Psychologia tłumu a prawo fasadowe

Obrazek użytkownika miarka
Idee

Czemu taka głupia? - Bo się boi!

Dzisiaj obserwowałem jak tatuś z córeczką (3 lata) patrzyli na karmiące się gołąbki o parę metrów od nich. W pewnym momencie jeden chciał odgonić drugiego i szykował się żeby go dziobnąć. Tamten się wycofał, ale to było mało odpędzającemu i go pogonił. Na to dziewczynka też zaczęła uciekać żeby się schować za tatusia. Głupia? Przecież jej nic nie groziło. - Tak, ale to mała dziewczynka, nie umie jeszcze zapanować nad swoimi emocjami. A nad emocjami panują dwie rzeczy: rozum i uczucia - i to te uczucia dobrze rozumiane – decyzje uczuciowe dające ducha niezłomnego. Tych małe dziewczynki nie mają, bo i nie miały jeszcze okazji ich podjąć, i nie były wychowywane ani do dzielności, ani do odpowiedzialności, ani do dalekowzroczności.

Zostaje rozum, a ten został sparaliżowany strachem – i to nawet nie własnym, a udzielającym się… Psychologia tłumu.

Małe dziewczynki to serce na dłoni – chodząca wrażliwość tak własna, jak empatia - same emocje.

 

Od razu skojarzyłem to z pozawerbalnym językiem mediów i ze sposobem dyskusji na blogach, a zaraz i z antywychowawczą rolą poprawności politycznej odwodzącą ludzi od ich dojrzewania w człowieczeństwie, ale i z ożywczą nauką Kościoła – że tak jak w tej właśnie widzianej scenie z gołąbkami „ojciec jest”, tak i w dorosłym życiu „Bóg jest”. (Łk 12, 4-12; Łk 24,22 -27 z wciąż aktualnym: «Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!»)

 

A na koniec jeszcze pytanie: A co będzie jak dziewczynkom ucieczka wejdzie w nawyk, że nawet nie pomyślą o drugiej drodze reagowania na stres: o walce - walce o ludzki i moralny ład w życiu publicznym?

Przecież bez tego nikt nie obroni się w swojej ludzkiej, dobrej naturze, a co mowa o sprawiedliwości i prawie i państwie prawa, ale kiedy trzeba przełożyć na działania, krew, pot i łzy miłość do Ojczyzny i Narodu, domu, rodziny i drugiego człowieka, to już nie.

Grozi fasadowa moralność, kiedy to działa się na rzecz wspólnot i innych ludzi tylko kiedy zbywa, kiedy nie trzeba ponosić ofiar.

Grozi fasadowa prawość – obłudna i faryzejska, żeby ludzie widzieli, ale nic szczerego, nic szlachetnego, zaś na boku wszelkie wynaturzenie.

Grozi fałszywa sprawiedliwość – a więc sztuczki żeby krzywdzić, ale za zgodą, czy „zgodnie z prawem” (mimo iż zgoda nie znaczy braku skrzywdzenia, a rzeczywiste prawo nie dopuszcza niesprawiedliwości wobec nikogo, oraz jest dalekowzroczne w służbie człowieczeństwu).

Grozi w życiu publicznym państwa prawo fasadowe, za którym już idzie i fasadowa sprawiedliwość, i fasadowa prawość, i fasadowa moralność, i fasadowe człowieczeństwo dojrzałe, nie tylko z humanitaryzmem, bezwstydem, brakiem ludzkiej godności i brakiem sumienia, ale i z pokojem fałszywym, a zafasadowo tocząca się wojna innymi drogami jak militarne, której skutki dla ludzi rzeczywiste bywają gorsze od tych militarnych.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)