NAJGORSZA ZMIANA DOBREJ ZMIANY

Obrazek użytkownika Obywatel Cohen
Kraj

Jako człowiek od dobrych czterdziestu lat zainteresowany polityką i równie długo mający skrystalizowane poglądy polityczne w ocenie polityków zwykłem kierować się intuicją. I tak się składa, że intuicja dotąd raczej mnie nie zawodziła: Kwaśniewski, Sikorski, Giertych, J.K. Bielecki, Komorowski... - długo by wymieniać. Dziś jeśli mam jakikolwiek problem z intuicyjną oceną nowego ministra spraw zagranicznych w rządzie dobrej zmiany, to dotyczy on nie tyle samego pana Czaputowicza, ile ...premiera Morawieckiego.

Typowy dla kasty dyplomatycznej rodem z III RP urzędnik ministerialny - pozbawiony wszelkiej charyzmy i dynamizmu z kompetencjami ograniczonymi do zakulisowych działań gabinetowych. Idealny partner dla brukselskich eurokratów, dający gwarancję powrotu do filozofii "zerowej asertywności", do której przyzwyczaiły Brukselę rządy w Warszawie przez ostatnich dwadzieścia pięć lat. Zastanawiam się, jak ktoś taki może walczyć o polskie interesy, o podmiotową pozycję Polski w Europie, przekonywać kraje naszego regionu do ambitnego projektu Trójmorza? Wytężam wyobraźnię i widzę tylko cmokającego z zadowoleniem śp. Bronisława Geremka. Swoją drogą fakt, że pan Czaputowicz pracował w gabinecie Witolda Waszczykowskiego jako wiceminister, mówi wiele o nowej jakości, którą wniósł do MSZ-tu minister Waszczykowski. Jak dla mnie - jeszcze jeden dobry powód do jego dymisji!

Wystarczyło kilka dni urzędowania, by upewnić się co do zasadności wszystkich zastrzeżeń wobec nowego szefa dyplomacji. Brak reakcji Czaputowicza na wywody szefa niemieckiego MSZ-tu, jakoby sprawa wojennych roszczeń była definitywnie załatwiona, przypomniała mi skandaliczne milczenie byłego ministra Adama D. Rotfelda na frazę o "polskich obozach zagłady" wypowiedzianą w jego obecności przez Baracka Obamę. Byle się nie stawiać, byle nie zadrażniać - bo przecież inni (silniejsi) zawsze z zasady mają rację! Kuriozalne zachowanie Czaputowicza wywołało natychmiastową reakcję Jarosława Kaczyńskiego, który wbrew stanowisku szefa MSZ-tu zapewnił, że temat reparacji pozostaje w polsko-niemieckiej agendzie. Publiczne dementi prezesa PiS-u w tej sprawie oznacza żółtą kartkę dla nowego szefa dyplomacji. Kilka dni urzędowania i tego kalibru kontrowersje - to zdaje się bezprecedensowe wydarzenie nie tylko w historii polskiej, ale i światowej dyplomacji.

W kontekście tej bulwersującej sprawy rodzą się wątpliwości co do stanowiska samego premiera Morawieckiego, który zachowuje dyplomatyczne milczenie. Trudno sobie wyobrazić, by w tak fundamentalnej kwestii mógł nie zgadzać się z szefem rządzącej partii. Przy okazji nie sposób nie zadać sobie kilku innych zasadniczych pytań: skąd ten Czaputowicz, kim był i jest, co ma oznaczać jego nominacja i kto zaproponował ją nowemu premierowi? Gdyby miało się okazać, że pan Jacek Czaputowicz w rzeczywistości był kandydatem wskazanym przez niezlustrowaną korporację Bronisława Geremka, zasadnym będzie pytanie: czy dobra zmiana to w ogóle jakaś zmiana?

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

"Czy dobra zmiana to w ogóle jakaś zmiana?"

Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1556350

PJK od czasu "party" wydanego przez agenta MOSSADu J. Danielsa może jedynie sobie pogadać, owszem może i pokazywać żółte, czerwone czy inne kartki które w realu nie mają już żadnego znaczenia. Stał się zakładnikiem "starszych i mądrzejszych"  i to oni podejmują decyzje. Na tych łamach też pisałem o pogłoskach na temat Kornela Morawieckiego jako "nieuchwytnego" dla SBcji, powracającego "nielegalnie" po wydaleniu z Kraju,  ponieważ był łącznikiem między Izraelem, a juntą W. Jaruzelskiego-"Wolskiego" do nawiązania stosunków dyplomatycznych. Wersja ta chodziła w połowie lat 80-tych u.w.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

antyleming

#1556429

A mnie przez cały czas chodzi po głowie, że największym burzycielem dobrej zmiany jest Gowin, pływak i lawirant, który wszystkim się zajmuje tylko nie tym do czego jest powołany, czyli do szkolnictwa wyższego. I do tego MSZ jest jego człowiekiem. Geremek może spać spokojnie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1556434

Gowin (oczywiście, tradycyjnie, moim zdaniem :) )... Antypolska szuja , niegodna obecności w polskim parlamencie, ani najniższej administracyjnej funkcji w Polsce.
Chciałby poznać uzasadnienie Kaczyńskiego, przyjęcia tej obślizłej gnidy w szeregi PIS i oddanie w jego łapy jednego z najważniejszych resortów.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1556439

Morawiecki, to wyrobnik banksterski i strażnik ich interesów w Polsce.
Sprowadził nam następny żydowski bank JP Morgan.
Od dawna piszę na tym portalu, że to królik wyciągnięty z kapelusza.
Godny następca żyda Balcerowicza.
Kto w końcu tym durnym Polakom otworzy oczy ? !!!.
Kto znał tego gnojka przed jego nominacją na wicepremiera ?.
Nóż się w kieszeni otwiera na głupotę Polaków...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1556437

Mysle, ze Czaputowicz nie jest w stanie cokolwiek samodzielnie decydowac. To co mowi, i komu sie klania jast z pewnoscia omowione z premierem. Z jakiegos powodu trzesiemy portkami przed EU i wchodzimy w d..pe Zydom , uznajac Jerozolime.

To zachowanie bez honoru, niegodne Polaka

Z drugiej jednak strony, moze to po prostu zachowanie, jak w przyslowiu:  Pokorne ciele dwie matki ssie

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Gosia

#1556451