Gdzie jest 8 miliardów złotych?

Obrazek użytkownika miarka
Kraj

 Mamy ciszę wyborczą. Czas na wolną od tematu wyborów zagadkę logiczno-informatyczną.

Okazuje się że “wyparowało” 8 mld zł.  Miały być na emerytury dla sporej grupy osób, która do nich nie dożyła. Powinny zasilić fundusz rentowy, ale tam nie trafiły.

Teraz stan jest taki, że były i nie ma. Nie ma, bo na koncie były jako wirtualne i nigdzie ich nie przekierowano, tylko wyzerowano konto, więc “wyparowały”, a teraz trzeba o nich zapomnieć.

Wczytać się w tą historię:

http://wpolityce.pl/gospodarka/257156-gdzie-sie-podzialo-8-mld-zl-z-kont-emerytow-cezary-mech-ogromne-pieniadze-wyparowaly-nie-ma-ich-nasz-wywiad?strona=1

... to widać, że to tłumaczenie bałamutne. Bo te pieniądze są realne. Do banków wpłacili je płatnicy ZUS - i banki je przekazały na konto ZUS, ZUS zaś rozdysponował na swoje poszczególne konta, m.in. to konto emerytów. Teraz, jak “wyparowały” z tego konta, to po prostu wróciły na główne konto ZUS, więc powinny tam dalej być.

Nie istnieją pieniądze wirtualne. To, co nimi tak nazywamy, to tylko pamięć, że mamy wykonać jakąś operację na pieniądzu realnym.

Jak ktoś mówi, że pieniądze wirtualne mu “wyparowały” to jest głupi, albo ma słuchacza za głupiego. Bo to tylko tyle, że nie dokonano pewnej operacji, którą należało dokonać. W tym przypadku, kiedy pieniądze (dalej “wirtualne”) już faktycznie wróciły na konto główne, stamtąd powinno nastąpić ich przekierowanie, na konto rentowe.

Nie zrobiono tego, bo jest “błąd w systemie” (faktyczny, lub celowo ktoś go spowodował) i gdzieś gdzie powinna nie dotarła informacja. Przywrócić stan właściwy to nie problem. Wtedy się okaże że te pieniądze są na jakimś koncie specjalnym (powiedzmy X), podkoncie konta głównego – tym samym, z którego pieniądze już w formie aktywnej gotówkowo normalnie są przelewane na konto emerytalne, gdy ubezpieczony żyje.

Teraz jest tylko pytanie, kto dysponuje tym kontem specjalnym, na którym mimo braku formalnego zapisu, wciąż istnieje ten pieniądz realny?

Zmieniła się tylko pozycja na koncie po odnotowaniu, że ubezpieczeni zmarli - a więc te pieniądze “wirtualne” zostały umorzone, a umorzone to tyle, co w potocznym rozumieniu “wirtualne wyparowały”, przepadły, bo “dług został darowany” – dług z konta X, na rzecz konta emerytalnego. I tu nie ma nic złego. Z punktu widzenia konta emerytalnego - bo przecież emerytury dla zmarłych osób już wypłacane nie będą. Źle jest z punktu widzenia konta rentowego.

Tak więc na koncie X wciąż są pieniądze realne do wybrania, które w postaci odpowiedniego zapisu powinny być przekierowane na konto rentowe, a nie zostały.

Kto ma do niego dostęp, to mógł już nimi zadysponować według swojej woli, czyli je ukraść. Ponieważ w opinii pana Mecha pieniądze “wyparowały”, to znaczy, że ZUS nimi nie zadysponował. A jak nie zadysponował, to mamy poważną aferę. Tylko że ktoś ją “zamiata pod dywan”. To nawet mogło by być  dobre – niech ZUS ma sobie takie 8 mld rezerwy na czarną godzinę... Tylko niech o nich wie.

Gorzej, że mogą te pieniądze wpaść w ręce przestępców, albo system bankowy zawłaszczył, bo w tej sytuacji nikt postronny nawet nie zauważy ubytku. A to łaaadna sumka – 8 tysięcy milionów złotych.

Nawet trudno sobie wyobrazić taki “błąd w systemie informatycznym”, aby faktyczna “luka umożliwiająca wyprowadzanie grubych pieniędzy” mogła powstać samoistnie, przypadkiem...

A teraz pytanie, kto wie o tych pieniądzach – czy informatyk ZUS-u, czy firma, która opracowała albo instalowała system informatyczny w ZUS-ie, np. PROKOM? A więc kto wie, czy gdyby się w ZUS-ie nie znalazły, nie znaczyło by to że jest tu powiązana śmierć Kulczyka – w końcu PROKOM to była jego firma?

Drugie pytanie, to za jaki okres jest te 8 miliardów - proceder może trwać długo. Trzecie pytanie -  jak to funkcjonowało dawniej (czy było od początku informatyzacji), bo możliwe że tu był punkt przejściowy, od którego zaczęła się afera?

Czwarte – kto w ZUS-ie powinien organizować i robić takie przeglądy, którego dokonał pan Mech, najwyraźniej hobbystycznie? Wchodzi bowiem w rachubę, że jednak szefostwo ZUS jest świadome, że te pieniądze są i to zataja. A jak tak, to w czyim interesie?

I wreszcie tłumaczenie ZUS, “że prawo na to pozwala”. Tylko czy prawdziwe?

Jest w naszym systemie prawnym ważna zasada, że dla obywatela legalnym jest to, czego mu prawo nie zabrania, natomiast dla urzędu to, na co mu prawo pozwala przepisem. Tak więc i łatwo będzie odnaleźć ten przepis ... jak w ogóle jest???

A tu nie idzie o czapkę gruszek - rencistom takie extra pare tysięcy na głowę przydałyby się “na święta”. Oj przydały...

Nadto to wytłumaczenie oznacza, że ta dziura, która powoduje wyciekanie pieniędzy z ZUS wciąż istnieje. A więc takie ekstra granty dla rencistów mogłyby być częściej.

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.6 (głosów:13)

Komentarze

Witaj

Wkradł Ci się dość zasadniczy błąd.

PROKOM to Rynio Krauze - kolega Waldusia Pawlaka ze studiów.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Krauze

Obecnie "gruby z gdyni co płaci" ma dość poważne problemy z płynnością finansową,

chodzą słuchy, że właścicielem ostatnich jego aktywów są banki wierzycieli...

Wcześniej zresztą, aby "imperium ratować", to z pomoca swojej spółki na Cyprze,

odkupił jedyną swoją spółkę przynoszącą zyski.

Ciekawostką jest także, że akurat na Cypr, kasę transferowały WSIowe chłopaki, nawet te które zrobiły

SKOK na Wołomin.

Ale jaja, ale cyrk.

I jakie małpy!

Pozdrawiam

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#1496791

Dzięki za czujność, choć dla tematu to nawet lepiej, bo łatwiej będzie go przepytać.:-)

Na usprawiedliwienie dodam, że we wczorajszych wędrówkach po internecie często mi się trafiały zdjęcia Kulczyka, a że pisałem nocną porą, to i zbitka tych postaci jakoś "sama" wyszła.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1496800

zawierajace pieniadze. Wynika to z samej zasady dzialania ZUS, ktory zbiera skladki od dzisiaj pracujacych aby wyplacic emerytury dzisiejszym emerytom. Konto w ZUS - to nie konto w banku - sa na nim zapisy o wplacanych skladkach ale wylacznie na potrzeby obliczenia przyszlej emerytury wplacajacego (co jest dzisiaj niezwykle skomplikowane i pracochlonne - system obliczania wysokosci emerytur w Polsce jest chyba najbardziej skomplikowany na swiecie...

Szkoda tylko, ze byly wiceminister nie wie o tym... swiadczy to tylko o poziomie polskich politykow i urzenikow....  pojawia sie kolejna falszywa sensacja... Przeraza mnie fakt, ze czlowiek z wyksztalceniem ekonomicznym, urzednik panstwowy, wiceminister - nie orientuje sie w zasadach dzialalnosci ZUS- jak wymagac w takim razie od tegi typu "uczonych" jakichkolwiek sensownych reform?

Umorzenie "pieniedzy" na koncie z ZUS-ie znaczy po prostu ( w przekladzie na ludzki jezyk), ze temu konkretnemu delikwentowi emerytury ZUS nie bedzie w przyszlosci wyplacal (ewentualnie wyplaci mu ja Sw. Piotr...), wiec pieniadze, ktore w przyszlosci wplyna od pracujacych do ZUS beda dzielone na mniejsza liczbe beneficjentow. Umorzenie w tym przypadku - to po prostu zamkniecie konta (na ktorym NIE MA PIENIEDZY, ale jedynie informacje o wysokosci wplacanych skladek).

Dzisiejsze "oszczedzanie" w ZUS jest wlasnie forma podatku (z checi uproszczenia systemu wynika projekt PO, aby zlikwidowac osobne placenie skladek na ZUS - i pobierac je razem z podatkiem dochodowym) - np. w USA skladki emerytalne placi sie RAZEM Z PODATKIEM - jest to duze uproszczenie systemu- a tym samym taki system jest duzo tanszy w eksploatacji...

Oczywiscie nie bronie ty ZUS (nie jestem takze zwolennikiem PO) - bo instytucja ta to "panstwo w panstwie" , ale z drugiej stony kazdego roku politycy usilnie "pracuja" nad poprawa pracy ZUS uchwalajac kolejne bezsensowne ustawy, ktore daja prace bezsensownie zapracowanym urzednikom w ZUS - co w efekcie daje coraz wiecej pracy a coraz mniej pieniedzy dla emerytow.

P.S. Gdyby emerytury byly wyplacane - jak chce pan Mech - z konta ZUS, na krorym odlozone sa nasze  pieniadze placone w czasie pracy jako skladki - to emeryci zyjacy ponad 80 lat musieliby byc pozbawiani emerytuty - bo ich konta wczesniej czy pozniej - uleglyby wyzerowaniu. Z tego co wiem emerytury wyplaca sie w Polsce dozywotnio - wobec tego z jakiego konta pochodza pieniadze (pytanie teoretyczne do pana Mecha) wyplacane juz po wyzerowaniu konta danego emeryta?

Proba odkladania pieniedzy (rzeczywistych - nie wirtualnych) na indywidualne konta kazdego pracujacego bylo OFE - co z tym zrobil Tusk i PO kazdy chyba wie...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

mikolaj

#1496814

Akurat pana Mecha to tu najmniej można winić. W końcu to on wykrył problem, a kiedy stwierdził, że sam sobie z tym nie poradzi – nagłośnił go. Tą postawę trzeba uznawać za wzorcową.

Podstawowa kwalifikacja dla ministra to nie biegłość w szczegółach technicznych a służba służba na rzecz dóbr wspólnych Narodu, w tym Państwa, a więc i lojalność i uczciwość.

“Proba odkladania pieniedzy (rzeczywistych - nie wirtualnych) na indywidualne konta kazdego pracujacego bylo OFE - co z tym zrobil Tusk i PO kazdy chyba wie...”.

Pomysł z OFE od początku do końca był kantem, bo zakładał obracanie również pieniędzmi państwowymi ze składek pracowników opłacanych z budżetu, a więc głównie z podatków. Każdy tu ruch, to wyciek “soków życiowych” z krwioobiegu ekonomicznego – i to nie tylko do kieszeni prywatnych, ale, co gorsza do instytucji zagranicznych.

Mój pomysł tu wygląda następująco:

Muszą być dwa ZUS-y (czy jakby tam się nazywały). 
Jeden dla rzetelnie opłacających składki z tego co uczciwie zarabiają wykonując produkcję i usługi społeczne użyteczne i moralne, przyczyniające się do bezpośredniego wzrostu kultury i dobrobytu obywateli - taki z indywidualnymi kontami, do tego kontami dziedzicznymi (pieniędzmi tu obraca Skarb Państwa i na bieżąco rewaloryzuje je o koszty inflacji (uczciwie, nawet z jakimiś odsetkami jak banki)),
oraz drugi - dla osób utrzymywanych budżetu państwa, już bez kont osobistych i z kwotami wypłat zależnymi od zasobności kasy państwowej i ustalanymi corocznie uchwałą sejmową (bez jakiegoś należnego minimum, ani ograniczonego maksimum!).

W ten sposób obie grupy będą miały i sprawiedliwość, i motywację do łączenia dobra wspólnego Narodu z dobrem indywidualnym.

Do tego możliwość podlegania w pewnych ustalonych proporcjach pod oba ZUS-y (kiedy ktoś pracuje raz w jednej gałęzi gospodarki, raz w drugiej), a po osiągięciu starości – powiedzmy mężczyźni 80 lat, a kobiety 90 już pełne przejście pod ten ZUS utrzymywany ze Budżetu Państwa.

Teraz trzeba to wszystko tylko pilnie poprzeliczać według nowych zasad.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1496817

powinien sie orientowac - na czym polega emerytalny system repartycyjny - obowiazujacy w Polsce. To koronny przyklad NIEKOMPETENCJI urzednikow wyzszego szczebla mianowanych na skutek koneksji politycznych - a nie wiedzy merytorycznej (mimo pozorow: wyksztalcenie pana Mecha - nie dosc, ze skonczyl SGPiS - ale takze pracowal naukowo m. in. w PAN...)).

Jak ktos, kto nie orientuje sie w podstawowych kwestiach moze podejmowac dobre decyzje (zwlaszcza na stanowisku wiceministra finansow czy przewodniczacego Komisji Nadzoru Ubezpieczen i Funduszy Emerytalnych )?              Oczywiscie "sluzba na rzecz dobr wspolnych Narodu" nie wymaga znajomosci tematu bo przeciez "nie matura lecz chec szczera...." - jak widac haslo ciagle aktualne. Coz, zatrudnijmy do rzadu Rzeczpospolitej najwiekszych patriotow (przeciez wielu niedoszlych absolwentow podstawowek jest (nie mozna im tego odmowic) jest patriotami - a bedziemy mieli szybko... zamiast drugiej Japonii, drugie Zimbabwe.

To zupelnie tak, jakbysmy do przeprowadzenia operacji na otwartym sercu zatrudnili... rzeznika... ostatecznie przeciez zna sie na krojeniu miesa...

Pomysl OFE... oczywiscie sam pomysl byl dobry (czy jest cos zlego w zmniejszeniu skladek - czyli de fakto podatku dochodowego?) , ale realizacja - jak zwykle polegala nie na zadbaniu o dobre inwestowanie funduszy, ale o... dobre zarobki dla setekl Prezesow i tysiecy urzednikow zatrudnionych w OFE. Oczywiscie - ma Pan racje mowiac, ze OFE "obracala pieniedzmi panstwowymi" - oczywiscie i dzisiaj nalezaloby (idac tym tokiem myslenia) zaprzestac... wyplacania pensji urzednikom i zatrudnionym w budzetowce - przeciez kazda zlotowka im wyplacona zubaza budzet...

Czy nie lepszy bylby system wyplacania emerytur wszystkim, ktorzy potrafia udokumentowac sam fakt pracy np przez 20 lat plus dodatek (np 1%) za kazdy rok przepracowany ekstra? Od razu mozna zwolnic 3/4 urzednikow zatrudnionych w ZUS - bo z obliczeniem emerytury poradzi sobie nawet dziecko. Dzisiaj najwieksze meerytury pobieraja rozni "spryciarze", ktorzy - majac uklady - dobijaja sobie emerytury oplacajac podwojnie czy potrojnie skladki za okresy majace najwiekszy wplyw na wyliczenie emerytury - a pracujacy przez 40 lat uczciwie dostaja najczesciej emeryture minimalna.

Dzisiaj ludzie zarabiajacy co najwyzej 2000 zl na reke stanowia blisko 50% zatrudnionych - beda oni pobierali emerytury bliskie minimalnej - wiec taki system im nie zaszkodzi - zaszkodzi tym, ktorzy zarabiaja powyzej... 6 tys zl, bo oni beda brali najwyzsze emerytury - ale przeciez ich dzisiaj stac, zeby odlozyc sobie na "emeryture pod palmami' -w przeciwienstwie do tych ubogich. 

Aby "to wszystko poprzeliczac wg nowych zasad" wynikajacych z panskiego pomyslu trzeba zatrudnic jeszcze ze 20 tys urzednikow... kazdy skomplikowany system staje sie powoli jeszcze bardziej skomplikowanym , wiec i kosztuje wiecej - 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

mikolaj

#1496821

Bez przesady.

"Aby "to wszystko poprzeliczac wg nowych zasad" wynikajacych z panskiego pomyslu trzeba zatrudnic jeszcze ze 20 tys urzednikow... kazdy skomplikowany system staje sie powoli jeszcze bardziej skomplikowanym , wiec i kosztuje wiecej - "

Dokumenty każdego w ZUS-ie są. Trzeba tylko posprawdzać według nowego algorytmu. Myślę że 100 osób dziennie sprawdzić i określić procentowy udział w w jednym, czy drugim ZUS-ie jeden pracownik potrafi. Kwoty już wyliczy komputer, który ma stare dane. W końcu liczy się głównie dla ZUS I. Dobrze pomyśleć nad algorytmem, to może i wszystko wyliczy komputer - starczy tylko sprawdzić wprowadzone dane.

100 osób przez 300 dni/rok i 1000 sprawdzających daje nam 30 milionów sprawdzonych w roku. Teraz można uściślać wyliczenie, ale już widać że znakomitą większość dziś zatrudnionych w ZUS trzeba zwolnić.

"Oczywiscie "sluzba na rzecz dobr wspolnych Narodu" nie wymaga znajomosci tematu bo przeciez "nie matura lecz chec szczera...." "

Nie tematu, tylko szczegółów. A przy uczciwym podejściu to i szczegóły łatwo opanować. W drugą stronę to nie idzie. Ilość nie przechodzi w jakość.

Od wiedzy ważniejsza jest mądrość. To też nie idzie w drugą stronę.

Bez dobrych chęci to i studia nie pomogą, a co mowa matura.

Dobra podstawówka to więcej jak marny uniwersytet.

"To zupelnie tak, jakbysmy do przeprowadzenia operacji na otwartym sercu zatrudnili... rzeznika....."

Niezupełnie: "Po to kowal ma szczypce, żeby go żelazo w ręce nie parzyło".

"Pomysl OFE... oczywiscie sam pomysl byl dobry (czy jest cos zlego w zmniejszeniu skladek - czyli de fakto podatku dochodowego?)"

Nie, bo to był zysk chwilowy, a docelowo zaplanowany rabunek.

"ma Pan racje mowiac, ze OFE "obracala pieniedzmi panstwowymi" - oczywiscie i dzisiaj nalezaloby (idac tym tokiem myslenia) zaprzestac... wyplacania pensji urzednikom i zatrudnionym w budzetowce - przeciez kazda zlotowka im wyplacona zubaza budzet..."

Proszę nie kpić. Ja tu żadnej analogii nie widzę. Państwo powinno samo obracać swoimi pieniędzmi i samo mieć z tego zysk, a nie pośrednicy, a zwłaszcza podmioty zagraniczne. Do tego państwu wciąż brakowało pieniędzy i musiało je pożyczać nie tylko z odstkami, ale i odbierającymi suwerenność warunkami politycznymi i ideologicznymi. To już zdrada i zbrodnia korupcji.

Oczywiście o prostotę, jasność i jednoznaczność systemu trzeba walczyć - wtedy wykrusza się i korupcja i nieuczciwość, i wszelkie pasożytnictwo - ale zawsze sprawiedliwość i moralność okazują się najważniejsze.

Pozdrawiam

miarka

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1496822

Pracownikow ZUS jest 45 tys. - ale przeciez nie mozna ich wszystkich oderwac od codziennych zajec - mozna to zrobic (przy obecnym systemie ) z najwyzej 10% pracownikow. Wiec mamy dodyspozycji 4500 osob .

Trudno mi sobie wyobrazic, zeby mozna bylo sprawdzic dane o (srednio) - 20 letniej historri pracy w ciagu ... 4 minut (przy zalozeniu obslugi 100 kont dziennie przez jednego pracownika). Bardziej prawdopodobne jest sprawdzenie 1 osoby w ciagu doby - czyli 5 osob na tydzien przez osobe co daje 22500 osob na tydzien - czyli... ponad dwa lata - tylko na sprawdzenie - a teraz nalezy w kazdym przypadku podjac decyzje - a potem odpowiedziec na pytania i protesty ubezpieczonych...

Dzisiaj - bez zadnego przeliczania - przy obecnym systemie 45 tys osb ma prace - i narzekaja, ze sa przesadnie obciazani i musza brac nadgodziny.

Nie wiem dlaczego - od blisko 20 lat - wmawia sie Polakom, ze na wazniejsze stanowiska MUSZA byc powolywani politycy a nie fachowcy. O ile mozna sie zgodzic - jesli chodzi o Prezydenta, Premiera - powiedzmy, ze jeszcze ministrow - to juz wielka przesada jest zajmowanie pozycji urzedniczych wyzszego i sredniego szczebla przez politykow a nie przez fachowcow od zarzadzania i specjalistow w konkretnych dziedzinach. Czy fachowiec i specjalista nie moze byc jednoczesnie uczciwy i nastawiony patriotycznie?

Mamy dzisiaj w Polsce kikadziesiat tysiecy upolitycznionych stanowisk- a efektem jest totalny brak odpowiedzialnosci za podejmowane decyzje oraz najwyzsze w swiecie koszty wszelkich budzetowych inwestycji (dlatego m. in. kilometr autostrady w Polsce jest prawie dwukrotnie drozszy w budowie, niz taka sama autostrada budowana w Niemczech).

Rabunku OFE dokonal Tusk - i to jest sprawa bezsporna. Istnienie OFE w obecnej formie - to zupelna parodia - bo statystyczny emeryt bedzie dostawal 20-30 zlotych miesiecznie z tytulu wyplat z OFE - wiec dzisiaj rzeczywiscie taniej by bylo OFE zlikwidowac - ale przeciez nie mozna zostawic na lodzie owych setek prezesow i tysiecy urzednikow, ktore OFE utrzymuja.

Wielu ekonomistow i to dawno temu udowodnilo, ze panstwo nie nadaje sie do "obracania pieniedzmi" bo robi to nieefektywnie. W 90% przypadkow prywatny przedsiebiorca jest w stanie zainwestowac pieniadze lepiej (beda przynosily wieksze zyski, niz inwestowane przez panstwo) - wiec po co dreczyc obywateli podatkami - aby potem panstwo moglo marnotrawic ich pieniadze?

Jedno z praw ekonomii mowi, ze co najmniej 40% z pieniedzy zbieranych przez panstwo w postaci podatkow - a potem redystrybuowanych  - stanowia koszty. Wiec efektywnie ze 100 zl zabranych przez panstwo (np. jako skladka ubezpieczenia emerytalnego) do podatnika wroci najwyzej 60 zl. 40% to koszty...

Panstwu pod rzadmi PO zawsze brakowalo pieniedzy - i musialo pozyczac... zreszta podobnie bylo i bedzie - niezaleznie od opcji politycznej - bo zarzadzaniem panstwowych pieniedzy zajmuja sie politycy (dyletanci ekonomiczni), ktorzy sa w stanie wydac dowolna kwote w krotkim czasie... bez wiekszych efektow. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1496832

Co do tych sprawdzań, to mam uwagę, że jak w pierwszym rzucie odsiejemy pracowników typowo budżetowych, to od razu można zaniechać obsługi ich kont składkowych, bo od razu jak reforma będzie ogłoszona, to i składki od nich przestaną wpływać (a oni mniej będą dostawali na wypłaty). To ważne o tyle, że tych wolnych pracowników ZUS można będzie zatrudnić do sprawdzania dalszych, co szacuję, że skróci cały przegląd o połowę. Poza tym reklamacje będą na bieżąco, bo w trakcie ubywania spraw do przeglądu sprawdzający będą mieli więcej luzu. A więc rok. Chyba do przeżycia.

Co do tych stanowisk upolityczniomych, to zgoda. To zarówno biurokracja (bizantyjskie koszty, korupcja, faszyzm i komunizm), jak oligarchia. W ustrojach sprawiedliwych jest administracja – i wysoka kompetencja połączona z wysokim morale.

A resztówka OFE musi być zlikwidowana. Nie ma że boli. “Dzieci biedne głodują”.

Jedno z praw ekonomii mowi, ze co najmniej 40% z pieniedzy zbieranych przez panstwo w postaci podatkow - a potem redystrybuowanych  - stanowia koszty

Myślę, że w praktyce jest znacznie gorzej. Cały “socjal”, to przeważnie koszty jego dystrybucji (OFE to nie taki wyjątek) – w sumie to żywienie pasożytów kosztem rabowanych przemocą podatników. Również i z oceną gospodarowania przez polityków się zgadzam.

Na czasie zamierzam rozwinąć pomysł remonopolizacji gospodarki narodowej motywowany tym, że państwo musi zarobić na swoje potrzeby samo. Podatki tylko doraźne i na konkretny cel. Żadnych pożyczań, zwłaszcza zagranicznych, poza jakimiś sprawami ściśle awaryjnymi.

Jak się skończy pasożytowanie władz, zacznie się i ich gospodarność – wzorcowa, bardziej jak u prywatnych, bo tu wielu będzie ich oceniało.

Oczywiście że tak jak i wpłaty na ZUS II, tak trzeba OD RAZU sobie darować i podatki od pracowników sfery budżetowej, bo one nic nie wnoszą, a tylko mnożą fikcję wpływów do budżetu (nie istnieje tu produkt społecznie użyteczny, a sam "produkt krajowy brutto" fikcyjnie rośnie), mnożą biurokrację I ZYSKI BANKÓW ZAGRANICZNYCH, a z pewnością i częstą konieczność pożyczania u banksterów na te zwiększone wypłaty.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1496838

Oczywiscie celem nadrzednym nowej wladzy w Polsce (mam nadzieje) powinno byc przede wszystkim obnizenie biurokracji, likwidacja korupcji i nepotyzmu oraz odpolitycznienie dziesiatek tysiecy stanowisk.

Tylko czy jakakolwiek opcje polityczna stac obecnie na takie dzialania?

Nie jestem w stanie odpowiedziec na to pytanie - a co bedzie - czas pokaze.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1496865

Zgadzam się. Ta nowa władza z pewnością nie będzie wiedziała za co się najpierw złapać.

Rada: "przede wszystkim obnizenie biurokracji, likwidacja korupcji i nepotyzmu oraz odpolitycznienie dziesiatek tysiecy stanowisk" z pewnością jej się przyda.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1496866

- czyta się banialuki. Dlaczego ? Co to takiego PIENIĄDZ  WIRTUALNY ??? Na tym bałamutnym pojęciu budowane są największe oszustwa XX i XXI wieku. Zwykły posiadacz sztaby złota albo 100 m² gruntu na kopach wyprowadzi was z błędu, a raczej WIRTUALNEGO OBŁĘDU.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Racjonał

#1496840

Weź się chłopie przeżegnaj i powtórz, co to to wypisujesz. 

A kto i po co pisze:

"Nie istnieją pieniądze wirtualne. To, co nimi tak nazywamy, to tylko pamięć, że mamy wykonać jakąś operację na pieniądzu realnym"?

Więcej realizmu Racjonale. ;-)

Pozdrawiam

 

miarka

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1496863

"Zaufanie ? - mam do Pana Boga; TY płacisz gotówką !". Rozumiem, że niejaki B. Bagsik i setki albo tysiące podobnych mu geniuszy zrobili i robią dobrą robotę. OK: pożyczone od Ciebie pieniądze zapiszę realnie w mojej PAMIĘCI WIRTUALNEJ i będzie najlepiej jak Ty zrobisz to samo. 

PS.: O nie, żegnał się nie będe; tu miejsce raczej na egzorcyzmy ...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Racjonał

#1496871

"Dobry zwyczaj, nie pożyczaj".

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1496876