2,5 miliona? 5 milionów? polskich ofiar woła o normalność

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski
Kraj


Po ostatnich wyborach mnożyły się pomysły, jaka grupa wyborców mogła przesądzić o zwycięstwie Andrzeja Dudy. Teorii było kilka. Biorąc pod uwagę niewielką liczebnie skalę zwycięstwa podkreślano więc bardzo sympatycznie, że przesądziła o nim grupa wyborców niewielka, lecz mobilna i aktywna. Jedna, druga, czy trzecia taka grupa. Nie przesądzajmy. Jak wielu, wziąłem za swój osobisty triumf żale posła Szejnfelda, że Platformę zatopiły w internecie „wynajęte skur…syny” – w rzeczy samej bowiem, mym internetowym żywiołem była tzw. kampania negatywna ;)
 
Pamiętajmy: niewielka grupa.
 
Jeśli do jesieni Platforma wyzionie ducha jak AWS – co jest aż nadto realne – to w szrankach zostaną PIS pompowany przez media jako alternatywa i Kukiz, niszczony lub lekceważony przez media jak przed I turą wyborów prezydenckich. Sądzę że w rzeczywistości siły wyrównane są już teraz, a dodatkowo zmieniać się będą na korzyść Kukiza przez zwycięskie dla Polski referendum i toczące PIS te same procesy, które doprowadziły do klęski PO. Z oderwaniem od rzeczywistości i pogardą dla aspiracji Polaków na czele.
 
O zwycięstwie i tym razem miałaby decydować niewielka grupa.  
 
Czyżby?
 
Jeśli w Polsce co roku jest 100 tysięcy ofiar terroru atrap sądów w samych tylko sprawach karnych, a liczba ta jest stała od 25 lat – w grubym uproszczeniu otrzymujemy:
 
2,5 miliona ofiar.
 
Drugie tyle może być w sprawach cywilnych. 5 milionów?
 
A ile milionów będzie z rodzinami?
 
Możemy wspólnie zmieść z powierzchni ziemi ich groteskową parodię państwa. Już w październiku Ruch Kukiza może nie tylko wygrać wybory, ale i mieć większość konieczną do zmiany konstytucji – na taką, która będzie bronić Polski, a nie ją niszczy jak teraz.
 
Oczywiście: preferencje wyborcze tak wielkiej części społeczeństwa rozkładają się na różne partie. Przynajmniej dotąd.  
 
Oczywiście też: czas płynie; z milionów ofiar wiele uciekło za granicę. Decyzja to naturalna gdy miliony ludzi uważają „państwo polskie”, albo zwyczajnie „Polskę” za sprawcę ich krzywdy, za źródło zła. Za zło. Wielu zmarło, do czego „sądy” Mordoru mogły tylko się przyczynić - niszcząc w wymiarze społecznym, finansowym, zawodowym i każdym innym tych ludzi; ludzi niepożądanych w „społeczeństwie otwartym” zbrodniarzy.
 
Z drugiej strony, wśród dzieci, wnuków, sąsiadów żywa musi być pamięć krzywd, zła zrządzonego znanym im ludziom. Mówmy więc o bezmiarze tego zła, o rachunku krzywd. Pamiętajmy tragiczny los, który ludziom zrządzili antyludzie.
 
Antyludzie tłumaczą dziś, by nie pójść na referendum, które dotyczy naszej przyszłości. Namawiają, byśmy głosowali przeciw naszej przyszłości.
 
Ale to my, a nie oni, mamy przyszłość.
 
Polsko: widzisz ich nienawiść i zło. Jesteś mądra. Jesteś waleczna.
 
Skrywali to przed nami; ale wiemy już, że są nas miliony.
 
Powstańmy więc znów wszyscy wraz.
 
I oddajmy cios złu, jakim jest ich antypolskie państwo.
 

Żądajmy ław przysięgłych jak w USA i Anglii. 
 
Zło i niesprawiedliwość dzisiejszych „sądów” nie może trwać wiecznie. Wkrótce położymy im kres!
 
Ale zależy to tylko od nas. Dlatego:
 
Apeluję do Państwa o maksymalne zaangażowanie w zwycięstwo Polski w referendum i w wyborach. Każdy z Państwa jest ważny i każdy się liczy.
 
W każdym mieście, każdej dzielnicy, zakładzie pracy, szkole zakładamy Komitety Referendalne Kukiza. Proszę rozmawiać z przyjaciółmi, rodziną, sąsiadami i zgłaszać się do komitetów istniejących jak i zakładać nowe. Komitet założyć może każdy. Wśród Polaków nie ma żadnych podziałów.
 
To jest nasza nowa Solidarność – i tym razem nie dajmy sobie wydrzeć zwycięstwa!
 
Wszystkie ręce na pokład!
 
Mariusz Cysewski
 
 

Ławy przysięgłych, sędziowie pokoju, wyższy wiek dla zawodowego sędziego
- Mówi pan, że trzeba zmienić sądy i prokuratury, by były kontrolowane społecznie. Jak to by miało wyglądać?
 
PAWEŁ KUKIZ: - To bardzo proste. Ławy przysięgłych, sędziowie pokoju, jak w Stanach Zjednoczonych, którzy są wybierani przez lokalne społeczności. Skandalem jest, że sędziami zawodowymi w Polsce zostają ludzie po trzydziestce. W Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Australii nominacja na sędziego zawodowego jest zwieńczeniem całej kariery prawniczej. Jak może trzydziestokilkulatek być sędzią w sprawach wymagających choćby doświadczenia życiowego?
 
Źródło: www.se.pl
maj 2015
 
Poniżej relacja filmowa ze spotkania z Januszem Sanockim, ważną postacią ruchu JOW i autorem wielu publikacji na temat ordynacji uczciwej i racjonalnej. Spotkanie odbyło się 19 czerwca w Katowicach w "Oku miasta". Uprzedzam że oświetlenie koszmarne.

Wykaz komitetów referendalnych aktualizował będę i ja i inni. Oto kilka zaprzyjaźnionych:

24 czerwca 2015 w Krakowie powstał Krakowski Komitet Referendalny JOW:
Janusz Fatyga,
Stanisław Zamojski,
Marian Stach,
Artur Rogala,
Bogumił Gostkowski,
Monika Bieniek,
Lech Osikowicz
Organizacją działalności komitetu zajmuje się:
Monika Bieniek - koordynator  tel. 604 109 603
Email - mobik@onet.eu
 
Śląsk:
 
KATOWICE
Adres biura: Katowice, ul. Opolska 2. Wkrótce spotkania informacyjne, szkolenia wolontariuszy i dyżury!
Adam Słomka
Tel. 601 646 080
 
BĘDZIN
Zgłaszam powołanie  komitetu JOW na referendum
pozdrawiam serdecznie
Zygmunt Miernik
tel. 505 770 567
zygmunt.miernik@wp.pl
 
CHORZÓW
Zgłaszam powstanie Komitetu JOW
w Chorzowie (środowisko b. Klubu Gazety Polskiej)
Zygmunt Korus koordynator
tel. 602308411
korusplus@poczta.onet.pl
 
PIEKARY ŚLĄSKIE
Zgłaszam powstanie komitetu JOW na referendum
Mariusz Cysewski
tel.  511 060 559
ppraworzadnosc@gmail.com
 
TARNOWSKIE GÓRY (i powiat tarnogórski)
Zgłaszam powstanie komitetu JOW na referendum
Janusz Szeja
tel.  695 933 112
janusz72szeja@gmail.com

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.6 (głosów:4)