Upadlający Polskę ranking Czy Kaczyński to powstrzyma ?

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Gospodarka

znaczenie polskiej gospodarki w skali świata będzie spadać. Obecnie nasza gospodarka jest 23. na świecie. Według prognoz PwC w 2030 roku nasza gospodarka spadnie na 26. a w 2050 roku na 30 miejsce na świecie. „...(źródło )(link is external)

Jarosław Kaczyński „G20 to znaczny sukces naszego rządu, a w szczególności wicepremiera Morawieckiego. Nawet się dziwię, że tak mało się o tym mówi, bo to jest pewne "przebicie się" Polski do tej grupy, w której powinna być, ale w której dzięki polityce naszych poprzedników nie jest - mówił podczas wtorkowej konferencji Jarosław Kaczyński. - Ale dzisiaj uczyniła pierwszy krok w tym kierunku - dodał prezes Prawa i Sprawiedliwości. „...(źródło)(link is external)

Krzysztof Kolany Oto 30 największych gospodarek świata”..”Bank Światowy przedstawił statystyki produktu krajowego brutto za 2015 rok. Był to ciekawy rok, w którym doszło do istotnych przetasowań w światowej gospodarce. Lecz zdecydowanym numerem 1, i tak, pozostają Stany Zjednoczone.
W 2015 roku wartość wszystkich towarów i usług finalnych wytworzonych w USA podsumowano na blisko 17,95 bilionów dolarów, czyli o 3% (528 mld USD) więcej niż rok wcześniej. Gospodarka Chin urosła nominalnie o 4,9%, do 10,87 bln USD. Na trzeciej pozycji utrzymała się Japonia z produktem krajowym brutto (PKB) na poziomie 4,6 bln USD.”..”Polska odnotowała spadek o jedno oczko, z 23. na 24. pozycję. Wyprzedziła nas Argentyna (awans z 24. na 21.). W statystyce wielkości gospodarki mierzonej nominalną wartością PKB Polska (474,8 mld USD) plasuje się za Nigerią (481,1 mld USD) i przed Belgią (454 mld USD). „..(źródło)(link is external)

Przełomowy projekt podatkowy! Płace wzrosną o 30%? „...”FUTURO: WCz. Adam Abramowicz, poseł PiS z Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, poinformował, że w najbliższym tygodniu zostanie zaprezentowany projekt ustawy, który obniży pozapłacowe koszty pracy i podniesie zarobki Polaków o 25-30%. „...”Jak podaje money.pl, p. Abramowicz przypomina zapowiedzi rządu, który chce, aby poziom zarobków Polaków szybko zbliżył się do poziomu zarobków w Europie Zachodniej przy jednoczesnym uproszczeniu systemu podatkowego. Poseł zauważył, że dziś pozapłacowe koszty pracy są bardzo wysokie, wynoszą ponad 60%.
- My proponujemy obniżenie tych kosztów do 25-30%. Różnica zostanie w kieszeni pracownika (...). Koszty dla pracodawcy pozostaną na takim samym poziomie jak obecnie (...). To będą podwyżki dość znaczące. Ktoś, kto zarabia dziś na rękę np. 3 tys. zł po zmianach otrzymałby 3750 zł - poinformował poseł, dodając, że taki system byłby dużo prostszy niż obecny, bowiem dziś pracodawcy płacą składki z 8 różnych tytułów, składają 3 przelewy do ZUS i przelew do urzędu skarbowego.
Zmiany wiązałaby się z ubytkiem dochodów państwa, dlatego też planowane są regulacje, które zbilansują system.Po drugiej stronie równania proponujemy zreformowanie podatku dochodowego. Dziś z CIT budżet otrzymuje ok. 30 mld zł, co jest bardzo niską kwotą, patrząc na obroty firm. Są korporacje, które w Polsce nie płacą latami podatku, głównie zagraniczne, ale także krajowe (...). My proponujemy prosty, powszechny, uczciwy podatek - jeden dla wszystkich - powiedział p. Abramowicz „...(źródło )(link is external)

Abramowicz: Chcemy szybko doganiać Zachód, więc wzrost pensji to naturalny krok. "Dzięki naszym zmianom wzrosną o ok. 25 procent"....”Zysk dla pracowników to jedno, ale proponujemy też zaniżenie składki ZUS dla przedsiębiorców i to bardzo znaczące, bo do 550 zł. Dzisiaj jak się rozmawia z właścicielami firm, to ryczałtowy ZUS o dużej wysokości jest wymieniany jako główna przeszkoda w działalności gospodarczej. Przedstawiamy więc podwyżkę dla pracowników i obniżkę ZUS-u dla przedsiębiorców „...”Powiedział w rozmowie z portalem w Polityce.pl Adam Abramowicz, poseł PiS, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego. „...”wPolityce.pl: Panie Pośle, projekt zmian w systemie podatkowym, który zostanie jutro zaprezentowany, trzeba przyznać, brzmi wyjątkowo miło dla uszu Polaków. Najprościej mówiąc, chodzi o to, aby podwyższyć pracownikom pensje o ok. 25 proc.?
Adam Abramowicz, PiS: To zmiana, która idzie w kilku kierunkach. Proszę zauważyć, że obecne pozapłacowe koszty pracy, które wynoszą ponad 60 proc., ograniczają wynagrodzenia pracowników i trzeba to zmienić. Dlatego autorzy projektu, czyli oprócz Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, to także Koalicja „Polacy na rzecz sprawiedliwych podatków”, w skład której wchodzą ZPP, Centrum Adam Smitha, Fundacja Klub Jagielloński, Fundacja Klub Ronina, Forum na Rzecz Wolności i Rozwoju, Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców, Kongregacja Przemysłowo-Handlowa i Stowarzyszenie 3PL, proponują jeden podatek od funduszu płac w wysokości 25 proc. Jest on prosty i obejmuje wszystkie wypłaty, także z umowy zlecenia, jak i umowy o dzieło. Ta różnica pomiędzy dzisiejszymi kosztami 60-procentowymi, a proponowanymi przez nas 25, chcemy zostawić w kieszeni pracowników poprzez zakaz umów zmieniających przez rok. Pracodawca nie będzie mógł zmienić umowy, więc brutto pozostaje bez zmian, czyli netto dla pracowników skoczy w górę właśnie o te 25 proc.
Ale to zmiana, które nie dotyczy samych pracowników?
To zmiana, które idzie w kilku kierunkach. Zysk dla pracowników to jedno, ale proponujemy też zaniżenie składki ZUS dla przedsiębiorców i to bardzo znaczące, bo do 550 zł. Dzisiaj jak się rozmawia z właścicielami firm, to ryczałtowy ZUS o dużej wysokości jest wymieniany jako główna przeszkoda w działalności gospodarczej. Przedstawiamy więc podwyżkę dla pracowników i obniżkę ZUS-u dla przedsiębiorców.
Oznacza to spadek dochodów dla państwa? Skąd wiec wziąć pieniądze na ten ubytek?
Trzeba go znaleźć po drugiej stronie, czyli we wpływach. Proponujemy reformę podatku dochodowego, dokonując jego zamiany na przychodowy, czyli na taki podatek, od którego nie będzie można odliczać kosztów. Z naszych wyliczeń wynika, po otrzymaniu danych z Ministerstwa Finansów i ZUS, że średnia stawka CITwyniosłaby 1,5 proc., a w PIT średnio 3,6 proc. Ale dla handlu, który jest wyjątkowo wrażliwym obszarem, stawka tutaj pozostaje taka sama jak w CIT. Mamy to wyliczone, to się bilansuje.
Czyli nie ma żadnej mowy o tym, że ta zmiana w kosztach pracy pociągnęłaby jakiekolwiek podwyżki podatkowe w innych obszarach?
To nie jest zmiana, która zakłada podwyżki. To nic innego jak wprowadzenie zasady, że podatek ma być sprawiedliwy, równy i powszechny. Dzisiejsza sytuacja jest taka, że część przedsiębiorców podatki płaci i jak to pokazują dane z Ministerstwa Finansów, są to głównie małe i średnie firmy. Natomiast duże korporacje mają po prostu sposoby na to, żeby tego podatku unikać. Dziś do budżetu w ramach CIT wpływa 29 mld zł, więc jak porównamy to z obrotami tej części gospodarki, to okazuje się, że są to naprawdę małe pieniądze. W przypadku naszej reformy, ta powszechność spowoduje, że uzyskamy efekt fiskalny, taki jak w gospodarce.
To jednak niejedyny zysk dla przedsiębiorców. Nie będą musieli już walczyć, tak jak dzisiaj, prowadzić tej gry pomiędzy swoimi firmami a urzędem skarbowym – czy dany koszt jest nim, czy też nie? To jest skomplikowane, bo np. urząd skarbowy wyrzucił z kosztów jednej firmie strzyżenie trawnika od strony podwórka, ale zaliczył w nie ścięcie tego trawnika od strony ulicy. Tak to się mniej więcej odbywa… Poza tym, przedsiębiorcy mając dzisiaj taki system, starają się, by te koszty nie były średnio ograniczane, zwłaszcza jeśli są one później jakoś transferowane do swoich prywatnych kieszeni. Poza tym, osoby które musiały zajmować się rozliczaniem tego dość skomplikowanego podatku dochodowego, będą mogły teraz na przykład skupić się na wyłudzeniach w VAT.
Wróciłbym do kwestii umowy zlecenia i umowy o dzieło. Czy proponowana przez państwo zmiana zakłada wprowadzenie we wszystkich tych formach zatrudnienia ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego?
Ta kwestia pozostaje już w gestii ZUS-u i Ministerstwa Finansów. My proponujemy 25 proc. podatek od każdej wypłaconej złotówki, ale przypomnę, że nie będzie tutaj wzrostu, ponieważ umowy zlecenia są już „ozusowane”....”Dyskusja na temat jednolitej daniny wciąż trwa i na pewno będzie wciąż trwała. Nie ma wątpliwości, że system podatkowy trzeba w Polsce zmienić, bo jest najzwyczajniej nieefektywny, demotywuje do pracy, a przede wszystkim jest bardzo skomplikowany. Proszę zwrócić uwagę, że to nie jest projekt rządowy, ani nawet klubowy Prawa i Sprawiedliwości, ale Zespołu Parlamentarnego na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego oraz Koalicji „Polacy na rzecz sprawiedliwych podatków”. To nasza pomoc we wskazaniu rządowi najlepszego wariantu, który będzie dodatkowo promował wysokomarżowe przedsięwzięcia, a wysokomarżowe to przecież także innowacyjne i nowoczesne, czyli te, na których tak zależy wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu.
Liczycie w takim razie na przychylny odzew ze strony rządu?
Przede wszystkim, my jako zespół i koalicja, nie widzimy innego sposobu na możliwość podniesienia wynagrodzeń Polaków. Mamy przecież szybko doganiać Zachód. I żeby było ciekawiej, tego chcą sami przedsiębiorcy. Jednak będą musieli zmienić u siebie strukturę podatkową, właśnie po to, żeby uzyskać efekt powyżej wynagrodzeń.
Czy wie Pan, jaki jest odzew na ten projekt ze strony opozycji? Liczycie może na szeroki front poparcia, czy spodziewacie się tutaj jakiegoś sprzeciwu?
Myślę, że trudno będzie „totalnej opozycji” protestować przeciwko znaczącej podwyżce wynagrodzeń dla Polaków. Ale kto wie, już nie takie dobre ustawy krytykowali. W Zespole, poza PiS, są członkowie innych klubów. Nie słyszałem na razie, żeby się sprzeciwiali. Wiem, że w programie Kukiz‘15 są proponowane podobne rozwiązania podatkowe, myślę, że nie będą mieli nic przeciwko, żeby połączyć je ze skokowym wzrostem płac w Polsce.
Czy współpraca Zespołu parlamentarnego i Koalicji zaowocuje również jakimiś innymi propozycjami? Ten projekt to jednorazowe dzieło, czy wręcz przeciwnie, otworzy drogę do innych pomysłów?
W Zespole nie mamy problemów z przyjmowaniem dobrych rozwiązań od członków z różnych klubów. Przypomnę, że naszym „dzieckiem” jest ustawa o MDG - znosząca ryczałtowy ZUS dla mikrofirm i obniżająca znacząco ich obciążenia składką na ubezpieczenia społeczne. Ministerstwo Rozwoju przygotowało projekt, który jest już w uzgodnieniach rządowych. Powinien wejść w życie od 1 stycznia 2018 roku.
Rozmawiał Adam Kacprzak „..(źródło )(link is external)
-----
Ważne

http://naszeblogi.pl/46247-kaczynski-powinien-dostac-uprawnienia-jak-erdogan

Jarosław Kaczyński „G20 to znaczny sukces naszego rządu, a w szczególności wicepremiera Morawieckiego. Nawet się dziwię, że tak mało się o tym mówi, bo to jest pewne "przebicie się" Polski do tej grupy, w której powinna być, ale w której dzięki polityce naszych poprzedników nie jest - mówił podczas wtorkowej konferencji Jarosław Kaczyński. - Ale dzisiaj uczyniła pierwszy krok w tym kierunku - dodał prezes Prawa i Sprawiedliwości. „...(źródło)(link is external)

  1. oficjalnych danych Narodowego Biura Statystyki Chin (NBS), w 2005 r. przeciętne roczne wynagrodzenie wynosiło 18,2 tys. juanów (CNY), co przy kursie USD/CNY na poziomie 8,27 stanowiło 2,2 tys. dolarów (USD).
    Dawało to więc mniej niż 200 dolarów miesięcznie. W tym samym czasie przeciętna pensja w Polsce wynosiła 2,5 tys. zł, co przy kursie dolara z 2005 r. oznaczało zarobki w graniach 750 dol.
    W Pekinie lepiej niż w Krakowie
    Ostatnia dekada przyniosła jednak znaczące przetasowania w kwestii wynagrodzeń. W roczniku statystycznym NBS, średnie wynagrodzenie w 2013 r. wynosiło już 51 tys. juanów.
    danych Niemieckiej Izby Handlowej w Chinach, w ostatnich dwóch latach rosło ono w tempie przekraczającym 8 proc. rocznie. To oznacza, że obywatele Państwa Środka zarabiają już około 60 tys. juanów. Przy obecnym kursie USD/CNY na poziomie 6,35 daje to niecałe 9,5 tys. dolarów na rok, czyli około 800 dolarów miesięcznie.
    Tymczasem w Polsce, według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne miesięczne wynagrodzenie we wrześniu 2015 r. wyniosło 4059 zł, czyli 1082 dolary. Z tego wynika, że w ciągu minionej dekady stosunek pensji Chińczyka do Polaka wyrażony w dolarze wzrósł z około 25 proc. do prawie 75 proc.
    Już w 2013 r. przeciętne roczne wynagrodzenie mieszkańca Pekinu czy Szanghaju przekraczało 90 tys. juanów. Biorąc pod uwagę ogólnokrajowe tempo wzrostu pensji w Chinach, jest to obecnie około 105 tys. juanów, czyli 8,7 tys. miesięcznie (1377 dolarów).
    danych GUS, średnie zarobki w Warszawie wynoszą 5222 zł (1392 dolary), w Krakowie 4309 zł (1149 dolarów), w Łodzi 3670 zł (978 dolarów), a we Wrocławiu 4242 zł (1131 dolarów). Wynika z tego, że tylko Warszawa dotrzymuje kroku głównym chińskim miastom, ale różnica jest minimalna i biorąc pod uwagę tempo wzrostu wynagrodzeń, już za rok zarobki w żadnym polskim mieście nie będą wyższe niż te w metropoliach Państwa Środka.”...(źródło )(link is external)
    ----------
    Mój komentarz
    Polska pod PO to był socjalistyczny zdychający kraj. Gdyby nie Kaczyński to uciskani ekonomicznie Polacy -prole przestaliby się całkowicie rozmnażać. Czy może być coś bardziej upadlającego dla narodu jak prawo rządu do decyzji o rozpłodzie Polaków pod nazwą 500+ .Abstrahuję od pozytywnych skutków tego programu. Chcę zwrócić tylko uwagę że przyszły , nie daj Boże rząd PO może wydać zakaz Polakom rozpłodu cofając 500+ . To nie od rządu powinien zależeć biologiczny los narodu polskiego. Polska względnie w stosunku do innych krajów staje się się coraz słabszym coraz podlejszym gospodarczo krajem. Jeszcze niedawno byliśmy 20 gospodarką. Rok temu spadliśmy do 24 za AfroAfrykanami z Nigerii .Za chwile będziemy 26, 28, 30 gospodarką.
    Kiedy upadnie w Polsce ten upadlający naród socjalizm. Kaczyński na szczęście zaczyna rozmontowywać socjalistyczny ustrój Konsensu Waszyngtońskiego. Zaczyna kończyć proceder ograbiania pracujących Polaków aż do poziomu nędzy zwany dla niepoznaki Państwem Opiekuńczym , Państwem Dobrobytu , Państwem Solidarnym .Niedługo będziemy zarabiać nie tylko mniej od Chińczyków , ale Malezyjczyków , Afrykanów , Latynoamerykanów .

Kaczyński aby wyciągnąć Polskę z bagna , a Polki z upadlającego je systemu sponsoringu rozpłodowego to musi otrzymać władzę w Polsce taką jaką ma teraz Erdogan w Turcji .

Marek Mojsiewicz
film Geopolityka a kampania antypolska - Jacek Bartosiak i Witold Jurasz (Klub Ronina 29.02.2016)
film Chiny - nowa potęga! Od "komunizmu koszarowego" do polityki narodowej

Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek (link is external)(link is external)(link is external)(link is external)(link is external)Mojsiewicz(link is external)(link is external)(link is external)(link is external)(link is external) i na Twitt(link is external)(link is external)(link is external)(link is external)(link is external)erze
Zapraszam do przeczytania pierwszego rozdziału nowej powieści Pas Kuipera”
Rozdział drugi . Rozdział trzeci
Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „
rozdziały 1
Dobre złego początki „ 2 Na końcu którego będzie o boginiKali3 Nienależynerwosolu pić na oko 4 O rzeźbie NiosącegoŚwiatło 5 Impreza u Starskiego „ 6 Tych filmów już się oglądać nie da 7.Mutant 8 Anne Vanderbilt „ 9 Fenotyp rozszerzony.lamborghini„ 10. Spisek w służbach specjalnych „11. Marzenia ministra ołapówkach „ 12. Niemierz i kontakt z cybernetyką „ 13„ Piękna kobieta zawsze należy do silniejszego „ 14 ” Z ogoloną głowa, przykuty do Jej rydwanu „
Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska(link is external)(link is external)(link is external)(link is external)(link is external)
Ci z Państwa , którzy chcieliby wesprzeć finansowo moją działalność blogerską mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę w formie darowizny na moje konto bankowe
Nazwa banku Kasa Stefczyka , Marek Mojsiewicz , numer konta 39 7999 9995 0651 6233 3003 000
1

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:5)