List do „Nieznanego Świata”

Obrazek użytkownika Mieczysław Jacek Skiba
Idee

Tarnów, 02.07.2012 r.

List do „Nieznanego Świata”

Moi Drodzy !

Cieszę się, że w 7 numerze „Nieznanego Świata” z 2012 roku ukazał się wreszcie Przekaz od Federacji Galaktycznej wraz z moim listem w którym reklamuję poniekąd książkę Wojtka Musiała (Wojmusa) „Galaktyczna Rodzina”. Książka mówi wprost o ciemnej i jasnej stronie mocy i o gęstym zaludnieniu naszego Wszechświata przez liczne Cywilizacje. W tym kontekście ciekawym wydaje się również artykuł Jacka Lewandowskiego „Śmiertelne warkocze komet”, który sam z siebie potwierdza, że z Kosmosu nadciąga wielkie zagrożenie dla życia ziemskiego – na ile świadomie i przez jaką inteligencję jest to zagrożenie generowane to już dalsza kwestia do dyskusji.

W związku z tym chciałbym się podzielić kilkoma spostrzeżeniami wynikającymi również mojej wiedzy mistycznej i ezoterycznej.

Mistycy widzą duchowo sferę i ciemną i jasną. Ciemna to otchłań i autentyczna nieprzenikniona Ciemność w której są zamknięte Dusze (Duchy) – o cechach indywidualnych – żyjące w stanie ogromnej nienawiści, udręki i lęku – jest to stan w którym zupełnie brakuje jedności. Strona jasna to Światłość-Miłość-Pokój – stan idealnej Jedności Dusz (Duchów) Zbawionych czyli zjednoczonych z Bogiem-Absolutem – Wszystkim co jest. W tym stanie spełnienie i szczęście są kompletne. Jeśli istnieją w sferze duchowej tak skrajne stany to jak to się przekłada na sferę materialną ? Muszą istnieć Światy zarówno odzwierciedlające sferę jasną jak i ciemną ? W naszym Świecie – jak widać – dominują te dwa krańcowe stany. Bo zarówno targają nami złe emocje – namiętności - pragnienia – pożądania czyniące wiele złego jak i są w nas wciąż obecne miłość – współczucie – dobroć – wielkoduszność - pokój !!! Kim my jesteśmy ? Kto w nas wszczepił tak skrajnie różnorodne uczucia prowadzące do skrajnie różnych zachowań ? A wreszcie pytanie zasadnicze: Kto sprawia, że w życiu napotykamy na pasmo kłopotów, udręk, nieszczęść, chorób i cierpień – które są nieustanną huśtawką wzlotów i upadków – niczym rosyjska ruletka !? Pytanie – KTO ? Jeśli Bóg jest nieskończenie dobry to na pewno nie wygnał Ludzi z Raju – ze stanu błogości, szczęścia i idealnego zdrowia – a może nawet nieśmiertelności ? – w stan śmierci, chorób, nieszczęść, wojen, epidemii, katastrof, udręki i wielkiego wielkiego trudu !? Kto więc to zrobił !??? W świetle już dostępnej wiedzy ezoterycznej odpowiedź jest prosta ?! Uczynili to Okupanci Rasy Ludzkiej – Orionidzi (Imperium Oriona – tzw Reptilianie, Gady, Annunaki, … i kilka zrzeszonych – a raczej podległych Im Ras). Orionidzi to złe Istoty wyrzucone z innego Wszechświata w nasz Wszechświat – bezwzględne, bezlitosne, złe do cna, żywiące się cudzym cierpieniem i złymi emocjami [jak złe Duchy]. Wyposażone w technologie, które wyprzedzają nasze ziemskie technologie o miliardy lat. Dlatego dla Nich pestką było zmanipulowanie Ludzkości - po okresie tzw II Wojny Galaktycznej w wyniku której 309 tysięcy lat temu Układ Słoneczny - w tym Ziemia – znalazły się w Ich strefie okupacyjnej – w strefie Ciemności. Ze stanu nieustannej błogości i zdrowia w którym byliśmy wcześniej dzięki 12 zwojom DNA doprowadzili nas do upadku stosując dwa zabiegi. Pierwszy to wycięcie z naszego DNA 10 zwojów [pozostawienie 2] oraz dodanie licznych zanieczyszczeń. Drugi to technologie użyte przeciwko nam – zarówno implanty, które każdy z nas ma w ciele [niektórzy bardzo wiele] jak i technologie prowadzące do nieustannych kataklizmów, konfliktów, pandemii czy też złych emocji i złego samopoczucia całych społeczności !!! Technologie, które stoją za upadkiem Raju są potworne – potworne – tak samo jak i technologie stojące za kolejnymi upadkami – samozagładami i zagładami - naszych ziemskich cywilizacji [liczne były o wiele bardziej rozwinięte od naszej obecnej !?]. Okupant nie mógł dopuścić do rozwoju technologicznego i duchowego takiego abyśmy się mogli wyrwać z Ich szponów – i nie dopuścił – do tej pory !!!? Czas już aby Ludzkość sobie uświadomiła, że jesteśmy niewolnikami w mocy imperium zła !!! Jedynie wspomnienie naszej dawnej świetności zapisane w resztkach genów powoduje, że tli się w nas jeszcze dobro – często wiele wiele dobra !!! Jednak jesteśmy niewolnikami od tysiącleci – to jest brutalna Prawda !!! Cywilizacje zrzeszone obecnie w ramach Federacji Galaktycznej kiedyś przegrały bitwę o Ziemię !!! Po tej przegranej bitwie wiele wysoko rozwiniętych Istot pozostało ze zniewolonymi Ziemianami pomagając i ze sfery duchowej i ziemskiej – często wcielając się – inkarnując – jako zwykli Ludzie. Obecnie ilość takich inkarnacji jest ogromna. Coś się dzieje ? Co ? Przełom ! – wyłom w zdawałoby się niezniszczalnej sieci Imperium – wyłom, który rośnie – i dzięki rozszerzającej się informacji i wiedzy i dzięki pomocy ze strony Istot Duchowych i ze strony Federacji, która to pomoc przybierze – w co wierzę – już niedługo bardziej widoczne kształty ?! Jestem w tym względzie optymistą.

Jeśli miałbym zareklamować jakieś dodatkowe materiały to polecam stronę Krystal28 ‘Transformacja2012” na której dość szczegółowo opisane jest to co się dokonuje aktualnie na Ziemi i wokół Niej – opisane to jest w sposób dostępny, czytelny i optymistyczny. Polecam. Niech i to Ludzie poznają i przemyślą.

Pozdrawiam

M. Jacek Skiba

zapraszam do odwiedzenia mojego chomika, blogu, strony, Google+. em. mjacek2013@interia.pl , Utwory [projekty] + inne materiały są dostępne na: www.przeslanie.com – moja strona, http://chomikuj.pl/mjacek2013/Dokumenty - mój chomik [trzeba się zalogować aby pobrać za darmo, tu są najbardziej aktualne projekty]. http://jacek2016.blog.pl – mój blog, https://plus.google.com/u/0/108181152670139080095 - Google+ - Mieczysław Skiba.

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.5 (głosów:8)

Komentarze

komplikujące i zmieniające przekaz biblijny.

Człowiek, który w Edenie zaufał Złemu, a nie Bogu Ojcu, nie miał potem możliwości dalszej wspólnoty z Bogiem ani dalszego bliskiego obcowania z Nim.Nie mógł dłużej przebywać w Edenie. Bóg jest nie tylko Miłością, ale też Świętością, Czystością, Doskonalością, Prawdą, Sprawiedliwością - w stopniu Absolutnym.

To nie "reptilianie", a Zły uzyskał w ten sposob wladzę nad wszelkim stworzeniem, choć pierwotnie Czlowiek (stworzony na obraz i podobieństwo Boga) miał być ziemskim reprezentantem Boga - panem stworzenia.

Właściwą relację z Bogiem i właściwą pozycję w Świecie przywraca Człowiekowi Jezus Chrystus. I jest to kwestia osobistej relacji każdego z nas z Jezusem Chrystusem, który jest jedyną Drogą do Boga. 

I nie ma w nikim innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni (Dz. 4:12)

Nie było moim zamiarem wygłaszanie prawd teologicznych, jednak w momencie uznania przez Polskę, Polaków Jezusa Chrystusa jako Króla - nie mogłam zamilczeć.

Nie dajmy się zwodzić na manowce.

Za wpis - jedynka.

Właściwie (koryguję wpis) - gdybym mogła to tę jedynkę cofnęłabym, bo na podstawie dalszej obserwacji - widzę raczej zwiedzenie aniżeli złe intencje (mieliśmy i takich blogerów).

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1527637

No cóż Pani Kasiu !

Poznałem mistycznie w grudniu 2000 roku Boga - Miłość - mieszka w mojej i w każdej duszy - Jesteśmy z Nim/Nią zjednoczeni i zawsze bezwarunkowo Kochani ! Ta bezwarunkowa Miłość nikogo nie wyrzucała z Raju w ten świat cierpienia, grzechu i śmierci - uczyniły to Ciemne siły [złe duchy, źli kosmici też - bo oni jak narkotykiem żywią się produktami tych cierpień / żywią się tzw luszem ] - więc musiałem rozgrzeszyć Prawdziwego BOGA ze zła które rzekomo Ludzkości uczynił wyrzucając Ludzi z Raju. Zaatakowany przez siły Ciemności szybko zrozumialem, że ta cała książeczka zwana Biblią to jest niesamowita manipulacja w.w. sił Ciemności. A Jezusa te właśnie siły też zabiły rękami ludzi zwiedzionych nie jak ja ale jak Pani - i zapewniam, że w tym okropnym mordzie nie było nic zbawiennego. Smutne prawdy.

Pozdrawiam. Jacek

.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

M. Jacek S.

#1528765

bo się nie da. 

Mam natomiast pytanie do Autora: jak się mają przedstawione tezy do naszej percepcji otaczającej rzeczywistości? Ponadto, co znaczą "zwoje DNA"? Dotychczas nigdy o tym nie słyszałem. Moje wątpliwości budzi także problem Oriona - Orion jest asteryzmem, nie regionem Wszechświata. Czy źródła dotyczą też tego zagadnienia?

Pozdrawiam, choć absolutnie nie podzielam poglądów

Honic

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1527644

DNA to nasz kod genetyczny - jak wiadomo mamy 2 zwoje DNA. A mieliśmy 12  - wtedy nasz kontakt z Bogiem/Miłością/Światłością/Stwórcą był czymś naturalnym - bo wiedzieliśmy, że jesteśmy Jego/Jej ucieleśnieniem [dziś wiedzą to nieliczni] - tak jak z całym wszechświatem widzialnym i niewidzialnym mieliśmy kontakt. Byliśmy potężnymi Istotami duchowymi żyjącymi w Pokoju. To się zmieniło za sprawą manipulacji Gadów z Imperium Oriona [to jedna z ich licznych nazw, generalnie chodzi o naszych okupantów] - popadliśmy w niewolę, która trwa do dziś. Czy się wyzwolimy ? pożyjemy, zobaczymy ? Pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

M. Jacek S.

#1528767

po co zwalać winę na Orionidów? można tradycyjnie na żydów albo poszukać niedoskonałości w sobie.

żadne mistycyzmy o duchowości i niewidzialnych cywilizacjach tu nie pomogą, trzeba zmierzyć się ze sobą samym i pojąć, jakie zło i bałagan wprowadzamy sami a w częsci jesteśmy i odpowiedziani za innych.

takie hipotezy przypominają zachwyty nad wszelkim mistycyzmem, modamni na duchowość własną, tą poza zorganizowanymi religiami. są gotowe systemy religijne ifilozoficzne, reszta więc zwykle to chęć zaistnienia własnego ego.

załóżmy, że wszyscy zaczną podzielać tę wizję, czy od tego świat będzie lepszy? czy to przybliża do prawdy? tej objawionej i zarazem brudnej, biologicznej o ludzkim życiu i jego kruchości. Orionidów też zresztą musiał Ktoś stworzyć, więc wszystko opiera się i tak na Najwyższej Istocie. Możemy uczynić życie sensownym bez nowych opowieści, można też eksperymentalnie odrzucić wszystko i ujrzeć  całą nędzę z bezsensem. To wszystko to poszukiwanie prawdy i własnego sensu życia, problemem jest dopiero, gdy cała nadbudowa przysłania bazę. Dlatego należy wyjść od początku czy niczego, zanim się wybierze całą otoczkę, by dla wygody nie tworzyć własnych mitów. Dlatego i ludzie tak łatwo nabierają się na gotowe bajki, by jednostkowo nie musieli sami wykonać całej pracy nad sobą.

Tu akurat mamy znów o wyjątkowości Ziemi, ludzi, bo to atrakcyjniejsze niż być przypadkowym śmietnikiem Wszechświata.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1527776

Chrystus to my - bo my wszyscy jesteśmy ucieleśnieniem Boga/Bogini - Pełni Światłości i Miłości

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

M. Jacek S.

#1528768

Choć Teilhard de Chardin, pod wpływem hinduizmu wykreowal "Chrystusa kosmicznego". I to jest zwiedzenie, jedno z licznych zesztą.

A teraz cytat: Jeśli Bóg jest nieskończenie dobry to na pewno nie wygnał Ludzi z Raju – ze stanu błogości, szczęścia i idealnego zdrowia – a może nawet nieśmiertelności ? – w stan śmierci, chorób, nieszczęść, wojen, epidemii, katastrof, udręki i wielkiego wielkiego trudu !? Kto więc to zrobił !??? W świetle już dostępnej wiedzy ezoterycznej odpowiedź jest prosta ?! Uczynili to Okupanci Rasy Ludzkiej – Orionidzi (Imperium Oriona – tzw Reptilianie, Gady, Annunaki, … i kilka zrzeszonych – a raczej podległych Im Ras).

To zapytam autora, czy może sobie wyobrazić sytuację, w której posiada niezwykle bliskiego przyjaciela, któremu udzielil swoich pełnomocnictw, z którym spotyka się każdego popołudnia na długie, przyjacielskie dyskusje, o którego dobro, pozycję, wykształcenie dba jak o własne dziecko. A ponieważ ma także zdefiniowanego wroga, więc jedynym wymaganiem wobec przyjaciela jest aby ten "pilnował gospodarstwa" - pod żadnym pozorem nie wpuszczał wroga na teren posiadłości. Owszem - jest jeszcze jedno oczekiwanie - ponieważ na terenie owych rozległych dóbr są także wzgórza i bagna górskie - przyjaciel został ostrzeżony, aby nie szedł tam, bo grozi to śmiercią. W istocie na tych bagnach bezpośrednio utopić się nie sposób, chyba że jest się małym dzieckiem, ale można się zagubić, a w nocy może rzeczywiście grozić śmiertelne niebezpieczeństwo, można też łatwo doznać poważnego urazu - złamania lub skręcenia kończyny, innych niebezpiecznych obrażeń... Widać także, na tych bagnach, przepiękną roślinność, dzikie zwierzęta, ptaki, coś niezwykłego...

Pewnego dnia widzisz nagle swego przyjaciela, wchodzącego boso na teren bagienny. Razem z nieprzyjacielem, który jednak idzie obuty w wellingtony, trzymając w ręku bosak. Okazuje się, że twój przyjaciel uwierzył nie Tobie, tylko wrogowi - że Ty powstrzymujesz go przed "wiedzą", "świadomością nowych doznań" czy jeszcze czymś innym, bardzo pożytecznym. Uwierzył, znając Ciebie - że Ty go okłamujesz.

Zastanów się, czy byłbyś w stanie nadal ufać twemu dotychczasowemu przyjacielowi, nadal utrzymywać z nim takie same serdeczne, bliskie relacje jak dotychczas. Myślę, że przy całej twojej miłości - cofnąłbyś pelnomocnictwa, co najwyżej sprawiłbyś przyjacielowi owe wellingtony, nieprzemakalny ubiór, dałbyś mu bosak do ręki i poprosił, żeby rzeczywiście szedł dalej sam, zdobywać wiedzę, nowe doświadczenia, ucząc się rozróżniać co dobre, a co złe. Komu może ufać, a komu nie należy.

Absolutnie Dobry Bóg nie toleruje wokół siebie żadnego fałszu, żadnej nieprawości, niesprawiedliwości. Po odstępstwie Pierwszego Człowieka, Pierwszych Ludzi - nie było już dla nich miejsca w Edenie.

Jeśli jednak nie przemawia do Ciebie to, co napisałam (mam też własne doświadczenie spotkania z Bogiem, po "przejściu przez tunel") - to mogę Ci obiecać, że więcej przekonywać Cię nie myślę.

Pewna jestem jednak, że istnieje Zło osobowe, Szatan (też spotkałam, pod postacią wilka) i - ucieka na dźwięk świętego imienia Jezus.

Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył
i darował Mu imię ponad wszelkie imię
aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano 
istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. 
I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - 
ku chwale Boga Ojca (Flp 2:9 - 11)

Pozdrawiam,

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1528920

Szanowna Pani ! W niebie nie ma żadnych panów - bo w stanie nieba wszyscy są sobie równi - są równi Bogu - są równi Chrystusowi. To tylko ten chory i zniewolony świat tworzy hierarchie i nierówności społeczne - i mówi, że ci to pany, a tamci to niewolnicy - bo tu rządzi ciemna moc - a ciemna moc jest zawsze zhierarchizowana - najmocniej w piekle = w ciemności - ale jak pokazuje historia ten świat hierarchii demonicznej często był obecny również na Ziemi - zniewolonej podkreślam. Tak więc Jezus jest mi przyjacielem, bratem, a nawet synem - i jest mi równy - jak i wszyscy są mi równi - i w niebie i tu na Ziemi i wszędzie. Pozdrawia ten, który osiągnął świadomość boską czyli chrystusową. Jacek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

M. Jacek S.

#1550718