CO DECYDUJE O KLĘSCE TOTALNEJ OPOZYCJI?

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

Podział pomiędzy Polską a totalną opozycją jest sprawą polskiej polityki obronnej, jest skutkiem agresji zewnętrznej, przynajmniej tak może być traktowany. Przedmiot konfliktu i rzekomy podział polskiego społeczeństwa jest zupełnie gdzie indziej, poza wszystkim, co jest dla Polaków ważne, poza wszystkimi naszymi ludzkimi wartościami. Ten podział nie dotyczy także jakiejkolwiek polskiej polityki, jest ponad wszelkimi naszymi wewnętrznymi podziałami. Nie ma żadnej wojny polsko-polskiej. Jeśli są takie objawy, to są one skutkiem nawały ognia propagandowej dezinformacji.

Prawdziwy interes "totalnej opozycji" jest interesem najeźdźcy, a Polska ma być zdobyczą tego najazdu.

Idzie więc o polską Niepodległość, bez względu na naszą wiarę, nadzieję i miłość.

Prawdziwy podział jest pomiędzy silną, samodzielną i rozwijającą się Polską a głodnymi pasożytami, wrogami Niepodległej jest zagadnieniem polskiej polityki obronnej wobec zagrożenia zewnętrznego. [link]

Taka jest prawda

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

Etyka dziennikarska już dawno umarła w całym środowisku mediów totalnej opozycji, które już zupełnie przestały zatrudniać dziennikarzy. Na miejsce dziennikarzy pojawiła się pełniąca służbę agentura marksistowskiej demokracji liberalnej. 
A agentura, jak to agentura, wcale nie zajmuje się informowaniem. Jej domeną jest dezinformacja i realizacja antypolskich kombinacji operacyjnych oraz antyrządowych prowokacji i przedsięwzięć, których celem jest destabilizacja funkcji państwa polskiego. 
To jest sabotaż, dywersja i działalność wywrotowa. Takie czyny powinny być traktowane jako zbrodnie, które muszą być jak najsurowiej karane, a przed karą nie może chronić żaden immunitet.
 
To nie jest tylko interpretacja, to są fakty. Fakty, które realizują scenariusz, który jest homeomorficzny, czyli działający dokładnie tak samo jak scenariusz zewnętrznej agresji obcego mocarstwa. I w pierwszej identyfikacji nic mnie obchodzi jakie to konkretnie są mocarstwa. Nie interesuje mnie czy to jest jedna kraina czy koalicja kilkunastu. 
Ważne jest to, aby w obronie oraz podjęciu odpowiednich działań obronnych oraz kwalifikacji prawnych w postępowaniach wobec napastników traktować ich jako wroga zewnętrznego.
 
Napastnik destabilizujący państwo polskie jest napastnikiem atakującym Polskę, w tym wypadku napastnikiem toczącym wojnę informacyjną.
 
A kto za to płaci? [link]
Trzeba to ustalić w postępowaniu dowodowym procesu karnego przeciwko napastnikom. 
Wtedy może Adam dołączy do Stefana.
Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

michael

#1545543