Jak Godny Ojciec córki przed urzędnikami obronił

Obrazek użytkownika Rebeliantka
Kraj

Napisałam o Godnym Ojcu w "Obywatelskiej". To tekst o niekompetencji urzędników i o tym, kto za to płaci.

 

Przemoc domowa, której nie było. Kto za to płaci?

Polski wymiar sprawiedliwości naprawdę wymaga wielkich zmian. Absurdy „wyprodukowane” przez prokuratorów i sędziów są niewyobrażalne dla  zwykłego śmiertelnika. Oto, co spotkało dwoje rodziców ze Skierniewic, gdy urzędy zajęły się „ochroną prawną” ich dzieci na podstawie donosu.

2.10.2013 r. rodzinę (nazwijmy ich X) przed południem odwiedziło dwoje pracowników Miejskiego Osrodka Pomocy Rodzinie – pan J.R. i pani J.G. W domu przebywał tylko ojciec dzieci. Jedna córka była w szkole, druga w przedszkolu, a pani domu - w pracy. Pracownicy MOPR przybyli z. „interwencją w związku ze zgłoszonym podejrzeniem przemocy w rodzinie”.

Zdumiony ojciec próbował dowiedzieć się o co chodzi, pytał o podstawy prawne i faktyczne podjętych działań, a gdy nie uzyskał żadnych konkretnych wyjaśnień, wyprosił urzędników z domu i zapowiedział złożenie na nich skargi.

 

Dwuletni koszmar

Bezzwłocznie to zresztą uczynił. Uruchomiło to natychmiast całą machinę biurokratyczno-sądową przeciwko rodzicom. MOPR powiadomił sąd rodzinny o podejrzeniach przemocy wobec dzieci, a prokuraturę o tym, że pan X miał znieważyć interweniujących moprowców, przy czym pracownik J.R. miał też być przez niego uderzony w plecy.

Rodzina została objęta nadzorem kuratora sądowego. Trwał on grubo ponad 2 lata. Jak dalece był bezpodstawny świadczą opinie kuratorów, którzy wnioskując o jego zakończenie, zgodnie stwierdzili, że zarzuty odnośnie stosowania przemocy wobec małoletnich dzieci nie potwierdziły się, a rodzinę należałoby „nagrodzić za te wszelkie problemy, jakie wyniknęły”. Przytaczam fragmenty opinii:

„Nie zauważyłam niczego niepokojącego, wręcz przeciwnie. Obserwowałam, jak funkcjonuje ta rodzina, w jaki sposób spędzają ze sobą czas, co robią razem, jak się zachowują. (…) Tak jak zaobserwowałam, państwo sobie radzą bardzo dobrze, zaspokajają nie tylko potrzeby podstawowe dzieci, ale również dbają o ich rozwój intelektualny, duchowy, społeczny”.

„Na początku ten mój nadzór był bardzo intensywny, zbierałam informacje ze środowiska, w którym mieszkają nadzorowani, chodziłam do przedszkola, kontaktowałam się z panią dyrektor, z wychowawcami (…) Podaję jako wzór tą rodzinę (…) Jest to rodzina, w której czyta się książki, w której poświęca się dużo czasu dzieciom, dzieci państwa są nad wyraz inteligentnymi dziewczynkami, wyróżniają się na tle grupy rówieśniczej, są to dziewczynki takie otwarte, wesołe, pogodne, widać dużą więź emocjonalną między dziećmi a rodzicami. Dziewczynki odnoszą sukcesy, starsza w szkole, młodsza w przedszkolu, są chętne do brania udziału w rożnych konkursach. Starsza zajęła wysokie miejsce w konkursie wiedzy religijnej na etapie międzyszkolnym. Widać, że z tymi dziećmi w domu pracuje się, rozmawia, czyta książki. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do pełnienia funkcji rodzicielskiej”.

No cóż. Zastrzeżeń żadnych nie ma, ale donos spowodował, że pojawiły się podejrzenia i na długi czas władze państwowe wkroczyły radykalnie w prywatność rodziny X. Na szczęście kuratorzy byli kompetentni i dobrze się skończyło.

 

Dotkliwe konsekwencje

Niestety, to jednak nie koniec kłopotów, bo na skutek zawiadomienia MOPR, złożonego do prokuratury, pana X oskarżono o przestępstwa popełnione na szkodę pracowników tej instytucji (znieważenie, groźby, naruszenie nietykalności cielesnej).

Jak to zwykle w takich wypadkach bywa, sąd dał wiarę tylko „pokrzywdzonym” funkcjonariuszom i skazał pana X na 5 miesięcy pozbawienia wolności, zawieszając wykonanie kary na 3 lata. Nadto orzeczono 500 zł grzywny, obowiązek przeproszenia „pokrzywdzonych” i zapłacenia „pokrzywdzonemu” J. R. 800 zł nawiązki.

Omyłka MOPR, wywołana donosem „życzliwych”, spowodowała też inne koszty dla rodziny X – jak na przykład wynajęcia adwokata. Ale nade wszystko, ojcu rodziny nadszarpnięto opinię w mieście, przez co nie mógł on znaleźć właściwego zatrudnienia.

Jak widać, cała ta sytuacja okazała się korzystna wyłącznie dla pracownika socjalnego J. R., który na swojej niekompetencji „zarobił” 800 zł.

Wystąpiłam do dyrektorki skierniewickiego MOPR o to, aby jej pracownik rozważył rezygnację z przyznanej mu przez sąd nawiązki, skoro badanie sprawy przez sąd rodzinny nie potwierdziło w najmniejszym nawet stopniu krzywdzących pomówień o przemoc.

Pani dyrektor Janina Wawrzyniak odpowiedziała mi jednak stanowczo, że w sprawie zapadł prawomocny wyrok karny , który uznał winę oskarżonego.

No cóż, dura lex, sed lex (twarde prawo, ale prawo), tylko co to ma wspólnego z "pomocą rodzinie"?

 

/Krystyna Górzyńska/

 

"Obywatelska" Nr 149

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:16)

Komentarze

Czy nie byłoby lepiej, gdyby rozwiązać wszystkie urzędy i cały wymiar sprawiedliwości? Przecież to jest przede wszystkim żródło niewyobrażalnych błędów i kosztów. Po co nam ten balast?

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1550425

Ano na pewno po to, żeby sam tylko wymiar "sprawiedliwości" nadal co roku pożerał 1,8 procent budżetu, czyli niewiele mniej niż wynoszą  wydatki na obronność (podczas gdy w krajach starej UE jest ok. 0,7 procent). A prezydent Andrzej Duda wciąż hamletyzuje: reformować czy nie reformować? A jeśli już reformować to tak, aby było tak jak było!

Pozdrawiam    

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1550426

Dziękuję. Można byłoby się nawet zastanawiać, czy potrzebny jest nam taki prezydent - hamulcowy potrzebnych zmian.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1550430

Na pewno byłoby lepiej a może nawet najlepiej byłoby rozwiązać cały ten tak zwany wymiar sprawiedliwości i rozpocząć jego budowę od podstaw.

Niestety, na straży wymiaru sprawiedliwości stoi nie kto inny jak przez większość z nas wybrany Pan Prezydent Andrzej Duda. On nie pozwoli na żadne radykalne zmiany w tej dziedzinie.

Pozostaje nam tylko czekać do następnych wyborów prezydenckich i dokonać właściwego wyboru. Oby tylko wybór ten następny wybór był właściwy.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Grzest

#1550447

Może trzeba zacząć powoływać obywatelskie struktury sądowe. I zgłosić ustawę, że obywatel ma prawo wybrać przed którym sądem - państwowym czy obywatelskim - chce być sądzony. Eh, marzy mi się :)

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1550449

Polska ma długie tradycję współistnienia kilku odrębnych systemów sądowniczych równolegle. Podobno całkiem nieźle to funkcjonowało Może czas przeanalizować tamte doświadczenia?

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

LechG

#1550480

Cieszę się, że mam już jednego zwolennika :)

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1550482

Jeśli się jej nie rozwiąże nasz Kraj biedny runie

Strajk powszechny przeciw bucie wszelkich obiboków

Sprawi że będzie  Nasz Kraj bez liberalnych  tłoków

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1550442

Pod ciężarem niekompetencji biurokratów trudno jest żyć i dbać o dobro rodziny, gospodarki, kraju. Wtrącają się tam, gdzie nie potrzeba, a prawdziwych bandziorów zbyt często nie widzą.
 

Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1550443

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1550476

Szkoda, że wymiar sprawiedliwości doszedł do takiego poziomu, w którym nawet takie żarty przychodzą ludziom do głowy.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1550478

 Dopóki nie uzdrowi się wymiaru sprawiedliwości i prokuratur (do policji mam już znacznie mniej zastrzeżeń) to do sądów będziemy wzywani wyłącznie po wyroki w/g widzimisię sędziego a nie po sprawiedliwość. Dotyczy to również biegłych sądowych (nierzadko po 70-tce) którzy dorabiają sobie do emerytur.

 Jeśli się tego wreszcie doczekamy to w takiej sprawie jak ta należy wnieść sprawę do prokuratury o bezpodstawne oskarżenie o znęcanie się nad dziećmi i wtedy prokuratura będzie musiała nam ujawnić informatora bo to przeciwko niemu będzie się toczyła sprawa. W przypadku udowodnionego braku winy wynikającej z jego zarzutów będzie musiał ponieść karne konsekwencje a odszkodowanie za straty moralne nękanej rodziny będzie wielokrotnie wyższe niż pseudosądowa grzywna z nawiązką dla debila z MOPS-u.

 Należy zawsze w takim przypadku w piśmie do prokuratury lub najpóźniej przed rozpoczęciem pierwszej rozprawy zastrzec sobie w formie pisemnego wniosku wystąpienie w roli oskarżyciela posiłkowego, wówczas sędzia podczas rozprawy będzie zmuszony do umożliwienia nam zadawania pytań oskarżonemu oraz do przyjmowania naszych dowodów i wniosków. Jeśli wystąpimy jedynie jako pokrzywdzeni, wówczas będziemy mieli tylko status świadka i sąd może nam nawet nie udzielić głosu!

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#1550487

Tylko że hamulcowy chyba długo nie pozwoli na właściwe funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Szkoda.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1550491

Nic nie rozumiesz bambi441 ... Bandziory z MOPRu nie potrzebują żadnych informatorów żeby Cię oskarżyć o cokolwiek zechcą. Wystarczy anonim który sami napiszą. Z resztą mają po kilku kapusiów na każdym osiedlu którzy im w sądzie zeznają wszystko co zechcą. Prokuratura umarza wszelkie doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i możesz ich w d pocałować. Mi odrzuciła kilka zawiadomień a sąd oddalił moje skargi na te odrzucenia jako bezzasadne. Ręka rękę myje tymczsem cena polskich dzieci rośnie na rynku zagranicznych adopcji. Zwłaszcza w Niemczech po zgodzie Merkel na adopcję dzieci przez anuspuków

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

LechG

#1550501

Dzień dobry. Już kilka razy wcześniej śledziłem sprawę "Godnego Ojca" z racji tego, że jestem pracownikiem pomocy społecznej. Bardzo współczuję w/w, że trafił na tak "zbiurokratyzowanych" i "odmóżdżonych" pracowników pomocy społecznej. Właśnie takie czarne owce psują obraz tej instytucji.

Jestem szefem jednego z ośrodków pomocy społecznej i przyznaję, że nigdy nie zdarzyła mi się podobna sytuacja. Nigdy nie traktujemy naszych podopiecznych przedmiotowo. Staramy się jak najlepiej zrozumieć ich potrzeby, oczekiwania i motywy postępowania. Inną sprawą jest "system" sądownictwa polskiego. Jak dla mnie to tragedia. Kolejna sprawa to "system" szkolenia kadr pomocy społecznej - też nieporozumienie. Mógłbym tak długo.

Myślę, że jak znajdę trochę czasu to odezwę się jeszcze aby rozwinąć kilka myśli.

Pozdrawiam wszystkich.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1550572

Wzajemnie pozdrowienia

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1550591

To że MOPRychy w Skierniewicach są odmóżdżonymi biurokratami, bo że są to nikt chyba nie ma wątpliwości, to było i jest moje szczęście. Ich głupota sprawiła że poplątały im się nogi w szatańskiej pułapce jaką sami zastawili na moją rodzinę w celu pozyskania dzieci w pierwszym gatunku. Dzieci w pierwszym gatunku to takie które mają mniej jak 7lat, włosy blond, dobre zdrowie, ułożenie społeczne. Jeszcze głupszą zbudowali siatkę prowokatorów donosicieli i krzywoprzysięzców przy pomocy której rozpracowują, typują do utylizacji i dewastują polskie rodziny. Po prostu zamierzenie ich przerosło. Gdyby bandyci z MOPR byli inteligentniejsi to opatrzność Boża musiałby mi znacznie więcej pomagać żeby moja rodzina miała szansę przetrwać.

Tak więc nie zależy mi żeby rósł iloraz inteligencji pracowników socjalnych w PL. Bardziej zależy mi na tym żeby państwo zastąpiło mechanizmy negatywnej pod względem moralnym selekcji kadry na jakiś mechanizm podnoszący wartość etyczną personelu. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

LechG

#1550636