Przyczyna zamachu w Barcelonie.

Obrazek użytkownika miarka
Świat

Media czasów „globalnego ocieplenia” głoszą jedne tak, a drugie inaczej. - Media kreują fałszywe alternatywy. Kreują matrix – a wtedy każdy wybór jest zły – jak w manipulacji: „dobry glina – zły glina”. A powinny?

Powinny głosić: Furgonetka wjechała w tłum ludzi to fakt, ale nieprawda. Zamachowiec wjechał w ludzi to fakt ale nieprawda. Prawda to to, że miał miejsce zamach terrorystyczny. Ktoś wysłał zamachowca aby wjechał rozpędzoną furgonetką w tłum ludzi po to, aby ich zabił ich w tym ataku jak najwięcej...

Media powinny od razu szukać tych co wysłali tego zamachowca w furgonetce w tłum po to, żeby zabijał ludzi w interesie i na konto tych wysyłających, i na konto płatnika. A któż inny może dziś być tym wysyłającym i płatnikiem, jak nie korporacjoniści-syjoniści-globaliści?

Korporacjoniści-syjoniści-globaliści, którym dopiekło globalne ocieplenie tak, żo ostrze swoich rozgrzanych, a niepohamowanych żądz zwrócili na zamożną, a pragnącą niepodległości Katalonię.

Przecież jasne, że to oni są prawdziwymi sprawcami. Furgonetka, czy kierowca to tylko miecz w ręce sprawcy prawdziwego. To rękę, czyli sprawcę prawdziwego trzeba powstrzymywać i karać, a nie miecz.

- Media zawsze powinny działać w dalekowzrocznie widzianym interesie narodów i ludzkości - powinny szukać takiego punktu widzenia dla dokonywania wyborów, z którego będzie widać dobre wyjście. - Widać perspektywicznie zwłaszcza trwały i moralny ład życia publicznego. - Widać życie godne człowieka, życie w pokoju ze wszystkimi podobnie chcącymi życia w pełni człowieczeństwa.
 

Chodzi o zamach, który miał miejsce w Barcelonie. – Ciekawe kto go dokonał i po co? Wiadomość iż to była akcja ISIS, i według ich oświadczenia po to, aby zmusić Hiszpanię do wycofania się z wojny w Syrii nie może być prawdą.

Ci co się przyznali nie znali realiów życia w Barcelonie, a nawet w Hiszpanii.

- W Hiszpanii przerwy pracy mają przeważnie od 14 do 16, czasami od 13 i czasami do 17. Zamach był o 17, co znaczy że Hiszpanie co mieli pracować byli w pracy.

- Ci co byli w domach kończyli poobiednią sjestę i jeszcze ich nie było na ulicach.

- Był sierpień, a w sierpniu prócz tych co muszą pracować cała Hiszpania ma urlopy i wyjeżdża z miast – kogo tylko stać, to za granicę.

- Rambla to serce barcelońskiej turystyki z typową drożyzną, więc zwykli mieszkańcy są tam rzadkością – co najwyżej nieliczni ubożsi turyści, których nie stać na dalsze wyjazdy urlopowe.

Reasumując, to w czasie i miejscu zamachu Hiszpanów (a zwłaszcza Katalończyków) praktycznie nie było.

Żeby to była prawda z tym celem antywojennym, zamachowcy staraliby się zaszkodzić przede wszystkim Hiszpanom. Zaszkodzili by tak, jak zaszkodzili im 13 lat temu dokonując ataku bombowego na cztery pociągi na dużym dworcu Atocha w Madrycie i na przedmieściach Madrytu. Tam zamach był właśnie na Hiszpanów jadących do pracy (częściowo na zatrudnionych cudzoziemców w tym 4 Polaków), bo to z zasady oni byli pasażerami kolei podmiejskich o tej porze (- przed 8 rano. - Praca w Hiszpanii zaczynana jest przeważnie o 9, czasami o 8 lub 10). W 2004 oficjalnie ogłoszono, że idzie o zastraszenie, aby Hiszpania wycofała się z wojny w Iraku, i Hiszpania uległa.

Mocną była propaganda, ze po 11 września 2001 Hiszpania jak i wiele innych krajów stanęło wraz ze Stanami Zjednoczonymi do walki z terroryzmem. W zamachu w Madrycie zginęło 191 osób, a 1858 zostało rannych. Wtedy to było wiarygodne że to Al Kaida. Sympatia świata była po stronie Hiszpanii i USA. Dziś kiedy już wiemy, kto stworzył i sfinansował Al Kaidę i ISIS też by to trzeba zrewidować.

Dziś Hiszpania już zapowiedziała, że nie ulegnie (jeśli uznać że król mówi głosem Hiszpanii, bo jeśli uznać, że takim głosem dysponuje tylko „umiarkowany lewak” – prezydent Rajoy, to zdrada czai się w powietrzu).

Owszem jakiś szantaż tam był, ale to nie był szantaż ISIS.

O tym, że to nie ISIS może też świadczyć to, że najbardziej wyrafinowani bandyci zostawiają swój podpis na miejscu zbrodni. - I nie jest nim tutaj powszechnie spotykany dokument zamachowca. - Ten, to tylko znak, iż sprawa jest false flag.

Drugim takim, i ważniejszym znakiem false flag jest iż giną nagrania z kamer, których w miejscach gdzie się gromadzą ludzie porozmieszczanych są miliony. To zaś znaczy, że w zasadzie może to być tylko sprawka policji lub tajnych służb. Policję można wykluczyć, bo to przeważnie ludzie ideowi i zwłaszcza w Hiszpanii cieszą się dużym społecznym uznaniem. Dla prawdziwych zamachowców policjanci stanowią nawet zagrożenie dekonspiracji.

Zostają tajne służby wkraczające do akcji zanim zareaguje policja (chyba zawsze zaskoczona, a może i odgórnie „uśpiona”), a tu już są wielkie problemy, bo w tej chwili tajne służby mają na terenie każdego państwa swoje rezydencje lub „agentów-śpiochów” (podobnie jak mafie oraz korporacje prywatne i media. - Zresztą mafie i korporacje prywatne i media nadające swój przekaz na rynek publiczny przeważnie współpracują z tajnymi służbami.

Najgorzej, kiedy do tych spisków dołączają i sądy, bo wtedy tworzy się już konglomerat zbrodni (według znanego w Polsce typu seryjny samobójca, pancerna brzoza i sędzia Tuleja, a więc zbrodnia, mataczenie wobec opinii publicznej i bezkarność bandytów).

Najważniejsze tu, że te rezydencje pozostają w stałym kontakcie i są w stanie działać spiskowo nie tylko względem obywateli swoich państw, ale i ich rządów i policji.

Każdy zamach mocno sugeruje, że w nim chodzi o jakieś przetasowanie we władzach, zwłaszcza na rzecz zwiększenia władztwa korporacjonistów-syjonistów-globalistów, i na rzecz zmniejszenia demokratycznych swobód obywatelskich. Dla obywateli to nie zapowiada nic dobrego.

 

Jednak motyw najpoważniejszy zamachu w Barcelonie, to to, że ten zamach to potężny cios w ambicje separatystyczne Katalończyków.

Rzecz w tym, że Barcelona to wielka aglomeracja, która żyje z przewijających się wielu milionów zamożnych turystów, zostawiających w Barcelonie wiele miliardów euro rocznie. W porcie w Barcelonie regularnie i długotrwale stały jachty najbogatszych ludzi świata.

Po zamachu Barcelona praktycznie opustoszała. Jeszcze na pół puste busy turystyczne jeżdżą, ale restauracje, bary i tysiące ekskluzywnych sklepów nastawionych na turystów świecą pustkami. - I zanosi się, że to może potrwać długo. Zanosi się, że biznesy nie tylko bezpośrednio okołoturystyczne podupadną, a nawet upadną, a zamożni turyści szybko nie wrócą.

Niepodległość będzie musiała poczekać – to i kosztuje i wymaga poparcia światowej opinii publicznej. Do tej pory Barcelona była oazą bezpieczeństwa i spokoju, oraz zgodnych relacji między narodami. - Dobrą opinię łatwo stracić, a trudno odzyskać – choćby i stracić bez winy.

Wszystko wskazuje na to, że Barcelona została wcześniej zaszantażowana i odmówiła. Atak terrorystyczny był przygotowany i wykonany przez kogo innego jak ISIS, która nie miała o niczym pojęcia, a tylko wykorzystała atak dla dodania sobie powagi fałszywie i idiotycznie w tym przypadku się przyznając. – Podobnie zresztą z pewnością było i w innych zamachach, tylko tam to jeszcze ludzie kupowali.

Pierwsza krew za niepodległość Katalonii została przelana, tyle że to głównie krew przypadkowych cudzoziemców. Świadomi, czy nie, to też katalońscy męczennicy.

Z tym oszczędzeniem w zamachu Katalończyków to może być właśnie ten typowy podpis zbrodniarza-zamachowca – bo to nie przypadek. Miejscowi na pewno dobrze to odczytali, że celowo śmierć ich ominęła.

To zabieg po to, aby nie było katalońskich męczenników, symboli, świętych walki o niepodległość.

Atak na pewno wzmocni mniejszość antyniepodległościową. Już były jej głosy za rezygnacją z aspiracji niepodległościowych. Pamiętać trzeba że aspiracje narodowe są zwalczane przez korporacjonistów-syjonistów-globalistów, a więc jak po każdym z zamachów terrorystycznych ta mniejszość zyskała i tutaj wsparcie.

Determinacja niepodległościowców Katalonii jest wielka, ale czy jej teraz wystarczy? Czy świat wesprze ich, doceniając wielką krzywdę, która ich spotkała, czy biernością uzna że nic się nie stało, bo to tylko jeszcze raz islamiści (jak głoszą media), a więc pośrednio stanie po stronie prawdziwych zbrodniarzy z Rambla mających aspiracje bycia panami całej Hiszpanii, a zarazem po stronie korporacjonistów-syjonistów-globalistów, a w perspektywie i „rządu” NWO?

 

Ocena wpisu: 
2
Twoja ocena: Brak Średnio: 1.7 (głosów:8)

Komentarze

Fakty Łączysz - z sobie znanym deKODerem prawdy...

Uszanowanie.

Janusz

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1546786

"Fakty Łączysz - z sobie znanym deKODerem prawdy..."

Zgadza się. To musi być autorskie :-)

Pozdrawiam.miarka

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1546788

taa jasne. 

spisek syjonistów z ich rozgrzanych żądz, false flag, karać tajny sanhendryn a nie zamachowca i jeszcze mialo to osłabić ruch separatystyczny.

jakbym czytał tow. białasa z neonu. 

a zwłok z samochodu-chłodni czasem nie zrzucano tam jeszcze w pośpiechu?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1546790

Według tego kozojebca Białasa i tej SB-eckiej szmaty z Australii to w Europie NIGDY zamachów nie było.
Nigdy.
Wszystkie sceny były wcześniej nagrywane w Hollywood a potem rozkazem żydów puszczane w TV.
Ale jak się już tej "hipotezy" nie dało obronić to ta Sb-ecka ściera stwierdziła że to nie robią muzułmanie a żydy przebrane za muslimów.
Te zwłoki to są manekiny,oblane keczupem, a każda furgonetka ma specjalna dziurę w podłodze. Co więcej te niby ofiary żyją i mają się więcej niż wspaniale.Rozmawiała z nimi a Białas dostaje od nich mejle.
Tak właśnie działa propaganda Neonu do której i ten Miarka należy.
Pajace ?
Nie,

to tylko czerwone towarzystwo czubków i na których nie ma już lekarstwa

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1546838