Nie możemy do tego dopuścić 2, Konwencja przemocowa 7, Obronić demokrację 2

Obrazek użytkownika miarka
Idee

 Człowiek może się powstrzymać przed popędami, nawet seksualnym. Oczywiście nie wtedy, kiedy już wyhoduje sobie nadmiar odpowiednich hormonów. Oczywiście nie wtedy, kiedy zrezygnuje z aktywności, z walki o swoje człowieczeństwo, z pracy nad sobą i przemianą swojego otoczenia tak by pozwalało trwać w wolności prawdziwej – wolności czynienia dobrze.

Człowiek może się powstrzymać przed swoimi popędami, bo nie jest zwierzęciem - ma  rozum i mądrość, ma świadomość i ma wolną wolę. Ma proces wychowania w rodzinie, który go uczy postaw właściwych, pozwalających mu zachować wolność i panować nad sobą, nad swoim życiem, nad życiem osób bliskich, nad życiem społeczności, nad swoim w nim uczestnictwem.

Nawet jak ten proces z jakichś względów zawiedzie i sumienie jego nie uzyska ludzkiej wrażliwości, każdy człowiek ma możliwość otrzeźwieć w wyniku życiowych porażek i podjąć walkę, a w rezultacie odkryć te sposoby, które go ustrzegą od prowokacji zlych duchów, widoków, obrazków, towarzystw tym złym duchem ociekających i to z diabelską, wyłączającą hamulce wewnętrzne smakowitością, od zranień grzechem, od kłamstw i iluzji, od pożądań nienależnego i cudzego, cudzej tożsamości i własności, od całej grupy chciejstw i sobiebóstw, zwanych też grzechami głównymi, przyczynami wszystkich grzechów, przyczynami wszelkich zniewoleń i całej mentalności niewolnika, w której to okazje i interesowności już działają na pożądającego jak płachta na byka, że już musi (“nie chcem, ale muszem”, ”i jo se tyż musioł, bo mi sie poruszoł...”), jak uciekająca przynęta na rybę drapieżną (a każda duża ryba jest drapieżna, mięsożerna).

Tak to działa, bo włączają się tu, do realizacji popędów, jeszcze instynkty najprymitywniejsze. To dlatego tak ważne są nasze kultura z religią i tradycją, z naszą historią niezakłamaną, z całym przekazem cywilizacji.

Kultury można mieszać, jeżeli podejmują rywalizacji w dobru według zasad cywilizacji, bo wtedy kulturą wiodącą na pewno zostanie ta, która reprezentuje system ludzkich wartości wyższego rzędu, bliższy ideałowi. Nasza Rzeczpospolita była tu wzorem dla świata, zaś dzisiejsze multi-kulti ponosi jednak porażkę, bo miesza również cywilizacje bez zadbania o ich hierarchię określaną przez systemy wartości.

Dzisiejsze przy tym równouprawnienie cywilizacji zgodnie z przewidywaniami profesora Konecznego powoduje, że wygrywać zaczyna cywilizacja niższa, bardziej barbarzyńska, bestialska, prymitywna i niemoralna, a w rezultacie zaczyna się dla nas cywilizacja śmierci

-        zamiast dbać o wzrost dobra wspólnego całej społeczności,

-        zamiast skupiać się na doskonaleniu się, na służbie ideałom, skupia się na ideologiach dającym ich wyrobnikom korzyści i to szybkie, choć krótkowzroczne, a w perspektywie stratę wszystkiego;

-        zamiast skupiać się nie na ludzkich wartościach, skupia się  na potrzebach najpierw bogaczy i możnych, na ich egoistycznym braniu;

-        zamiast skupiać się nie na dawaniu w imię budowy wyższego dobra, w imię “równania w górę”, by i obdarowani skupiali się na uczciwej i bezinteresownej rywalizacji w dobru, by też służyli w imię dobra wyższego, skupia się na szukaniu, by im służono;

-        zamiast skupiać się na dbaniu o dobro ogółu, dobro wspólne narodu w każdym jego wymiarze, w tym zwłaszcza państwo i przestrzenie życia wspólnego narodu stawiane przed dobrem własnym, skupia się na pazernym, nieumiarkowanym i bezwzględnym dbaniu o siebie i swoją grupę, choćby mafijną, czy spiskową, a nawet zmierzającą wprost ku samozatraceniu.

Kiedy dopuszczamy do mieszania cywilizacji, w sposób nieunikniony promujemy te złe duchy, które kierują nas w szpony naszych popędów, zwłaszcza seksualnego, popędów, które już mieliśmy opanowane, z którymi drzwi już zamknęliśmy, czy zmierzaliśmy do ich zamknięcia. Te sprawy jako cywilizacja mamy rozwiązane tak dawno, że już nie pamiętamy szczegółów motywacji, dlaczego postępujemy tak, a nie inaczej.

Nie omieszkają tego wykorzystać przeciwko nam, dobrym ludziom ci ludzie z cywilizacji niższych. A to one są potęgą w tym, z czego my już wyrośliśmy, co u nas się zdarza tylko sporadycznie, z powodu ludzkich ułomności, które czynią nas podatnymi na wpływy pokus pogaństwa i cywilizacji niższych, podczas gdy nasze religia i tradycja, a nawet już istniejące prawodawstwo, mocno stoją na straży wysokich, ludzkich standartów życia rodzinnego.

Potrafią ci ludzie niższych cywilizacji (dopiero co, i to w niejasnych, spiskowych i zdradzieckich, oraz korupcyjnych okolicznościach równouprawnionych) nawet przewrotnie i kłamliwie wprowadzać nam przemocą swoje prawa stanowione bez względu na potrzebę ich służebności wobec najwyższego rzędu ludzkich wartości, czyli narzucają nam swoje prawa stanowione na mocy prawa kaduka, na mocy PRZEMOCY BEZPRAWIA NAD SPRAWIEDLIWOŚCIĄ I INNYMI LUDZKIMI WARTOŚCIAMI WYŻSZEGO OD NIEJ RZĘDU.

   

Ba, takie narzucanie nam ich praw stanowionych to już element brania nas przez nich w niewolę. To tyle, co przegrana wojna, choć w gruncie rzeczy wcale jej nie było, a tylko nasz Sejm, Senat i Prezydent zdradzili. Zdradzili, a dalej jakby nigdy nic udają, że nic się nie stało i dalej nam szykują “demokratyczne” wybory, tym razem połączone już z zamachem na demokrację przez wprowadzenie mechanizmów umożliwiających im fałszerską korektę wyniku wyborów. Te wybory, we właśnie wprowadzonym stanie prawnym nie mogą się odbyć.  

 

Konwencja Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (CAHVIO), która jest bezpośrednim skutkiem ataku cywilizacyjnego na cały ład społeczny bazujący na systemie wartości cywilizacji zachodniej, zwanej też łacińską. Konwencja, która w zamiarze naszych wrogów ma nas zniszczyć oddając nas najpierw w niewole nie kontrolowalnych, nieopanowalnych w tych warunkach popędów, a taki właśnie jest bezpośredni skutek zakazów walki o moralną, odpowiedzialną, sprawiedliwą i ludzką stronę życia rodziny, a w w rezultacie i we wszelką niewolę - i duchową, i materialną, i polityczną. Choć Komorowski już ją podpisał, nie może ona wejść w życie – nie możemy do tego dopuścić.

Którzy to kandydaci są w stanie skutecznie Polskę z tej konwencji wycofać?

Obie te sprawy trzeba widzieć jako nierozłączne – obie nas zniewalają, obie są bezpośrednim atakiem na nasze ludzkie i narodowe istnienie. Obie wymagają naszej zdecydowanej walki, walki tak ważnej, że w tej chwili nieważne skąd przychodzimy, jak widzimy urządzony nasz przyszły ład społeczny

. 

Najpierw obalić patokrację i jej bandycki system. Najpierw obronić demokrację.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:9)

Komentarze

obalić mediokrację ale niestety, nie mamy ku temu środków.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1477166

Mediokracja nie istniej samodzielnie, tylko jako narzędzie ideologii, które stoją nad patokracją. 

Na wszystko to mamy środki.

Na ideologie mamy powrót do idei, do systemu ludzkich wartości w ich hierarchicznym uporządkowaniu, do polityki w tym prawa jako do służebnych wobec sprawiedliwości i wartości od nich wyższych, do polityki jako roztropnej troski o dobro wspólne narodu. Tu nie trzeba nic wymyślać, starczy postudiować nauki, jakich nam Bóg już udzielił - kiedy On jest na pierwszym dla nas miejscu w hierarchii naszych waerości, wszystko łatwo znajduje swoje miejsce.

Na patokrację mamy prawdziwą demokrację, nie tylko system głosowania jak się to praktykuje w jej faszystowskich, czy komunistycznych podróbkach (i to jeszcze z fałszowaniem wyników wyborów), ale jako przede wszystkim jedną z ludzkich wartości - sprawiedliwość wspólnotową (nie mylić ze społeczną, bo ta to już wynalazek komunistów, czy socjalistów oparty o przymus i rabunek, zaś sprawiedliwość wspólnotowa jest świadoma i dobrowolna ("Równanie w górę"). Ponadto sprawiedliwość wspólnotwa jest procesem poiązanym z budową wspólnoty i zrozumienia odpowiedzialności, jest oddolna, zaś sprawiedliwość społeczna jest stanowiona przez kacyków odgórnie i odgórnie egzekwowana ("Równanie w dół").

Aby demokracja prawdziwie zaistniała, muszą się zacząć pilnie tworzyć wspólnoty, bo przecież naród to nie tylko rodzina rodzin. Tylko ponadpartyjne wspólnoty mogą się brać za nadzór nad organizacjami politycznymi. Docelowo to one naturalnie nadają się do organizacji wyborów , również uzupełniających, a także powinny czuwać na bieżąco i odwoływać przedstawicieli narodu, którzy zawodzą wyborców...

Z kolei na mediokrację ma my ruchy obywatelskie, które w demokracji stanowią nadzór nad mediami nadającymi swój przekaz na rynek publiczny.

Problem z tym wszystkim jest z praktyką, z informacją dla obywateli jak być powinno i jak to wdrażać. Problem wielki to zdrada w Ruchu Narodowym, który miał szansę zostać ruchem obywatelskim z prawdziwego zdarzenia, tj. ponadpartyjnym. Ruchem skupiającym kilkadziesiąt organizacji obywatelskich niezależnych od władzy. Niestety pycha i karierowiczostwo grupy głównych działaczy spowodowało przekształcenie się Ruchu w partię.

Dopiero niezależne od polityków organizacje obywatelskie mogą sprawować funkcje kontrolne ponadpartyjne. Tu się nasz Naród musi sprężyć i obywatelski ruch narodowy musi się zdecydowanie odłączyć od partii o tej nazwie (dla jasności powinni się nazwać "Partia Narodowa" - po co robić zamieszanie i bałagan pojęciowy.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1477183

PKW wycofała się z planowanego zamachu stanu na demokrację  przez ustanowienie sobie mechanizmu umożliwiającego  podmianę wyników wyborów na takie, które by jej mocodawcom odpowiadały.

To nie powinien być koniec sprawy - próba zamachu była. Jakby społeczeństwo było cicho, to mogłoby jej to ujść na sucho.

Niemniej jednak do wyborów będzie mogło dojść, choć to nie koniec problemów z możliwymi fałszerstwami i trzeba będzie mocno patrzeć PKW na ręce, zwłaszcza ustanowić jakiś obywatelski nadzór nad głosowaniem korespondencyjnym.

Niepokój też wzbudza duża ilość podejrzanych sondaży, które w znacznym stopniu manipulują wyborcami, którzy jakoś idiotycznie lubią głosować na tych, co sondaże im ich wskazują jako mających szanse wygrać.

miarka

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1477191

Bo nie tworzy się oligarchia

Nie ma gonitwy za mamoną

Bo Król jest wtedy pod koroną

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1477363

kulturalni, wyksztalceni i co tam jeszcze... nie chca takiej formy...

Oni wola partyjniactwo...ach szkoda " gadac "

katrastrofa ;-)

pzdr.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

chris

#1477367

. 

"kulturalni, wyksztalceni i co tam jeszcze... nie chca takiej formy.."

Forma bez treści to nie tylko iluzja, nie tylko wydmyszka, czy ramka dla obrazu, ale i twory w różny sposób nadymane. 

Mam tylko wątpliwość, czy to aby nie antykultura i genderyzm, a czy ci wykształceni to aby nie po marketingu i zarządzaniu modnym wśród młodych z dużych miast... 

"wola partyjniactwo..."

Partyjniactwo ma nieodłączną towarzyszkę prywatę. Partyjniactwo potrafi nawet tuszować zbrodnie zdrady i korupcji..

Partyjniactwo nie tylko przekształca demokrację w partokrację, ale i w patokrację, czyli patologię na miarę przestępczości zorganizowanej..

Tak, ta ich "kultura" i to ich "wykształcenie" mają jakiś związek z partyjniactwem - tylko nie wiem, czy jszcze kołchoz radziecki, czy już eurokołchoz...

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1477434

lament i zgrzytanie zebami..., ale gdyby ta kultara obejrzala sie na wlasne wpisy ...

i to pod cudzym adresem... no tak ale innego to mozna  z  g ....mieszac i nawet  posmiac sie.. lub wysmiac...

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4

chris

#1477694