Za umową CETA stoi najgorszy faszyzm.

Obrazek użytkownika miarka
Świat

Po podpisaniu umowy CETA i nagonce na PiS z tego powodu, wciąż wielu obrońców PiS-u nie wie co to faszyzm, skoro nie widzi, że właśnie dochodzimy do jego szczytowania, do jego pozycji nadludzkich i nadnarodowych, i to na ogromną skalę.

Faszyzm to w wersji podstawowej związek korporacji prywatnych i państwa, ale zorientowany na budowę silnego państwa.
W wersji dzisiejszej to też związek korporacji prywatnych i państwa, ale zorientowany na budowę silnych korporacji prywatnych.

O ile dawniejszy faszyzm - ten Mussoliniego był oparty o miłość własnej ojczyzny i służbę narodowi, a później został przekształcony przez Hitlera w narodowy socjalizm, rozumiany jako szowinizm ideologiczny, zorientowany na niszczenie innych narodów i innych ideologii, tak dziś ten szowinizm ideologiczny wspiął się na szczyty korporacjonizmu-syjonizmu -globalizmu, a korporacje prywatne nie tylko wyrastają na nadwładzę państwową i antynarodową we własnym państwie, ale i na nadwładzę narodową i międzynarodową.

Hitler wołał: „Dziś nasze są Niemcy, jutro cały świat”, Stalin wołał, by „związek nasz bratni ogarnął ludzki ród”, a korporacje prywatne „tylko” na drodze fałszywego pokoju, zdrady, korupcji, demoralizacji i deprawacji, oraz wywyższenia prawa nad sprawiedliwość dla grabieży bezkarnych”... budują „rząd światowy”.

Korporacje prywatne dziś już przejęły władzę nad wszystkimi chyba instytucjami międzynarodowymi dążąc do ukoronowania swojego faszystowskiego dzieła superrządem światowym.

Korporacje prywatne to najbardziej mordercze z mafii, do tego mające sobie podporządkowane rządy dostarczające im legalizujących ich przestępcze procedery aktów prawnych, gwarancji bezkarności i jeszcze tzw. "prawa do zysku" z gwarancjami, że w przyszłości to już one będą dyktowały wszelkie prawodawstwo. 
To wszystko już mają zapewnione w CETA, a to jeszcze nie koniec.

Zostaje jeszcze Morawiecki - banksterski gwarant, że PiS dalej będzie niszczył, zniewalał, wywłaszczał i zadłużał Polskę, że będzie tylko narzędziem w rękach likwidatorów Państwa i Narodu Polskiego.

Dzisiejsi faszyści już nie muszą się wybijać na władzę przy pomocy buciorów ulicznych, a umundurowanych huliganów. 
One to robią "w rękawiczkach" za pomocą np. umów typu CETA, które nie tylko spowodują zawłaszczenie przez nie całych państw, oraz wywłaszczenie i zniewolenie narodów. 
Oni są w stanie , a nawet już o tym wyraźnie mówią, "zdepopulować", czyli pozbawić życia 90% ludzkości, a maszyneria ONZ-owskich Agend 21 i 30 już poszła w ruch - z GMO i zawłaszczaniem przez korporacje wody i praw do klimatu na czele, oraz ziemi uprawnej  dla tzw. zrównoważonego, czyli ludobójczego "rozwoju" na czele. 
Tu już chodzi o rząd setek razy więcej ludzkich ofiar, jak wszystkie ofiary hitleryzmu i stalinizmu razem wzięte.

Zgadza się, że PO/PSL to zbrodniarze na skalę Hitlera/Stalina, ale to tylko skala zadrapania wobec śmiertelnej rany, którą nam chce zadać rząd PiS/korporacjonizm-syjonizm-globalizm. 

Typowy to głos  o tych do niedawna rządzących: "Tych co wspierali obcą, wyjątkowo podłą i wredną agenturę, wylać na pysk".

Tylko czy taka kosmetyka wystarczy?

Nie wystarczy, bo tu wchodziła w rachubę zdrada Narodu i Państwa. A jak tak, to są i aktywni wrogowie, na rzecz których zdradzali, są i media, które wrogów reprezentowały, a zdrajców broniły - a więc żeby przetrwać, to najpierw się trzeba przed nimi obronić, a zaraz potem ustanowić ład moralny w całej przestrzeni publicznej życia Państwa.

Nie da się przejść do życia w praworządności, dopóki nie zapanuje sprawiedliwość. Nie zapanuje sprawiedliwość, dopóki władzy politycznej nie będą sprawowali oddolnie wybrani ludzie prawi. Nie będzie prawości w życiu publicznym, dopóki nie zapanuje w przestrzeni publicznej ład moralny – w szczególności ład moralny oparty o dobro i dobro wspólne narodu, a dążący do życia, życia w zdrowiu i bezpieczeństwie, oraz w dążeniu do trwałego pokoju.

Dalej trzeba usunąć ze stanowisk publicznych wszystkich nieprawych i przywrócić sprawiedliwość - w tym zwłaszcza odzyskać wolność i własność według zasady, że najpierw trzeba oddać każdemu to, co mu się sprawiedliwie należy – najpierw dobra niezbywalne, najpierw wszelką własność (nie mylić z posiadaniem).
Trzeba też odzyskać wszystko co nakradli i to również od szeroko rozumianych, zwłaszcza banksterskich paserów i zleceniodawców, oraz ich bezpośredniej agentury.

Tylko że problem jest znacznie poważniejszy, bo ci, co mają ich ścigać, oraz ci, co dziś rządzą, to prawie sama agentura - i to już nie tyle złodziejska, co cynicznie mordercza, choć przy pustosłownej retoryce, jacy to oni dobrzy...
I co? - Mieliby się między sobą gryźć? A co na to ich panowie?

Cejrowski już dawno powiedział: "Wszystkich won!". I to musi być zrobione. - Po czym trzeba ustanowić rząd złożony z samych bezpartyjnych patriotów. Nadto żeby demokracja się mogła zregenerować do stanu w jakim powinna już być rzeczywistą sprawiedliwością wspólnotową (nie mylić ze „sprawiedliwością społeczną”, bo to ideologia), trzeba zabronić raz na zawsze jakiejkolwiek działalności partyjnej i nie dopuszczać do polityki żadnych elementów antynarodowych i niemoralnych.

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:12)

Komentarze

gejzerów  intelektu w  odpowiedziach nie poczytasz

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1524667

Witaj

Gdzieś spotkałem się ze zdaniem, że: "Jak chcesz przeczytać dobrą książkę, to napisz ją sam". Jakoś tak jest, że nie lubimy zmieniać własnych przekonań i niżej cenimy produkcje intelektu innych ludzi, jak własne.

Co do tematu, a i dla zachęty do dyskusji, to przy tej okazji załączę jeszcze odpowiedź do krytyka mojego tekstu z innego portalu:

"@programista 12:29:53

"Chcą zabezpieczyć stałość istniejącego ładu prawnego i jego przewidywalność, co dla dużych inwestycji kapitałowych jest kluczowe". 

Nieprawda. Nie chcą. Oni chcą tylko zatrzymać nagrabione i jeszcze dalej bezkarnie grabić, grabić nawet więcej, jak ludzie będą odzyskiwali... co na dłuższy dystans jest niemożliwe. Niewątpliwie stąd też ta ich asekuracja w postaci planów depopulacujnych świata, czy czipowania noworodków.

Nigdy nie będzie "stałości istniejącego ładu prawnego i jego przewidywalności" jeżeli prawodawstwo nie będzie stało na mocnym gruncie wartości duchowych. 
To one sa niezmienne. 
Korporacje prywatne same dobrze wiedzą, jak kruche jest całe to prawodawstwo, którego napłodziły władze państwowe przez nich skorumpowane "z powietrza", "z widzimisię" kacyka indywidualnego, czy zbiorowego - jakiegoś "układu trzymającego władzę".

Normalnie to narody firmują wszelkie prawodawstwo państwowe, a narody są przewidywalne - są moralne, pilnują, by były wyraźne granice między dobrem, a złem; są dalekowzroczne, prożyciowe, dążą do bezpieczeństwa i pokoju, do dobrych relacji między narodami.

Natomiast korporacje prywatne zupełnie odwrotnie - im pasuje stan niepewności, nieokreśloności, wszelkiego zamętu i wojny.
Jeżeli tu mówić o przewidywalności, to ich interesuje tylko przewidywalność ich dalszych przywilejów i dalszej bezkarności.

Bo w to, że dążą do niezmiennych praw i obowiązków, to chyba i dzieci w przedszkolu nie uwierzą.

"Rozumiem że dla każdego wyznawcy moralności kolektywistycznej, tak jak szanowny Autor, takie działania korporacji są największą możliwą zbrodnią"

Nie wiem co to ta moralność kolektywistyczna - zawsze się odcinałem od "sprawiedliwości społecznej" i "moralności socjalistycznej".

Jedno, co w tej tematyce podkreślam, to konieczność priorytetu działań na rzecz naszych ludzkich wspólnot, a dopiero po zaspokojeniu ich potrzeb ddziałania dla korzyści indywidualnych.

I tu jest mocna sprzeczność z postawą korporacji prywatnych, które dla propagandy wyżej stawiają potrzeby indywidualne i zawłaszczanie wspólnotowych i wspólnototwórczych dóbr wspólnych. 

Oczywiście to nie żaden indywidualizm, nie jakieś liderstwo, z którego korzyść mieliby i inni członkowie wspólnoty, nie jakiś dobry, budujący, porywający przykłada ordynarna, egoistyczna prywata, która niszczy ludzką zdolność do działań zespołowych i osiągania celów, które są nieosiągalne dla społeczności rozbitych.
Oczywiście tak rozumiana prywata jest głęboko niemoralna a nawet często zbrodnicza, bo ta wspólnotowość działań to wymóg przede wszystkim życia - jego obrony i jego podtrzymywania, oraz przekazywania jego daru. Za tym idzie i cała ludzka kultura i wychowanie młodzieży i właśnie BUDOWA TRWAŁYCH FUNDAMENTÓW PO CIĄGŁOŚĆ TRADYCJI I KULTURY.

Tak rozumiana prywata to pasożytnictwo na tych co pracują dla wspólnej przyszłości, dla gromadzenia i rozwoju dóbr wspólnych o które miałaby się ta przyszłość opierać.

Korporacje prywatne to już najgorsze pasożytnictwo, bo zorganizowane, a nadto obrośnięte przemocą i terrorem, wymuszeniem, szantażem i gwałtem.

No i oczywiście nie sa zdolni do stanowienia "stałości istniejącego ładu prawnego" ci, co "chcą stanowić i interpretować prawodawstwo, decydować w kwestiach dobra i zła, oraz ludzkich wartości, nawet życia i śmierci, o wojnie i pokoju" - i to na każdym kroku - już od stanowienia i interpretowania prawodawstwa.

Przecież prawodawstwo to są ramy dla ludzkich umów. Tego nie da się wykreować - to musi się opierać o sprawiedliwość i inne, wyższego od niej rzędu ludzkie wartości - musi być przyjazne dla życia samego..."

 
Pozdrawiam
miarka
Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1524678