Sataniści a władza

Obrazek użytkownika miarka
Idee

"Marksizm zwycięża od kiedy stał się kulturowy". Dokładniej to od czasu, kiedy ludzie przełknęli taką definicję kultury, że mógł on zostać uznany za kulturowy. To coś niesłychanego, bo w tym akcie z kulturą została faktycznie zrównana antykultura.

A to zrównanie to więcej jak zetknięcie materii i antymaterii, więcej jak zetknięcie prawdy i kłamstwa, więcej jak czystej natury i wynaturzenia, albo dobra i zła. Tu już grozi zderzenie zaufania i zdrady, pragnienia życia i żądzy mordu, dążenia do pokoju i do wojny wszystkich ze wszystkimi. Tu już wchodzi w rachubę bestializacja, pełne odczłowieczenie i przejęcie pełni władzy przez satanistów, aby oddać ich panu jej zwierzchność.

 

To że wprzęgli w to ideologię marksizmu, który zresztą na zachodzie był mało znany, to raczej tylko opakowanie troszkę łagodzące szok.

Za to cała destrukcyjna robota przyszła przez młodzież. To ją tu zmanipulowali i puścili na pierwszy front a i sama młodzież w 1968 roku uwierzyła, że to jej bunt.

Wszystko tu było oparte o plan Antonio Gramsciego, który dotyczył wprowadzenia legalnego marksizmu w społeczeństwach kapitalistyczno-chrześcijańskich (zmarł w 1937 roku więc kontynuatorzy jego doktryny długo to przygotowywali (Instytut Badań Społecznych we Frankfurcie n. Menem, zwany Szkołą Frankfurcką który tworzyło szereg osób wywodzących się ze środowiska Żydów niemieckich)).

Plan dotyczył takiego uformowania i zainfekowania studentów żeby po skończeniu studiów podejmowali „długi marsz przez instytucje” - wchodzili w instytucje państwowe a nawet kościelne zajmując coraz wyższe stanowiska, stając się władzą dyktującą prawa i konkretne decyzje zwłaszcza dotyczące rodziny, narodu, religii, i z tej pozycji, jako wyposażeni intelektualnie i uformowani mentalnie „zmieniali oblicze ziemi” .

Miało to być zmienianie od góry, z traktowaniem ludzi jak bydło. - Zmieniane od strony władzy państwowej i kościelnej – a więc nie tylko mocą połączonej władzy faszystowskiej państwa spojonego z korporacjami prywatnymi i uzyskanego paraliżu duchowego „układu immunologicznego” społeczeństw katolickich za sprawą hierarchii kościelnej. Co do społeczeństw protestanckich, gdzie wzorem władców turańskich władzy od czasów Kanta wolno było wszystko, nawet co niemoralne - mogła stanowić nawet dowolne prawodawstwo „drukowane z powietrza”. Kiedy więc coś się odbywało z błogosławieństwem władz, to i obywatele to spokojnie przełykali, bo i spodziewali się z tego korzyści jak zwykle.

 

Dorośli nie zorientowali się o co tu naprawdę chodzi. Młodzież nie raz się buntowała, ale i szybko z tego wyrastała. Z drugiej strony od razu to poszło w kierunku antyreligijnym wyraźnie ku pogaństwu. Sztandarowym hasłem roku 1968 było bowiem "Zabrania się zabraniać", w którym już było i "Róbta co chceta" i tolerancja dla zła, aż po zrównanie dobra ze złem. Było więc i liczenie na nieuchronną przemijalność zła. Jakże naiwny, bo w tym zrównaniu od razu był w tym i satanizm. Bo to czynna władza tu wynosiła to zło do równości z dobrem, i t niewątpliwie i z pochwałą zła i z dążeniem do jego dalszego wynoszenia czyli uprzywilejowania.

To, że było to zaraz po SV II, który pchnął Kościół zwłaszcza w stronę protestantyzmu jest wymowne – już nie miał kto ogłosić śmiertelnego zagrożenia i wezwać narody do obrony koniecznej.

Zawsze tak było, że mody przemijały, dzieci wracały do odpowiedzialności. Nadto ta zgoda dorosłych na rewolucję 1968 roku wręcz wyrażała zgodę na to, aby młodzież się wyszalała, aby skoro przyszedł dobrobyt po latach wymuszonych oszczędności i wyrzeczeń motywowanych odbudową krajów po wojnie, chodziło o jakąś zastępczą samorealizację w dzieciach, aby młodzież mogła mieć to, czego oni mieć nie mogli.

Ten sam mechanizm zmanipulowania rodziców zresztą przyszedł i do Polski po 1989 roku, a częściowo i po pożyczkach gierkowskich z ich uwarunkowaniami „politycznymi”.

Wkrótce już było widać, że to wszystko było wspierane z zewnątrz nie tylko finansami na kinematografię, muzykę i modę, oraz ruchy młodzieżowe coraz bardziej aspołeczne - hipisi, komuny, sekty, narkotyki, ale i przez edukację i politycznie, i ideologicznie, i filozoficznie, zwłaszcza kiedy "zbuntowani z roku 1968" zaczęli robić kariery - też wspierane zewnętrznie (masoneria, iluminaci, rotarianie, korporacjoniści-syjoniści-globaliści, tajne służby sądy, media, system bankowy) - materialnie, ale i powiązaniami wzajemnymi typu mafijno-spiskowego .

I ten atak przez młodzież okazał się dla satanistów owocny.

 

Teraz ci "młodzi zbuntowani” doszli już do szczytów swych karier, wypromowali rzesze następców, ustanowili faktyczne rządy lewaków, ale nie poprzestali na tym.

Okazało się, że plan Gramsciego został zmodernizowany. - Teraz działają efektywnie dla nowego zaplanowanego kroku - ataku satanistów, i ku pełni ich władzy nadrzędnej nad lewactwem (na wzór hierarchii iluminatów nadrzędnej nad masonerią).

Tym razem już w całej bezwzględnej ostrości nie tylko rewolucji antykulturalnej, ale i antyludzkiej, po już ogłoszony plan depopulacji świata. - Tym razem pierwszoplanowym przedmiotem ataku są dzieci.

Tu już lewacy i ich kwiat – sataniści nie mogą liczyć na to że rodzice nie zareagują, bo dzieci tego chcą, bo się wyszaleją i im przejdzie. Przejść nie może bo tego nie chcą. Seksualizacja nie jest dzieciom potrzebna, a już zwłaszcza w wieku w którym są jej poddawane, a szczególnie w formie uczenia dzieci nie tylko wszelkich możliwych zwyrodnień, ale i z oswajaniem ich z gwałtem, pornografią i funkcjonowaniem domów publicznych. Dlatego robią to siłą, gwałtem, przemocą i terrorem aparatu państwa – aparatu już w rękach lewactwa. Przede wszystkim zmierzają do upaństwowienia dzieci, czyli przejęcia od rodziców nie tylko władzy wychowywania dzieci, ale i ich władzy rodzicielskiej formalnie przez aparat państwa, a faktycznie przez stojących za nim satanistów.

 

Tak więc na aparat państwa normalni ludzie w ich oczekiwaniu pomocy przed satanistami liczyć nie mogą.

To co się tu dzieje łatwo zrozumieć przez skojarzenie. W Polsce po ‘89 roku zachodni korporacjoniści przejęli polski przemysł pod pretekstem, że państwowy jest niewydajny, a więc prywatny prywatny jest wydajniejszy. Że to majątek narodowy – dobro wspólne i niezbywalna własność narodu już przemilczeli.

Oczywiście jeżeli chodzi o sprawność i jego funkcjonowania i osiągane zyski tak jest, tylko że ten prywatny jest już z zasady i niemoralny, i nie rokuje użyteczności społecznej jego produkcji, a zyski wyłącza z obiegu gospodarczego powodując konieczność zadłużania się państwa, a więc i faktyczne przejmowanie władzy nad nim przez wierzyciela. Do tego pozbawia naród jego dóbr wspólnych, przez co traci on materialne oparcie dla swojej demokratycznej władzy i może być niszczony. Naród zostaje w szczególności pozbawiony swojej niezbywalnej władzy nad państwem. Na placu boju w tej sytuacji zostaje uzurpator i zawłaszczyciel własności narodu - niemoralny oligarcha-satanista.

Ten sam sprawdzony mechanizm używany jest i wobec dzieci. Tłumaczy się ludziom, że rodzice są złymi wychowawcami, stosują przemoc, a więc opieka państwa jako bardziej fachowa jest konieczna. Państwo przejmuje dzieci, a to oznacza, że faktycznie przejmuje ją sprawujący nad nim władzę oligarcha-satanista.

Tu też przemilczane jest iż władza rodzicielska jest władzą niezbywalną. Tylko niezdolność do jej sprawowania może powodować konieczność ustanowienia czasowego zastępstwa.

Jednak w praktyce rodzice tu pod byle pretekstem, nawet na skutek kłamliwego donosu są pozbawiani ich władzy rodzicielskiej, a dziecko już potrafi wpadać w łapska satanistycznych zwyrodnialców.

 

Widać, że skoro sataniści już sięgnęli po dzieci, to w ich obłędnym dążeniu do panowania nad światem, już idą na całość i są zdolni do najgorszego. Niewątpliwie zmierzają do zniewolenia ludzkości, osiągnięcia pełni swojej władzy totalitarnej - zmierzają do prawnego i techniczno-siłowego, oraz przez praktykę interpretacji i wykonania prawa, do pełnego wyprania ludzkości z jej świadomości i woli. - I aż po uzyskanie jej niewrażliwości na zapowiadający się ogrom odczłowieczających i technicznych zbrodni.

I tylko na pozór chodzi tu o to, że kto ma dzieci, ten ma władzę.

To by jeszcze znaczyło że dobro dzieci będzie realizowane, że jak dzieci będą oszczędzone to i ludzkość może przetrwać.

Oni tu już chcą drogą rozpowszechnienia ideologii gender wprowadzić ustrój zwany „ totalitaryzmem nihilistycznym”. To totalny Auschwitz, totalna cywilizacja śmierci.

To już skrajnie satanistyczny szowinizm faszystowski zmierzający do „równania w dół” wszystkich nie uczestniczących w ich władzy, a później i uczestniczących, zaczynając anihilację od dołu ich drabiny, czy piramidy władzy. To totalna zagłada najpierw wszystkich co nie chcą być bezwzględnie posłusznymi ich niemoralnej władzy. To tu dosłownie „kto chce zachować swoje życie, straci je”.

Władza satanistów to władza nihilistów samozatraceńców, samobójców chcących oglądać śmierć wszystkich ludzi przed sobą.

 

 

Sataniści a szatan

Groźby jakie stwarza satanizm nie mają nic wspólnego z groźbami pochodzącymi od szatana, czyli diabła.

Ludowe rozumienie diabła to tyle co pogańskie rozumienie ducha złego. On dziś jest zły, a jutro może być dobry - nawet aż tak dobry, że może pozwolić komuś wygrać od siebie „złote skrzypki”, albo baba go może „wyonacyć”. - Nawet jak zabierze do piekła, to pozwoli, choćby w basenie gnojówki mieć przerwę na papierosa, albo i mieć funkcję np. palacza w piekielnej kotłowni, czy jak mówi kłamliwa reklama, tam też mieć tam pięknie.

Groźby rzeczywistego szatana to śmierć człowieczeństwa, śmierć ludzkiego ducha, który już Boga oglądać nie będzie mógł, który będzie chciał duchowej komunii z Bogiem, zwłaszcza z Jego dobrem, pięknem i pokojem, a nie będzie mógł – i to już na zawsze.

Satanizm natomiast jest tylko dziełem ludzi, skrajnym nadużyciem ludzkiej wolnej woli. Ma na celu urządzanie nam piekła na ziemi w takiej właśnie formie, że sataniści mieliby być tymi co nad nami bezpośrednio panują, robią z nami co tylko chcą chcą, taktując jak swoje bydło użytkowe, jako „palacze w piekielnej kotłowni”.

- Sataniści w swojej obłąkańczej i utopijnej wizji występują tu jako pośrednicy między nami a diabłem, jako w pełni zadowalający się już uzyskaną „władzą nad „wszystkimi królestwami świata” (ONZ i korporacjonizm-syjonizm-globalizm) i płynącymi z tej władzy wymuszania korzyściami dla nich. - Zwłaszcza chodzi im możliwościami bycia super-mafią – możliwościami bezkarnego zmuszania nas do czego tylko zechcą, możliwościami skrzywdzenia nas i osób nam bliskich aż po możliwość zabijania nas (w tym w formie rytualnych ofiar z ludzi, zwłaszcza z niewinnych, w tym szczególnie jeszcze nienarodzonych dzieci, składanych szatanowi).

http://www.zbawienie.com/images/sacriffice_dees2.jpg

 

Szczególnym typem satanistów są źli katolicy

Fałszywi katolicy są we władzach III RP” (ks. Małkowski).

Mówiła o nich i Błogosławiona Dziewica do świętej Bernadetty w grocie Lourdes - iż BOI SIĘ ZŁYCH KATOLIKÓW i to JEDYNIE.

Prawdziwi wrogowie Kościoła, ci, którzy mogą wyrządzić katolikom najwięcej zła i niebezpieczeństwa potępienia wiecznego, to są ci, którzy znajdują się w jego wnętrzu, „źli katolicy” których święta Bernadetta tak bardzo się obawiała. I są oni bardziej niebezpieczni im bardziej są potężni. Im wyższe w hierarchii pełnią stanowiska i im bardziej czują się mocni to ich furia, oszustwa i krzykliwa wulgarność rozpanoszają się.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/najbardziej-sie-boje-zlych-katolikow-2017-06

 

Jedyna nadzieja że w ogóle przetrwamy jako ludzkość jest w narodach, że przejmą swą niezbywalną władzę bezpośrednią w państwach (konstytucyjną lub nie, bo władza narodu w państwie jest władzą niezbywalną) i podejmą obronę konieczną, a skuteczną. Inaczej nikt nie przeżyje.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

.....są również wśród nas. Dobrze, że św. Michał jest tu.
Każdy tzw. niepraktykujący katolik, każdy, świadomie odrzucający przykazania Boże i kościelne współdziała z szatanem. Człowiek może być z Bogiem albo przeciwko Bogu. Rzeczywistość bez Boga nie istnieje.
Fałszywi katolicy są we władzach III RP. (ks. Małkowski)
....ale najgorsze co nas może spotkać to fałszywy katolicki ksiądz lub biskup. Wojskowa „parada” na mszach smoleńskich ...to tylko nieporozumienie?
Pozdrawiam

https://www.youtube.com/watch?v=b-lsRNo839g
https://www.youtube.com/watch?v=eS72Ru_Qsog
https://www.youtube.com/watch?v=xKBUFOHf3LI

https://www.youtube.com/watch?v=p8jUHFCuCqY

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1552408

Satanistyczne wątki w muzyce pop, np.  „Devils right hand” i „Devil went down to Georgia”?

https://www.youtube.com/watch?v=U72ZRh4W8OU

https://www.youtube.com/watch?v=K6RUg-NkjY4

Jeden utwór opowiada o kończącej się zbrodnią fascynacji bronią, a drugi to typowy ludowy tekst o tym jak „Jontek wygroł od diobła złote skrzypki”.

Czy diabeł naprawdę grasuje między wersami popularnych piosenek, czatując na niewinne dusze nastolatków? 

Różne są obrazy diabła w kulturze. Dlatego nie ma sensu tropić diabła w popkulturze jedynie poprzez wyszukiwanie słowa „devil” czy „satan”.  Wskazujmy diabła tam, gdzie jest naprawdę i jest groźny, a nie tam, gdzie służy on np.  ludowej przyśpiewce. Inaczej będziemy jak ten chłopiec lubiący straszyć wieś wilkiem, ignorowany, gdy zagrożenie naprawdę się pojawiło.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

casium

#1552425

Słusznie. Groźby jakie stwarza satanizm nie mają nic wspólnego z groźbami pochodzącymi od szatana, czyli diabła.

Ludowe rozumienie diabła to tyle co pogańskie rozumienie ducha złego. On dziś jest zły, a jutro może być dobry - nawet aż tak dobry, że może pozwolić wygrać od siebie złote skrzypki, albo baba go może „wyonacyć”. - Nawet nawet jak zabierze do piekła, to pozwoli, choćby w basenie gnojówki mieć przerwę na papierosa, albo i mieć funkcję np. palacza w piekielnej kotłowni, czy jak mówi reklama, tam też mieć pięknie.

Groźba rzeczywistego szatana to śmierć człowieczeństwa, śmierć ludzkiego ducha, który już Boga oglądać nie będzie mógł, który będzie chciał duchowej komunii z Bogiem, zwłaszcza z Jego dobrem, pięknem i pokojem, a nie będzie mógł – i to już na zawsze.

Satanizm natomiast jest dziełem ludzi, skrajnym nadużyciem wolnej woli. Ma na celu urządzanie nam piekła na ziemi w takiej właśnie formie, że sataniści mieliby być tymi co nad nami bezpośrednio panują, robią z nami co tylko chcą chcą, taktując jak swoje bydło użytkowe, jako „palacze w piekielnej kotłowni”.

- Sataniści występują tu jako pośrednicy między nami a diabłem, w pełni zadowalający się już uzyskaną władzą „nad „wszystkimi królestwami świata” (ONZ i korporacjonizm-syjonizn-globalizm) i płynącymi z tej władzy wymuszania korzyściami dla nich. - Zwłaszcza chodzi im możliwościami bycia super-mafią – możliwościami bezkarnego zmuszania nas do czego tylko zechcą, możliwościami skrzywdzenia nas i osób nam bliskich aż po możliwość zabijania nas (w tym w formie rytualnych ofiar z ludzi, zwłaszcza z niewinnych, szczególnie jeszcze nienarodzonych dzieci, składanych szatanowi).

http://www.zbawienie.com/images/sacriffice_dees2.jpg

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1552470

"Rzeczywistość bez Boga nie istnieje"

Z tym się nie zgodzę. Taką rzeczywistością jest piekło. Tam Bóg jest tylko niezaspokajalnym pragnieniem.

 

"Fałszywi katolicy są we władzach III RP. (ks. Małkowski)
....ale najgorsze co nas może spotkać to fałszywy katolicki ksiądz lub biskup..."

Mam tu bardzo ważne uzupełnienie:

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/najbardziej-sie-boje-zlych-katolikow-2...

Błogosławiona Dziewica udzieliła świętej Bernadetcie w grocie Lourdes ostrzeżenia BOI SIĘ ZŁYCH KATOLIKÓW i to JEDYNIE

Pozdrawiam. miarka

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1552469

Oczywista sprawa, że w piekle, praktycznie, Bóg jest nieosiągalny, na zawsze, bez odwołania i nadziei dla tych co tam trafią. Ale teoretycznie, filozoficznie, Bóg jest wszędzie i zawsze...a zatem chyba można tak to określić, że rzeczywistość bez Boga nie istnieje?
Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1552471

Zgadza się. W potocznym sensie rzeczywistość czyli "w istocie rzeczy" odnosi się do twardej logiki "mieć", dotyczy tego co co jest nam dane jako rzeczy stworzone na ziemi włącznie z kosmosem i czasem życia w tej rzeczywistości. - Dotyczytego czym władamy.

Kiedy jednak patrzymy na nasze ludzkie "być" mamy i duchowość, i życie wieczne - a to też rzeczywistość, choć to dopiero to czym  możemy władać, lub w czym być poddanymi.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1552478

W związku z waszymi komentarzami pozwoliłem sobie nieco edytować notkę

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1552477