A myśmy szli i szli – dziesiątkowani! 78. rocznica Pierwszej Deportacji

Obrazek użytkownika MoherJ
Historia

Z miast kresowych, wschodnich osad i wsi,
Z rezydencji, białych dworków i chat
Myśmy wciąż do Niepodległej szli,
szli z uporem, ponad dwieście lat.

W 78. rocznicę pierwszej deportacji ludności polskiej z Kresów Wschodnich II RP przed Pomnikiem Sybiraków odbyły się uroczystości upamiętniające te straszne wydarzenia i gehennę setek tysięcy polskich obywateli, zesłanych na nieludzką ziemię. Po odśpiewaniu hymnu państwowego głos zabrał dyrektor Muzeum Miejskiego w Dzierżoniowie Henryk Smolny. Przypomniał dramatyzm mieszkańców kresów prześladowanych tylko za to, że byli Polakami. Między innymi powiedział - Rocznica pierwszej deportacji jest i pozostanie bolesna. Deportacja przeprowadzona przez NKWD - radziecką policję polityczną - odbyła się w straszliwych warunkach, które dla wielu były wyrokiem śmierci. W czasie jej realizacji temperatura dochodziła nawet do minus 40 st. C. Na spakowanie się wywożonym dawano od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Bywało i tak, że nie pozwalano zabrać ze sobą niczego. Deportowanych przewożono w wagonach towarowych z zakratowanymi oknami, do których wprowadzano po 50. osób, a czasami więcej. Podróż na miejsce zsyłki trwała niekiedy nawet kilka tygodni. Warunki panujące w czasie transportu były przerażające, ludzie umierali z zimna, z głodu i wyczerpania. Rocznica pierwszej deportacji warta jest uwagi ze względu na podejmowaną, szczególnie w roku 100. lecia odzyskania Niepodległości, na nowo analizę dobra wspólnego, jakim jest nasza niepodległa ojczyzna i takie bolesne lekcje, jak masowe deportacje, wiążą się z utratą niepodległego bytu. Przyczyną deportacji była pamięć o niepodległej Polsce chłopów, mieszkańców małych miasteczek, rodzin osadników wojskowych czy pracowników służby leśnej. Już ta pamięć wystarczyła, ze okupant uznał naszych rodaków za potencjalne zagrożenie swego panowania. Deportowanym nadzieja na odzyskanie niepodległej Polski dodawała sił koniecznych do przetrwania na nieludzkiej ziemi. W sercu zachowali - dewizę życia ,,Bóg Honor Ojczyzna”. W pamięci przechowali wizerunki świętych obrazów, które zniszczone przez funkcjonariuszy NKWD musieli pozostawić w rodzinnych domach.

Pierwsza deportacja

Wywózka 10 lutego 1940 objęła głównie ludność miejscową. Polacy stanowili w tym kontyngencie 70% wszystkich wywożonych, pozostałe 30% ludność białoruska i ukraińska. Wywożono przede wszystkim osadników wojskowych, średnich i niższych urzędników państwowych, służbę leśną oraz pracowników PKP. Zabierano całe rodziny bez wyjątku. Zgodnie ze ściśle tajnymi materiałami sowieckimi deportowano ok. 140 tys. osób. Zesłańców rozlokowano w Komi ASRR, w północnych obwodach RFSRR: archangielskim, czelabińskim, czkałowskim, gorkowskim, irkuckim, iwanowskim, jarosławskim, kirowskim, mołotowskim, nowosybirskim, omskim, swierdłowskim i wołogodzkim, w Jakuckiej i Baszkirskiej ASRR oraz Kraju Krasnojarskim i Ałtajskim. Wysiedlony kontyngent określono mianem „spiecpieriesieliency-osadniki”. Bardzo złe warunki atmosferyczne, praca ponad siły przy wyrębie lasów oraz osady o charakterze prawie że łagrowym i takiej dyscyplinie pracy, do których trafiła deportowana ludność, sprawiły, że śmiertelność tego kontyngentu była najwyższa, i wyniosła w już pierwszych miesiącach zesłania około 3-4%. (z wikipedia.pl). Łącznie w latach 1939-41 Rosjanie przeprowadzili cztery wielkie bestialskie deportacje.

Rocznica pierwszej deportacji pozostaje ważna dla wychowania patriotycznego nowych pokoleń Polaków, odkrywania własnej tożsamości związanej z kresowym dziedzictwem kulturowym i doświadczeniami przodków.

Po przemówieniu licznie zgromadzone delegacje w asyście pocztów sztandarowych, złożyły wiązanki kwiatów i zapaliły znicze pamięci. Odśpiewanie pieśni „Hymn Sybiraków” zakończyło uroczystość przed pomnikiem.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)