Był test, czas na wnioski (SZKIC)

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj
Kampania wyborów do "Parlamentu Europejskiego" dobiega końca (22 maja 2019), a wnioski powinny być już znane... Przebieg dwóch kampanii wyborczych dostarczył dostatecznie dużo danych, niezbędnych do konstruktywnego ich wykorzystania w strategicznym programie dalszej pracy dla Polski. Pozwolę sobie na przedstawienie szkicu propozycji takich wniosków:

  1. Kampania wyborów do Parlamentu Europejskiego rzeczywiście może być traktowana jako test, dotyczący strategicznych przesłanek dalszej polityki Zjednoczonej Prawicy, wspominałem o tym już bardzo dawno temu, w dość zawoalowanej formie w felietonie "CO SIĘ TERAZ DZIEJE?" - (24 czerwca 2018  roku - w punktach "ŚCIEŻKA DOJŚCIA" oraz "WARUNKI WSPARCIA"). Z tamtejszego tekstu wynika jasno, że miarą sukcesu w triadzie wyborczej (wybory samorządowe, wybory do Parlamentu Europejskiego i następnie wybory parlamentarne do Sejmu) jest osiągnięcie znacznej, bezpiecznej większości konstytucyjnej zjednoczonej prawicy w polskim Sejmie. To jest cel podstawowy i najważniejszy.

    Ten cel wyjaśnia dlaczego do PE kandydują najmocniejsi i najbardziej zaufani politycy Zjednoczonej Prawicy. Chodzi o zbudowanie możliwie najmocniejszego i najsprawniejszego polskiego przyczółka w Brukseli, zapewniającego faktyczne wsparcie polskiego interesu w Unii Europejskiej, przyczółka złożonego z osób, które naprawdę potrafią zdobyć tam autentyczny autorytet i poważne wpływy polityczne pozwalające na znaczne powiększenie skuteczności polskiej reprezentacji w PE.
    Ugrupowanie schetynoidalnych-timmermansoidów przegapiło to kryterium i dobrało skład swoich kandydatów jako wynik kalkulacji zmierzającej do maksymalnego rozszerzenia wewnętrznej koalicji politycznej w Polsce. Jedynym kryterium utworzenia tej koalicji była bezwarunkowa zgoda na politykę i interesy "antypolskiej partii antypisu". Była to pozornie kompromisowa kalkulacja ignorująca wszelkie inne interesy polityczne, włącznie z interesami polskiej racji stanu. Paradoksalnie, spowodowała to taki stan rzeczy, że największe szanse wyborcze w tej koalicji mają zbyt różne osoby o zbyt sprzecznych interesach, by mogły zbudować zespół zdolny do zrównoważenia jakości zespołu PiS w Brukseli. Może dlatego, że przeważnie są to kłopotliwi ludzie, których pan Grzegorz Schetyna nie chce widzieć w Polsce.
    Podsumowanie:
    PiS zastosował pozytywne, a Koalicja Europejska negatywne kryterium doboru kandydatów. Ten styl awansu i polityki kadrowej jest charakterystyczny dla totalitarnych struktur politycznych. Kara będzie wymierzona automatycznie albo raczej wymierzy się sama, jako skutek takiej polityki kadrowej.

     
  2. Kampania samorządowa i europejska ujawniły systemowa pustkę intelektualną totalnej opozycji, której ostoją jest hipokryzja, arogancja, kłamstwo i oszustwo polityczne i wiązka interesów, które nie mają nic wspólnego ani z polską racją stanu i jakimkolwiek polskim interesem narodowym.
    Pisałem o tym zjawisku w dwóch felietonach. Pierwszy zatytułowany "ŚREDNIOTERMINOWA PROGNOZA DLA POLSKI - 1 i ½" (26 listopada 2017 roku), w którym w równie zawoalowanej formie opisuję w punktach "Czas zniszczenia" i "Etap odzyskiwania szans", czyli strategiczny obraz koniecznej do zrobienia roboty, by stopniowe awansowanie stanu polskich aktywów materialnych oraz systemowych zbliżało Polskę do wizji "państwa poważnego"
    Drugi felieton "CO DECYDUJE O ZWYCIĘSTWIE PIS?" (28 lipca 2017 roku) skupiał uwagę na aktywach intelektualnych totalitarnej opozycji oraz Zjednoczonej Prawicy. W tym felietonie wspominałem oczywiście o wartości zespołów obu stron. Teraz wspomnę tylko o jednej ze stron, o opozycji jako wniosku z obu ostatnich kampanii wyborczych. Określiłem gdzieś niedawno średni poziom intelektualny praktycznie całej kadry politycznej totalitarnej opozycji jako ordynarne chamstwo, którego arogancka pycha ujawnia ich prymitywne prostactwo. Jest to zjawisko tak uderzające, że aż przerażające i prowadzące do bardzo prawdopodobnej hipotezy, że politycy Platformy Obywatelskiej i szerzej totalitarnej opozycji nie są samodzielnymi politykami, ale są po prostu marionetkami, albo podobnie jak główni oskarżeni w sprawie Amber Gold są po prostu słupami. Jeśli to są słupy to czyje [link]?
     
  3. Podam luźne uzasadnienie tej hipotezy na przykładzie pani Premier Ewy Kopacz przesłuchiwanej przez komisję śledczą ds. wyłudzeń VAT. Pani Premier pytana przez przewodniczącego komisji posła Marcina Horałę o to, dlaczego w czasie jej rządów wprowadzono "jednolity plik kontrolny" w nieaktywnej wersji - mechanicznie recytowała z pamięci, że to Ona wprowadziła jednolity plik kontrolny, który załatwiał sprawę wyłudzeń VAT i opisywała takie właściwości tego pliku, które wtedy nie istniały. Opisywane prze panią Ewę Kopacz cechy pojawiły się dopiero po zasadniczych zmianach funkcjonalności jednolitego pliku kontrolnego, wprowadzonych przez zespół Mateusza Morawieckiego.
    Pani Premier zachowywała się jak robot, który został przez kogoś zaprogramowany i bezmyślnie powtarzała tę samą fałszywą frazę, co świadczyło o tym, że absolutnie nie rozumie tego o czym mówi, co nadrabiała brutalną arogancją. Wyszczekany polityk, który wcale nie rozumie zjawisk ani procedur za które odpowiada i o których decyduje - może się tylko kompromitować i z pewnością nie może być samodzielny. A więc jest słupem.
    To jest kultura polityczna prawdziwej mafii, ale na niższych jej szczeblach. Prymitywne prostactwo całego środowiska politycznego totalitarnej opozycji wytycza środki zaradcze, pozwalające na to, by bez specjalnego trudu osiągnąć zamierzony cel. Ich końcowe miejsce nosi nazwę infamia.
    Ani w cytowanym felietonie, ani teraz - ze zrozumiałych względów nie piszę o ścieżce dojścia do końcowej stacji kariery totalitarnej opozycji. Wspominam tylko, że nie piszę o tym, ponieważ prawdziwy podział pomiędzy Polską a totalitarną opozycją przebiega zupełnie gdzie indziej, poza wszystkim, co jest dla Polaków ważne, poza wszystkimi naszymi ludzkimi wartościami. Ten podział nie dotyczy także jakiejkolwiek polityki, jest ponad wszelkimi naszymi wewnętrznymi podziałami. Nie ma żadnej wojny polsko-polskiej. Ich interes, interes "totalnej opozycji" jest interesem najeźdźcy, a Polska ma być ich zdobyczą.
    Prawdziwy podział jest pomiędzy silną, samodzielną i rozwijającą się Polską a głodnymi pasożytami, wrogami Niepodległej.
     
  4. Problem skrajnie negatywnej, wręcz dywersyjnej polityki totalitarnej opozycji, polegającej na sabotowaniu wszystkich decyzji i działań PiS oraz szerzej Zjednoczonej Prawicy. Wszystko, każdy ruch państwa, był i jest traktowany jako pretekst do awantury i międzynarodowych dyfamacji. Skrajna i totalna negacja pociągała za sobą skutki, których prymitywne prostactwo takiej opozycji po prostu nie rozumiało ani nie zdawało sobie sprawy z tego co robi. Już tylko to aż wyje o konsekwentną karalność takiego wrogiego rozwydrzenia. Ale to jeszcze nie koniec źródła ich tragedii.
    Mianowicie:
    Bez specjalnego trudu daje się dowieść, że wroga i celowo niszcząca polskie szanse cywilizacyjne polityka nie była zapoczątkowana po utracie władzy przez rząd PO - PSL. Antypolska polityka gospodarcza, ustrojowa i wszelka działalność każdej władzy i administracji rządowej, samorządowej, sądowniczej i wszelkich służb państwowych miała te same cechy i polityczne i ideologiczne obracające się na szkodę, a nawet krzywdę i Polski i Polaków oraz ich wszelkich interesów. Parę przykładów podałem w makiecie tekstu "Czas zniszczenia". Jest to niestety łatwa choć żmudna robota by zrobić opis tego, co woła o pomstę do nieba. Niech mi ktoś wytłumaczy po jaką cholerę rząd polski w roku 2015 ostatnim rzutem na taśmę nie tylko wysmażył absurdalnie nieskuteczny "jednolity plik kontrolny" ale i zlikwidował gospodarcze wykorzystanie rzeki Odry?
    Po jakiego gwinta z mocy stanowionego prawa uniemożliwił wykorzystanie szlaku rzeki Odry dla transportowych potrzeb portu w Szczecinie i Świnoujściu?
    To się daje wytłumaczyć tylko antypolską dywersją polityczną. Skutki takiego aroganckiego rządzenia mają swój wymiar porównywalny ze skutkami i przyczynami smoleńskiej katastrofy.
     
  5. Sprawy cywilizacyjne i ideologiczne. To jest rzecz tak zwanej europejskości i europejskich wartości. Abstrahując od formalnej treści artykułów od pierwszego do siódmego traktatów UE, która jest tak niejednoznaczna i ogólnikowa, że umożliwia każdą, zupełnie dowolną ich interpretację. Wobec tego aktualna ich interpretacja nie wynika z europejskich traktatów, ale z Manifestu z Ventotene, który stanowi o likwidacji państw narodowych oraz ich suwerenności. Cała władza państwowa ma być przekazana Komisji Europejskiej, która nie ma nic wspólnego z demokracją, ponieważ jest niewybieralnym i nie kontrolowanym Dyrektoriatem rządzącym dekretami omnipotentnej władzy. Jest to władza ideologiczna, w której nawet logika i pojęcie prawdy uległo skrajnemu relatywizmowi. 144% absolutnej bolszewii ignorującej tradycję, historię i okładającą nienawiścią chrześcijańskie korzenie Europejskiej kultury i nauki, razem ze wszystkimi europejskimi wartościami społecznymi. LGBT+ zamiast wiary, nadziei i miłości oraz marksistowska teoria prawdy zamiast logiki. Ideologiczna presja fanatycznych lewaków jest dobrą prognozą totalnej klęski totalitarnej opozycji.
     
  6. Wojna informacyjna albo zewnętrzna dywersja polityczna. Wszystkie fakty wskazują na to, że to nie są dyrdymały ale realny stan rzeczywistości. Od czasu do czasu pojawia się hipoteza o prawdopodobnych różnego typu agenturach działających w Polsce. W dobrze rozumianym polskim interesie nie powinniśmy mówić o tym konkretnie. Ale konieczne jest podejmowanie konkretnych działań prewencyjnych na poziomie politycznym oraz w przestrzeni właściwej dla odpowiednich służb i organów ścigania.
    Wobec powyższego posłużę się przykładem zjawiska, które zaszyfruję kodem JKM oraz podmiotem o nazwie "Konfederacja", która jest kolejnym systematycznym przedmiotem jego aktywności. JKM od trzydziestu lat działa jak antypolski kat. Zawsze na kilka tygodni przed kolejnymi wyborami budzi się z letargu, by zorganizować kolejną efemerydę polityczną, której celem jest zaangażowanie sporej grupy przeróżnych ludzi w byle jaki konflikt. Chodzi o byle jaki pretekst dający się w danej chwili odświeżyć, zrewitalizować i wykorzystać by zorganizować ugrupowanie zdolne urwać kilka procent najbardziej patriotycznemu i najsilniejszemu w konkretnym czasie ugrupowaniu politycznemu. Każdy pretekst do awantury, wystarczy, każde nieporozumienie, każda prowokacja nadaje się do tego, aby JKM zabrał się do roboty.
     
    Nie jest ważne o co chodzi, chodzi oto, że ta konkretna akcja zaszkodzi, podzieli, wprowadzi w strategiczny błąd. Taki z JKM koliber.
    Celuje w młodych naiwnych, w zbłąkanych żarliwych albo zwariowanych frustratów, agresywnych karierowiczów, uczciwych, nieuczciwych - obojętnie.
    Wszystko jedno, byle dzisiaj urwać PiS-owi jeden albo dwa procenty. 
    Przy prawie równowadze PiS przeciwko przedziwnej koalicji dwa procent może mieć strategiczne znaczenie.

Ponad 10 lat temu napisałem felieton zatytułowany "Ale zbaw mnie od nienawiści i ocal mnie od pogardy, Panie..." (9 lutego 2009 r.) [link] Przez dziesięć lat nic się nie zmieniło, prawda jest taka sama. Przypominam to, co mówi elementarna wiedza socjotechniczna. Zwykła taktyka praktyki społecznej polega na wzmacnianiu tego, co w ludziach pozytywne i osłabianiu tego, co negatywne. We wszystkich kwestiach relacji społecznych polski mainstream totalitarnej opozycji przyjął taktykę dokładnie odwrotną. W domenie publicznej bezspornie to widać.

Jedyna rozsądna interpretacja tego stanu rzeczy jest następująca. Cel ich kampanii jest odwrotny.

Taktyka tej polityki polega na wzmacnianiu, poszukiwaniu i pobudzaniu tego co w Polakach negatywne, a osłabianiu, ignorowaniu i gnojeniu tego co pozytywne.

Taka polityka może być skomentowana słowami jednego z jej żołnierzy, Janusza Grossa, który otwarcie powiedział, że napisał książkę, aby „odebrać Polakom dumę z faktu, że są najliczniejszym narodem, pośród sprawiedliwych tego świata”. Dlatego o pięknej działalności Pani Ireny Sendlerowej dowiedziały się przez przypadek dzieci szkolne w USA, a o Jedwabnem bębniły wszystkie media przez parę lat. Zadziwiające było to, że polska polityka musiała wiedzieć o roli Ireny Sendlerowej w ratowaniu polskich Żydów, bo Władysław Bartoszewski musiał wiedzieć o jej wojennej aktywności. Wiedział, ale nie powiedział.

Mamy do czynienia z nieustającą systematycznie wznawianą kampanią, przypominającą jedzenie kaszy szpilką. Pracowite rozdłubywanie, intensywne poszukiwanie, nanizywanie koralików, wciąż w trudnej służbie, w nieustannej walce z polskim patriotyzmem, który jest traktowany jako świadectwo polskiej podłości. Pracowite poszukiwanie, by z każdego kłopotliwego ziarenka zrobić możliwie największą awanturę.

Od 1989 roku nieustannie wznawiany jest dręczący problem polskiego nacjonalizmu, rasizmu i ksenofobii nie schodzi z pierwszych stron gazet. Władysław Bartoszewski, Adam Michnik, Jerzy Jedlicki, Janusz Gross, oraz współcześni reporterzy Policji Myśli wciąż na tropie. Każda z takich prowokacji, to wiele miesięcy i lat usilnego wędrowania w cyrkowym wozie, od miasta do miasta, od konferencji do głośnego czytania, cierpliwa wędrówka prawie jak kiedyś Uniwersytetów Latających, niosąca jedyne posłanie, hiobową wieść o obrzydliwej polskiej duszy, o jej wrednej nazistowskiej posturze, o zakłamanym polskim charakterze. (...) Takie są po prostu fakty.

Pojawienie się realnej pretensji i niechęci, byłoby normalną reakcją na systematyczne prowokowanie, byłby to naturalny efekt nieustannego drażnienia i pobudzania najniższych ludzkich instynktów. To się kiedyś wreszcie powinno udać. Akcja powinna wywołać reakcję.

Osiągnięty skutek nie przekracza statystycznej istotności. Na kilka milionów Polaków nawet 1000 przypadków rocznie, to zaledwie coś poniżej promila. Zorientowałem się nagle, ku swojemu zdziwieniu, że Polaków jest trochę więcej, raczej kilkadziesiąt milionów. A 1000 przypadków jakichkolwiek ekscesów, to chyba statystyka od 1985 roku. Wybryków i zdarzeń o charakterze rasistowskim było w Polsce chyba mniej przez ostatnie trzydzieści lat, niż w niejednym niemieckim landzie zdarza się przez tydzień.

To jest ten polski cud. To jest dowód na dalsze istnienie „alternatywnego społeczeństwa”, w którym wciąż żywa jest tradycja „Rzeczpospolitej Obojga Narodów”.

Dowody antypolskiej oczywistej złej woli, oczywistego działania w złej wierze przeciwko wszystkim polskim interesom, bezczelne zwalczanie polskiej racji stanu, wredne blokowanie polskiej gospodarki, łajdackie zakłamywanie polskiej historii, rozwalanie polskiej edukacji i wychowania, paniczna obrona wszystkiego co złe i niesprawiedliwe w polskim sądownictwie, wieloletnia kampania dyfamacyjna, język pogardy i nienawiści, rwący strumień obelg i pomówień. Zajadła walka z polskim Kościołem Katolickim, szyderstwa i bezczeszczenie naszej Wiary, Nadziei i Miłości, rzucanie błotem na Boga, Honor i Ojczyznę oraz szyderczy uśmiech, gdy ogonem na mszę dzwonią - to wszystko już jest jak na patelni.

Nie będzie diabeł dzieci nam hartmanił.

Ja tam uważam, że szkoda czasu, rozpalam ogień.

___________________________________________

Im prawda jest bliższa, tym bardziej agresywna i nienawistna jest propaganda komunistycznego kłamstwa. 

* * *

następny - poprzedni

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:14)

Komentarze

Nie wiem czemu tak się wszyscy jarają tymi eurowyborami, bo 2 europosłów w tą czy w tą nie robi żadnej różnicy dla tego co się w Polsce dzieje. Ważna jest jesień, a eurowybory, to "wilcze doły" dla POKO wykopane przez Prezesa.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2
#1591543

Pierwszy komentarz i trafienie w sam środek tarczy. Idealne trafienie.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1591559

@michał-liczydło

   (...)"..przesłanek dalszej polityki Zjednoczonej Prawicy"

- Przepraszam że się zapytam.. Ale ja nietutejszy i tylko przejazdem - więc uprzejmie zapytuję: - Aaa.. KTO to i CO to, ta owa.. "Zjednoczona Prawica"??

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

cornik Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#1591565

wrogiej i przyjaznej telewizji a także komunikatów sejmowych, radiowych i archiwalnych. 

Pytam natomiast KTO i CO jest ten kornik?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

michael

#1591579

Kornik drukarz?
8-)))))

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1591582

Taki co drukuje.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

michael

#1591583

Czasami odnoszę wrażenie, że ci Konfederaci startują do Knesetu bo oni ciągle gadają o Żydach.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1591585

“GWno” dostało zdjęcie J. Kaczyńskiego z monitoringu firmy ochroniarskiej chroniącej budynki rządowe... [sic!]

 * * * * * *

Czy obce służby grają w polskiej kampanii? W co gra agencja ochrony, która "chroni" ważny budynek? PIĘĆ bardzo ważnych PYTAŃ ws. "newsa" GW

Zachodnie służby specjalne od dawna ostrzegają, że przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego Rosja poprzez swoje działania będzie chciała wpływać na ich przebieg i wynik. Metody Rosjan są różne - czasem wspierają partie twardo eurosceptyczne, otwarcie sympatyzujące z Putinem, czasem dążą także do dyskredytowania nieprzychylnych Rosji, świadomych zagrożeń polityków w mediach społecznościowych i tradycyjnych. (...)

Na tym tle zwraca uwagę najnowszy „news” „Gazety Wyborczej, która opublikowała zdjęcie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Zdjęcie, będące fragmentem zapisu z monitoringu prowadzonego przez firmę ochroniarską, chroniącą jeden z budynków będących w dyspozycji państwa polskiego.

CZYTAJ: „Wyborcza” ujawnia to, co dawno ujawnione. „GW” o „sekretnych” spotkaniach Kaczyńskiego i prezes TK, choć mówił o nich sam prezes PiS

Chodzi o agencję City Security.

Być może istotną informacją w tym kontekście jest fakt, że żona właściciela firmy jest z pochodzenia Rosjanką. Z kolei dwaj bracia właściciela - według naszych informacji - zajmują się usługami PR oraz bardzo różnym lobbingiem.

Jeśli zaś agencja ochrony nie była zaangażowana w operację, i powiązania jej właścicieli nie mają znaczenia, to całość wygląda jeszcze bardziej podejrzanie.

Pojawiają się ważne pytania:

W jaki sposób „Gazeta Wyborcza” zdobyła nagrania oraz informacje na temat towarzyskich spotkań prezesa Kaczyńskiego i prezes TK? Czy agencja ochrony popełniła zawodowe samobójstwo kierując się motywami politycznymi, czy też jest to element poważniejszej operacji?

W jaki konkretnie sposób dane chronione i przepisami, i podstawową etyką zawodową, trafiły do mediów? Kto przekazywał, kto był pośrednikiem?

Czy w sprawę zaangażowane są służby specjalne obcych państw?

(...)

Całość na: wPolityce.pl

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-3

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1591591

Korwin o zamordowaniu bł. ks. Popiełuszki:

"Z punktu widzenia rządzących był to wypadek przy pracy. To nie jest tak, że była określona polityka"

TEN CZŁOWIEK JEST PSYCHICZNIE CHORY

 

I nie ma znaczenia, czy powiedział to wczoraj czy 5 lat temu, jeśli za nie NIGDY nie przeprosił

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

Strefa wolna od LGTB
Strefa wolna od sekty 447

Howgh

#1591623

W czasie ostatnich kilkunastu dni gazeta wyborcza operuje całą stertą informacji dotyczących wielu różnych osób, środowisk i instytucji w rozmaity sposób powiązanych z przestrzenią uznawaną za pisowską. Wyniki ich pracy wskazują, że jest to wynik intensywnie finansowanej pracy służb wywiadowczych działających na zlecenie albo na rzecz Gazety Wyborczej. Ze względu na czas przedwyborczy i krótki czas na realizację tego zlecenia co najmniej dwie firmy służb specjalnych wymiatają naprędce zebrane materiały hakowe i naciągane kompromanty. Taka wywiadowcza sieczka, która bez specjalnej weryfikacji nadaje się do natychmiastowego użycia.

Niektóre z tych materiałów wskazują na to, że nie jest możliwe ich pozyskanie bez faktycznego dostępu do materiałów operacyjnych profesjonalnych służb państwowego wywiadu. Dotyczy to na przykład niezweryfikowanych kompromantów na kardynała Gulbinowicza, czy nawet źródeł materiałów wykorzystanych przez Tomasza Sekielskiego, albo tych dotyczących zakupu dokonanych 17 lat temu przez rodzinę Mateusza Morawieckiego lub ostatnio pozyskanych z monitoringu w sprawie prywatnych wizyt PJK.

Pozostaje tylko pytanie, kto za to płaci i komu.

Bo jeśli chodzi o źródło tych pieniędzy to można postawić hipotezę, że jest to kasa z wyłudzeń VAT oraz Amber Gold.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2

michael

#1591634

-  za  ten ważki, potrzebny TEKST ..

"Prawdziwy podział jest pomiędzy silną, samodzielną i rozwijającą się Polską a głodnymi pasożytami, wrogami Niepodległej."

SzC  Boże  Autorowi ..

PS

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Największym złem dla świata jest nie siła ludzi złych, lecz słabość dobrych.

#1591641

mam jedną odpowiedż

trojce, czyli

dwom somsiadom i tym "trzecim"którym zamarzył sie nasz rodzący sie dobrobyt

serd pozdrowienia

ps co do Korwina to zawsze coś głupiego strzelał w ważnych chwilach,ale tym RAZem przestrzelił 

łapska precz o d  świętego Meczennika

pozdr

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

gość z drogi

#1591652

Witam. cieszę się, że widzę w akcji, cieszę się, że zgadzamy się w sprawie bezpośredniego zaangażowania obcych służb specjalnych w nasze polskie sprawy i to za ukradzione Polakom pieniądze.

Pozdrawiam serdecznie.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1591660

 i zobaczymy,że kolejny krul jest nagi

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3
#1591663

W przeciwieństwie do Bosaka... Gdyby niektórym, "znaczącym" politykom PIS odebrać ściągi przygotowane przez prezesa, pozostałby im tylko głupi uśmiech idioty i wzrok skierowany w sufit...

"Krulu"...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#1591696

Jeżeli masz takich idoli jak "bosak" , to daleko nie zajdziesz, chyba, że na kolejny wywrotowy marsz... Określeniem: "głupi uśmiech idioty ", uważam, że nie powinieneś szastać. Jest wiele innych słów zastępczych..

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1591748

Wielu Polaków scenę polityczną traktuje jak estradę i śledzi ją podobnie jak "Taniec z gwiazdami", lub "Big brother". Panie "myślący" w polityce nie ma idoli !.
W polityce występują:
1) Charyzmatyczni, sprawni, uczciwi politycy.(przypadki rzadkie jak sześcioraczki)
2) Sprawni, uczciwi politycy.(znikomy procent)
3) Politycy z przypadku.(spora grupa)
4) Sprawni, skorumpowani politycy.
5) Cwaniacy bez żadnej wiedzy politycznej, którzy za każdą kasę sprzedadzą Polskę i Polaków.

Dwie ostatnie grupy stanowią znaczną większość dzisiejszej sceny politycznej.
Niestety...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1591770

Gdybyś miał odrobinkę oleju w tym pussstym czerepie to zajarzył byś dlaczego tak go nazwał

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Strefa wolna od LGTB
Strefa wolna od sekty 447

Howgh

#1591799

Widzisz zaczadzony idioto, "polska język, trudna język"...
Do szkoły nieuku...
Słabo was tam szkolą.
Trudno ci się wyzwolić od jidysz...
Wystarczy jedno zdanie i już kompromitacja.
Przestań pisać i nie pogrążaj się...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-5
#1591829

wypad onuco

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Strefa wolna od LGTB
Strefa wolna od sekty 447

Howgh

#1591837

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Widzisz idioto, twoja edukacja języka polskiego zakończyła się na słowie "onuca", zapewne najczęściej używanym u was w kibucu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-5
#1591839

Znowu mi długi komentarz zżarło. Nie ma siły i cierpliwości odtwarzać. Ale wściekły jestem.

Coś tu jest nie tak z edytorem komentarzy, bo to nie pierwszy raz.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1591694

Drogie Polki i Polacy

mamy kolejny raz szansę na podpisanie listy obecności  i to w Niedzielę  :)

życzę nam powodzenia i Tobie nasza najjaśniejsza Rzeczpospolita Polsko

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

gość z drogi

#1591698

czas przedwyborczy to czas , w którym doskonale widać ,kto jest kim ,lub komu służy

ten ostatni czas jest wyjątkowo czytelny ,

smuci tylko ,ze tzw nasi tak usłużnie biorą udział w działaniach

 "razwiedki,"czy tych drugich i trzecich,

stąd ten cały rejwach

ale ta cała sytuacja ma również i swoje dobre strony,dobre niestety w cudzysłowiu,

,dobre ,...bo żadnych złudzen w stosunku do tych,którym Polska jest "kawałkiem sukna do szarpania"

jak pisał Mistrz niegdyś

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

gość z drogi

#1591699

oj ,jarają się i to wściekle

kiedyś o podobnych im pisał Waldemar Łysiak ,ze to tacy ,co sie sprzedają za różowe złoto,czyli za judaszowe srebniki

pozdrowienia

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

gość z drogi

#1591701

Ambasada USA w Warszawie odmówiła spotkania z izraelską delegacją. Chciała rozmawiać o kwestiach restytucyjnych

 

https://dorzeczy.pl/kraj/103742/Ambasada-USA-w-Warszawie-odmowila-spotka...

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2
#1591792

Dwie siatki kont trolli, na Twitterze i na Facebooku, obie silnie antysemickie, za to wspierające Konfederację, wykryliśmy w ostatnich dniach pracując w międzynarodowym zespole analitycznym londyńskiego Institute for Strategic Dialogue (ISD). W siatce na Twitterze działały 803 konta, ta na Facebooku obejmowała 194 tysiące użytkowników

 

Obie siatki generowały miliony wpisów, stosowały nieetyczne narzędzia: dezinformację, fake’owe konta, boty, podszywanie się pod największe polskie media. Obie zostały zgłoszone do platform społecznościowych.

Institute for Strategic Dialogue (ISD) zajmuje się badaniem ruchów ekstremistycznych oraz monitoringiem sieci pod kątem dezinformacji i nielegalnej aktywności. Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego Instytut  stworzył międzynarodowy zespół, który na bieżąco od połowy marca analizuje sytuację w sieci.

Pracuję w tym zespole. W ostatnich tygodniach zidentyfikowaliśmy dwie, prawdopodobnie niezależne od siebie siatki kont, działające na dwóch platformach społecznościowych od lat. Jako pierwszy poinformował o tym Newsweek Polska. Obie siatki szerzą zadziwiająco podobne treści.

 

Według współpracujących z ISD naukowców z University of Indiana, którzy analizują aktywność użytkowników Twittera opracowanym przez siebie narzędziem, 89 kont z tej siatki to prawdopodobnie boty.

Ale nie one są najistotniejsze, lecz konta nazywane ostatnio przez analityków sockpuppets (pacynki, marionetki) – swoiste hybrydy, łączące automatykę i naturalną aktywność, których celem jest wzmacnianie określonych treści, zazwyczaj przez manipulowanie opinią publiczną.

W ten sposób funkcjonują dwa kluczowe konta zidentyfikowanej sieci: @SimonTemplarTS (średnio 132 tweety dziennie)  i @Albert301271 (średnio 246 tweetów dziennie). Wysoki poziom automatyzacji wykazuje inne konto – @DavidPozarski.

Można na nim znaleźć tysiące linków do artykułów z rosyjskiej strony Sputnik Polska czy Russia Today – w ciągu roku  @DavidPozarski udostępnił je 4883 razy.  Znaczna liczba kont siatki określa się jako polskich patriotów.  

https://oko.press/proba-wplyniecia-na-wyniki-wyborow-dwie-siatki-patriot...

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1
#1591840

Kompetentna ocena rzeczywistości wsparta wiarygodnymi danymi to jest to, czego nam najczęściej brakuje. 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1591897

Rafał A. Ziemkiewicz@R_A_Ziemkiewicz 

Naprawdę? Z czego jesteś taka dumna, żałosna idiotko? Z chamskiego znieważania katolików? Z prowokacyjnego profanowania świętości? Ze wspierania gówniarstwa, którego jedynym celem jest nasrać Polakom na wycieraczkę i napluć do zupy?
Bosh, ależ wy „fajnoplacy” jesteście żałośni

Aleksandra Dulkiewicz@Dulkiewicz_A

Jestem dumna i zaszczycona, że mogłam otworzyć i uczestniczyć w V Trójmiejskim Marszu Równości @gdansk nie boi się różnorodności

[link]

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1592046