Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

Obrazek użytkownika MoherJ
Kraj

„Prosimy, aby po Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w niedzielę 23 czerwca br., we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce, po każdej Mszy Świętej odśpiewać suplikację
+Święty Boże, Święty Mocny…+”. Decyzją biskupów, będzie to ekspiacja za świętokradztwa i profanacj
e – poinformował o tym abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w oświadczeniu
z 17 czerwca br.

W czwartek 20 czerwca obchodziliśmy Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa tradycyjnie nazywaną Bożym Ciałem. O godz. 9.00 została odprawiona Msza Święta a po niej wyruszyła procesja do czterech Ołtarzy ulicami naszej parafii. Boże Ciało - Święto Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, to uroczystość ku czci Najświętszego Sakramentu. Jest to jedno z najbardziej uroczystych świąt katolickich. W tym dniu Jezus Chrystus pod postacią Najświętszego Sakramentu wychodzi do nas i idzie z nami ulicami parafii po to, aby umocnić nasza wiarę w odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie i życie wieczne. „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie na wieki” (J 11, 25-26).

Trasa tegorocznej procesji wiodła; od kościoła ul. Korczaka, ul. Sikorskiego, drogą na Os. Różanym a zakończyła się udzieleniem błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem przez ks. Zygmunta Kokoszkę, proboszcza parafii, na placu przed kościołem. Procesja zatrzymywała się kolejno przy czterech ołtarzach przygotowanych przez działające w parafii grupy modlitewne, stowarzyszenia i towarzystwa świeckich.

W tym roku wyszliśmy na ulice naszego osiedla nie po to, aby obrażać ludzi innych wyznań czy też przekonań i orientacji seksualnych, wyszliśmy po to, aby pokazać naszą wiarę i miłość do Jezusa. Wyszliśmy również po to, aby modlić się za tych którzy nas prześladują, dopuszczają się zniewag i bluźnierstwa wobec Pana Boga i Maryi Matki Syna Bożego. Wyraziliśmy również stanowczy protest przeciw próbom podważenia godnościowych podstaw katolicyzmu. Zdecydowane nie mówimy nawoływaniu do nienawiści w stosunku do ludzi wierzących. Naszą modlitwą i sprzeciwem objęliśmy uczestników mnożących się ostatnio w Polsce "tzw. marszów równości, podczas których w imię tolerancji dochodzi do szyderstw z ludzi wierzących, profanacji Najświętszego Sakramentu, profanacji wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej i mszy świętej, parodii procesji Bożego Ciała. Przypominamy, że w Rypinie jakiś człowiek podczas porannej mszy świętej niszczył siekierą ołtarz, a we Wrocławiu ciężko zraniono księdza Ireneusza Bakalarczyka tylko dlatego, że miał na sobie kapłańską sutannę. Jak długo jeszcze będzie trwało przyzwalanie na hejt i na mowę nienawiści? – pyta abp Jędraszewski.

- Wprowadzane przez niektóre samorządy do polskich szkół: karta LGBT i instrukcje WHO, dotyczące tak zwanego wychowania seksualnego młodzieży i dzieci, w tym także bardzo małych dzieci, są w istocie rzeczy programami ich deprawacji i wprost uderzają w tę prawdę o człowieku, którą swoim nauczaniem i swoimi cudownymi znakami, swoją śmiercią i swoim zmartwychwstaniem objawił nam Pan Jezus - dodał abp Jędraszewski. My członkowie wspólnoty katolickiej nie zgadzamy się na deprawację naszych dzieci i wnuków. Seksedukacja to deprawacja! Rodzice wiedzą jak ułożyć to najlepiej! Pod takim hasłem przeszedł w naszym mieście VIII Marsz dla Życia i Rodziny w którym uczestniczyliśmy. Liczny udział wiernych w uroczystościach zadaje kłam twierdzeniu o odchodzeniu Polaków od Chrystusa i Ewangelii. Budujący jest widok wiernych modlących się wspólnie ze swoimi kapłanami. Szczególną radością napełnia serce wzruszający widok malutkich dziewczynek i chłopców oraz dziewczynek pierwszokomunijnych sypiących kwiaty przed kapłanem niosącym Przenajświętszy Sakrament. Taki widok to swoista "sztafeta pokoleń", to gwarancja, że wiara katolicka trwa i przetrwa wszystkie próby i zabiegi wyrugowania jej z naszej świadomości. To nadzieja na to, że możemy przeciwstawić się pełzającej laicyzacji i genderyzacji. Również ostatnie badania CEBOS, wbrew dotychczasowym próbom odciągnięcia Polaków od wiary katolickiej przez wrogów Pana Boga, potwierdzają wzrost zaufania do Kościoła. Dzisiaj nadzieją Europy jest chrześcijańska Polska, jest szansą dla nas i dla prawdziwych wartości europejskich. Zamordowany w 2005 roku założyciel protestanckiej wspólnoty Taizé brat Roger powiedział wprost: „Wiosna Kościoła wyjdzie z Polski”. Siostry i bracia trwajmy w wierze i tradycji naszych przodków, aby spełniła się przepowiednia brata Rogera.

Brońmy Polski z chrześcijańskimi wartościami!

Nazywam się Kazimierz Mikołaj Janeczko, jestem katolikiem, nie wstydzą się Jezusa i zawsze podpisuję się swoim nazwiskiem.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

Polska katolicka jest przez Europę tępiona...

Och...gdyby była chrześcijańsko-protestancka...może byłaby nadzieją...taką jak Niemcy.

Panie Mocher, nie mieszaj nam w głowach.

Te ziemie zachodnie ciągle myślą po niemiecku... ile można?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

Verita

#1595342