O przemilczaniu rosyjskiej groźby i krzyku o ekshumacjach

Obrazek użytkownika Mieszczuch7
Kraj

Kiedy media stawiają przysłowiowego konia przed karetą, czuję znowu potrzebę napisania kilku zdań.

Po pierwsze światowa opinia publiczna zwróciła wczoraj oczy na Polskę z powodu zagrożenia atomowego, jakie stwarza putinowska Rosja. NATO decyduje się udzielić Polsce wsparcia, by odepchnąć Rosję z powrotem na wschód. Tylko w naszych krajowych mediach jest to marginalizowane.

Po drugie media te nie zważając na sytuację podsycają niezdrowe emocje wokół planowanych ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej.

Powoływane są wypowiedzi rodzin, ich emocje i egocentryzm. Tak, egocentryzm i lekceważenie interesu Państwa, racji stanu.  Niestety, te mające być badane szczątki nie są od momentu katastrofy osobami w wymiarze li tylko prywatnym, ale państwowym. Dlatego były pochowane z honorami państwowymi, przeciwko czemu rodziny wowczas nie występowały. W osobach tych musimy widzieć nie tylko ofiary tragicznej katastrofy, ale i ofiary dramatycznego poniżenia Państwa Polskiego. Jeśli ta hańba nie zostanie zmazana, to znaczy, że z Polską można wszystko zrobić. To krótkowzroczne patrzenie: jeśli prokuratorzy teraz odstąpiliby od planowanych czynności, to byłoby to usankcjonowanie uprzedniego pogwałcenia przepisów prawa przez rząd PO/PSL i przyzwolenie na łamanie prawa w ogóle. Jeśli w tej sprawie kodeksy są nieważne, jeśli szuka się od nich jakichś wyjątków, to trudno będzie wymagać ich stosowania wobec innych przypadków; to dalszy ciąg deprecjonowania prawa przez to środowisko polityczne.

Powoływane są opinie tak zwanych niezależnych ekspertów. Usłyszałem księdza profesora, który o braku respektowania prawa mówił w kategorii pozytywej wiary i, odwrotnie, niedających wiary, chociaż raport Tuska, zwany raportem Millera, rzekomo wszystko wyjaśnił. Kompromitacja totalna. Na dodatek  ksiądz przytacza argument - znowu fałszywy - o potrzebie pozostawienia pochowanych w spokoju, gdy takie "uświęcanie" grobów to tradycja raczej innych kultów. Nie da się też powoływać na tradycje, bo właśnie Polacy bardziej niż jakikolwiek inny naród zmuszeni byli do szukania zwłok swoich bliskich w "nieludzkiej ziemi" i przenosić je do rodzinnej ziemi. Czy o  ekshumownaych na powązkowskiej Łączce też można powiedzieć, że to "bezczeszczenie"? Swoją drogą, to mnie poruszają protesty niektórych rodzin, bo jak można żyć z niepewnością, czy pochowało się naprawdę ojca czy nie kogoś innego, czy Rosjanie nie zaszyli do jego ciała jakichś śmieci, jak to bywało i zostało ujawnione, to jest zgadzać się na faktyczne zbezczeszczenie i nie dać szansy na przywrócenie mu godności? Czy pochowano ojca w całości, czy jego kończyny nie są w innym grobie albo jeszcze walają się gdzieś pod Smoleńskiem, czy może dołożono mu cząstki ciał innych ofiar? Jak można spokojnie spać z takimi pytaniami? 

Dalej. Usłyszałem też psychologa, który - używając innych słów - obraził nas, wyborców Prawa i Sprawiedliwości, nazywając wprost tchórzami i głupkami. Tylko dlatego, że nie wierzymy w magiczną moc brzozy i cudowne przemienienie samolotu wojskowego w cywilny? Kompromitacja, zaprzeczenie profesjonalizmu. Wiemy teraz, że ten psycholog was ocenia. 

Usłyszałem tak zwaną dziennikarkę, która stosowanie przepisów prawa zinterpretowała jako brutalne "rozjeżdżanie" rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej przez władzę.  Manipulatorzy posługują się przy tym haslem "bezczeszczenia", co jest oczywistym fałszem, gdyż pojęcie to oznacza pohańbienie, plugawienie, plamienie, profanowanie zwłok, a nie jest takim, w oczywisty sposób, wykonywanie zgodnie z procedurami czynności prokuratorskich. 

W tych enuncjacjach zapomina się o tym, jaką wartością jest prawo, samo w sobie, jaką wartością jest oddanie sprawiedliwości, rzetelność, uczciwość, nie tylko dla nas, ale dla naszych dzieci, dla przyszłych pokoleń Polaków. I jątrzy się bez skrupułów, gdy rosyjskie korwety defilują po Bałtyku. Gdy CNN alarmuje w tej kwestii, to krajowe media maglują, czemu myśmy obrazili Francuzów nie kupując od nich helikopterów, których nawet oni sami nie chcą używać... Ale co się dziwić mediom, właścicielami których są Niemcy, albo tym naszym "elitom", korzystającym z niemieckich dofinansowań. Tyllko, ludzie drodzy, nie powtarzajcie po nich! 

Coś jest mocno nie w porządku w tym przemilczaniu rosyjskiej groźby i krzyku o ekshumacjach. 

 
Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:17)

Komentarze

fabryka troli

 

służalców Kremla

najbardziej to boli

że w Petersburgu

płonie fabryka troli

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1523881

Co jest takiego złego w ekshumacjach ?
Czyli co - w Katyniu mieliśmy przyjąć na ruskie słowo honoru, że to Niemcy?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1523981