COLUMBUS DAY, czyli jak było na początku

Obrazek użytkownika poeta
Historia
jak było na początku - HOLOKAUST INDIAN i SKRADZIONA ZIEMIA
 
W ostatni Poniedziałek 11 Października, świętowano w USA Columbus Day, czyli Dzień Kolumba. Mający upamiętnić i upamiętniać corocznie narodziny tego, tej stolicy światowej "demokracji".
Mieszane mam uczucia, a może lepiej powiedzieć bardzo negatywne w tym temacie demokracji made in USA......
Coraz bardziej negatywne. Gdzieś w internecie trafiłem na zdjęcia i na artykuł dotykający w specyficzny sposób tego tematu. Było tam zdjęcie niemieckiego bandyty, zbrodniarza, psychola i czubka, wielkiego wodza III tysiącletniej niemieckiej rzeszy. To zdjęcie było szokujące i treść artykułu również. 
szalony adolfek obok "góry" indiańskich szczątków. Indian, zamordowanych w jakiejś masakrze. 
A w tekście można było znaleźć informację, że zanim Niemcy przystąpili do mordowania żydów, Polaków i innych nacji, ich wódz pilnie wertował zapiski wszelakie dotyczące mordowania i wymordowania skutecznego, czerwonoskórych plemion w dzisiejszych USA, Kanadzie, ale także w Ameryce Południowej, na wyspach, jak ówczesna Hispaniola a dzisiejsza Haiti itd, itd, itd. 
Pilny uczeń był z Adolfa Hitlera, ale jego "osiągnięcia" są i tak niewielkie, w porównaniu do tej zagłady co rozpoczęła się po Kolumbie na Ziemi Czerwonoskórych Plemion....
 
Dobry Indianin to martwy Indianin, powiedział kiedyś US Army General Philip Sheridan:
 
 
Jest takie miejsce na Ziemi,
Jest taki kraj, co dzisiaj do białych
należy,
Kiedyś Czerwonych Ludzi Ziemia.
Czerwonych Plemion Raj....
 
 
Można by znaleźć na przestrzeni wieków dużo wspólnego w historii tragicznej, co nas w szczególny sposób łączy z Indianami i tą Ich martyrologią. A chyba najbardziej spektakularnym elementem w tych łączących nas więzach, jest niezwykła Postać Rzeźbiarza, Polaka, Korczaka Ziółkowskiego, oraz jego dzieło:
 
 Pomnik Wodza Indiańskiego Szalonego Konia.....
 
Największy na świecie pomnik. 
Crazy Horse Monument - rzeźbiony w górze przez Niego, a teraz, po śmierci Rzeźbiarza, przez Jego dzieci. Których doczekał się 10.....Prace wciąż trwają, i potrwają jeszcze około 20 lat.
 
Fundacja, która finansowo wspiera budowę pomnika, nigdy nie zgodziła się na przyjęcie jakiejkolwiek dotacji od amerykańskiego rządu. Rządu, który przecież od zawsze mordował Indian, i nikt już nigdy nie zdejmie tego odium straszliwego z "demokratów" amerykańskich, którzy od czasów Kolumba, czyli od 12 Października 1492 roku, mordowali, mordowali i mordowali i ukradli dla siebie ziemię nieswoją:
 
 
 Swiętą Ziemię Indian
 

https://youtu.be/7FItlStGMY4

 
 
 
 
I raz jeszcze link co wyżej, dotykający słów białego człowieka i dobrych - bo martwych Indian :
 
 
 

 

 
Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Wielkie dzięki poeto za ten b. ciekawy wpis! Zauważyłem go dużo wcześniej, ale dopiero teraz udłao mi się wywalczyć czas, by nieco pochylić się nad tym b. potrzebnym wpisem. Niezwykle cenię bowiem sobie miłość Indian do ich rodzinnej ziemi, do kultury, do tradycji przodków, ale nade wszystko zamiłowanie do natury, do pięknej przyrody. Ujawnia się to nie tylko w barwnych strojach Indian, w tańcu, ale nade wszystko w ich przepięknej muzyce! Osobiście posiadam wiele płyt CD, które w naszym domu mają specjalne miejsce, do którego dość często chętnie z żoną Marią sięgamy.

Naturalnie heroiczne zmaganie licznych plemion Indian z napływającymi masami z Europy o własną, rodzimą ziemię jest tragiczne i dość mocno naznaczone prawdziwym krzyżem. Na szczęście Amerykanie zrobili przynajmniej tyle, że dość dobrze, choć wybiórczo zekranizowali te czasy. Zainteresowanym osobiście polecam trzy dobre filmy: Tańczący z wilkami Kevina Costnera, Geronimo oraz Bury My Heart At Wounded Knee.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1522431