Kapka złota na trudne czasy

Obrazek użytkownika Rafał Brzeski
Świat

Czasy są niepewne, zima ma być wczesna, mroźna i śnieżna, nie opłaca się trzymać pieniędzy w bankach, hakerzy dobierają się do tajemnic rajów podatkowych,  a urzędy skarbowe mają dostęp nawet do anonimowych kont. Nie ma gdzie dyskretnie odkładać nadmiaru gotówki. Z pomocą zatroskanym przyszli pomysłowi Szwajcarzy, którzy odkupili od ministerstwa obrony stare schrony wydrążone w górskich stokach Alp i urządzili w nich super-dyskretne skarbce. W ich indywidualnych skrytkach klienci, którym personel nie zadaje niepotrzebnych pytań, mogą zdeponować swój majątek bądź tajemnice.

Interes rozkręcił się po kryzysie finansowym 2008 roku, kiedy wielu majętnych i super-majętnych obywateli różnych państw zdecydowało, że pewniejszą lokatą kapitału niż banki jest poczciwe złoto, które wprawdzie przynosi mniejsze zyski niż papiery wartościowe, ale jest bardziej anonimowe i nie węszą tak za nim inspektorzy podatkowi. Szwajcarskie przepisy, które zobowiązują banki do informowania władz o każdej podejrzanej transakcji nie obejmują skarbców. Amerykańskie regulacje podatkowe nie nakładają obowiązku deklarowania w corocznych sprawozdaniach złota przetrzymywanego poza instytucjami finansowymi. Skarbce mają status magazynu a nie banku więc są poza zasięgiem fiskusa lub szwajcarskiej instytucji nadzoru finansowego Finma.

Szwajcarskie „magazyny” są delikatnie mówiąc niecodzienne. Jeden z bardziej renomowanych ze swej dyskrecji i bezpieczeństwa posiada nawet własne lotnisko, na którym mogą lądować prywatne samoloty typu Gulfstream lub Falcon. Limuzyny o przyciemnionych szybach przewożą klientów do biura lub luksusowych apartamentów jeśli chcą odpocząć, coś przekąsić lub spędzić noc bez konieczności regulowania rachunków, wypełniania kwestionariuszy meldunkowych i pozostawiania podobnych „papierowych śladów” w hotelach lub restauracjach. Dostępu do podziemnych korytarzy, w których mieszczą się indywidualne skrytki różnej wielkości chronią strażnicy w kamizelkach kuloodpornych oraz kilka stalowych bram za którymi są właściwe, pancerne, drzwi do skarbca o wadze 3,5 tony. Zakodowany zamek można otworzyć dopiero po poprawnej identyfikacji na podstawie skanu tęczówki oka oraz komputerowej analizy rysów twarzy. Za pancernymi drzwiami kryje się siódmy co wielkości skarbiec na świecie, wliczając w to Fort Knox i skarbiec Banku Anglii. Firma nie reklamuje się nigdzie. Jej właściciel uchylił rąbka tajemnicy reporterom agencji Bloomberg pod warunkiem, że nie podadzą ani jego nazwiska, ani nazwy firmy, ani miejsca, gdzie kryje się skarbiec.

Bardziej otwarta jest firma Swiss Data Safe. Jej sztandarowym businessem jest bezpieczne przechowywanie danych komputerowych. Dopiero w jego cieniu, na boku, firma dorabia sobie wynajmowaniem skrytek dla przechowywaniem złota i wszelkich kosztowności. Od sztabek odlanych z metali szlachetnych i diamentów po dzieła sztuki a nawet rzadkie i stare modele samochodów. Ten sektor interesów podziemnego skarbca zachowywany jest w zupełnej tajemnicy. Dziennikarzy dopuszcza się tylko do sektora komputerowego. Firma reklamuje się, że jest  „najbezpieczniejszym miejscem na ziemi, głęboko w skałach szwajcarskich gór”. Znamienne, ale jej internetowe strony obok wersji angielskiej, niemieckiej i francuskiej mają  również wersje rosyjską i chińską. Klientom, którzy chcą się nacieszyć lub pochwalić swoimi skarbami firma oferuje urządzone ze smakiem podziemne groty i sale z oświetleniem uwypuklającym piękno lub bogactwo demonstrowanych przedmiotów.

Sądząc z danych szwajcarskiego urzędu ceł około 10 istniejących przechowalni złota nie może narzekać na brak klientów. W pierwszym półroczu wwieziono do Szwajcarii 1357 ton złota szacowanego na około 40 miliardów dolarów. Kto wwiózł nie ma co pytać, bo nie otrzyma się odpowiedzi. Administratorzy podziemnych skarbców zapewniają, że własnymi drogami skrupulatnie sprawdzają klientów i nie każdy otrzymuje zgodę na wynajęcie skrytki. Mniej więcej połowa chętnych jest z różnych względów uprzejmie odrzucana. Kontroli podlega również przyszła zawartość skrytek i przechowywanych przedmiotów. Nikomu bowiem w tej dyskretnej branży nie jest potrzebna głośna reklama w postaci skandalu. 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Szwajcarskie sejfy należą do najbezpieczniejszych...ciekawe ile jeszcze złota Sowiertów i hitlerowców tam zalega...?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1526573

[2012.09.21] Kilka dni temu amerykański urząd skarbowy wypłacił 104 mln dolarów nagrody Bradley'owi Birkenfeld - szwajcarskiemu bankierowi, który przekazał fiskusowi dane tysięcy amerykańskich obywateli ukrywających pieniądze w szwajcarskim banku UBS. To zdarzenie można potraktować jako symboliczny kres bankowości szwajcarskiej. Nikt rozsądny nie będzie podejrzewał, że bankierzy będą lojalni wobec swoich klientów, jeśli stoją przed alternatywą więzienia, albo stu milionów dolarów nagrody.

 http://kancelaria-skarbiec.pl/raje-podatkowe/banki-szwajcarskie.htm.

*

Chiny i Rosja, które zajmują odpowiednio pierwszą i trzecią pozycję na świecie pod względem produkcji złota, intensywnie pracują nad rozbudową posiadanych rezerw kruszcu. Gonią w ten sposób światową czołówkę, bo w rankingu największych rezerw zajmują dopiero piąte i szóste miejsce. W obecnym tempie, dogonienie znajdujących się na trzeciej pozycji Włoch (2452t) i czwartej Francji (2435t) zajmie im około 6 lat.

 Chiny ujawniły, jaki mają stan rezerw złota. Najnowsze dane pokazują, że Pekin skupił od 2009 r. 603,9 ton kruszcu, zwiększając tym samym zasoby o 57 procent. Rosną też zasoby złota w Rosji.

Jak podaje Ludowy Bank Chin zwiększanie zasobów kruszcu to element zarządzania ryzykiem.

Oficjalne rezerwy walutowe państw w 2015 r. wynoszą:

1. USA     8133,5 t

2. Niemcy  383,4 t

3. Włochy 2451,8 t

4. Francja 2435,4 t

5. Chiny   1658,0 t

6. Rosja   1250,3 t 

36. Polska  102,9 t

Co ciekawe, mimo że Chiny i Rosja skupiły ponad 700 ton złota, to nikomu oficjalnie nie ubyło. Faktyczny stan chińskich rezerw może być znacznie większy od deklarowanego, ponieważ metal wydobywany w lokalnych kopalniach prawdopodobnie nie jest wliczany do puli rezerw, mimo że z myślą o takiej funkcji się go gromadzi. Podobnie jest w Rosji – wydobyty na złotonośnych terenach kruszec zostaje w kraju, by budować i umacniać jego potęgę. Skala zjawiska pozostaje nieznana.

P S

Wielka sława to żart,
Książę błazna jest wart,
złoto toczy się w krąg,
z rąk do rąk, z rąk do rąk.

~ Aria Sandora z operetki Baron cygański J. Straussa.

 

 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

casium

#1526583

tylko jak je moc uzywac legalnie,czyli jak je uprac.
Bo na co mi zloto w banku jak go nie moge uzyc?Mowa o duzych pieniadzach,a nie tam jakies pare kilogramow zlota uczciwie zarobionych.
Wlasnie pranie pieniedzy to jest bol glowy, no bo ilu np. zdrajcow z roznych rzadow moze dawac wyklady na jakis prywatnych uczelniach za miliony dolarow?Uczelnie prywatne moga otrzymywac datki skad chca i moga ztrudniac koga chca, bo ze np.wygraja w Totolotka to tylko w to moga wierzyc zwolennicy Bolka.
Kwestia depozytow w magazynach szwajcarskich jest tak bezpieczna jak byly szwajcarskie banki wszytko do czasu.
W wielu krajach obywatele maja obowiazek zglaszania swojego majatku tez i depozytow i w tych krajach fiskus jak chce moze zjarzec do skrytek bankowych tak ze Szwajcarzy to czwane zydy
nic nie ryzykujac beda dziedziczyc nieodbrane fortuny.
Jest jeszcze kwestia przewozenia zlota, a takze jesli przyjdzie potrzeba spinienzenia go i wtedy okazuje sie ze sie traci.
Ale mimo wszytko lokata 1/3 swoich oszczednosci w zlocie jest zalecana forma lokowania swoich oszczednosci i nie chodzi tu o zysk tylko o bezpieczenstwo ,bo papiery wartosciow w tym i banknoty moga z dnia na dzien stac sie bezwartosciowe,obok zlota jedna z najpewniejszych lokat jest zakup nieruchomosci nie potrzeba go chowac do sejfu i w zasadzie zawsze po latach nie traca na wartosci wrecz przeciwnie.Malo tego przy zakupie nieruchomosci badz pozniej np.inwestycji czyli np.wybudowaniu jakiegos budynku na zakupionym terenie mozna uprac sporo pieniedzy co jest nagminie robione.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1526609