15 tysięcy, czyli 100 tysięcy…

Obrazek użytkownika M.PYTON
Blog

Wspólną cechą propagandy gebelsowskiej i bolszewickiej było kłamstwo i przesada. Stąd też armia niemiecka nigdy nie przegrała, gdyż przemieszczała się na z góry ustalone pozycje, zaś w Rosji sowieckiej zboże rosło niczym słupy telegraficzne. A nawet i rzadziej…

Opozycja totalna, która pełną garścią czerpie z doświadczeń propagandy Goebellsa i Stalina ( w tym przypadku, organizując Marsz Wolności w rocznicę przejęcia władzy przez Stalina) – w dniu 6 maja 2017 roku przekroczyła granicę wzmożenia propagandowego. Poseł Myrta (ten od Belzebuba), relacjonując spęd w stolicy - w jednym swoim zdaniu stwierdził, że przybyło 150 tysięcy, następnie 200 tysięcy a na koniec – półtora miliona demonstrantów! W ten sposób określenie, że komuś „troi się w oczach” przeszło już do lamusa, skoro członkowi odciętej od koryta partii może się w oczach „stokrocić”!

Myrta, nie różni się zatem od komsomolców, którzy w bloku sowieckim budowali postęp i wolność. Oczywiście u boku ZSRR, tak jak teraz – pod patronatem Angeli Merkel i Unii. Dlatego poprzednicy Myrty walczyli z reakcyjnym podziemiem, z rewanżystami spod znaku Hupki i Czai oraz z warchołami z „Solidarności”. Ich wsparciem był aktyw robotniczo-chłopski, który spontanicznie organizował czyny partyjne, przy okazji kolejnego zjazdu partii. I tego właśnie mi zabrakło przy okazji kolejnego zjazdu Platformy Obywatelskiej w dniu 6 maja.

Wprawdzie zjeżdżającej Platformie Obywatelskiej udało się zgonić na marsz 15 tysięcy jej zwolenników – to jednak w żadnym zakładzie pracy nie odbyła się z tej okazji choćby tradycyjna masówka! Nigdzie nie ogłoszono warty produkcyjnej, zaś do organizatorów demonstracji nie dotarł nawet jeden apel aktywu robotniczego, o przykładowej treści: „Aktyw robotniczy zakładu wełny czesankowej w Pabianicach solidaryzuje się z uczestnikami kolejnego zjazdu Platformy Obywatelskiej w sondażach. Na znak protestu przeciwko zbrodniczym zamiarom reżimu Kaczyńskiego wobec funkcjonariuszy bezpieki, ogłaszamy wartę produkcyjną i wzywamy inne zakłady produkcyjne do przyłączenia się do naszej akcji…”

Podstawowym problemem naszej rzeczywistości jest to, że zakładów produkcyjnych praktycznie już nie ma, gdyż zostały przez Platformę Obywatelską zlikwidowane. Te zaś, które próbuje reaktywować reżim Kaczyńskiego – raczej nie zatrudniają zwolenników zjeżdżającej w sondażach Platformy. Siłą rzeczy Platforma skazała się na nagą propagandę strachu. Strachu przed reżimem Kaczyńskiego i przed mityczną utratą wolności, w której obronie stanął cały naród...

Platforma ma jednak kłopoty z liczbami demonstrantów w sytuacji, gdy od dawna zapowiadany był dwumilionowy marsz, w trakcie którego pisowcy mieli wyskakiwać przez okna państwowych urzędów. Skoro jednak nie da się utrzymać informacji komsomolca Myrty o półtoramilionowym tłumie demonstrantów – trzeba zadowolić się stu tysiącami. Jest to zaledwie siedem razy więcej niż faktyczna liczba spędu Platformy na marsz w dniu 6 maja 2017 roku. I tego będzie się Platforma trzymać. Przecież nic lepiej nie nobilituje kłamstwa, jak jego stukrotne powtarzanie…

Wiedział o tym Goebbels i każdy bolszewik.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:15)

Komentarze

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1539335

SUPER !!!

pozdr :)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1539357

PO-seł Myrcha to tylko emanacja MWzWM - lemingów. On nie ma pojęcia po co tam poszedł - kazali to poszedł. Smutniejsze jest to, że facet z intelektem selera jest polskim parlamentarzystą...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1539351

poniedziałkowe serdeczności /nie selerowe/ :)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1539358