku został nagrany u "Sowy&Przyjaciół" obecny premier- "uszczelniacz" podatku VAT i innych(akcyza, CIT).

Wypowiedział tam znamienne słowa, które odczytywać można jako "receptę" na naprawienie tego co złego w ekonomice i finansach Polski się działo(rabunku finansów Polski). Pytanie kogo z "rabujacych" miał na myśli M.Morawiecki?

Przytoczmy jego słowa z tego nagrania(rozmowa z szefem PKO BP Zbigniewem Jagiełło, Krzysztofem Kilianem, który za czasów Platformy stał na czele spółki PGE, oraz z jego zastępczynią Bogusławą Matuszewską):

„To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1585456

To ja dziękuję, "Zatarty ślad" to lektura dla każdego, komu tragedia 10.04.2010 nie jest jeszcze obojętna.

Upływający czas, krętactwa, brak konkretnych informacji na tle licznych sukcesów, przemówień, odznaczeń etc. zniechęca wielu. Przyjmujemy gotową papkę traktowani jak dzieci. Chleba i igrzysk! Już rzymskie władze wiedziały, jak pozyskać masy, uczynić je sytymi i wesołymi po to, by były im wdzięczne. Wdzięczni nie grzebią w przeszłości, nie pragną burzyć wygodnego spokoju i siedzą cicho.

Zakłamana przeszłość wróci i nie da się uniknąć pytań. Moje proste pytanie, jedno z wielu dotyczyło by Okęcia: jakim prawem i w jaki sposób upakowano całą delegację do jednego, ponoć na prędce przerobionego samolotu, wbrew przepisom Head, przepisom Nato, wbrew logice. By dowiedzieć się prawdy, nie potrzeba łaski ruskich. Wystarczyło by rzetelne śledztwo "zainteresowanych" prawdą władz. Tragedia zaczęła się przecież w kraju!

Nie wystarczy latami obchodzić rocznice "dążąc" w ten sposób do prawdy.

Pozdrawiam i dzięki za Twoje pisanie.

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

CISZA

#1585457

"Moje proste pytanie, jedno z wielu dotyczyło by Okęcia: jakim prawem i w jaki sposób upakowano całą delegację do jednego, ponoć na prędce przerobionego samolotu, wbrew przepisom Head, przepisom Nato, wbrew logice."

A dlaczego mówimy o jednym samolocie? 

Wg danych Raportów oficjalnych MAK i KBWLLP i nie kwestionowanych przez ZP A.Macierewicza i podkomisję MON(tegoż samego) samolot, którym miała podróżować delegacja czyli TU154M nr 101 był od powrotu z Pragi cały czas na wojskowym Okęciu.

Tymczasem spotter Michał Franczyk, którego "macierzystym" portem lotniczym był i jest port lotniczy im. L.Wałęsy w Gdańsku, wykonał w dniu 10.04.2010 roku zdjęcie TU154M nr 101 na płycie lotniska w Gdańsku.

On też  wykonał zdjęcie "stanowiska spotterskiego" znajdującego się na tym lotnisku, które zostało opublikowane na Twitterowym profilu Airport Gdansk:

https://twitter.com/AirportGdansk/status/796705947674673155

 

Zdjęcie zamieszczone  na portalu JetPhotos.Net. zostało skasowane, ale zachował się opis do niego, który kiedyś zamieściła na swoim blogu @intheclouds:

Szkoda, że w opisie pod zdjęciem spotterzy nie podają godziny wykonania zdjęcia, bo w Internecie znajduje się zdjęcie TU154M nr 101, wykonane 10.04.2010 roku, stojącego na Okęciu na drodze kołowania:

 

.Poświata na niebie wskazuje na porę dnia jaką jest świt(przed wschodem słońca) a wschód słońca w dniu 10.04.2010 roku był w Warszawie o godzinie 5:54 CEST(UTC+2).

Z zeznań przez ZP  T. Szczegielniaka z KP, obsługującego uczestników Oficjalnej Delegacji wynika, że nie widział wsiadających dziennikarzy do Jak-a(było to przed godziną 5-tą, bo o godzinie 5:00 był planowany start tego samolotu) i nie widział przesiadki dziennikarzy do Jak-40 nr 044, bo jak mówił, był "w hang.....terminalu i obsługiwał członków delegacji".

O tej godzinie(przed i tuż po 5-tej) Delegatów nie powinno być na Okęciu, bo samolot TU154M nr 101 miał planowany start o godzinie 7:00 a przybywanie Delegatów planowano na "przed godziną 6-tą.

Są relacje wskazujące, że niektórzy Delegaci przybywali na Okęcie wcześniej(np.brat posła Melaka Tomasz, mieszkający na Bródnie, wyszedł z mieszkania po godzinie 4-tej).

Jest też relacja dziennikarza M. Wojciechowskiego, w której opowiadał o tym, że dla dziennikarzy zabrakło miejsca w TU154M, bo "20 rzędów siedzeń w tyle samolotu, zajęte były przez wieńce". Z kolei wg relacji uczestników pielgrzymki do Katynia wynika, że gdy przybyli ze Smoleńska na Memoriał, to przed bramą ustawionych było wiele wieńców(jest zdjęcie w sieci, pokazujące jak jeden z wieńców niesie A.Macierewicz(nie sam) na miejsce uroczystości.

Powyższe i inne poszlaki wskazują, że do Smoleńska wystartowały dwa TU154M i oba z numerem bocznym(ogonowym) 101(jeden był w nocy z 9/10.04.2010 roku na Okęciu a drugi był w Gdańsku(mateczniku mafii PO-wskiej) i rano przyleciał, został załadowany wieńcami i częścią delegatów w hangarze(być może w hangarze już zamordowanych i dlatego by nie pozostały tam ich ślady DNA, hangar szybko wyburzono "z korzeniami").

Ten z hangaru wystartował wcześniej( około 5:40) i lądował o 6:50 na co wskazuje rozmowa Krasnokutskiego i Sypki a potem symulował "cztery podejścia" i na końcu inscenizował katastrofę.

Drugiego TU154M nr 101 z Prezydentem, odesłano na zapasowe(dlatego Jego ciało "odnalezino po 8 godzinach od inscenizacji, gdy "przed 15-tą przywieziono na Siewiernyj dwie pierwsze trumny" jak donosiły media).

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1585472

Oczywiście wiem o wysokim prawdopodobieństwie startu wielu samolotów.

Jakie maszyny? Kiedy dokładnie? O tym cisza, bo to byłby dla świata "kanał", dwa wypadki - 100% niemożliwe!

Wszystkie władze, załogi 36 Pułku i służby wiedzą to najlepiej. Kłamią, że NIE działała technika (sic!) ani na Okęciu ani na nieszczęsnym Siewiernym, co dowodzi, że ukryto prawdę.

Celowo zadałam pytanie o jeden, o TU154M, gdyż WSZYSCY zajmujący się oficjalnie tragedią z 10.04.2010 dopuszczają tylko tę jedną możliwość. Gdyby nawet tak było, to przecież winnych całe mnóstwo! O tym cisza.

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

CISZA

#1585574

Na temat wydarzeń z 10.04.2010 roku napisano już wiele.

Od 10.04.2019 roku będzie dostępna kolejna książka na temat IIIRP z okazji 30 lecia jej urodzin a w niej z okazji 9-tej rocznicy wydarzeń z 10.04.2010 roku ma być poświęcony jeden rozdział na temat prawdy o tych wydarzeniach.

Autorem książki jest Leszek Misiak, piszący o tych wydarzeniach od samego początku.

Podobno jest to pierwsza książka, w której ukazano prawdę o 10.04.2010 roku, że nie było katastrofy-zamachu , nie było błędu pilotów, wypadku losowego, choć był międzynarodowy spisek(nie mogę się doczekać tej książki, bo pewnie Pan L.Misiak "zerżnął" moją hipotezę wydarzeń, o której piszę od 9-ciu lat!!!!!!!!)

Leszek Misiak, "Tracimy Kościół czyli zawał Polski", cena książki - 45 PLN

Oficyna Aurora, od 10 kwietnia 2019 roku

https://www.oficyna-aurora.pl/zapowiedzi

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1585602

Sp. Prezydent Lech Kaczyński i ten który wiedział co stanie się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku Donald Tusk

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1585852

....który otrzymał po wygranych przyspieszonych wyborach w 2007 roku.

Data zdjęcia to 9 listopada 2007 r.

Wybory te były przeprowadzone po wcześniejszym "przygotowaniu artyleryjskim" jakim poddano rząd PIS-u powstały w wyniku "pomyłki wyborców", którzy zamiast za zapowiadaną koalicją PO-PIS, opowiedzieli się za koalicją PIS-PO, co  nie urządzało geopolitycznych protektorów PO działających przez WSI(założycieli PO w 2001 roku), którzy szykowali reset z Rosją i antyrosyjski PIS im nie pasował(przeszkadzał w dogadywaniu się z Rosją).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1585902