Na zbliżający się miesiąc trzeźwości

Obrazek użytkownika Mości Zagłoba
Historia

Jam wtedy ścigał Ignacego Domeykę po Peru bo był mi winien huncwot dzban miodu i dwa węgrzyna dzbany. Alem nie dogonił. I teraz na trzeźwo opowiem, jak to było z ludu polskiego rozpijaniem czasu rozbiorów w rozbiorze rosyjskim. Ano czasu insurekcji naczelnik wydał Uniwersał Połaniecki między innemi wprowadzający rozliczenia czynszowe między wsią a dworem. Wiadomo bowiem iże chłopstwo nie mając przywileju ziemi posiadania mogło ją tylko od dworu dzierżawić, dzierżawę ową w postaci rozlicznych prac pańszczyzną zwanych spłacając. Rozliczenia czynszowe wprowadzały ceny rynkowe usług owych. Oranie morgi pola -tyle, czyszczenie rowów-tyle, sprzęt zboża -tyle. Okazało się, że na święty Michał wieś zawsze wychodziła na więcej niż 500+  w tych rozliczeniach przed dworem i sporo po spłacie dzierżawy w rękach chłopa zostawało. Dlatego Kościuszko dzielnych kosynierów miał. Przestał mieć między innymi dlatego, że Katarzyna II przebiła naczelnika swoim ukazem podobne rozwiązania czynszowe wprowadzając ale lepsze cenniki proponując. Nie była polską patriotką i w Królestwie Polskim kuchennymi drzwiami do ukazu o czynszu przymus propinacji wprowadziła. Mówił on tyle, że chłop na terenie majątku(dworu) musiał otrzymane na św Michał pieniądze wydać. Dwór miał również oprócz ziemi posiadania przywileju przywilej pędzenia i sprzedaży wódki. Monopol spirytusowy był w rękach rycerstwa. Oczywiście dziedzic nie pędził i nie barmanił. Arendował dwór te przywileje karczmarzowi stąd często arendarzem zwanemu. Karczmarze przeważnie arendarskiej narodowości byli, choć trudnili się tym również chłopi czy Niemcy. Jeszcze kilka lat temu produkcja litra spirytusu w Polskim Monopolu Spirytusowym kosztowała NPZł dwa. Cała płaca chłopa  w ów naddatek monopolowy obecnie akcyzą zwany szła. W gospodach wsiowych nie było cukierków dla dzieci, sukna na stroje dla żony, maszyn rolniczych czy płatnej szkoły. Była Niagara gorzały, w postaci akcyzy dworskiej cały pieniądz po odliczeniu arendy wracał do dworu. A polska wieś od św Michała po Andrzejki była w trupa zalana. Jeśli jakiś kmiotek próbował wynieść pieniądze na jarmark czy w mieście coś dla gospodarstwa i rodziny kupić na koślawym gościńcu ze wsi wychodzącym stał dworski patrol z ekonoma i dwóch-trzech pachołków w kije zaopatrzonych złożony i oni kmiotka z dobrej drogi do gospody kijami owemi zaganiali. Przymus propinacji. Historia ta z grubej księgi pt zdaje się "Dzieje alkoholizmu w Polsce" wzięta została.

Konsekwencją owej systemowej podłości w której działali chłopi, arendarze i Naród rycerski był rozkład wsi polskiej, tkanki, formy bytowania , korzenia cywilizacji łacińskiej w Polsce. Wieś bowiem skonstruowana była na kształt famili rzymskiej gdzie dziedzic był Pater Familias a pozostali to famulusi objęci jego opieka ijego odpowiedzialności podlegający. Wlewając w w familie hektolitry spirytusu ukaz carski zamienił dwór w kartel narkotykowy-spirutusowy(w sensie psychofarmakologicznym alkohol etylowy jest narkotykiem ) a famulusów w zbiorowisko psychozdegenerowanych alkoholików. Stąd tak łatwo było o pożogę rewolucji czy późniejszą komunę, Mimo historycznych dopustów, pewnie zrządzeniem Bożym wieś ocalała, choć dwory nie. I przeniosła we współczesność szacunek dla pieniadza, pracy, czasu i miarę człowieka jaką jest pokora i wiara w Boga. Przeniosła też cześć dla Maryji, w miesiącu jej święta Wniebowzięcia mamy miesiąc trzeźwości na wsi głównie kultywowany. Wieś  polska dostała od Jewropy dziesiątą część tego, co wieś niemiecka, francuska etc. I czy coś z tego zostało przepite? Starczy popatrzeć z okien pierdolino na nowe stodoły, drogi, silosy, maszyny etc...Jak Polska długa i szeroka od Bałtyku po gór szczyty. Buraki są brudne może , ale w środku słodkie i pożywne. Nie pijmy w sierpniu i my  Cześć Maryi i jej dziełom w ludzie prostym dokonanym okazując. A i pokutę należną odprawiając tym sposobem.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

prawda to smutna, prawdziwa. do dziś wielu nie wie, jak to z rozpijaniem chłopa było. jedni, że z winy jaśniepanków, inni że wszystko przez żydowinów. widać jasno i nauczkę, że chłop na swoim musi być a jego właśność świetą, bez żadnych arendarzy, faktorów i innych monopolistycznych wyzyskiwaczy. chłop to i w urynkowieniu by sobie poradził a nawet dorobił się, jakby było normalnie.a i na ściemę tam miejsca nie ma, ktoś raz przyfarmazoni to mu pół życia będą ze śmiechem wypominac, na ściemie niczego nie naprawi ani nie wyprodukuje. jak trza i pięść twarda się znajdzie, wiadomo. pamiętam, jak miastowi przy piciu chcieli wyśmiać wieśniaków, że pracują ciężko a siłownia lepsza. respons z niespodziewanej strony nadszedł, jeden taki, co za młodu skinheadem był, opowiedział. jak to znajoma bojówka chciała zabawić sie pobiciem na wiejskiej zabawie, to ich z marszu zmasakrowali, że ze wstydem trzy dni i pieszo w siniakach cali do domu wracali, a ci, co im wesele wypadło, musiały poudawać, że wypadek mieli.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1569246