TO DOBRY CZŁOWIEK 2

Obrazek użytkownika miarka
Idee

Znalazłem w sieci artykuł mocno krytyczny względem Brauna – Żyda. A za co? – Ano za to, że jest Żydem. Tylko że nikt nie patrzy, że Żyd to dobry człowiek. Złego słowa o nim powiedzieć nie można, a tu masz -  Żyd. Ale kto to mówi – to muszą być jacyś fanatyczni antysemici, ludzie głupi lub opętani, a przy tym źle Polsce i Polakom życzący.

Dobrego człowieka poznajemy po owocach -  to najpierw taki, przy którym i inni stają się dobrzy, a więc i podejmą rywalizację w dobru, nie przestraszą się trudu i znoju, pracy i walki, a podejmą dzieło budowy życia w prawdziwym pokoju.

Trzeba nam walczyć z antysemityzmem, bo żyd to dobry człowiek. Ale walczyć mądrze – w oparciu o ideę, ideę szczytną, bo i sam Bóg jest dobry. Stop ideologiom, które wikłają w działaniach destrukcyjnych ze swej istoty, w nierozwiązywalnych węzłach gordyjskich zarzutów kto gorszy, a kto mniej zły.

Przeciwieństwem dla zła jest inne zło. Dobro jest tylko wyjątkiem w bezmiarze możliwości wyboru zła dla danej sytuacji. A przyszłość jest tylko przed dobrem...

Trzeba nam jako ludziom w ogóle walczyć z głupotą antysemityzmu, bo to też ideologia – ona nie patrzy na dobro, którym się ktoś kieruje, tylko na jakieś łatki, metki, mody i stereotypy, uprzedzenia i propagandę oszustów, dla swoich brudnych interesów chcących byśmy patrzyli na świat tylko pod kątem zysku albo przyjemności na “tu i teraz”, stając się nieodpowiedzialnymi i zamkniętymi na przyszłość, na ducha, który jest istotą naszego ludzkiego ja, naszej świadomości i wolności.

Trzeba walczyć z antysemityzmem, trzeba też z antyantysemityzmem – to zabójcze wobec człowieczeństwa ideologie, a bez człowieczeństwa – i to dojrzałego, godnego i sumiennego nie można walczyć ani o sprawiedliwość, ani o wolność, ani o pokój prawdziwy – w ogóle nie można być dobrym człowiekiem. To ideologie, które się zwalczają, skupiają na sobie uwagę, a tymczasem prawdziwy złodziej nas okrada, prawdziwy bandyta szykuje pułapki, manipuluje nami, byśmy podejmowali złe decyzje o działaniu, czy niedziałaniu i już czyha na naszą zgubę, zdrajca zdradę gotuje, wróg wewnętrzny życie gospodarcze, publiczne i moralnośc sabotuje, a zewnętrzny się do najazdu przez murzynów i Arabów, a to banderowców i judeopolonistów na panów co w swym zamiarze nas wywłaszczą i zniewolą, albo przepędzą szykuje.

Nie ma złych żydów – tego się trzymajmy. Oczywiście prawdziwych żydów – bo jak żyd przestaje być dobrym człowiekiem, przestaje być żydem.

Takich więc jak Braun nam żydów trzeba – prawdziwych żydów – bo żyd to dobry człowiek.

  

A co z wyborami, co za tydzień być mają?

Lepiej o tym nie gadać – nie spieszmy się – “co nagle to po diable”, a “diabeł siedzi w szegółach” – patrzmy wprzód pretendentom na ręce - niech  dają dobrze obejrzeć swe karty którymi chcą grać i pokażą, czy chcą uczciwie lojalnie nas zastępować i w ogóle z nami po partnersku dla dobra Polski, i dla naszego dobra grać, jakie szanse sprawowania władzy Suwerena, jakie szanse na przyszłość nam dać.

Wybór Komorowskiego, czy Dudy “zła mniejszego” sam w sobie nie cieszy.

Dla nas się liczy ten, co wybór Brauna, żyda dobrego człowieka, katolika gorliwego i patriotę bezdyskusyjnie polskiego przyspieszy.

Bo nie o osoby tu chodzi, nie o programy – jaką chcemy pójść ku zaspokojeniu naszych potrzeb drogą,

A o to, czy ten wybór będzie służył i Polsce, i nam, Suwerenom i wolnym obywatelom, czy też polski i naszym – jawnym już i jeszcze ukrytym za fasadami, dzisiejszym i przyszłym wrogom.

Nie da się wykazać, że to dobrzy ludzie, a nawet że to żydzi, a jeszcze bardziej nie da się tego powiedzieć o ich zapleczach i sponsorach - co do Dudy i Komorowskiego.

Czekajmy więc, bo zamiast już wybierać “mniejsze zło”, jeszcze możemy zbojkotować wybory i od razu postawić na wybór dobrego.

Niech więc sobie Grzegorz Braun będzie żydem. Prawdziwy żyd to dobry człowiek.

Złego  słowa o Braunie nikt zgoła nie powie.

Ma wrogów, ale to o nich najdosadniej świadczy:

Braun to prawdziwie dobry człowiek – on robi, ale najwięcej to robi przez to, że nas pobudza do działania, do tego, żebyśmy i my byli dobrymi ludźmi, żebyśmy robili swoje – to co dziś jest potrzebne najbardziej, co najlepiej zbuduje przyszłość naszego Narodu i naszą. Dla mnie to znak, że Bóg jest z nim.

Czy jest możliwe, żeby żyd, dobry człowiek tolerował wokół siebie zło stojące za osobami podającymi się za żydów, nawet pokazujące papiery, świadków, czy penisy ostrugane z napletków, a niesprawiedliwe (zaczynając od dopuszczania się kłamstw i nie dotrzymywania słowa), a dopuszczające się nieprawości (a sednem nieprawości jest brak jednoznacznego opowiedzenia się po stronie dobra, dobra płynącego od Boga ku wszystkim ludziom)?– z pewnością nie. “Nikt nie może dwom panom służyć...”.

I to jest nadzieja dla Polski.  

Budźmy więc naszych śpiących rycerzy, sami przywdziejmy rycerskie zbroje i stawajmy do boju o nasze wartości. Drogą zaś do tego aktywność i szybkie nowe wybory prezydenckie – by tym razem wybrać Grzegorza Brauna – Żyda, dobrego człowieka. Kto się nie poddaje, kto walczy, ten już jest zwycięzcą.

http://wps.neon24.pl.neon24.pl

https://marucha.wordpress.com/2015/05/06/zydo-rezim-skryty-za-antysystemowym-parawanem/

 http://niepoprawni.pl/blog/7113/to-dobry-czlowiek

http://niepoprawni.pl/blog/miarka/nie-ma-zlych 

http://niepoprawni.pl/blog/archiwum-x/mowa-nienawisci-w-polsce  

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.3 (głosów:15)

Komentarze

A za rogiem stoi tam ruski żyd z młotem

Opluwać muszą Go na zlecenie "swoi"

Co to nienawidzą wszystkich Polskich goi

Wśród żydów można znaleźć ludzi porządnych

Nie takich jak brat zbrodniarza " zasłużonych"

Pozdrawiam

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1
#1479228

A budyń zbiera śmietankę.

Budyń czyli pieszczoch systemu, na którego teraz przyjdzie oddać kreskę.

Mam wielkie opory - mimo wskazań Grzegorza Brauna.

Moje sumienie nie pozwala mi oddać głosu na Andrzeja Dudę.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-6

Pobudka!

#1479258

Jest taka zasada: "Dobrze idzie, nie trza psuć", która oznacza że nie trzeba nic zmieniać, a sam rozpęd wyniesie do sukcesu. To zasada roztropna. Można "przedobrzyć" - , zmienić priorytety itd.- nawet na pozór dobrze, ku poprawie, a w rzeczywistości można wszystko popsuć - zatracić wyrazistość i jednoznaczność, popsuć harmonię, rozmienić się w szczegółach.

Należałoby go tu pochwalić, tylko że to cała ta strategia jest pisowska - postawa od lat prześladująca PiS, powodująca jego jałowość.  A dlaczego? Bo przeciwnik nie śpi - widzi bierność, to działa i zmienia relacje. Nawet pomysły podbiera i realizuje jak swoje. I nie wygląda na to, żeby się Duda kiedykolwiek wyrwał spod gorsetu PiS. .

Braun zagłosuje na Dudę, daje przykład niezdecydowanym. Ale to nikogo do niczego nie zobowiązuje. To za ideologiami stoją nakazy, czy naciski - idee pozostawiają wolność wyboru i priorytet sumieniu. Elektorat Brauna to ludzie idei.

Miejmy nadzieję, że Duda jeszcze się zaprezentuje i ideowcom tak, by wyzbyli się skrupułów (tu od razu ostrzeżenie, bo te potrafią być fałszywe).

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1479271

@miarka

Nie wszystko co Pan "znajdzie w sieci" jest zgodne z prawda.Autor artykułu, na który Pan się powołuje p.Kosiur ma ta obsesję,
że wszędzie węszy żydów, podobnie jak Gajowy Marucha, więc za bardzo bym mu nie wierzył, tym bardziej, że są to zarzuty bezpodstawne
bo autor nie popiera swego wywodu żadnymi faktami (niby który z przodków G.Brauna miałby być tym żydem?).
Proponuje Panu zapoznać się z życiorysem Grzegorza Brauna na jego stronie
http://www.grzegorzbraun2015.pl
albo a także przeczytać książkę matki p.Brauna pt. "Urodziłam się pomiędzy..." gdzie jest więcej na ten temat, jeżeli ktoś jest
tym tematem tak bardzo zainteresowany.
Tylko dlatego,że Grzegorz Braun jest szczerym katolikiem i patriotą a nie konkturalista był i jest przemilczany albo wściekle
atakowany (Gaz.Wyb.).
Dlatego też przypina mu się łatkę żyda.

Dużo większym autorytetem w genealogii niż niejaki p.Kosiur jest dla mnie M.J.Minakowski, który przedstawia genealogie Grzegorza Brauna
tutaj:
http://www.sejm-wielki.pl/b/św.62310
Na tej samej stronie może Pan również sprawdzić hrabiowskie prawa B.Komorowskiego

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1479272

Niestety nie miał wiele wspólnego z bulem, a może STETY

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Pobudka!

#1479273

Nic nie powielam, bo nie roztrząsam tematu i nie było to moją intencją. Jest odwrotnie, bo gaszę te próby "powielania bzdur",  stwierdzeniem, że "Żyd to dobry człowiek".

Pod wpisem są linki z artykułem i dyskusjami, z których wynika, że autorzy poważnie traktują swoje rewelacje. Ja znam wypowiedź Brauna, że już byli tacy, co szukali w jego życiorysie żydowskich korzeni i bez skutku, ale nawet nie zadawałem sobie trudu, żeby to odszukać, bo i tak byłyby osoby nie do przekonania.

Nie widziałem takiej potrzeby, bo jak kogoś identyfikujemy jako dobrego człowieka, a do tego polskiego patriotę i szlachcica z wielopokoleniową chwalebną tradycją, który i sam wykazuje się patriotyczną działalnością, odwagą i innymi cnotami, a przy tym wzorowego katolika, to jakież to ma znaczenie że jest jeszcze żydem.

Jak komuś to przeszkadza to on ma problemy ze sobą. 

Pozdrawiam

miarka

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1479275

Mnie to by też nie przeszkadzało,ale fakt, że pochodzi z rodziny o tradycjach ziemiańskich ma niewątpliwie wpływ na jego
patriotyczne poglądy w przeciwieństwie do potomków nowych elit zydo-komunistycznych przywiezionych przez sowietów
że wschodu, którzy z tradycja polska i katolicka nic nie mieli nie tylko wspólnego ale jej nie znali, zwalczali i zwalczają do dzisiaj.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1479277

Odnośnie tych "potomków nowych elit zydo-komunistycznych przywiezionych przez sowietów że wschodu", to chyba niewielu z nich można nazwać żydami, bo żyd to dobry człowiek, a oni z zasady dopuszczali się najgorszych grabieży i zbrodni.

To że mogą się jakoś legitymować, przedstawiać świadków, czy pokazywać ostrugane penisy wcale nie znaczy, że mamy w nich widzieć żydów, ofiary wojny, albo prześladowanych, bo raczej przynależą im inne tytuły - te z kodeksów karnych. 

To przestępcy już z racji bycia niesprawiedliwymi i wyrządzania ludziom krzywdy niezależnie od zapisów w kodeksach, czy mafijnej praktyki sądów - zwykle powiązanych z nimi "żydowską” identyfikacją. Wcześniej, czy później staną przed sądami, a i ich potomkowie zostaną wezwani do rozliczenia się ze spadków i zadośćuczynienia. To przestępcy z racji działania w zmowie wspierania się w złu i wzajemnego krycia przed odpowiedzialnością. Za taką typową działalność „wspólnie i w porozumieniu” należy się zaostrzenie kar – to gorsze jak recydywa – to przestępczość zorganizowana.

Nierozróżnianie żydów prawdziwych - dobrych ludzi od żydów fałszywych - ludzi dopuszczających się złych czynów jest szczególnie ważne w czasach wojennych, czy odpowiednio - czasach fałszywego pokoju, kiedy to osoby podające się za żydów, czy pochopnie kwalifikowanych jako żydzi są po obu stronach. A dzisiaj dochodzi już nawet do wojen żydowsko-żydowskich - jak w Palestynie (nota bene Palestyńczycy są "bardziej żydami" jeśli patrzeć na ich geny, czy na Ukrainie, gdzie toczy się wojna między "żydowskimi" oligarchami probanderowskimi (i oligarchami proizraelskimi, oraz proamerykańskimi i proniemieckimi, a i polscy już parę lat temu zaangażowali tam kilka miliardów – teraz pewnie więcej), a oligarchami prorosyjskimi.

Co więc nam da informacja, że Poroszenko to żyd? - Nic a nic. Potrzeba więcej, albo innych informacji. Nas najbardziej interesuje, czy to dobry człowiek, bo z dobrym człowiekiem możemy budować dobre relacje i jesteśmy bezpieczni, a od złego, to lepiej daleko uciekać, czy go odpędzać. 

Dopiero jak się okazuje, że to dobry człowiek, to ma sens doprecyzować, czy żyd, a jak tak, to też mówić żyd, ale myśleć: "dobry człowiek".

A co do patriotyzmu, to kwestia ducha. To kwestia z jednej strony odpowiedzialności, a z drugiej wolności, a nade wszystko zrozumienia czym jest miłość – nie ma miłości bez wolności i odwrotnie, bo miłość prawdziwa zawsze jest do dobra. No i człowiek, który ma serce zdolne do miłości, to dobry człowiek ...

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1479284

Że niby żyd, to dobry człowiek?. Ten konkretny?. Lenin, Beria, Dziadzia, Kiszczak, Geremek i Michnik, to podręcznikowi dobrzy ludzie?. Czy jesteśmy, z grzecznościową wizytą w kibucu im. Goldy Meir?. Każda rasa ma ludzi dobrych i złych. Dziwnym trafem, do rządzenia innymi, trafiają zawsze ci źli!....

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1479285

Pytasz: "Po co uogólniać....."

Po to żeby przywrócić zdrowy rozsądek.

Po to, by nie mieszać zła z dobrem, bo to najgorsza, najbardziej destrukcyjna i satanistyczna ideologia. To równouprawnienie dobra i zła, równouprawnienie w którym jest praktyczna promocja zła, bo dobro nie dostaje należnej mu ochrony, a przecież to podstawowa funkcja prawa, żeby chroniło dobrych.

Tak samo po to, żeby w ogóle nie było tolerancji dla zła, bo to zawsze gromadzenie w swoim wnętrzu bomb, które później nam na pewno narobią bardzo złych rzeczy, kiedy eksplodują poza naszą odpowiedzialną kontrolą. A eksplodują na pewno, bo tolerancja dla zła to bierność i dopuszczanie by ci, co robią złe rzeczy mogli je dalej robić ... i choć nie jest to naszym życzeniem, zrobią na pewno. Na pewno dojdzie do konfliktu dobra i zła i nie tylko ich anihilacja, ale i wielki wybuch niszczący i innych ludzi. Tolerancja dla zła pociąga za sobą konsekwencję spotkania się „cząstki z antycząstką, które owszem, przyciągają się, ale dla samozatracenia.

Po to żeby ratować dobro, ratować człowieczeństwo, ratować zdrową i bezpieczną przyszłość w szerokiej ogólnoludzkiej perspektywie.

Po to by tworzyć warunki do życia w pokoju, prawdziwym pokoju, bez knuć i podstępów, bez pasożytnictwa i zniewolenia, bez odbierania nikomu jego własności, która ze swej natury jest niezbędna, by zachowywał swoją tożsamość, integralność, rozumność gospodarowania i odpowiedzialność, by miał bufor na wszelkie możliwe perturbacje w jego życiu, a zarazem bazę dla zdobywania posiadania – z jednej strony dla środków do niezbędnych konsumpcji, a z drugiej dla środków na wzrost, rozwój, rozmnażanie się.

Uogólnienia robi się, by mieć punkt wyjścia, albo, by mieć punkt dojścia. To drugie zawsze jest destrukcyjne, zawsze służy ideologii, robieniu co się tylko chce bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji, jako że ideologie samozwańczo zajmują najwyższe, nawet boskie pozycje.

To pierwsze jest bazowe, jest opieraniem się o dobro, które już mamy lub możemy mieć, o dobre środki.

To co ja wprowadza, to jest „to drugie”. Zresztą widzą to i inni. Spotkałem np. wczoraj w sieci taki komentarz:

stoLica

„Szechter ty... niedobry człowieku pochodzenia talmudycznego”.

 Jest uogólnienie, ale właśnie tego drugiego typu (pierwszego by brzmiało: „Szechter ty... niedobry człowieku pochodzenia żydowskiego”, albo jeszcze bardziej zamykająco: „Szechter ty Żydzie”).

Używając uogólnienia drugiego typu nie tylko otwieramy się na drugiego człowieka, ale i wyrażamy nadzieją na rozwiązanie problemu, czyli nie tylko oparcie się o dobro na wyjściu, ale i uzyskania dobra na dojściu. Dobra, a więc i człowieczeństwa w jego najważniejszym wymiarze, jako że od Boga, dobrego Ojca pochodzi i przez czynienie dobra innym ludziom do Boga prowadzi.

Pytasz czy „Lenin, Beria, Dziadzia, Kiszczak, Geremek i Michnik, to podręcznikowi dobrzy ludzie?”. Chyba pobieżnie tylko rzuciłeś okiem na to co piszę. Mianowicie cały czas usiłuję pokazać podejście, żeby patrzeć na ludzi najpierw pod kątem tego, czy są dobrymi ludżmi, a dopiero później, kiedy odpowiedź będzie twierdząca pytać, czy są żydami (jeżeli jest nam to do czegoś potrzebne). Sugerujesz w ogóle że to Żydzi, a więc i twoje podejście jest pierwszego, stereotypowego typu – jest zamykające i utrwalające zawarte w tym zło i destrukcję.

Podobnie błędne jest stereotypowe patrzenie, że: „Każda rasa ma ludzi dobrych i złych”. Już to pisałem, bo błąd takiego myślenia jest w tolerancji dla zła, a nawet równouprawnieniu dla zła. To z tego, na pozór niewinnego, „obserwacyjnego”, „antropologicznego” stwierzenia bierze się to, co sam zauważasz: „Dziwnym trafem, do rządzenia innymi, trafiają zawsze ci źli!....

Bo w tym: „Każda rasa ma ludzi dobrych i złych”  jest już zawarta bierność, by tą rzecz pozostawić, by tu się nie szarpać, bo to beznadziejne, a nawet zgoda (satanistyczna w istocie), by tak było dalej.

I o to chodzi, że nasze człowieczeństwo wymaga tego, by z tą patologią walczyć, by innych ludzi „równać w górę” – najpierw do poziomu swojego, a dalej do „poziomu” rywalizacji w dobru, czyli do wzrostu, do dojrzewania w człowieczeństwie – do bycia dalekowzrocznym i konstruktywnym, a efekty naszych działań były trwałe, do sięgania po pełnię życia.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1479320

Do tego twojego:

Dziwnym trafem, do rządzenia innymi, trafiają zawsze ci źli!....

Dodam jeszcze, że na poziomie cywilizacyjnym mamy tu obserwację profesora Konecznego, że w przydadku  równouprawnienia cywilizacji, ta niższa wygrywa. W obu przypadkach chodzi o moralność, o wrażliwość sumienia, o hamulce moralne. To, co wyższe, to co lepsze po prostu wyrasta ze zła. To, co niższe, albo destrukcyjne, kontynuuje zło z głupoty, krótkowzroczności, z egoistycznego chronienia swoich chwilowych przewag, dla chwilowych tylko uciech, powiązanych z odczłowieczeniem. Zyskuje także nieuczciwe przewagi w życiu publicznym, ale w końcu nieuchronnie przegrywa, a triumfuje dobry człowiek.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1479331

Cenię cywilną odwagę i darzę ją szacunkiem. Mam odmienne zdanie, wywodzące się z tych niższych pobudek!. Kieruje mną zapewne egoizm, pogarda dla odmienności i antysemityzm. Nie wysyłam nikogo do pieca, nie jestem już na tym etapie!. Wysyłam natomiast do Izraela, wszystkich szkodliwych Polsce, ludzi pochodzenia żydowskiego. W pierwszej kolejności tych okupujących Sejm i Senat, rząd, ministerstwa i Belweder. Tych z mediów i sądów powszechnych. Z wojska i policji!. Tych spolegliwych dla władzy!. Jej filarów!. Można powiedzieć z twoim punktem widzenia, że pchają się tam, bo są modrzejsi, inteligentniejsi i lepiej wykształceni!. Można też powiedzieć w zgodzie z moim, że pchają się tam dla władzy, korzyści, poklasku i z kastowej solidarności. Jedni popychają tam drugich!. Swoich!. Według mnie ci dobrzy podług Miarki, w splocie okoliczności mogą stać się naszymi katami, jak ich antenaci z UB...Pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1479350

"Wysyłam natomiast do Izraela, wszystkich szkodliwych Polsce, ludzi pochodzenia żydowskiego”.

I słusznie. Nasze poglądy tu się rozbiegają w tym że ja kładę akcent na ich szkodliwość, a dla Ciebie ich szkodliwość i pochodzenie się zlewają, a nawet z przewagą pochodzenia jako niosąca potencjał szkodzenia w przyszłości.

Oczywiście Twoją rację też podzielam, jako zwykły skutek odmienności cywilizacyjnej – są po prostu z cywilizacji żydowskiej, która jest cywilizacją niższą względem naszej cywilizacji łacińskiej, zwanej też cywilizacją zachodnią. To, co przede wszystkim ją wyróżnia na minus, to przede wszystkim kultura plemienna i odmienna moralność, która nie-żydów z niej wyłącza, czy też prawo stawiane przed sprawiedliwością, za którym jeszcze idzie interes stawiany przed miłością ...

W moim podejściu stawiam na możliwość współżycia międzycywilizacyjnego – oczywiście wyłącznie w ramach naszej cywilizacji i naszego systemu wartości jako źródła prawa w życiu publicznym.

A ty podstawowym kryterium jest ... bycie dobrym człowiekiem. Dopiero takich cudzoziemców, o ich odmiennej mentalności możemy w naszym państwie tolerować.

To oczywiście wymaga odmawiania im jakichkolwiek przywilejów plemiennych w życiu publicznym, a co za tym idzie i rozbijania ich jakichkolwiek zwiążków opartych o solidarność plemienną, niejawną, spiskową, będącą w zaraze i mafijną i przestępczością zorganizowaną.

Natomiast samo wysyłanie ich za takie rzeczy do izraela to zdecydowanie za mało. Kiedy już się tego dopuszczają, demoralizują i deprawują całe nasze życie publiczne, przez co ich „złe geny” zawsze pozostają, a więc oni mogą dalej szkodzić, a nawet knuć powrót. Wszystkich nie jesteśmy w stanie usunąć, bo przecież życie państwowe musi się toczyć.

Przy moim podejściu, że tolerujemy tylko dobrych ludzi (a żyd to dobry człowiek) możemy się skupić na surowym karaniu wszelkich przestępców i spiskowców, mafiozów, rozwalać zmowy i i sitwy, a także typowe dzisiejsze partie polityczne (pierwszym kryterium ich istnienia jest służba dobru wspólnemu narodu, w tym państwu, działalność państwotwórcza), które zwykle bywają przestępczymi organizacjami mającymi na celu partyjniactwo i prywatę.

Uważam, że Polska powinna pozostać otwarta na cudzoziemców, bo to podnosi nas na wyższy poziom rywalizacji w dobru – podnosi oczywiście tylko i wyłącznie, kiedy są to dobrzy ludzie.

 „Można powiedzieć z twoim punktem widzenia, że pchają się tam, bo są modrzejsi, inteligentniejsi i lepiej wykształceni!”.

Bo i to ma sens. Oczywiście kiedy tak rzeczywiście jest. Tylko że „zgodnie z moim punktem widzenia, to jest wtedy, kiedy rzeczywiście są dobrymi ludźmi” – bo tylko wyedy wymuszą naszą z nimi rywalizację w dobru, bo tylko wtedy „mądrość, inteligencja i wykształcenie” przyczyni się do budowy potencjału dobra i w tym zakresie i tylko wtedy nastąpić może wzrost dobra wspólnego. Podstawową tu sprawą jest, że tylko dobrzy ludzie są w stanie podnosić swoje otoczenie na wyższy poziom, pociągać ku temu, co konstruktywne i prożyciowe. Drogą tu jest „równanie w górę”. Tam, gdzie nie ma „równania w górę” zaczynają dominować ideologie - egoistyczne wykorzystywania przewag, choćby z tytułu „mądrości, inteligencji, czy wykształcenia”, przewag już destrukcyjnych wobec życia publicznego, pasożytniczych itd., przewag złych ludzi, z nieuchronnym regresem cywilizacyjnym.

„Można też powiedzieć w zgodzie z moim, że pchają się tam dla władzy, korzyści, poklasku i z kastowej solidarności. Jedni popychają tam drugich!. Swoich!”.

I tak jest. A tak jest bo ich jako obcych (i niższych) cywilizacyjnie tolerujemy bez względu na to, czy to dobrzy ludzie.

Łamiemy podstawową zasadę tolerancji, jaką jest nie szkodzenie nam.

Oraz drugą z dopuszczeniem do życia publicznego odmienności moralnych i odmienność hierarchii wartości. Na tym zyskują tylko przestępcze elementy, kłamcy, oszuści, zaczyna się zaraza relatywizmu i ideologii, destrukcja życia publicznego i to z pozycji wroga wewnętrznego. Teraz już trzeba ogromnej trzeźwości, by się temu przeciwstawić. Łamiemy też trzecią zasadę tolerancji – zasadę tolerowania do czasu – a surowego karania za bycie złym człowiekiem. Prawo i praktyka jego stosowania musi chronić tylko ludzi dobrych.

„Według mnie ci dobrzy podług Miarki, w splocie okoliczności mogą stać się naszymi katami, jak ich antenaci z UB...”

Oczywiście że mogą, ale takimi też mogą być i tacy, co się wylągną wśród nas, dobrych ludzi zupełnie bez udziału obcych.

Na to nie ma innej rady, jak zadawać się tylko z dobrymi ludźmi – i tylko takich tolerować między nami, dobrymi ludźmi, w naszym państwie, które nasi przodkwie powołali, budowali pracą i krwią, by przetrwało i służyło najpierw nam i naszemu, a więc i ich potomstwu, a więc tak organizować życie państwowe, aby ustrzec się wszelkiej pokusy tolerancji dla zła, wszelkiej tu bierności i krótkowzroczności.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1479369

ze zapytam, czy Ty masz wage w znaku zodiaku ? :-))))

No,  osobiscie  Grzegorzowi Braunowi, ani w spodnie nie zagladalem, ani w drzewo genealogiczne,

wiec nie wiem, czy on jest Zydem.

Znam kilku porzadnych polskich Zydow, ktorzy mowia glosno, ze sa Polakami  i swoja praca przyczyniaja sie

dla dobra kultury zydowskiej, jak rowniez rowniez dla Rzeczpospolitej.

Przykladem moze byc Boleslaw Szenicer :

https://www.youtube.com/watch?v=7Dc984wPLYQ&feature=related

a ponizej krotki wywiad :

Czym dla Pana, prezesa stowarzyszenia „Starozakonni” jest żydowskość?
– Rodzi się człowiek i nie ma wpływu na ten Boski plan, w ramach którego się pojawił na ziemi. Mnie dane było urodzić się tu, w kraju nad Wisłą i jestem bardzo dumny z tego faktu, iż jestem Polakiem żydowskiego pochodzenia. Moja żydowskość to przede wszystkim związek z religią mojżeszową, którą namaszczeni byli moi przodkowie.

Jest Pan obrońcą polskiej historii i polskiej godności. Należy Pan do Żydów, jak niedawno zmarła nieodżałowana dr Dora Kacnelson, demonstrujących swą żydowskość a jednocześnie broniących dobrego imienia Polaków. Czym dla Pana jest Polska i polskość?
– Muszę przyznać, iż jestem wzruszony tym stwierdzeniem i postawieniem mnie w jednym rzędzie obok dr. Dory Kacnelson. Bardzo dziękuję. Byłem wychowany w domu, w którym, Bóg, Honor i Ojczyzna, to nie był jakiś tam slogan wypisany na papierze. Najważniejszym elementem wychowania było mówienie Prawdy. Odróżnianie Zła od Dobra towarzyszyło mi od dziecinnych lat. To był obowiązek każdego człowieka. Dla mojego ojca polska ziemia to była świętość, w której się urodził i w której chciał być pochowanym. To kraj, dla którego pracował i o który walczył podczas okupacji hitlerowskich Niemiec. A dla obrony Polski i godności Polaków, których kochał jak swoich braci, mój ojciec zawsze mawiał, iż „mógłby się zjednoczyć, nawet z diabłem”.

Jak Pan widzi miejsce i rolę obywateli polskich pochodzenia żydowskiego w naszym kraju?
– Każdy, bez względu na wyznanie, jako obywatel Polski musi dbać o prawdę historyczną jak i prawdę teraźniejszą. Będąc związany z tradycją religijną swoich przodków nie mogę zapominać, iż jako obywatel Polski mający takie same prawa jak wszyscy inni obywatele, muszę strzec wszelakich wartości, które pozwalają budować nasz kraj dla dobra ogólnego. Nie da się uciec od ziemi, na której się urodziło i wychowało. Mój ojciec zawsze mawiał: pamiętaj o swoim „mameluszn”, o matczynej ziemi…

Jaki ma Pan stosunek do praktyki wielokrotnych zmian nazwisk? 
– No cóż, ten proceder jest związany z brakiem godności i szacunku dla swoich przodków, niestety zgodny z prawem. Uważam, że to powinno być zabronione. Oczywiście, zmiana nazwiska w czasie okupacji niemieckiej dla ratowania własnego życia było normalnym odruchem ludzkim. Natomiast zmiana nazwiska, podobnie jak zmiana religii, jest oszukiwaniem samego siebie. Co by taki osobnik nie zrobił, to i tak szydło wyjdzie z worka. Zawsze znajdują się ludzie, którzy ten czyn będą pamiętali i go opublikują. Weźmy dla przykładu takiego Michnika. Większa część Polaków pamięta nazwisko Szechter. I po co to? Podobnie sprawa ma się z konwersją. Dla przykładu Antoni Słonimski zawsze był określany Żydem, pomimo konwersji jakiej dokonał jego dziadek.

 

 

@miarka mam jednak mala prosbe, czy moglbys podobne artykuly na temat dobrego czlowieka polaczyc z antypolskoscia.

Byc moze jest to u Ciebie niezamierzone, ale ta narracja wobec antysemityzmu - tego dobrego czlowieka i zlego

i wowczas juz nie Zyda itd., jakos kojarzy mi sie z relatywizowaniem  pomiedzy Niemcami i Nazistami... 

Osobiscie znam wielu "dobrych " Niemcow, ktorzy dzisiaj , jezeli bylby taki rozkaz, to ponownie poszliby na wojne,

rznac cywili..., ale na codzien, to bardzo porzadni ludzie, wyksztalceni i na stanowiskach...

Jak chcesz okreslic swiatowa Masonerie, ktora pogardza gojami i chce ich spetac w globalizacji ?

czy to sa juz  Marsjanie ? czy jeszcze  Zydzi ?

Tak jest juz poukladane na Swiecie, ze rozne nacje obserwuje sie wzajemnie i dokonuja ocen. Moze, to sami Zydzi powinni z gruntu rzeczy zmienic swoje oblicze, i moze , to akurat nie nam jest byc jeszcze bardzie poblazliwym i dac sie na zywca pokroic... Miarka co innego milosc blizniego, czym inym jest nalezyta ocena czlowieka i to bez zadnych uprzedzen,

a czym innym jest akceptowanie zla calej rzeszy ludzi tej samej nacji... wiec mowimy Zydzi, a nie Marsjanie, tak jak mowimy Niemcy, a nie tylko Nazisci...

pzdr.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

chris

#1479355

"czy Ty masz wage w znaku zodiaku ?"

Nie jestem wagą – „miarka”  miało znaczyć zamiar ostrego reagowania, kiedy „przebierze się miarka”.

Przytaczasz ciekawy przykład Żyda, innowiercy, a dobrego Polaka, wręcz polskiego partioty i to w kontynuacji rodzinnej. Zauważ, że to NAJPIERW DOBRY CZŁOWIEK.

On tak był wychowywany od dziecka:

"Najważniejszym elementem wychowania było mówienie Prawdy. Odróżnianie Zła od Dobra towarzyszyło mi od dziecinnych lat. To był obowiązek każdego człowieka".

Najpierw być dobrym człowiekiem, później Żydem.

To daje poważną podstawę, by twierdzić, że prawdziwy żyd to dobry człowiek. A nawet, że np. przestając być dobrym człowiekiem przestaje być Żydem

 „@miarka mam jednak mala prosbe, czy moglbys podobne artykuly na temat dobrego czlowieka polaczyc z antypolskoscia”.

Rozumiem potrzebę, więc i na to przyjdzie czas, choć może w innej formie. Zauważ, że ja tu przeważnie opowiadam się po stronie ludzkich wartości i idei, oraz przeciw ich wypaczaniu, którym są ideologie. Powyżej już się wypowiadałem przeciw ideologiom antysemityzmu i antyantysemityzmu, tu dodam że ideologią jest i antypolskość, ale i antyantypolskość.

Drogę ku polskości trzeba więc prowadzić nie na zasadzie zwalczania zła jako takiego, a takiego, które chce nas zdominować, zniewolić (tu wielką sprawą jest kwestia przebaczenia naszym winowajcom – bo nie wolno nigdy przenigdy przebaczyć winowajcom, którzy nie zaprzestają czynienia zła, nie obiecują poprawy, a zwłaszcza takim, którzy nie uznają że zrobili coś złego, którzy nie widzą, że zrobili lub robią nam krzywdę, czy bezpośrednią, czy w odległej czasowo lub przestrzennie kosekwencji), ale raczej budowy i obrony dobra, miłości dobra wspólnego jakim jest nasza polska Ojczyzna wyrażanej przez pracę, walkę i poświęcenie oraz ofiarność, przez wielką, odpowiedzialność i aktywność w życiu publicznym, budowanie potencjału rezerw i obronnego, szacunek dla historii i tradycji, kultury, sztuki, wychowaie przyszłych pokoleń ...

„ta narracja wobec antysemityzmu ... kojarzy mi sie z relatywizowaniem  pomiedzy Niemcami i Nazistami...”.

Jak tak, to nie doczytałeś. Tam chodzi o zagłaskanie rzeczywistości, o wykreowanie kłamstwa, by na nim budować – a więc znów o ideologię, o iluzję. U mnie odwotnie – o cofnięcie się do stanu, kiedy Żyd rzeczywiście jest dobrym człowiekiem, by dopiero na tym budować uczciwe relacje. 

Na czele masonerii stoją iluminaci – a to są syjoniści. Oni od samego początku mieli w planie rząd światowy, czyli globalizm – i to dla swojej władzy nad światem (od 1 maja 1776 !!!). A wcale nie trzeba być Żydem, żeby być syjonistą (choć założyciel iluminatów Rotszyld – ten od gwiazdy sześcioramiennej i potężnej dziś rodziny bankierskiej powoływał się na swoją żydowskość). rozumieniu moim (i jednego mądrego rabina) to nie Żydzi, bo nie są dobrymi ludźmi. Są nawet satanistami. Nie chcą służyć człowieczeństwu, a chcą zniewalać ludzi i zmuszać ludzi by im służyli. W planach mają też depopulację ludności świata i to nałagodniej licząc przez zagładę 3 miliardów ludzi po to tylko, że to z ich punktu widzenia są pasożytami).

Miarka co innego milosc blizniego, czym inym jest nalezyta ocena czlowieka i to bez zadnych uprzedzen...”.

A dlaczegóż to czymś innym? Czyżbyśmy mieli inne definicje miłości?

Według mnie miłość zaczyna się od stanięcia w prawdzie, od pomocy w uwolnieniu się od zła i przez wychowanie z surowym karaniem za złe uczynki, po pomoc w czynieniu dobrze, udzielanie łask ku pomocy w potrzebach, których dana kochana osoba nie jest w stanie zaspokoić sama. Miłość jak najbardziej jest nieakceptowaniem zła.

Osądy są więc konieczne. Tylko że kochamy osoby ich dobro – sądy najpierw dobru mają służyć.

Tu od razu zaznaczę wielki kolejny błądny stereotyp życia publicznego, że sądy są ku karaniu za zło.

Nie. Sądy są najpierw dla obrony dobra. To podstawa  sprawiedliwości. Wszelkie prawa stanowione, które tego nie respektują, nadają się tylko do kosza.

A sądy bez uprzedzeń, to przede wszystkim bez ideologii. To przede wszystkim prześledzenie dobrych intencji. Całe prawodawstwo jest przesączone właśnie uprzedzeniami, a nadto wyjątkami i przywilejami. To też niesprawiedliwe. Też do kosza.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1479378

Chwilowo nie mam glowy ( czas wyborow ) do podobnych dywagacji.

Powroce do tematu troche pozniej...

Obiecuje, ze Ci odpisze..., bo tak tego pozostawic nie sposob...

pzdr.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

chris

#1480583

to uogólnianie ,na które się powołujesz....wprowadza chyba więcej zamieszania niż porządku.Na jakiej podstawie to uogólnienie, że żyd to dobry człowiek,  miałoby być punktem wyjścia do życia w pokoju,zwłaszcza z Polakiem ,katolikiem? Podstawą do życia w pokoju są moralne zasady  czyli tak samo rozumiane pojęcie dobra i zła.Tego założyć na początku nie można.Może się zdarzyć,że żyd będzie dobrym człowiekiem...ale to raczej przypadek niż reguła.Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5

Verita

#1479362

Z Twojego komentarza wynika, że nie dość dobitnie przedstawiłem, iż stwierdzenie, że prawdziwy Żyd to dobry człowiek jest punktem wyjścia do naszego traktowania Żydów (to jak oni sami siebie traktują to już inna sprawa, zwłaszcza że jak chcą być dobrymi ludźmi to przeciwnie - sami nie powinni zapominać o swoich wadach i grzesznych skłonnościach). 

"Na jakiej podstawie to uogólnienie, że żyd to dobry człowiek,  miałoby być punktem wyjścia do życia w pokoju,zwłaszcza z Polakiem ,katolikiem?"

Na takiej zasadzie, że tolerujemy ludzi dobrych, choćby mieli liczne odmienności wewnętrzne, nawet inne cele, jeśli pozostają dobrymi ludźmi, a więc przede wszystkim nam nie szkodzą, a następnie włączają się z nami w rywalizację w dobru dla budowy dobra wspólnego.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1479371

Widzę, że zwolennicy Brauna na tym forum, to tak naprawdę zwolennicy Komorowskiego. O czym innym może świadczyć zabranie zabawek na inną piaskownicę "nie glosuję na Dudę". Każdy człowiek logicznie myślący widział, że Braun w tych wyborach nie ma żadnych szans. Ale za to ile blota można było wylać na Dudę.

 

Minusy mnie nie bolą, ja tu nie czytam i nie komentuję  dla punktów.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1479377

Może trochę powagi - my tu rozmawiamy o poważniejszych sprawach. Decyzji politycznych dziś podejmować nie musimy.

Niby to gdzie było to "nie glosuję na Dudę"?

Było tylko wezwanie by obserwować wybory, zwłaszcza:

"Lepiej o tym nie gadać – nie spieszmy się – “co nagle to po diable”, a “diabeł siedzi w szegółach” – patrzmy wprzód pretendentom na ręce - niech  dają dobrze obejrzeć swe karty którymi chcą grać i pokażą, czy chcą uczciwie lojalnie nas zastępować i w ogóle z nami po partnersku dla dobra Polski, i dla naszego dobra grać, jakie szanse sprawowania władzy Suwerena, jakie szanse na przyszłość nam dać.

Wybór Komorowskiego, czy Dudy “zła mniejszego” sam w sobie nie cieszy.

Dla nas się liczy ten, co wybór Brauna, żyda dobrego człowieka, katolika gorliwego i patriotę bezdyskusyjnie polskiego przyspieszy.

Bo nie o osoby tu chodzi, nie o programy – jaką chcemy pójść ku zaspokojeniu naszych potrzeb drogą,

A o to, czy ten wybór będzie służył i Polsce, i nam, Suwerenom i wolnym obywatelom, czy też polski i naszym – jawnym już i jeszcze ukrytym za fasadami, dzisiejszym i przyszłym wrogom.

Nie da się wykazać, że to dobrzy ludzie, a nawet że to żydzi, a jeszcze bardziej nie da się tego powiedzieć o ich zapleczach i sponsorach - co do Dudy i Komorowskiego.

Czekajmy więc, bo zamiast już wybierać “mniejsze zło”, jeszcze możemy zbojkotować wybory i od razu postawić na wybór dobrego"

 

Pozdrawiam

miarka
 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1479379

"Nie ma złych żydów – tego się trzymajmy. Oczywiście prawdziwych żydów – bo jak żyd przestaje być dobrym człowiekiem, przestaje być żydem.

Takich więc jak Braun nam żydów trzeba – prawdziwych żydów – bo żyd to dobry człowiek."

Czy to nie tymi bredniami pewna żydówa tłumaczyła zbrodnie żydostwa na Polakach? W Biblii jest jasno i wyraźnie napisane, że żydzi zabili Jezusa i prześladowali chrześcijan. Skoro według Biblii żyd, który jest złym człowiekiem nie przestaje być żydem to tego się trzymajmy. Podążając tokiem myślenia autora wychodzi na to, że żydostwo jest bez skazy. Tak na szczęście nie jest. Generalnie, żyd = zły, podły i nikczemny człowiek. Wystarczy prześledzić historię, żeby stwierdzić tak oczywisty fakt. Tego samego nie można powiedzieć o Polakach, którzy generalnie są uczciwi, waleczni, skłonni do poświęceń i honorowi. Idąc tokiem myślenia autora: nie ma złych Niemców, Rosjan, Palestyńczyków, Chińczyków i w ogóle nie ma złych ludzi, bo człowiek, który staje się złym człowiekiem przestaje być człowiekiem. Tak, jasne..

Żeby było jasne rozumiem o co autorowi chodziło, ale argumentacja i "logika", którymi się posłużył są nie do zaakceptowania. Są po prostu nie do obronienia.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1479515

Nie wiem, czy pod tym nickiem rozmawiam z tą samą osobą, która w grudniu tak ostro trollowała, ale zakładam, że nie.

Nie rozumiem skąd Ci się bierze przekonanie, że wiesz o co mi chodzi, skoro moją logikę uznajesz za błędną. Przecież dopiero podążanie drogą czyjegoś myślenia otwiera na jego cel.

Owszem, jest taka możliwość, że bez tego podążania trafisz w ten cel. Jest nią rozszyfrowanie ideologii, którą ja się kieruję, bo wtedy droga, którą będę podążał staje się nieważna.

Tak więc uważasz, że zgadłeś moją ideologię. Tylko skąd, skoro ja wcale ideologią się nie kieruję, a przeciwnie – ideami, wartościami ludzkimi (wyrażającymi człowieczeństwo i dobro).

Moja droga rozumowania jest prożyciowa, podczas, gdy ideologiczna by była antropologiczna.

Moja ideowa droga jest drogą „równania w górę”, czyli wzrostu duchowego (w dobru), podczas gdy droga ideologiczna by była drogą „równania w dół” (jak „zrównać inteligenta z robotnikiem, robotnika z chłopem, a chłopa z ziemią”), drogą dołowania i zniewalania, odbierania ducha i nadziei, drogą gaszenia i tłumienia...

Moja droga ideowa jest drogą duchową, zaś ideologiczna byłaby trzymaniem się materii.

Kiedy piszesz: „Idąc tokiem myślenia autora: nie ma złych Niemców, Rosjan, Palestyńczyków, Chińczyków i w ogóle nie ma złych ludzi, bo człowiek, który staje się złym człowiekiem przestaje być człowiekiem”. 

I wyobraź to sobie, że to prawda. Dla Ciebie to bzdura, bo trzymasz się materii i widzisz tylko ciało tego złego człowieka, a na tej podstawie stwierdzasz, że on dalej jest, a więc wnioskujesz, że powiedziałem bzdurę.

Tymczasem człowiek to nie materia, tylko duch, a więc i świadomość swojego „ja”, i rzeczywistości, i wolna wola, i wolność decydowania, i wolność działania. Człowiek to duch mieszkający w ciele. Tyle w nim człowieczeństwa ile dobra, ile woli czynienia dobrze.

Bez ducha ludzkiego ciało w ogóle jest albo martwe, albo człowiek jest tylko zwierzęciem kierującym się instynktami, nawet krwiożerczą bestią, albo „zniewolonym zwierzątkiem”, jeśli rezygnuje tylko z części atrybutów swojego człowieczeństwa, albo też „roślinką”, kiedy mózg ma uszkodzony.

Piszę: „człowiek, który staje się złym człowiekiem przestaje być człowiekiem”. I wcale tu nie można wnioskować, że jego ciało znika. Natomiast znika jego “duch ludzki”.

Taki człowiek zatraca swoje człowieczeństwo, swoją tożsamość, swoje sumienie, swoją ludzką wrażliwość na innych, swoją zdolność do bezineresownych uczynków na rzecz osób w potrzebie oraz dla trwania ludzkiej społeczności w ogóle, do bycia człowiekiem pokoju. W szczególności zatraca swoją ludzką godność osobistą, czyli decyzję by postępować moralnie.

Godność osobową wprawdzie zachowuje, ale tylko na ewentualność, gdyby zechciał podjąć drogę odzyskania swojego człowieczeństwa. Pozostaje już tylko stroną materialną człowieka. Duchowo już zanika w chwili, kiedy przestaje być dobrym człowiekiem.

Przepowiadano kiedyś, że w czasach ostatecznych człowiek będzie klękał z radości, kiedy spotka drugiego człowieka. To nie dotyczyło takich ludzi tylko od strony materialnej, roślinno-zwierzęcej, ale właśnie człowieka duchowego w ciele materialnym – jako dobrego człowieka. Chyba te czasy się zbliżają, skoro pierwsze, co się narzuca człowiekowi patrzącego na człowieka, to materia.

Grzegorz Braun to taka rzadkość bo to dobry człowiek.

A teraz trochę humoru. Piszesz:

Podążając tokiem myślenia autora wychodzi na to, że żydostwo jest bez skazy. Tak na szczęście nie jest”. 

To “na szczęście” to dla kogo? – Któż to jest szczęśliwy z tego powodu, że żydzi nie są “bez skazy”?

Di...ł, czy sza...n?

...a może tylko inteligentniej trolluje?

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1479541

Nie pochlebiaj sobie, bo wtedy udowodniłem kto trollował.

>"Nie rozumiem skąd Ci się bierze przekonanie, że wiesz o co mi chodzi, skoro moją logikę uznajesz za >błędną. Przecież dopiero podążanie drogą czyjegoś myślenia otwiera na jego cel."

W skrócie chodzi o to, że powinniśmy przede wszystkim patrzeć na to kto jakim jest człowiekiem, prawda? Nie neguję wszystkiego co napisałeś, ale tylko jeden błędny wniosek (nawet jeżeli ten wniosek trochę rujnuje "budowlę" to przymykam oko), czyli "żyd = dobry człowiek" i analogicznie:

>"człowiek, który staje się złym człowiekiem przestaje być człowiekiem”

Chodzi o to, że pociąga to za sobą poważne konsekwencje. Jeżeli pozwolimy żydom negować ich żydowskość, gdy ci popełniają przestępstwa to nie pociągniemy ich do odpowiedzialności. Powiedzą, że w danej chwili nie byli żydami i że ich grzechy nie rzutują na państwo, czy społeczność żydowską. Analogicznie druga część: jeżeli uznamy, że zły człowiek nie jest człowiekiem to kim/czym jest? Mamy sądzić/traktować go jako "nieczłowieka"?

>"„Podążając tokiem myślenia autora wychodzi na to, że żydostwo jest bez skazy. Tak na szczęście nie >jest”.

>To “na szczęście” to dla kogo? – Któż to jest szczęśliwy z tego powodu, że żydzi nie są “bez skazy”?

>Di...ł, czy sza...n?"

Ofiary żydostwa. Diabeł/szatan/żydzi byliby szczęśliwi, gdyby ich zbrodnie nie trafiały na ich konto, ale do eteru.

>"Piszę: „człowiek, który staje się złym człowiekiem przestaje być człowiekiem”. I wcale tu nie można >wnioskować, że jego ciało znika. Natomiast znika jego “duch ludzki”.

>Taki człowiek zatraca swoje człowieczeństwo, swoją tożsamość, swoje sumienie, swoją ludzką wrażliwość na >innych, swoją zdolność do bezineresownych uczynków na rzecz osób w potrzebie oraz dla trwania ludzkiej >społeczności w ogóle, do bycia człowiekiem pokoju. W szczególności zatraca swoją ludzką godność osobistą, >czyli decyzję by postępować moralnie."

Uważam, że nawet w tym wypadku pozostaje człowiekiem, tyle że nie w potocznym tego słowa znaczeniu. Grzech jest wpisany w ludzką naturę więc myślę, że wcale nie znika jego duch. Jeżeli ludzki duch byłby bez winy to nie potrzebowalibyśmy odkupienia, bo winy, grzechy umarłyby wraz z ciałem. Jeżeli napisałbyś np. taki człowiek odarty jest z człowieczeństwa to brzmiałoby to zupełnie inaczej i nie wprowadzałoby wspomnianych wcześniej skutków ubocznych. W sumie wygląda na to, że mój główny zarzut dotyczy doboru sformułowań.

Ja również pozdrawiam

PS. Wybacz format i poprzestawiane znaki ">".

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1479554

„...wtedy udowodniłem kto trollował

Nie kpij – próbowałeś tylko odwracać kota ogonem.

„Jeżeli pozwolimy żydom negować ich żydowskość, gdy ci popełniają przestępstwa to nie pociągniemy ich do odpowiedzialności. Powiedzą, że w danej chwili nie byli żydami i że ich grzechy nie rzutują na państwo, czy społeczność żydowską”.

Ręce opadają na twoją (satanistyczną, trollowską, prowokatorską, „psychiczną”???) logikę.

A kto nam każe pociągać do odpowiedzialności społeczność żydowską? I za co? Przecież to społeczność dobrych ludzi.

Nas interesuje ukaranie przestępców i to surowe na tyle surowe, żeby dobitnie zrozumieli że przestępstwo nie popłaca i żadne nie pozostanie bez kary. Nas interesuje rozbicie układów mafijnych, sitwowych, lożowych, spiskowych – każdej przestępczości zorganizowanej.

Pierwsza zasada prawa to chronić dobrych ludzi. Żydów trzeba chronić, bo to dobrzy ludzie – oczywiście prawdziwych żydów.

Analogicznie druga część: jeżeli uznamy, że zły człowiek nie jest człowiekiem to kim/czym jest? Mamy sądzić/traktować go jako "nieczłowieka"?

Na to też mogę odpowiedzieć: tak, np. jak bestię, którą najpierw trzeba powstrzymać od robienia źle. Bestii nigdy nie wolno traktować jak człowieka dopóki ma zły zamiar, czy jeszcze robi coś złego, co nie uznaje się za winnego złego czynu, ludzkiej krzywdy. Bestię, dla której miejsce jest w klatce, dokąd jest bestią. W żadnym przypadku nie wolno mieszać bestii z ludźmi, tak jak dobra ze złem.

Dopiero jak zrozumie, że ma godność osobową jako człowiek i zechce żyć jak człowiek, a więc dobry człowiek, można z nim wchodzić w dialog jak z człowiekiem, dać mu szansę odpokutowania zła, naprawy krzywd wyrządzonych, podjęcia starań, o uznanie go za człowieka godnego zaufania.

Któż to jest szczęśliwy z tego powodu, że żydzi nie są “bez skazy”?

>Di...ł, czy sza...n?"

Ofiary żydostwa”.

Mocną z tobą nie tak. Ofiara jest szczęśliwa??? Ofiara chce karać żydostwo jako takie, a nie swoich krzywdzicieli???

"Uważam, że nawet w tym wypadku pozostaje człowiekiem, tyle że nie w potocznym tego słowa znaczeniu”.

??? A jest inne?

„Grzech jest wpisany w ludzką naturę...”

Ciekawe gdzie? Skłonność do grzechu w postaci skutków grzechu pierworodnego tak, skłonność, a więc stan, nad którym jest w stanie zapanować.  Nie ma mowy o grzechu jako stanie w którym stale przebywa człowiek, stanie dla niego naturalnym. Przecież to bzdura, co napisałeś.

Czy ty w ogóle czytasz, co wypisujesz?

„...więc myślę, że wcale nie znika jego duch”.

Manipulujesz, bo pominąłeś podkreślenie, że chodzi o ducha ludzkiego. A jako taki jest duchem dobrym (diabeł nie ma w nim nic swego).

Rozumiesz? Jak nie, to dodam, że gdybyś uczciwie napisał „nie znika jego duch ludzki”, to nikomu by do głowy nie przyszło, że to może być duch skażony duchem świata, duchem złym.

„Jeżeli ludzki duch byłby bez winy to nie potrzebowalibyśmy odkupienia, bo winy, grzechy umarłyby wraz z ciałem”.

Znowu na bakier z logiką. „Jeżeli ludzki duch byłby bez winy”, to skąd by się miały brać te „winy, grzechy [co by miały później umrzeć] wraz z ciałem” ??? Tak samo ciało by grzeszyło???

„Jeżeli napisałbyś np. taki człowiek odarty jest z człowieczeństwa to brzmiałoby to zupełnie inaczej i nie wprowadzałoby wspomnianych wcześniej skutków ubocznych”.

Nie mógłbym tak napisać, bo to by była półprawda. Nie byłoby tu stwierdzenia że on sam stając się złym człowiekiem, odarł się z człowieczeństwa, a więc w konsekwencji przestał być człowiekiem. Nie było by też wskazówki, że skoro to on zrezygnował, ze swojego człowieczeństwa, to i on jest władny, by próbować odzyskać cechy ludzkie, ludzką godność itd.

Ale już dosyć tych trollowskich dygresji – w temacie wątek wyczerpaliśmy.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1479618

>Nie kpij – próbowałeś tylko odwracać kota ogonem.

Pobożne życzenia. Fakt pozostał faktem.

>Ręce opadają na twoją (satanistyczną, trollowską, prowokatorską, „psychiczną”???) logikę.

>A kto nam każe pociągać do odpowiedzialności społeczność żydowską? I za co? Przecież to społeczność dobrych ludzi.

Ręce opadają na Twój brak logiki. Jak dowodzi historia jest to głównie społeczność bardzo złych ludzi. Nie bez powodu byli gnębieni przez Rzymian, Egipcjan, Niemców itp. Przecież tamci to dobrzy ludzie.

>Pierwsza zasada prawa to chronić dobrych ludzi. Żydów trzeba chronić, bo to dobrzy ludzie – oczywiście prawdziwych żydów.

Skoro tak to pójdźmy dalej: Rosjan, Niemców, komunistów, nazistów należy chronić, bo to dobrzy ludzie - oczywiście prawdziwi Rosjanie, Niemcy, komuniści i naziści.

>Mocną z tobą nie tak. Ofiara jest szczęśliwa??? Ofiara chce karać żydostwo jako takie, a nie swoich krzywdzicieli???

Ofiara jest szczęśliwa, gdy winowajca ponosi karę. Głównym krzywdzicielem w tym wypadku była społeczność żydowska. Analogicznie: dlaczego po wojnie nałożono kary na "dobrą" społeczność niemiecką? Aj, logika kuleje. Logika Kalego.

>??? A jest inne?

Naturalnie: można komuś powiedzieć "bądź człowiekiem". Nie znaczy to, że człowiekiem nie jest, ale chodzi o to, żeby zmienił swoje zachowanie. Twoja kulawa logika sugeruje jednak, że żyd w danej chwili przestaje być żydem, człowiek człowiekiem itd.

>Ciekawe gdzie? Skłonność do grzechu w postaci skutków grzechu pierworodnego tak, skłonność, a więc stan, nad którym jest w stanie zapanować. Nie ma mowy o grzechu jako stanie w którym stale przebywa człowiek, stanie dla niego naturalnym. Przecież to bzdura, co napisałeś.

Próbuj dalej. Wskaż mi człowieka, który jest bez grzechu? Czyżbyś przeczył nauczaniu Jezusa?

>Manipulujesz, bo pominąłeś podkreślenie, że chodzi o ducha ludzkiego. A jako taki jest duchem dobrym (diabeł nie ma w nim nic swego)

Udowodniłem, że duch ludzki jest obarczony winami i potrzebuje odkupienia. Poza tym jedynie Bóg Jest dobry. Chyba, że humanistycznymi bredniami chcesz podważyć Biblię?

>Znowu na bakier z logiką. „Jeżeli ludzki duch byłby bez winy”, to skąd by się miały brać te „winy, grzechy [co by miały później umrzeć] wraz z ciałem” ??? Tak samo ciało by grzeszyło???

Widzę, że masz problem z zadaniem pytania. Domyślam się, że nie rozumiesz iż człowiek ma zarówno ciało jak i duszę?

>Nie mógłbym tak napisać, bo to by była półprawda.

To oczywiste, że nie mógłbyś tak napisać, bo wtedy Twoje błędne wywody poszłyby z dymem. Widzę, że niepotrzebnie usprawiedliwiałem Twój tekst. Udowodniłeś właśnie, że oparłeś się na totalnie błędnym założeniu.

>Ale już dosyć tych trollowskich dygresji – w temacie wątek wyczerpaliśmy.

Nie tak prędko. Kolejny raz, gdy brak argumentów sięgasz po dziecinne zagrywki. Ze mną to nie przejdzie.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1480582

1.    1.      „Odwracanie kota ogonem” – na coś ponad 60 stronach opisałem twoje trollowanie w zgłoszeniu do Gawriona. Mam ci to przesłać – odpowiesz?

2.      “byli gnębieni przez Rzymian, Egipcjan, Niemców itp.” właśnie dobrzy ludzie (skoro byli gnębieni, to niesprawiedliwie) – źli tylko ponosili karę sprawiedliwą.

3.      Dobrych ludzi zawsze trzeba chronić. Komuniści i naziści – czy ogólniej faszyści to są zdeklarowani źli ludzie.

4.      Ofiara nie jest szczęśliwa, gdy winowajca ponosi karę. Jest szczęśliwa, kiedy zapanuje sprawidliwość i warunki do życia w pokoju. To nie musi być skutek kary. Twoje “Ofiara jest szczęśliwa, gdy winowajca ponosi karę” jest jakieś zdegenerowane. Bo przecież zostają jej jeszcze często bardzo dotkliwe skutki zaznane krzywdy, straty, zmarnowane możliwości życiowe, swoje i swoich bliskich, a nawet w możliwych dobrych relacjach ze sprawcą. Wytłumaczysz dziecku, że jesteś szczęśliwy, bo się zemściłeś?

5.      Niemcy w 95 % popierali Hitlera i  wszyscy uczestniczyli w bandyskich korzyściac z łupów wojennych – więc i kontrybucje wojenne wszyscy powinni płacić. Po wojnie nie nałożono kary na dobrą społeczność niemiecką – tylko złą - tych dobrych, co przy tym ucierpieli było więc niewiele. I tak zostali za mało ukarani, nie wyegzekwowano nałożonych kar. Ich kara nie tylko nie okazała się wychowawcza, nie oczyścili się ze zbrodniarzy, tylko włączyli ich bez nawrócenia w życie społeczne. Wciąż knują odwet terytorialny, a prowadzą ekonomiczny i gospodarczy. Wykupili w Polsce media i sieję demoralizację deprawację i satanizm, a nadto zakłamują historię. Mało? Tych złych, a więc nie Niemców, tylko bydlęta mają wciąż bardzo dużo. Ale mają i dużo dobrych ludzi, których trzeba chronić. Logika Kalego, to by była, gdyby za zło wyrządzone przez nielicznych byli karani wszyscy w ramach odpowiedzialności zbiorowej. Tu zaś w złu uczestniczyli z małymi wyjątkami wszyscy.

6.      „Wskaż mi człowieka, który jest bez grzechu? Czyżbyś przeczył nauczaniu Jezusa?”. Mylisz się. Jezus wypowiadał te słowa jako człowiek, nie Bóg. Takim człowiekiem bez grzechu jest każdy chrześcijanin w którym żyje Chrystus (“lecz nie ja żyję...”). Później Jezus jeszcze powiedział “... nadchodzi władca tego świata, który nie ma nic swojego we Mnie”. Chodzi więc o to, że dobrym człowiekiem jest ten, kto trwa w dobrym duchu.

7.       “człowiek ma zarówno ciało jak i duszę”. I co z tego. Dusza ludzka jest nieśmiertelna, a ciało samo w sobie nie grzeszy, żeby jego grzechy miały z nim umierać. „Winy, grzechy [co by miały później umrzeć] wraz z ciałem” to brednia.

 

8.      Stwierdzam, że paskudnie manipulujesz. Wyrawłeś z kontekstu zdanie “Nie mógłbym tak napisać, bo to by była półprawda”, a pomijasz ciąg dalszy, który wsystko tłumaszy: “ Nie byłoby tu stwierdzenia że on sam stając się złym człowiekiem, odarł się z człowieczeństwa, a więc w konsekwencji przestał być człowiekiem. Nie było by też wskazówki, że skoro to on zrezygnował, ze swojego człowieczeństwa, to i on jest władny, by próbować odzyskać cechy ludzkie, ludzką godność itd.”. Z mojej strony nie ma błednego wywodu – z twojej jest dyskwalifikująca jako dyskutanta nieuczciwość.

Widzę, że znowu chcesz uskuteczniać jakieś trollowskie tańce z grudnia.

Pozdrawiam

 

miarka

w

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1480606