Życzenia i refleksje na Triduum

Obrazek użytkownika Peacemaker
Idee

Braciom Katolikom życzę błogosławionej Wielkiej Nocy, Przyjaciołom Protestantom życzę owocnego Wielkiego Piątku, wszystkim Wyznawcom innych religii z Ateistami włącznie życzę miłych wolnych dni, a wszystkim ze wszystkich grup - cudownych Świąt przy stole z Najbliższymi w najlepszej atmosferze bez waśni, kłótni i trudnego milczenia!

Moi drodzy! Życzę Wam owocnego przeżywania Triduum Paschalnego i Świąt Wielkanocnych! Nie dajcie sobie zepsuć tego czasu! Niezależnie od tego, co powiedzą i zrobią politycy wszelkiej maści: w garniturach, togach, sutannach i purpurach. Niezależnie od tego jaką plotkę puszczą w Internecie, aby tylko popsuć ludziom nerwy i poszczuć ich przeciw sobie (w Boże Narodzenie puścili wrzutkę o planowanym unieważnieniu wyborów przez Sąd Najwyższy). Niezależnie od tego jaki wywiad z Pieronkiem wyciągną na stronę główną portali w Niedzielę Wielkanocną (rok temu było nie o znaczeniu Świąt Zmartwychwstania, ani nie o znaczeniu samego faktu Zmartwychwstania, tylko o tym jak straszny jest Kaczyński). To wszystko "ch.., d... i kamieni kupa" cytując Sienkiewicza (tego mniej przeze mnie lubianego).

Liczy się tylko jedno - Bóg stał się Człowiekiem, niewyobrażalnie cierpiał i umarł za wszystkie podłości wyjątkowo okrutnego gatunku "Homo Sapiens". Tak! Biczowania, krzyżowania i innych tortur nie wymyśliły mrówki, małpy ani wilki, tylko ludzie!!! Bóg zrobił to z miłości - niewyobrażalnej, szalonej miłości do Ciebie i do Mnie, abyśmy nie musieli żyć w reżimie narzuconym przez najpodlejszy gatunek na tej planecie, tylko byli wielcy i wolni - jak Matka Teresa z Kalkuty i inni bohaterowie żyjący Miłością. Ale to nie koniec - pokonał śmierć, żyje i działa dla Ciebie i dla Mnie, w Tobie i we Mnie. Tak - ta pisownia "Tobie" i "Mnie" to nie pomyłka, nie megalomania ani nie kurtuazja - jesteśmy Dziećmi Boga... My - nędzni przedstawiciele okrutnego gatunku "Homo Sapiens" zdolnego do wojen, totalitaryzmów (z obozami zagłady włącznie) i zamachów terrorystycznych. Ostateczne zwycięstwo Dobra już się dokonało - 2000 lat temu (i to jest realne zwycięstwo ludzkości - większe od tego niż w fikcyjnym "Terminatorze" czy "Matrixie"). Nie zabiorą nam tego islamscy terroryści, północnokoreańscy komuniści, przekupieni lub zafiksowani politycznie sędziowie, upadły ksiądz, a nawet biskup. Wierzysz, kochasz, chcesz, wyznajesz = jesteś zbawiony! Czy wierzysz w to? Powiem więcej - Pismo Święte ujmuje to jeszcze prościej, ale ponieważ wiara bez uczynków martwa jest, a bez chcenia trudno o działanie, więc napisałem tak, jak to widzę. 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)