Lider OUN, Bohdan Czerwak: Nie ma takiej siły....

Obrazek użytkownika Piotr Szelągowski
Kraj

W końcu czytamy odarte ze wszystkiego, cieknące nienawiścią prawdziwe słowa i myśli ukraińskich nacjonalistów wrogów Polski i wszystkiego co ludzkie. W screenie jaki umieszczam do wpisu są podkreślenia - jak nazywają tego, kto był im naprawdę mocno przychylny, kto zebrał niesamowite cięgi za to, że pojawił
się na majdanie i ich wspierał....
Jak nazywają prezesa Kaczyńskiego?
"...Kaczyński jest albo ślepy albo głupi..."
"...Jego stanowisko odnośnie OUN i UPA niczym nie różni się od stanowiska Kremla..."
"...Kaczyński przeszedł sam siebie w niezrozumieniu ukraińskiej i polskiej historii..."
Kłamstwa z tamtej strony nabierają rozpędu - pokazują prawdziwe oblicze neo-nazistów, którzy nigdy nikogo przyjaciółmi nie byli.
Pławili się w swojej gloryfikacji złego - i śmiali z ludzi, którzy ich w tym przypadkowo nawet u nas wspierali. W imię dobrze pojętej pomocy humanitarnej, czy innego wsparcia.
Teraz prawda staje się oczywista...

Obrzucanie błotem, wyzwiskami inwektywami Prezesa PIS Jarosława Kaczyńskiego, tego który zawsze wyciągał rękę w stronę Ukraińców i Ukrainy - pokazuje prawdziwe miejsce tych neo-nazistów, gloryfikatorów banderyzmu.

Słowa prawdy z ust Prezesa PIS:

„…pan prezydent Ukrainy nie może mieć wątpliwości, iż Polska na taką sytuację, w której oprawcy, masowi mordercy czy ludobójcy są na Ukrainie bohaterami, się nie zgadza; że promowanie takich postaw jest niedopuszczalne w cywilizowanym świecie… […] – My w każdym razie na pewno nie zejdziemy z tej linii i będziemy interesów Polski bronić; bo to jest interes….”

 

http://bezprzesady.com/aktualnosci/usztywnienie-stosunkow-dyplomatycznych-z-ukraina-w-koncu

zacytuję:
"Kiedyś w 2009 roku po moim wystąpieniu na jakiejś imprezie PSL w Warszawie, gdzie nawoływałem do uznania za bohaterów – Sprawiedliwych Ukraińców, podeszła do mnie Wołynianka z okolic Krzemieńca i powiedziała prosto i jasno, że owszem byli tacy, ale nie było ich znów tak wielu, a naród ten jest przywykły do siły, przemocy i brutalności – i tylko taki język rozumie. Podała przykład z Rosjanami: Oni nienawidzą Rosjan – mówiła – ale się ich boją, a nas nienawidzą i nami gardzą. Spytałem się jej dlaczego tak myśli.
Powtórzyła.
Oni rozumieją tylko język siły, jeżeli takiemu ustępujesz on nabiera tylko pewności siebie – nie rozumie dlaczego ustępujesz, bo jest nawykły że to oznaka słabości…tchórzostwa wręcz, a nie kurtuazji i kultury czy też szacunku dla drugiego."
(http://bezprzesady.com/aktualnosci/czy-nasze-wladze-maja-bialy-wywiad)

Jak rozwiązać ten węzeł? Trzeba wyciągnąć na arenie międzynarodowej gloryfikację neo-nazistów mocno i jednoznacznie zaakcentować źródła, pokazać pomniki, znaki swastyki, SS tak żeby Europa od razu zrozumiała kto po jakiej stronie jest.
Nie możemy dać się zmanipulować.
Europa powinna odwrócić się od banderowskiej Ukrainy, wszelkie neo-nazistowskie organizacje powinny być ścigane z urzędu UE.
Nie ma wyjścia. Teraz będzie już tylko eskalacja...

(źródło screenu: https://cyklista.wordpress.com/2017/02/07/lider-oun-grozi-polakom-uzyciem-sily/)

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

I tu jest jak w pigułce ukryty cały wielki problem ruski, ukraiński, ato mianowicie w tym, że tam do kwadratu, a nawet daleko więcej rozwinęło się myślenie i dzaiałanie w kategoriach polskiego porzekadła, które legło u podstaw upadku wielkiej I Rzeczypospolitej Obojga Narodów szlacheckiej, oto i ono: "Szlachcic na zagrodzie rówby wojewodzie!".

I basta i koniec gadania! Ale niejeden zapyta, ale jak to się ma do rzeczy, ano tak po chłopsku, znaczy nie mniej nie więcej, że choćbyś człowieku nie wiem kim był i choćbyś nie wiem czego dokonał, to i tak przy ruskim kozaku, czy neonabderowcu jesteś zwykły gość, którego można jak trzeba i wyłajać. Dobra robota Piotrze. Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1532476