#GermanDeathCamps Prawda o obozach. W imię prawdy historycznej.

Obrazek użytkownika MoherJ
Kraj

Straty osobowe ludności polskiej w latach 1939-1945: bezpośrednie działania wojenne 543 tys.; zamordowani w obozach i pacyfikacjach 506 tys.; zmarli w więzieniach i obozach 1 milion 146 tys.; zmarli poza więzieniami i obozami 473 tys.; zamordowania na ziemiach wschodnich 100 tys.; zmarli w innych krajach 2 tys. Razem 2 miliony 770 tys.

Rozmycie odpowiedzialności za zbrodnie drugiej wojny światowej lub przynajmniej podzielenie się częścią win z innymi narodami - do realizacji tego celu od lat konsekwentnie zdają się dążyć Niemcy. Promowanie terminów „polskie obozy koncentracyjne” czy „polskie obozy śmierci” zamiast przyjętego przez UNESCO określenia „niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny w okupowanej Polsce” wygląda na jeden z elementów tej strategii. Intencjonalne szkalowanie Polaków - przedstawicieli narodu, który jako pierwszy padł ofiarą zbrodniczych, hitlerowskich Niemiec - jest bowiem nie tylko obraźliwe. To również ewidentna próba zamazania prawdy o rzeczywistych sprawcach wojennych zbrodni - pisze w ostatnim numerze DoRzeczy Jacek Przybylski. Ta polityka niestety jest bardzo skuteczna. Sprawiła ona, że o „polskim obozie” mówił przecież publicznie sam prezydent USA Barack Obama. Zrobił to w 2012 r. wygłaszając laudację na cześć Jana Karskiego, podczas ceremonii pośmiertnego uhonorowania bohaterskiego kuriera polskiego podziemia Prezydenckim Medalem Wolności. A trzy lata później ówczesny szef FBI James Comey oficjalnie mówił już o „mordercach i ich wspólnikach z Niemiec, Polski i Węgier". Bo tylko Niemcy mordujący swe ofiary podczas II wojny światowej mogą skryć się za określeniem nazista. Ci Polacy czy Węgrzy, którzy z nimi kolaborowali nie mają już tyle szczęścia - Comey i jemu podobni wprost mówią więc o Polakach czy Węgrach. Sam były szef FBI w przeciwieństwie do Obamy wcale nie chciał też za swoje słowa Polaków przepraszać. Jego wystąpienie było więc jeszcze groźniejsze, bo - wygląda na to - że wypowiedziane przez niego słowa nie były wcale przypadkowe. Ówczesny rząd PO i PSL bagatelizował medialne fałszywe określenie „polskie obozy śmierci” wpisując je w realizowaną przez siebie pedagogikę wstydu.

Jako pierwsi walkę z tym uwłaczającym Polakom określeniem zrównującymi ofiary z katami, podjęła Reduta Dobrego Imienia, która już od czterech lat prowadzi akcję obrony dobrego imienia Polski. W 2015 roku były więzień KL Auschwitz Birkenau, pozwał niemiecką telewizję ZDF za użycie w materiale określenia "polskie obozy koncentracyjne". Pod koniec grudnia ub. r. niemiecka ZDF przegrała proces za nazwanie hitlerowskich obozów koncentracyjnych w Majdanku i Oświęcimiu „polskimi obozami zagłady”. Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał jednocześnie przeproszenie Karola Tendery, ponieważ jednoznacznie wykazał, że przez takie stwierdzenie były więzień Auschwitz z ofiary staje się sprawcą. ZDF próbowała jednak obejść wyrok polskiego sądu. Chociaż telewizja opublikowała przeprosiny na swojej stronie internetowej, to znalazły się one na samym dole w rubryce Doku/Wissen, dostęp do przeprosin był praktycznie niemożliwy, tym bardziej, że przeprosiny były zamieszczone w formie zdjęcia a więc nie były indeksowane przez wyszukiwarki. Takie "wykonanie" wyroku rozwścieczyło polskich internautów. Zainicjowano akcję: #GermanDeathCamps #GermanNotNazi #GermanNotPolish, czyli „niemieckie obozy śmieci”, która bije rekordy popularności. Na profilach społecznościowych publikowane są tysiące wpisów i zdjęć dotyczących obozów, opatrzonych właśnie tymi hasłami. Również polska ambasada w USA opublikowała na Twitterze krótki film o historii niemieckich obozów koncentracyjnych z dopiskiem „Słowa mają znaczenie. Pamiętaj, żeby używać właściwych terminów: niemieckie nazistowskie obozy (https://www.youtube.com/watch?v=uDpTcXQ8Na0). Do walki o prawdę historyczną i dobre imię Polski włączył się też IPN. Pod hasłem „Prawda o obozach. W imię prawdy historycznej” - prowadzi w sieci akcję edukacyjną dotyczącą obozów koncentracyjnych i obozów zagłady utworzonych przez II Rzeszę na terenach okupowanej Polski (http://www.truthaboutcamps.eu/th/).

Rząd PiS już w ubiegłym roku przyjął przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy chroniącej dobre imię Polski. Używanie kłamliwych określeń w rodzaju „polskie obozy koncentracyjne”, „polskie obozy zagłady” czy „polskie obozy śmierci” ma być przestępstwem, za które grozi kara do trzech lat więzienia. Oszczercy narażą się też na pozwy wytaczane na drodze cywilnej przez IPN i organizacje pozarządowe. Wyroki mają być podawane do wiadomości publicznej. 7 października 2016 roku projekt ustawy o „polskich obozach” przekazany został do dalszych prac w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka i tam niestety utknął ze względu na grudniowy paraliż Sejmu spowodowany przez totalną opozycję. Należy jak najszybciej uchwalić ustawę umożliwiającą karanie za obrażanie Polaków poprzez użycie nieprawdziwej terminologii. Egzekwowanie zasądzonych przez polskie sądy wyroków może być jednak problematyczne. Dużo skuteczniejsze może się więc okazać żądanie od redakcji przypisujących narodowi polskiemu zbrodnie popełnione przez Niemców, a przez to niszczących reputację Polski na świecie, ogromnych odszkodowań finansowych. W tym celu władze, bez względu na koszty, powinni wynająć amerykańską lub izraelską kancelarię prawną. Jest to bowiem ostatni moment, by walczyć o prawdę i pamięć historyczną. W przeciwnym razie w niedalekiej przyszłości stwierdzenia przemieniające ofiary w sprawców będą już praktycznie niemożliwe do wyplenienia.

A na zakończenie dodam, że działanie ZDF mające na celu obejście wykonania wyroku sądu obróciło się przeciwko ZDF. Wypadałoby zatem podziękować im, że pomogli nam w dotarciem do dużo większej liczby osób - piszą organizatorzy. Akcja prowadzona przez Polskich internautów #GermanDeathCamps zdecydowanie dobrze przysłuży się prawdzie o niemieckich nazistowskich obozach zagłady. Jest ważnym elementem odkłamywania historii. Wygrywamy bitwę, ale nie możemy na tym poprzestać, aby wygrać wojnę musimy być przygotowani na długotrwałe zmagania z bezwzględnym i bogatym przeciwnikiem. Bierzmy nasze sprawy w swoje ręce! Wir haben die Sachen in die eigenen Hände genommen.

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Suedes-Suebes (Szwedzi-Szwabi)

Niestety stosowane w Polsce określenia jak n.p. powyższe jeszcze bardziej rozmywają świadomość historyczną.

Slavs-Slaves - Slawen-Sklawen (Słowianie-Niewolnicy)

A te stosowane wśród naszych oprawców są bardziej JEDNOZNACZNE !!!

 

http://niepoprawni.pl/blog/sbbwinteriapl/terroryzm-w-europie

 

Po kilku zaledwie tygodniach, które wytrzymałem pod wciąż aktualnym emblematem swastyki tworzonym przez nazwę firmy UfA

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/98/Universum_Film_AG_%2...

gdzie wciąż żywy jest duch Josefa Goebbelsa

w latach 1988-1991 pracowałem dla

USIA (United States Information Agency)

RiAS TV (Radio in American Sector - TV).

 

Po ponownej anekcji ziem Księstwa Kopnickiego i Słowian połabskich przez południowoskandynawskich androfagów ta propagandowa instytucja nazywa się bardziej jednoznacznie

DEUTSCHE WELLE !!!

Jednym z dyrektorów był zgermanizowany potomek zdradzieckiego rodu Popielidów niejaki Herr Popel.

Inni członkowie tego zdradzieckiego rodu (Popel, Poppel, von Lobkowicz, von Lobkowitz) posiadają zamki w Czechach i okupowanej Boio-Arii ("Bawarii"), a ich sowieccy naśladowcy n.p. Stolzmann vel Kwaśniewski w okupowanej Hval-Veđii/Vindelicii ("Szwajcarii").

https://en.wikipedia.org/w/index.php?title=Jaxa_of_K%C3%B6penick&diff=73...

https://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Serbo%C5%82u%C5%BCyczanie&dif...

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lobkovic

http://burisma.com/ru/sovet-direktorov/

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1531343

ch portalach:

wersja polska: http://jakbylonaprawde.pl/ 

wersja niemiecka:  http://wiewareswirklich.eu/ 

wersja angielska: http://whatwasthetruth.eu/ 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1531500