Przesłanie Pana Zagłoby

Obrazek użytkownika Mości Zagłoba
Idee

Dziwny to był rok dwa tysiące siedemnasty

Zaczął się u nas zemstą wredną pederasty

Na Jerzego z wojska szeregowym koledze

Urozmaicając góralom w królewskim suknie

Odwieczną batalię o gruszki na miedzę

Z wierzb cicho płaczących opadające

Jak w zimie strasznie wiało przeraziłem wtedy

Wizją historycznego ronda trepa i męża Kiejkuty

Dziergają swoją starość wzorem innych wielu

Prężąc liczne cnoty okrzepłe w burdelu

Ja mając wciąż nadzieję na swojej trombicie

Ubogiej potomkini jerychońskiej trąby

Próbowałem im i sobie znaleźć jakieś wyjście

I grałem Gaude Mater Polonia I Bogurodzicę

Byłem jednak przed Panem jak te juczne ciele

Oni kupili wnuczkom durne wuwuzele

I chociaż Moc szła wszędzie jak przybrana woda

Jak polski różaniec i ksiądz Bashobora

Instrument nie okazał się Rycerzy Uśpionych Budzicielem

To tylko cargo kult apokalipsy głosów ciszę fałszujący

Marzyłem jeszcze żeby zapodziani po głowy

Pospołu podrzeć lubieżnie jedwabne pończochy

Zamiast tego po prostu poddałem się żonie

I drżąc ciągle ze strachu hodujemy dzieci.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)