GRA WEDŁUG NIEWIDOCZNYCH REGUŁ

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

Andrzej Zybertowicz w Gazecie Polskiej (GP 23.03.17 str. 34) umieścił w swoim artykule o wojnie informacyjnej taki fragment:

SKĄD TAKA PRZEWAGA ROSJI?

Jak to było możliwe, że państwo o tak niskim potencjale innowacyjności, państwo odcinające swoich obywateli od prawdziwych informacji o biegu spraw na świecie, potrafiło uzyskać przewagę w wojnie toczonej w sferze cyfrowej, w grze toczonej na boisku Internetu, które przecież zostało zaprojektowane na Zachodzie?
(-)
Dlaczego rosyjska (-) maszyna propagandowa nie grzęźnie w dezinformacyjnym kisielu, ale potrafi z powodzeniem realizować złożone operacje wprowadzania w błąd nie tylko społeczeństw, ale także elit i ekspertów demokratycznego, wolnego Zachodu?
Dlaczego wygląda tak, jakby w wyścigu cyfrowych zbrojeń słabszy technicznie, zacofany rozwojowo, gospodarczo system autorytarny odnosił sukces za sukcesem w konfrontacji z państwami NATO i Unii Europejskiej?
A może Rosja gra według reguł, których Zachód nie rozumie?

Andrzej Zybertowicz
GP 23.03.17 str. 34 GRA WEDŁUG NIEWIDOCZNYCH REGUŁ

Proponuję następującą odpowiedź na pytanie pana Andrzeja Zybertowicza - Tak. Zachód rzeczywiście nie rozumie reguł, według których gra Rosja, powiem więcej, współczesne światowe elity nie rozumieją reguł, którymi rządzi się współczesny świat, "nie mają pojęcia o wyobrażeniu". Powołuję się tutaj na moje ulubione określenie Melchiora Wańkowicza. "Nie mieć pojęcia o wyobrażeniu!" Zbyt często wysłuchiwanie dziennikarskich albo eksperckich wypowiedzi, napuszonych projektów i przemówień politycznych przynosi prawdziwą udrękę swoim agresywnie niskim poziomem, świadczącym już nie tylko o skrajnej niekompetencji, ale wręcz o nieodpowiedzialnej bezmyślności i głupocie. 

Sytuacja przypomina rok 1918, czas boju o polską Niepodległość.
Co mamy do zrobienia, by prawie po stu latach ponownie wybić się na Niepodległość?
Co zrobić, by nie przegapić naszej dzisiejszej szansy?

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:8)

Komentarze

Używał tego określenia nieżyjący już Prof. Ludwik Badian, wspaniały dydaktyk, polski fizyk i materiałoznawca, profesor Politechniki Wrocławskiej oraz Warszawskiej, członek PAN. Używał go do określenia minimalnego stanu wiedzy koniecznej do rozpoczęcia zajmowania się jakimś zagadnieniem. Stanu wiedzy rozumianego jako pojmowanie, a nie posiadanie informacji przyswojonych bez zrozumienia.
Fundacja Rodziny Biernackich „Pojęcie o Wyobrażeniu”
Nie wątpię, że wspomniany profesor Ludwik Badian zachwycił się kiedyś wspaniałym określeniem Melchiora Wańkowicza, określeniem niezwykle mądrego pojęcia zefiniowanego dokładnie tak jak należy:

POJĘCIE O WYOBRAŻENIU - minimalny stan wiedzy koniecznej do rozpoczęcia zajmowania się jakimś zagadnieniem. Stan wiedzy rozumiany jako pojmowanie, a nie posiadanie informacji przyswojonych bez zrozumienia.
Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1536104

A mi sie bardziej wydaje, ze bardziej przypomina lata bezposrednio przed wybuchem II w.sw. ,

ta sama beztroska mas i opowiadanie glupot...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

chris

#1536177