Polska wbrew USA zgłosiła się do chińskiego Banku Światowego

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Świat

Józef Darski „Kłamacz jest tak bezdennie głupia, a wręcz ograniczona umysłowo, że niczego nie rozumie, więc pisanie o jej dążeniach jest bezcelowe. Ona nie dąży do niczego. „...(źródło ) 

Viktor Orban jest zwolennikiem likwidacji podatku dochodowego. Według węgierskiego Ministra Gospodarki pomysł likwidacji PIT jest jak na razie zbyt ambitny, ale należy dążyć do zmniejszenia stawki podatku liniowego z 16% do 9%. „...”Pomysł premiera na likwidację podatku dochodowego jest ambitnym celem, ale jego wprowadzenie jest mało prawdopodobne w najbliższych latach, powiedział minister gospodarki Mihály Varga. W odpowiedzi na komentarz Orbana, że „w idealnym przypadku powinna być zerowa” ...(więcej ) 

 Tak źle dawno nie było. Aż o 80 proc. wzrosła liczba upadłości kujawsko-pomorskich przedsiębiorstw.  „...(źródło ) 

Chiny wychodzą z propozycją podniesienia kwoty wolnej od podatku. Chiński deputowany proponuje podniesienie progu tej miesięcznej kwoty z 3500 juanów (2100 zł) do 5000 juanów (3000 zł), albo i powyżej tej kwoty, aby zrównoważyć rosnące koszty życia. Rocznie dałoby to kwotę 60 tys. juanów (36 tys. zł). Chiny ostatnio podnosiły tę kwotę w 2011 r.Dong Mingzhu, prezes Gree Electric Appliances Inc., w wywiadzie udzielonym dla „Bussines View” powiedziała, że kwota wolna od podatku powinna być podniesiona przynajmniej do kwoty 5000 juanów miesięcznie z powodu rosnących cen surowców. Jednak według niej, rząd powinien podnieść kwotę wolną od podatku do poziomu 10 tys. juanów na miesiąc (120 tys. juanów,72 tys. zł rocznie).”. „..(więcej ) 

Polska wyraziła intencję przystąpienia do grona członków założycieli Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB) - poinformował w czwartek PAP wiceminister finansów Artur Radziwiłł. „...”Powstający z inicjatywy Chin AIIB ma zostać utworzony do końca roku. Jego siedziba będzie znajdowała się w Pekinie, a kapitał początkowy wyniesie 50 mld dolarów. Bank ma w zamyśle stwarzać bodźce dla wzrostu inwestycji na terenie Azji - w transporcie, energetyce, telekomunikacji i innych dziedzinach infrastruktury. AIIB planuje zainwestowanie 100 mld dolarów w infrastrukturalne projekty w krajach azjatyckich. Połowa kwoty na ten cel już została przewidziana w chińskim budżecie. „...(źródło ) 

Minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi oświadczył o potrzebie powstania chińsko-mongolsko-rosyjskiego korytarza gospodarczego. Transeuroazjatycka ścieżka zostanie wytyczona przez dwie drogi - Europa i Chiny będą połączone poprzez Rosję i Azję Środkową. I to jest nie gospodarka, a czysta geopolityka. „...”W miejsce „Stany Zjednoczone plus Europa i Japonia” powstaje euroazjatycki jednolity obszar — Chiny z Azją Południowo-Wschodnią, Rosja z Unią Euroazjatycką i Unia Europejska. Do tej trójki ciągną również i Indie, i Bliski Wschód, i Afryka. Zachodni geopolitycy zawsze obawiali się powstania osi Europa kontynentalna — Rosja — Azja. „...”„Nowy Jedwabny Szlak”, którego oficjalna nazwa brzmi „Jeden pas — Jedna droga” ma akurat na celu zapewnienie powiązań Chin i Europy — zarówno poprzez Azję Środkową, jak i poprzez Rosję. Do niedawna oficjalnie nie rozmawiano o rosyjskiej trasie — mowa była tylko o Azji Środkowej.
„Jedwabny Szlak” będzie podążać trzema trasami — dwoma naziemnymi i jedną morską (nie licząc jeszcze potencjalnej arktycznej, którą omawiają Rosja i Chiny). Najważniejszą z tych trzech będzie oczywiście trasa środkowoazjatycka. Ona również dotyczy Rosji, ponieważ wraz z utworzeniem Unii Euroazjatyckiej co najmniej dwa państwa Azji Środkowej już znajdą się w jednym obszarze z Rosją.”..”Cała długość drogi wyniesie około 6500 km, z czego 4000 przypadną na terytorium Chin. Następnie droga podąża do Kazachstanu, do republik Azji Środkowej, do Iranu, przez Irak i Syrię uchodzi do Turcji i Europy. Tam ona przechodzi przez Bułgarię, Rumunię, Czechy i Niemcy. Ponadto od drogi będą odgałęzienia „....”Ogólnie jest to ogromna inwestycja — setki miliardów dolarów. „...(źródło ) 

Chiny „Australia – wbrew stanowisku USA – dołączyła do nowego chińskiego banku”....”Sydney Morning Herald” poinformował we wtorek, że australijski rząd właśnie zmienił stanowisko w sprawie nowo tworzonego banku inwestycyjnego w Azji – konkurencji m.in. dla Banku Światowego oraz MFW -  i że zamierza dołączyć, wbrew stanowisku Waszyngtonu, do grona państw członkowskich. Bank AIIB startuje z kapitałem zakładowym 100 mld dolarów. Połowę środków wyłoży Pekin.
Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB) wsparły – poza krajami azjatyckimi i bliskowschodnimi – także Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy. Nad przystąpieniem do banku zastanawiają się Szwajcarzy i Luksemburczycy oraz Koreańczycy z Korei Południowej.”...”O powołanie nowego banku inwestycyjnego zabiega Pekin, sfrustrowany dominacją na świecie trzech głównych instytucji finansowych: Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Azjatyckiego Banku Rozwoju, w którym dominuje kapitał japoński. „...”Chiny zainteresowane są tworzeniem nowych organizacji finansowych, które byłyby konkurencją dla systemu amerykańsko-europejsko-japońskiego. Stąd m.in. wspierają Nowy Bank Rozwoju powołany przez tak zwane kraje BRIC, do których należą Rosja, Indie, Brazylia i Republika Południowej Afryki. „...”Z nowym bankiem chce współpracować Azjatycki Bank Rozwoju. Szef ADB Takehiko Nakao powiedział agencji AP, że tworzony przez Chińczyków bank  może być potencjalnym partnerem, a nie rywalem. „....(więcej ) 

Chiny przyjęły narodowy plan rozwoju nowego drogowego i morskiego Szlaku Jedwabnego, informuje chińska agencja Xinhua. „...”Przypomina ona, że projekt reaktywowania Szlaku Jedwabnego, łączącego kraje Azji, Europy i Afryki, zaproponował prezydent Xi Jinping w 2013 roku. „...”Zgodnie z przyjętym dokumentem, kraje leżące wzdłuż tych szlaków powinny rozszerzyć zakres i skalę walutowych operacji typu swap, rozliczeń oraz otworzyć i rozwijać azjatycki rynek obligacji. Zakłada się, że „należy zwiększyć wysiłki” w celu powołania Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB), Nowego Banku Rozwoju (NDB) krajów BRICS oraz ustanowienia Organizacji Współpracy Szanghajskiej (SCO). „...”Jak informuje Shanghai.Daily.com, w odpowiedzi na rządowy plan Izba Handlowa Eksportowo-Importowa (SCCII) utworzyła alians handlowy Jedwabnego Szlaku, z udziałem 92 podmiotów krajowych i zagranicznych „..”Jak oświadczył prezydent Xi Jinping, reaktywacja Jedwabnego Szlaku może przyczynić się w ciągu dekady do wzrostu handlu krajów leżących wzdłuż niego do 2,5 bilionów dolarów.Dla porównania, wymiana handlowa Chin z krajami Unii Europejskiej w 2013 r. wyniosła 428,1 mld euro (466.1 mld USD). „....„Projekt ten obejmuje rozbudowę i budowę sieci linii kolejowych, autostrad, rurociągów naftowych i gazowych, sieci energetycznych i Internetu oraz infrastruktury morskiej w Azji Środkowej, Zachodniej i Południowej, w kierunku do Rosji, Grecji i Omanu.   „...(więcej )

Podczas swej wizyty w Chinach premier Kazachstanu podpisał umowy handlowe, które łącznie opiewają na kwotę 23,6 mld USD.Podpisane przez premierów umowy handlowe zakładają wymianę handlową oraz inwestycje w dziedzinie metalurgii, produkcji szkła, rafinacji ropy naftowej, energii wodnej oraz produkcji samochodów. Kazachski premier uważa, że podpisanie umów to "dobry start" na przyszłość współpracy pomiędzy obydwoma państwami.
Podpisanie umowy z Kazachstanem umacnia wpływy Chin w regionie Azji Centralnej, która kiedyś była wyłączną domeną wpływów politycznych oraz gospodarczych Federacji Rosyjskiej.” ...(więcej )

Chińska firma CITIC ConstructionCo dostarczy Ukrainie pożyczkę o wartości 15 mld USD na sfinansowanie budowy tanich mieszkań, informuje portal ukrinform.ua.”...”Memorandum w tej sprawie zostało podpisane w Kijowie w czwartek przez upoważnionych przedstawicieli chińskiej firmy i Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, Budownictwa i  Mieszkalnictwa. „...”CITIC będzie występować jako generalny wykonawca i klient w realizacji tych projektów.Memorandum przewiduje rozwój polityki mieszkalnictwa, tanich mieszkań, tworzenie mieszkań socjalnych, udzielanie kredytów mieszkaniowych młodzieży oraz realizację projektów infrastrukturalnych.”...(więcej )

„Chińczycy przejmują włoskie Pirelli”...”Chińska firma China National Chemical Corp, zwana w skrócie ChemChina, za 7,1 mld euro kupuje piątego co do wielkości na świecie producenta opon, włoski koncern Pirelli. „...”Dla Chińczyków transakcja będzie okazją do zapoznania się z najnowszą technologią produkcji opon. Atrakcyjne dla nowych właścicieli jest także to, że dzięki zakupowi Pirelli chińska spółka będzie miała dostęp do technologii produkcji dużych opon. Transakcja może być także korzystna dla Pirelli, bo spółka będzie miała lepszy dostęp do ogromnego rynku chińskiego”...”China National Chemical Corporation została założona w 2004 roku. Firma oprócz produkcji kauczuku i przerobu go produkuje także środki ochrony roślin i chemikalia bazowe. „...(więcej )

Radosław Pyffel „ 16 grudnia 2014 r. odbył się w Belgradzie trzeci już szczyt Chiny-Europa Środkowa (tzw. 16+1) „...”Wziął w nim udział premier Chin Li Keqiang oraz premierzy wszystkich zaproszonych krajów Europy Środkowej poza Ewą Kopacz, którą zastępował wicepremier Tomasz Siemoniak.Nieobecność polskiej premier na szczycie to rzecz zdumiewająca. Polska, największy kraj Europy Środkowej, została uznana przez Chiny za nieformalnego lidera tego projektu, którego powstanie ogłoszono wraz z programem tzw. 12 kroków Wen Jiabao w kwietniu 2012 roku na Zamku Królewskim w Warszawie (z tego powodu jest nazywane także inicjatywa warszawską). Także gospodarzem pierwszego szczytu Chiny-Europa Środkowa (16+1) była Polska.”...”Najbliżej nam oczywiście do krajów Wyszehradu (Czechy, Słowacja, Węgry) i krajów bałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia), sporo na łączy także z Rumunią, Bułgarią, Słowenią, Chorwacją, które są krajami UE. Ale w 16+1 znalazły się także kraje b. Jugosławii: Serbia, Czarnogóra, Macedonia, Bośnia i dodatkowo Albania.Z perspektywy Pekinu koncepcja 16+1 z Polską, największym krajem regionu, jako liderem może się wydawać logiczna i spójna. Jednak w Polsce została ona odebrana jako co najmniej dziwna, by nie powiedzieć dziwaczna, zwłaszcza ze względu na umieszczenie w niej nieunijnych krajów bałkańskich, których nie znamy i z którymi przynajmniej w ostatnich 25 latach mieliśmy niewiele wspólnego i w wielu kwestiach bardzo się różnimy.”...”Osobną kwestią jest odrzucenie przez Polskę  polskiego „przywództwa” (cokolwiek więcej miałoby ono oznaczać niż oficjalne przemówienia premiera Polski otwierające kolejne szczyty), które jest przez Warszawę odrzucane a priori od początku rządów Platformy Obywatelskiej, czyli od 2007 roku, choć przyznajmy, że kwestia jego akceptacji przez pozostałe 15 krajów byłaby również bardzo wątpliwa.
Nawet w koncepcji PiS-u, według której Polska powinna aspirować do przywództwa w regionie, to, co zaproponował Pekin nie do końca pokrywa się z obszarem zainteresowania śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Jak pamiętamy, według jego wizji nazywanej polityką jagiellońską miał być to sojusz państw regionu wymierzony nie tyle przeciw Moskwie, by użyć bliskiej Chinom niekonfrontacyjnej retoryki, co widzący w niej zagrożenie i próbujący się przed nią obronić. W koncepcji jagiellońskiej, podobnie jak i w chińskiej Europie Środkowej, miałyby się w niej znaleźć kraje bałtyckie, mogłyby kraje wyszehradzkie (choć to mało prawdopodobne, bo wiele z nich utrzymuje obecnie z Rosją bardzo dobre stosunki), ale przede wszystkim Ukraina, najlepiej z Białorusią i gdyby to było możliwe inne republiki poradzieckie (Gruzja?).
Tymczasem Chiny zaproponowały raczej neutralną wobec Rosji platformę szesnastu krajów środkowoeuropejskich, a więc całkowicie nieatrakcyjną ani dla nieprzerwanie pozostającej u władzy Platformy Obywatelskiej, ani dla głównej partii opozycyjnej, czyli PiS-u. Abstrahując od tego, że przedstawiciele głównych sił politycznych w Polsce w ogóle nie wiedzą o platformie 16+1, to nawet gdyby się dowiedzieli, ciężko byłoby znaleźć wśród nich jej gorących entuzjastów.
Powód drugi, dla którego premier Kopacz uznała tę propozycję za mało atrakcyjną i po prostu nie poleciała do Belgradu, ma również związek z niechęcią do zaakceptowania przywództwa. Wzbudza ono, jak i sama inicjatywa 16+1, ogromne emocje w Brukseli, gdzie nawet mówi się o budowie „nowego Muru Berlińskiego” dzielącego kontynent na dwie części i tworzeniu nowej „żelaznej kurtyny„. W tej sytuacji kalkulacja okazała się prosta – chińska propozycja jest mało atrakcyjna, a jej akceptacja może dodatkowo wiązać się z niechęcią ze strony UE czy partnerów zachodnioeuropejskich, a kierunek zachodni i Unia wciąż pozostaje dla Polski priorytetem. „....”  środowiska związane z PiS i sama partia w niewielkim stopniu interesują się polityka międzynarodową (o czym będzie jeszcze poniżej), a jeśli tak, to raz, że nie uważają Chin za istotnego gracza, a dwa, że za najważniejszego partnera (i gwaranta polskiego bezpieczeństwa) wciąż postrzegają USA. Taka perspektywa sprawia, że Państwo Środka nie jest brane pod uwagę jako istotny strategiczny partner. „...”oba ugrupowania w sondażach praktycznie remisują, co oznacza, że żadne z nich nie jest wystarczająco silne, aby skonsolidować władzę w Polsce. A dopiero konsolidacja władzy w Polsce otworzyłaby drogę do bardziej ambitnej polityki, która swoim zasięgiem byłaby w stanie objąć nawet daleką Azję, z Japonią i Chinami, światowym mocarstwem numer dwa włącznie. Dopóki tak się nie stanie i władza nie zostanie skonsolidowana, niezależnie od tego, czy premierem pozostanie Ewa Kopacz, czy będzie nim Jarosław Kaczyński lub Grzegorz Schetyna, to niepokoje i chaos w polityce wewnętrznej będą trwały w najlepsze i będą sprawiały, że znacznie częściej niż z premierem Chin Li Keqiangiem w Pekinie, czy choćby w Belgradzie, polski premier – ktokolwiek nim będzie – będzie rozmawiał z górnikami na Śląsku czy lekarzami w Zielonej Górze. „..”Jedynym azjatyckim akcentem była głośna swego czasu deklaracja prezesa Kaczyńskiego o Polsce, która powinna i „mogłaby być drugimi Chinami”. Jednak ta myśl prezesa PiS afirmująca sukces chińskiej modernizacji i same Chiny, nie została jakoś podchwycona ani przez polityków PiS-u, ani przez niepokornych publicystów (z wyjątkiem prof. Dudka, który w 2008 roku proroczo przewidział strategiczne partnerstwo Polski i Chin, „...”Chiny będą w XXI wieku kształtować świat i to fakt w tej opowieści bezsporny. Wzrost znaczenia Chin (The Rise of China) to proces coraz bardziej widoczny na wszystkich kontynentach. Gospodarka chińska ma ogromny wpływ na gospodarkę światową, a za tym idą w coraz większym stopniu wpływy polityczne i gospodarcze w Afryce, Australii, a nawet Ameryce Łacińskiej, które będą się jeszcze bardziej zwiększały. Chiny w coraz większym stopniu zaczynają być obecne także w naszym regionie. Inicjatywa 16+1 to próba kształtowania nowego ładu w Europie Środkowej przez drugą gospodarkę świata. Nowy początek. „...”Możliwe scenariusze
Po absencji premier Kopacz strona chińska zawiesiła wszystkie spotkania dwustronne między Polską a Chinami. Co dalej?
Scenariusz pierwszy to rezygnacja Chin z polskiego przywództwa. Nie zostanie ono zastąpione zapewne przywództwem węgierskim (za mały potencjał tego kraju, a także zbyt wiele kontrowersji, jakie wzbudza on w EU), jak chciałby tego Viktor Orban, ale na czoło wysunie się zapewne kilka innych krajów. Właśnie Węgry, ale także Rumunia i być może tradycyjnie bliska Chinom Bułgaria i Serbia. Po zgodzie Chin na abdykację Polski 16+1 stanie się więc grupą bez formalnego przywódcy.
Scenariusz drugi to podjęcie w Pekinie decyzji o zmianie formuły i stopniowej dekompozycji 16+1 (być może o to chodzi stronie polskiej?). Wówczas zastąpiłoby je forum, w skład którego wejdą kraje najbardziej zainteresowane współpracą z Chinami, co będzie oznaczało prawdopodobne przesunięcie akcentu z Wyszehradu na Węgry i Bałkany. Z czasem i Chiny wyciągną z tego wnioski i zaproponują (pro)unijnej części Europy Środkowej inną formułę, a 16+1 powoli zakończy swoje istnienie w obecnej formule.
Scenariusz trzeci jest mało prawdopodobny – to trudne dzisiaj do przewidzenia zmiany, które spowodują, iż Polska aktywnie podejmie temat rozwoju współpracy z Chinami w ramach 16+1. Już dziś przedsiębiorcy biorący udział w spotkaniach, które organizowaliśmy lub współorganizowaliśmy w 2014 roku jako CSPA, przyznawali, że dziś przyszłością są rynki pozaeuropejskie. Podkreślał to w swoim exposé także minister Schetyna, mówiąc o globalizacji polskiej polityki zagranicznej. Ale czy zaistnieje koniunktura dla tego typu polityki?
Scenariusz czwarty - równie mało prawdopodobny. Chiny niezrażone postawą Polski utrzymają koncepcję Polski jako lidera Europy Środkowej. Podejmują wysiłki na rzecz budowy Jedwabnego Szlaku 2.0 z Polską jako istotnego jego elementu i Łodzią jako hubem na Europę Środkową.  Pomogą polskiemu Ministerstwu Rolnictwa w złożeniu wniosku o dopuszczenie do sprzedaży na rynku chińskim polskich jabłek, a także posłużą pomocą w wytypowaniu innych polskich towarów spożywczych, stopniowo dopuszczając je do rynku. Chyba zbyt piękne, aby okazało się prawdziwe… ( więcej )
W Grecji Chińczycy wykupili wielki port w Pireusie. ...( http://naszeblogi.pl/46968-chiny-rozpoczely-budowe-faktorii-i-kolonizacje-europy )
„W trakcie wizyty, którą złożył w Grecji premier Chin Li Keqiang, oba kraje podpisały porozumienia biznesowe o wartości około 5 mld dolarów w sferze m.in. eksportu oraz budowy okrętów - podał portal BBC News. „....”remier Grecji Antonis Samaras wyjaśnił, że Chiny są zainteresowane lotniskami greckimi i wyraził nadzieję, że Grecja "stanie się węzłem tranzytowym w transporcie lotniczym". Z kolei Li opisał port w Pireusie, gdzie działa już chińska firma, jako "perłę Morza Śródziemnego" i ocenił, że mógłby to być "jeden z najbardziej konkurencyjnych portów na świecie".Chińska firma żeglugowa chciałaby zainwestować 310 mln dolarów w rozbudowę portu w Pireusie - największego portu w Grecji; porozumienie to - jak podaje BBC - wymagałoby zgody Unii Europejskiej. Chiny są zainteresowane w Grecji także kupnem kolei oraz budową lotniska na Krecie.BBC ocenia podpisane porozumienia jako korzystne dla obu krajów, bo Grecji potrzebne są inwestycje, a Chiny chcą otworzyć sobie drogę do Europy w dogodnej dla nich cenie. Podczas wizyty Samarasa w Chinach w maju zeszłego roku Li wyraził nadzieję, że do 2015 roku Chiny i Grecja dwukrotnie zwiększą wymianę handlową.”.. (więcej )

Od przejęcia części historycznego greckiego portu w Pireusie przez chińską firmę Cosco obroty wzrosły tam dwukrotnie tylko w czasie ostatniego roku. „Grecka” część portu przygląda się temu ze sceptycyzmem i być może także zazdrością, pisze New York Times.„...”Możliwości przeładunkowe „chińskiej” części portu wzrosły przez ostatni rok ponad dwukrotnie, do 1,05 miliona kontenerów. Chociaż poziom zyskowności nie imponuje – firma zarobiła 4,98 miliona euro przy obrotach 72,5 miliona euro – jest tak głównie dlatego, że lwią część zysków Chińczycy reinwestują. Kosztująca łącznie 299 milionów euro modernizacja ma w przyszłym roku zwiększyć zdolność przeładunkową do 3,7 miliona kontenerów rocznie i uczynić Pireus jednym z dziesięciu największych portów świata. Wznoszone są również fundamenty pod nowe nabrzeże w części zarządzanej przez Cosco.  „...”Po drugiej stronie ogrodzenia oddzielającego chińską i grecką część portu kapitan Fu mówi, że chciałby, żeby Cosco zarządzało całym Pireusem, gdyby rząd w Atenach wystawił port na sprzedaż. Taka ekspansja ugruntowałaby chińską dominację w miejscu będącym jedną z głównych strategicznych „bram wjazdowych” do południowej Europy i na Bałkany.  „...(więcej 

Pekin kusi miliardami
– Jesteśmy przekonani, że Grecja powróci na drogę stabilnego wzrostu – mówił w Atenach Zhang Dejiang. Chińczycy nie żałują pieniędzy na wykupienie Grecji, którą przed bankructwem uratowała jedynie finansowa pomoc innych państw UE. Zawarli kontrakty z armatorami na sumę 0,5 mld euro – do tamtejszych firm należy 15 proc. światowej floty kontenerowców i tankowców. Za wsparcie Grecy będą kupować nowe statki nie w Korei czy Japonii, ale w chińskich stoczniach. Pekin jest zainteresowany rynkiem telefonii komórkowej, a w zamian w swojej inwestycyjnej dobroci jest gotowy odnowić zaniedbaną, historyczną część Pireusu i kupić kolej OSE, która nie jest sama w stanie zarobić nawet na połowę pensji swoich pracowników.
– Pekin od dłuższego czasu przygotowywał się do ekspansji, bo dzięki temu otwiera sobie drogę do Europy – powiedział „DGP” Mui Pong Goh z brytyjskiego Chatham House.
To dlatego firma Cosco Group już w ubiegłym roku kupiła za 3,4 mld dol. prawo do zarządzania przez 35 lat dwoma terminalami kontenerowymi w Pireusie, jednym z największych portów Starego Kontynentu. Jeszcze w tym roku ma podpisać umowę na stworzenie niedaleko Aten hubu transportowego, z którego chińskie towary – właśnie poprzez Pireus – będą trafiały na Bałkany. Cosco kusi również grecki rząd wizją zbudowania wielkiego lotniska na południu Krety. Inwestycja ma być warta 3 mld dol.”. ...(więcej )

Chiński koń trojański w Europie . Grecja „...”W ważny europejski przyczółek Chin przekształca się Grecja - uważa Eva Anastasiadou z Royal United Services Institute (RUSI) „....” Grecja zostanie wykorzystana w charakterze konia trojańskiego do stopniowego zwiększania strategicznego wpływu Pekinu na starym kontynencie - napisała Anastasiadou w biuletynie tego ośrodka analitycznego.Jej zdaniem Pekin w swej polityce rozwojowej kładzie nacisk na ekspansję handlu i koncentruje uwagę na globalnej infrastrukturze portowej ułatwiającej dystrybucję chińskich towarów i podnoszącej rangę Chin w światowym handlu.”......”Częściowe przejęcie kontroli nad jednym z najważniejszych portów w południowo-wschodniej Europie i inwestycje w liczne projekty infrastrukturalne w innych rejonach Grecji mogą być początkiem politycznego i gospodarczego uzależnienia Aten i podporządkowania ich sobie przez Chiny - obawia się analityczka ośrodka RUSI.  ...(więcej )

„Czerwony Kanał „...”Atlantyk i Pacyfik połączyć ma niebawem droga wodna od Rio Brito do ujścia rzeki Punta Gorda na wybrzeżu karaibskim. Choć jej budowa ma rozpocząć się już w przyszłym miesiącu i kosztować 50 miliardów dolarów, dziwnie niewiele wiadomo wciąż na temat szczegółów tego chińskiego megaprojektu. „...”Za pięć lat przez Rio Brito ma popłynąć pierwszy statek, rzeka stanie się częścią nowego wodnego szlaku. Kanał Nikaraguański ma liczyć 278 kilometrów długości, 230 metrów szerokości i do 30 metrów głębokości. Tym samym będzie znacznie większy niż Kanał Panamski. Po obu jego stronach planowane są 500-metrowe strefy bezpieczeństwa. Potężne statki tak zwanej klasy Post-Panamax, które mogą przetransportować ponad 18 tysięcy kontenerów, mają tędy przecinać kontynent. „ ...(więcej)

Na naukę i rozwój technologii Chiny wydały w 2012 roku 1,98 proc. swojego rocznego produktu krajowego (PKB). I prześcignęły pogrążoną w kryzysie Unię Europejską, gdzie w tym samym roku 28 krajów członkowskich przeznaczyło na ten cel tylko 1,97 proc. PKB. Tak wynika z najnowszych danych OECD.”....”Dystans będzie się zwiększać - ostrzega OECD. Bo Chiny y przyśpieszają - w 2012 r. wydały na badania o 7,6 proc. więcej niż rok wcześniej, a tnąca koszty UE - tylko o 1 proc. więcej w porównaniu z 2011 r. Wynika z tego jasno, że UE przegrywa obecnie wyścig o przyszłość z Chinami. Chiński plan pięcioletni przewiduje, że do 2015 r. Państwo Środka przeznaczy na badania 2,2 procent PKB Europa, gdzie trwa stagnacja, takich ambicji nie ma. W 2013 r. jej wzrost był zerowy, a w 2014 r. może wynieść do 1,4 proc. PKB - w”wynika z danych Eurostatu.”...”Zła wiadomość dla UE to przenoszenie ośrodków badawczych największych koncernów europejskich do Chin, bo tam jest taniej. W 2008 r. Peugeot otworzył swoje centrum rozwoju technologii w Szanghaju, a rok potem to samo zrobiło BMW.”...”W 2012 r. 28 krajów członkowskich przeznaczyło łącznie na ten cel 339,1 mld dol., Chiny tylko 243,4 mld dol. Pod tym względem Chiny są trzecie na świecie p USA i UE.Stany Zjednoczone wydają na badania aż 2,8 proc. swego PKB, ale i tak bije je Japonia, która przeznacza na ten cel 3,3 proc. i absolutna rekordzistka Korea Południowa, która wydaje 4,4 proc. produktu krajowego brutto  „....(więcej ) 

„Chiński miliarder zainwestuje miliardy w niszczejące londyńskie doki. Chce tam stworzyć ultranowoczesny businesspark dla azjatyckich firm.
Xu Weiping, miliarder i deweloper, kupił 15 hektarów Royal Albert Dock we wschodniej części Londynu. Teraz zamierza zainwestować w niej 1,23 mld euro.”....”Weiping powiedział brytyjskim mediom, że zainteresowanie powierzchniami biurowymi w planowanej inwestycji jest ogromne - zwłaszcza ze strony azjatyckich firm „...”Dwa lata temu malezyjskie konsorcjum kupiło Battersea Power Station - zrujnowaną, dawną elektrownię. Zapłaciło za nią 400 mln funtów (494 mln euro) i przebudowuje ją na luksusowy kompleks mieszkalny.Latem zeszłego roku chiński Ping An Insurance Group kupił londyński biurowiec Lloyd'sa za 260 mln funtów (388 mln dolarów)”. ...(więcej )

Paweł Rożyński „ Drugie wejście Smoka” …...” Kilka dni temuChińczycy kupili za około 300 mln zł zakłady łożysk tocznych w Kraśniku „....”Bo inwestycja w Kraśniku to tylko element nowego zjawiska, jakim jestprzyspieszenie chińskich inwestycji nad Wisłą „....”Dotychczas największą inwestycją Chin było przejęcie w ubiegłym roku przezLiuGong Machinery cywilnej części huty Stalowa Wola, produkującejmaszyny budowlane i dla górnictwa „....”Beijing West Industries i PCM kupiły od Delphi fabryki części samochodowych w Gliwicach, Tychach i Krośnie. „....”W Łodzi zainwestowały takie firmy jak Yuncheng i Dong Yun, które wytwarzają urządzenia dla branży poligraficznej, czy koncern Victory Technology produkujący części do telewizorów LCD „....”W grudniu 2011 roku do Chin udał się prezydentBronisław Komorowski. Podczas pierwszej wizyty polskiej głowy państwa od 14 latmówił o „partnerstwie strategicznym”. Z kolei w kwietniu 2012 roku premier Wen Jiabao jako pierwszy od 25 lat premier Chin przybył z wizytą do Polski. Spotkał się z liderami 11 państw Europy Środkowej i Wschodniej. Przedstawił12-punktowy program promowania przyjaznej współpracy z tą częścią Starego Kontynentu, m.in. przyznanie specjalnej linii kredytowej dla chińskich inwestorów o wartości 10 mld dol. „.....”W ubiegłym roku swoje przedstawicielstwa otworzyły w Polsce dwa największe chińskie banki: Bank of China (BoC) oraz Industrial and Commercial Bank of China (ICBC). Mają zapewnić finansowanie kapitałowi zza Wielkiego Muru.. Na początku tego roku Państwowa Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ) prowadziła 13 „chińskich projektów”, co dawało Państwu Środka trzecie miejsce wśród potencjalnych inwestorów zainteresowanych Polską. „....”według waszyngtońskiej Fundacji Heritage zagraniczne inwestycje Państwa Środka sięgają już72,7 mld dolarów rocznie. „.....”W GrecjiChińczycy wykupili wielki port w Pireusie. „....”W 2010 roku koncern motoryzacyjny Geely przejął od Forda za 1,3 mld dolarów szwedzkie Volvo. Przed dwoma laty Lenovo przejęło niemieckiego producenta sprzętu komputerowego i drukarek Medion, stając się trzecim co do wielkości graczem na niemieckim rynku komputerów „.....” Zdaniem amerykańskiej firmy doradczej Rhodium do 2020 r. łączna wartość chińskich inwestycji w Europie mogłaby osiągnąć 500 mld euro. „....”Jak pisał „Financial Times”, „chiński flirt z państwami naszego regionu może stanowić próbę podkopania europejskiej jedności w kwestii wzajemnych stosunków z Chinami”. ...(więcej ) 

Rosja stopniowo coraz bardziej staje się politycznym wasalem Chin i ich zapleczem surowcowym. Niechętnie to akceptuje, by móc opierać się Zachodowi - ocenia dr Michał Lubina  z  Uniwersytetu Jagiellońskiego. „..”Jak mówi w rozmowie z PAP, Rosja i Chiny startowały z podobnego pułapu w 1991 r., po upadku ZSRR.Minęły 23 lata i dobrze widać, jak wykorzystały ten czas. Rosja to mocarstwo regionalne, desperacko walczące o pozostanie w gronie najważniejszych państw świata. Państwo kierujące się w swojej polityce rewanżyzmem wielkomocarstwowym, z trudem modernizujące się i mające kiepskie widoki na przyszłość” - podkreślił.Chiny to obecnie drugie supermocarstwo świata, globalny bankier, wkrótce główna gospodarka świata, mogące w ciągu najbliższych dekad zakończyć hegemonię amerykańską. Chiny osiągnęły to nie tylko dzięki lepszym zasobom, ale przede wszystkim dzięki lepszej polityce” - powiedział ekspert.”...”„Od 2008 r. widać jednak wyraźną - i pogłębiającą się - dominację chińską. Chiny coraz skuteczniej czynią z Rosji własne zaplecze surowcowe. Zaś Rosja, która próbowała do tego nie dopuścić od początku XXI w., obecnie zdaje się być z tym pogodzona” - ocenił.Rosja zajęta konfrontacją wokół Ukrainy - i szerzej - reintegracją obszaru postradzieckiego - musi mieć zabezpieczone tyły od wschodu, czyli od Chin. By móc opierać się Zachodowi, Rosja akceptuje, choć niechętnie, dominację chińską. Uważa, że jest to cena, jaką musi zapłacić za marzenia o odzyskaniu imperium. Rosyjski niedźwiedź jest teraz w wyraźnym cieniu chińskiego smoka” „...”„Rosja się jednak na to zgadza, bo wie, że Chiny nie ingerują w rosyjskie sprawy wewnętrzne, nie chcą obalić reżimu i dominacja chińska daje jej więcej możliwości politycznych niż amerykańska” ...”„W przypadku Rosji oznacza to, że może realizować swoje projekty reintegracji obszaru postradzieckiego - co w skrajnym wypadku może dotyczyć i Polski - pod warunkiem uznania prymatu chińskiego. To powoduje, że Chiny i Rosja są rewizjonistami obecnego ładu światowego. Chcą zrewidować dominację amerykańską, która Polsce służy. Gdyby więc Rosja rzeczywiście nadal szła tą drogą, którą obecnie zmierza - do stania się wasalem chińskim - dla świata oznacza to możliwość końca hegemonii amerykańskiej”.....(więcej ) 

wybitny chiński politolog, wiceprezes Towarzystwa Międzynarodowych Badań Strategicznych w Szanghaju profesor Feng Shaolei:Wydaje się, że BRICS to nie tylko nowy format dla reformy międzynarodowego systemu finansowego, ale także w szerszym znaczeniu - platforma do omówienia możliwych obszarów współpracy w nowej sytuacji gospodarczej. Jest to również baza polityczna dla budowy nowego ładu międzynarodowego.”...”Niektóre kraje BRICS, jak na przykład Rosja i Chiny, mają dobre stosunki dwustronne. Jednak, nie są one jednym organizmem gospodarczym. Dana umowa umożliwia jego powstanie.Ściśle mówiąc, decyzja o utworzeniu Banku Rozwoju BRICS posiada wymiar nie tylko ekonomiczny, ale także polityczny. Po upadku koncepcji tak zwanego „konsensusu waszyngtońskiego” na bazie wspólnych wartości (idea, której celem było zbudowanie jednobiegunowego świata z centrum w Stanach Zjednoczonych), świat potrzebuje nowych rozwiązań. BRICS proponuje własną wersję „połączenia różnic” - koncepcję policentrycznego i multicywilizacyjnego systemu międzynarodowego. '.....(więcej

„Analitycy przewidują, że w 2015 r. łączne wydatki na wojsko Rosji i Chin będą wyższe niż wszystkich krajów UE razem wziętych. Tylko same Stany Zjednoczone w ciągu ostatnich pięciu lat zredukowały swój budżet wojskowy o 53 mld dolarów. „....”W tym samym czasie Chiny zwiększyły swoje wydatki na obronność o 60 mld dolarów, Rosja o 21 mld dolarów, a Arabia Saudyjska o 16 mld dolarów. Kraje te należą do grupy szesnastu państw spośród TOP 50, które wydają na wojsko więcej niż 3 proc. swojego PKB. „....”ak prognozują eksperci Deloitte przyszłoroczny budżet wojskowy Chin będzie wyższy niż łącznie niemiecki, francuski oraz brytyjski. Z kolei łączne wydatki Chin i Rosji będą wyższe niż wszystkich krajów unijnych. Nawet biorąc pod uwagę wszystkie kraje Azji i Pacyfiku (bez Chin), w ciągu kolejnych dwóch lat, region ten przeznaczy na wojsko więcej niż cała Europa Zachodnia. „ ...(więcej )

Anna Raźny pod koniec lutego cytowana przez rosyjskie media Agencja Reutera  - ambasador chiński w Belgii  Qu Xing poddał krytyce zachodnie sankcje wobec Rosji i towarzyszącą im  „mentalność zero-jedynkową”, budowaną na założeniu: „my albo oni”. Mentalność ta nie pozwala uznać obaw Rosji o jej bezpieczeństwo w sytuacji, gdy rozbudowywane są pozycje NATO w jej pobliżu i jest eskalowana interwencja Zachodu na Ukrainie. „...”Pekin głosi wprawdzie jej jedność terytorialną – pozostawiając na boku sprawę Krymu - i domaga się zaprzestania działań wojennych w Donbasie, „...”Nie bez znaczenia jest tu również fakt, iż Chiny stały się  cichym sprzymierzeńcem Rosji znacznie wcześniej – na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Syrii i Iranu. Także po przyłączeniu Krymu do Rosji oraz jej zaangażowaniu w obronę powstańczego Donbasu blokowały na tym forum niekorzystne dla niej propozycje rezolucji. „...”Zadeklarowanemu poparciu politycznemu Chin dla Rosji towarzyszy deklaracja kolejnego zacieśnienia stosunków między tymi dwoma państwami, złożona  8 marca b.r. na konferencji prasowej w chińskim parlamencie przez ministra spraw zagranicznych Chin  - Wang Yi. Minister Yi zapowiedział współpracę w  budowie szybkich kolei, produkcji chińsko-rosyjskich samolotów, budowie rurociągów, energetyki jądrowej czy wreszcie – co jest szczególnie ważne – w dziedzinie finansów. Współpraca w zakresie finansów ma na celu wypromowanie juana jako waluty światowej, zastępującej dolara. Warto podkreślić, że już obecnie juan zajmuje drugie miejsce w handlu światowym – przed euro – i wciąż zwiększa  się ilość państw gromadzących swoje rezerwy walutowe nie tylko w dolarze, ale również w chińskiej walucie. Równie ważne w wypowiedzi ministra Wang Yi było potwierdzenie budowy nowego Jedwabnego Szlaku, którego jednym z większych udziałowców ma być Rosja. Szlak ten to sieć połączeń kolejowych Chin z Europą, finansowanych  w głównej mierze przez Azjatycki Infrastrukturalny Bank Inwestycyjny, powołany – mimo sprzeciwu Ameryki – pod koniec 2014 roku przez państwa Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC).  Warto zauważyć, że sam bank jest -podobnie jak działania wymienionych formatów współpracy - świadectwem rugowania wpływów USA z Azji Wschodniej. Jedwabny Szlak jest taką samą próbą w odniesieniu do Azji Środkowej. Dla Europy natomiast szlak ten stanowi poważną alternatywę wobec TTIP  - Transatlantyckiego Partnerstwa Handlu i Inwestycji - obszaru wolnego handlu między Ameryką Północną i UE, znajdującego się w ostatniej fazie negocjacji. „...”powtarzanych od roku przez Waszyngton i Brukselę decyzji o sankcjach wobec Rosji. Ich celem jest bowiem zniszczenie jej potencjału gospodarczego, katastrofa systemu finansowego i destabilizacja struktur państwowych „...”Zadeklarowana przez chińskiego ministra spraw zagranicznych współpraca między Pekinem i Moskwą w sferze światowego pokoju i bezpieczeństwa jest świadectwem największego strategicznego manewru na globalnej szachownicy, jaki został zapoczątkowany w ramach APEC jesienią 2014 roku, kiedy Chiny wylansowały formułę „marzenia azjatyckiego” oznaczającego próbę wyparcia USA z tego formatu współpracy gospodarczej. W owym marzeniu zawarte jest bowiem wezwanie Azjatów, aby sami zajęli się sprawami Azji. Być może trzeba byłoby jeszcze czekać na tego typu oświadczenie skierowane przeciwko USA, gdyby nie skokowy wzrost nakładów Chin na dozbrojenie oraz coraz bardziej widoczny w gospodarce chińskiej udział przemysłu zbrojeniowego. Według  sztokholmskiego instytutu SIPRI (Międzynarodowy Instytut Badań nad pokojem) Chiny wyrosły na trzeciego eksportera broni w skali światowej, wyprzedzając Niemcy i Francję[4]. Co więcej, prowadzą ostatnio pertraktacje z Turcją w sprawie zakupu chińskiego uzbrojenia dla jej armii, co jest ewenementem, gdyż Ankara należy do NATO. „...”. Co więcej, kierunek wyznaczany przez BRICS nie narzuca światu zgubnych dla ludzkości ideologii w rodzaju genderyzmu, politycznej poprawności czy skrajnego liberalizmu. Daje możliwości rozwoju chrześcijaństwa i odwołania do wartości chrześcijańskich  w kulturze i życiu społecznym, o czym świadczy przykład Rosji. W zestawieniu z nią Europa jest negatywnym przykładem oddziaływania zgubnych ideologii narzucanych członkom „wspólnoty transatlantyckiej” przez jej ośrodki władzy. Obiektywna analiza kulturoznawcza kondycji Europy w ramach tej wspólnoty  daje podstawy, aby stwierdzić, iż pod protektoratem USA stary kontynent utracił swoją tożsamość. Europa odcięła się bowiem od  cywilizacji łacińskiej i od będących jej fundamentem wartości chrześcijańskich  „...(więcej )
2009 rok profesor Dudek” „Otóż Chińczycy od dawna nieufnie patrzą na wszelkie przejawy ocieplenia relacji między Rosją i UE. Trudno zaś znaleźć w Unii kraj, który w minionych latach bardziej od nas stał na drodze do tego zbliżenia.” …Perspektywa zacieśnienia słabiutkich dziś więzi polsko-chińskich może się obecnie wydawać egzotyczna i nierealistyczna. Nie ulega wszakże wątpliwości, że w zmieniającym się coraz szybciej międzynarodowym układzie sił Polska ma szanse utrzymać dotychczasowy poziom niezależności, tylko grając na wielu fortepianach. Ten euroatlantycki powinien pozostać najważniejszym, ale nie może być jedynym. W przeciwnym razie możemy się w przyszłości stać jedną z ofiarnowej architektury europejskiej, której tworzenie zaproponował ostatnio „wielkim narodom” Władimir Putin.: .. Dlatego Ziemkiewicz ma sporo racji, kreśląc wizję coraz silniejszego uzależnienia Polski od zachodniego sąsiada….Po wtóre wspomniany proces mógłby ulec zahamowaniu, gdyby udało nam się znaleźć partnera skłonnego bodaj częściowo zrównoważyć wpływy niemieckie, a zwłaszcza upiorną wizję powtórki z historii, czyli Polski jako swoistego kondominium Berlina i Moskwy” „...(więcej )

Wiceprezydent kompanii Rosyjskie Koleje (RŻD) Aleksander Miszarin oświadczył, że chińscy partnerzy przedstawili swoje propozycje w zakresie inwestowania w superszybką magistralę.„...”RŻD otrzymały propozycję od chinskich partnerów w zakresie inwestowania w budowę superszybkiej magistrali Moskwa-Kazań”....”„Chińscy partnerzy przedstawili swoje propozycje odnośnie inwestowania w superszybką magistralę. Magistrala będzie budowana odcinkami, ale równolegle” powiedział dodając, że chińscy partnerzy proponują nie przeprowadzać oddzielnych przetargów na każdy odcinek, ale zrobić jeden przetarg. „...”Długość superszybkiej magistrali Moskwa-Kazań wyniesie 770 kilometrów „...”Czas podróży z Moskwy do Kazania wyniósłby 3,5 godziny „...(źródło ) 

Przemysła Henzel „ Podpisanie umowy TTIP doprowadzi do utworzenia najpotężniejszego sojuszu w XXI wieku. Dzięki niej Europa oraz Stany Zjednoczone obronią swoją globalną pozycję, odnosząc znaczne korzyści gospodarcze i geopolityczne. Nowym aspektem jest także wydźwięk "kulturowo-cywilizacyjny" TTIP, który jeszcze bardziej zbliży do siebie partnerów z obu stron Atlantyku. - USA i Europa dadzą wyraźny sygnał całemu światu, że ich sojusz jest żywy, tym bardziej że Zachodowi przybywa konkurencji - stwierdził Damian Wnukowski z PISM. „..”Ale umowa, która ma charakter gospodarczy, będzie miała także skutki polityczne, ponieważ jej stronami będą uczestnicy relacji transatlantyckich, podzielający generalnie wspólne interesy i cele na forum światowym. Zacieśnienie współpracy Europy i USA, opartej na demokratycznych wartościach, będzie mieć także wydźwięk kulturowy, choć ten wątek nie jest zbyt mocno eksponowany przez polityków po obu stronach Atlantyku. „...”W przypadku pomyślnego zakończenia negocjacji nad TTIP powstanie najpotężniejszy sojusz ekonomiczno-polityczny XXI wieku, biorąc pod uwagę choćby potencjał gospodarczy czy militarny. Jak podkreśla Damon Wilson z Atlantic Council, umowa ta jest "projektem geostrategicznym", który zbliży do siebie nie tylko dwie największe gospodarki świata, ale także partnerów w sensie politycznym. - Jeśli uda nam się wypracować wspólne normy, to powstaną standardy, które zmienią obowiązujące obecnie zasady, a inne kraje będą musiały dostosować się do nas - prognozuje amerykański ekspert. „...”Handel międzynarodowy jest regulowany przez przestarzałe reguły, nawet z lat 50., w rezultacie czego zasady rządzące globalizacją mają niewiele do zaoferowania w zakresie ochrony przed dumpingiem socjalnym - oceniła polityk Partii Pracy. „....”Zdaniem europosłanki, celem TTIP powinno być np. budowanie struktur gwarantujących obronę interesu publicznego. Państwa europejskie mogłyby także efektywniej wyrażać swoje stanowisko w innych kwestiach, takich jak przeciwdziałanie zmianom klimatycznym czy nacisk na kwestię globalnego postępu społecznego. - W TTIP nie chodzi o walkę o władzę znaną z XX wieku, tylko o wpływ na kształtowanie globalizacji w XXI wieku - zaznaczyła. „...”Damian Wnukowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych ocenił, że umowa przyczyni się do odnowienia wpływów politycznych i gospodarczych USA oraz Europy w światowej polityce, a także będzie "wyraźnym znakiem danym całemu światu, że sojusz transatlantycki jest wciąż żywy". „..”Jednocześnie, z uwagi na wciąż ogromne znacznie USA i UE w globalnej gospodarce i silne powiązania handlowe z innymi krajami, przyjęcie TTIP może wpłynąć na negocjacje handlowe w innych częściach świata, a nawet na wielostronne rozmowy w WTO w ramach tzw. rundy Doha - zauważył ekspert w rozmowie z Onetem. - Trzeba pamiętać, że UE i USA odpowiadają za ponad 40 proc. światowego PKB, a łącznie przypada na nie około 30 proc. obrotów handlowych na świecie - dodał, odnosząc się do potencjału inicjatywy. „..”Ostatnia szansa na wzmocnienie pozycji Zachodu. Rośnie presja na Europę i USA „...”TTIP będzie mieć także skutki geopolityczne służące umocnieniu pozycji UE i USA, co umożliwi im wyznaczanie standardów w handlu światowym, a potem być może także pewnych standardów politycznych. Rosnąca konkurencja ze strony "wzrastających gospodarek" takich jak Chiny, Indie czy Brazylia powoduje nie tylko konieczność obrony globalnej pozycji państw zachodnich, ale również konieczność reform wewnętrznych. „...”Z kolei niemiecki eurodeputowany Christian Ehler wskazał, że globalna pozycja Europy zależy od jej zdolności eksportowych. - Jeśli nie zawrzemy takiej umowy jak TTIP, to zrobią to państwa Azji. Jestem przekonany, że kluczowe dla całej umowy są zmiany w zakresie standaryzacji. Jeśli Stany Zjednoczone i Unia Europejska nie poprawią jakości swojej współpracy na tym polu, to kraje BRICS rzucą nam poważne wyzwanie w kwestii wyznaczania standardów „...”Umowa z USA to "ostatni dzwonek" dla Europy na polepszenie jej globalnej pozycji. - Pod tym względem TTIP jest dla nas pierwszorzędną okazją, ponieważ decyzje podjęte w ramach tego porozumienia będą mogły służyć za model w całym handlu światowym. Ale istnieje ryzyko, że inne regionalne bloki handlowe lub inne kraje pokonają nas i narzucą nam swoje własne reguły i zasady - w wymiarze globalnym - ostrzegła ze swojej strony Jude Kirton-Darling. „...”W takim scenariuszu konieczne będzie zwiększenie zdolności wojskowych państw europejskich oraz zwiększenie interoperacyjności na polu walki pomiędzy siłami zbrojnymi USA, Kanady i państw europejskich. Konieczne byłoby jednak wsparcie Europy przez Waszyngton w dziedzinie inwestycji, transferu technologii i know-how, co perspektywicznie, umożliwiłoby podejmowanie wspólnych działań zbrojnych np. w Afryce, w celu "wygaszania" konfliktów. Ale, jak na razie, jest to jednak kwestia zbyt "wrażliwa" - z politycznego i wojskowego punktu widzenia. „....”Wess Mitchell, dyrektor Centrum Analiz Polityki Europejskiej, zaakcentował wagę TTIP dla państw Zachodu w aspekcie polityczno-kulturowym, m.in. z uwagi na agresywną politykę Rosji. Jego zdaniem, Zachód musi zmobilizować potencjał ekonomiczny, ideologiczny i wojskowy i "postawić szlaban, by powstrzymać rewizjonistów w XXI wieku". - Moskwa dokonała już (...) wyboru. Po 20 latach nieudanych prób musimy przyznać, że Rosja Władimira Putina nie jest, i nie będzie, częścią świata Zachodu „...”Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że w wyłaniającym się świecie wielobiegunowym Zachodowi przybywa konkurencji w postaci przynajmniej kilku ośrodków politycznych, gospodarczych i kulturowych. Stanowi to znaczącą zmianę w kontekście dominacji USA w światowej polityce i gospodarce po zakończeniu zimnej wojny - zaznaczył Wnukowski. - Obecnie, mimo wciąż dużej atrakcyjności gospodarczego "modelu zachodniego", formę przeciwwagi dla niego stanowi np. polityka Chin, która może zachęcić państwa rozwijające się do odchodzenia od założeń liberalnego „konsensusu waszyngtońskiego"  „...(więcej )
Siergiej Karaganow "Dwie fale rozszerzenia NATO Rosja przełknęła" ….'"Unia Europejska próbowała rozszerzyć swoją miękką kontrolę na terytoria, które Rosja uznawała za strefę swoich interesów" „...”"Ekspansji UE towarzyszyła ofensywa NATO. A ta organizacja jednoznacznie była postrzegana jako potencjalnie wroga, szczególnie po trzymiesięcznych bombardowaniach Jugosławii w 1999 roku, które wstrząsnęły nawet rosyjskimi zapadnikami (zwolennikami zbliżenia z Zachodem – red.)" …..”Politolog przekonuje, że w Rosji rozszerzenie NATO postrzegano jako otwarte naruszenie jawnych i niejawnych umów wypracowanych w czasach, gdy ZSRR zaprzestał polityki konfrontacji, wycofał wojska z krajów Układu Warszawskiego i zgodził się na zjednoczenie Niemiec. "Dwie fale rozszerzenia NATO Rosja przełknęła (być może to był błąd), ale rozprzestrzenianie tego paktu na Ukrainę, które stworzyłoby niezabezpieczoną granicę z blokiem o długości 2 tys. km, było nie do przyjęcia, (...) było postrzegane jako potencjalna przyczyna dla wielkiej wojny" ….”Karaganow uważa, że na tym tle poparcie Zachodu dla Majdanu w Kijowie i obalenie Janukowycza doprowadziło do tego, że tym razem Rosja zadała "wyprzedzający cios". "Dla Moskwy przyłączenie Krymu, poparcie powstańców w Donbasie to działania nakierowane na zapobieżenie znacznie większej katastrofie" …..”ego zdaniem Europa, "wygrawszy zimną wojnę, teraz - po jej zakończeniu - być może przegrywa pokój i wkracza w kolejną fazę stosunków międzynarodowych osłabiona i podzielona, stojąc na krawędzi konfrontacji, a może nawet wielkiej wojny". …..”"Europa może ponownie próbować schronić się pod skrzydłami USA, a Rosja zawrzeć de facto strategiczny sojusz z Chinami, to oba te rozwiązania będą "końcem nadziei na zjednoczoną Europę" - przekonuje Karaganow. „...Ekspert zarzuca elitom Zachodu, że zamiast poważnej rozmowy z Rosją wybrały "walkę o spadek posowiecki", czemu towarzyszyła "próba geopolitycznego dociśnięcia Rosji, która skończyła się najpierw wojną o Osetię Południową, a teraz bratobójczą wojną na Ukrainie". Co więcej - zdaniem Karaganowa - Zachód w relacjach z Rosją ograniczał się albo do "pouczeń, albo bardzo powierzchownych zapewnień o wspólnej przyszłości". ….”"Rosję, której główną ideą narodową przez całą historię była obrona suwerenności, traktowano z góry, czasem nawet próbując dyktować skład rady ministrów (tego nie robili Europejczycy)" – pisze. Zachód - zdaniem analityka – systematycznie poddawał Rosję presji, traktując ją jak kraj pokonany i mieszając się do "sfer jej interesów ekonomicznych, politycznych i wojskowych". Tymczasem – pisze ekspert – Rosjanie wcale nie uważali się za pokonanych. „....”Karaganow pisze też, że w dobie kryzysu w relacjach UE z Rosją, ta ostatnia ma ekonomiczną alternatywę w postaci Azji, która jest coraz mocniejsza.”..”Ekspert zarzuca elitom Zachodu, że zamiast poważnej rozmowy z Rosją wybrały "walkę o spadek posowiecki", czemu towarzyszyła "próba geopolitycznego dociśnięcia Rosji, która skończyła się najpierw wojną o Osetię Południową, a teraz bratobójczą wojną na Ukrainie". Co więcej - zdaniem Karaganowa - Zachód w relacjach z Rosją ograniczał się albo do "pouczeń, albo bardzo powierzchownych zapewnień o wspólnej przyszłości". ...”"Rosję, której główną ideą narodową przez całą historię była obrona suwerenności, traktowano z góry, czasem nawet próbując dyktować skład rady ministrów (tego nie robili Europejczycy)" – pisze. Zachód - zdaniem analityka – systematycznie poddawał Rosję presji, traktując ją jak kraj pokonany i mieszając się do "sfer jej interesów ekonomicznych, politycznych i wojskowych". Tymczasem – pisze ekspert – Rosjanie wcale nie uważali się za pokonanych. „....”"Wbrew iluzorycznym nadziejom żywionym na początku lat 90., Rosja i Europa wewnątrz UE, rozwijały się z różną prędkością i w różnych kierunkach. Te procesy nosiły w wielu aspektach charakter obiektywny, ale prawie nie toczono o tym dyskusji, co jest błędem wszystkich europejskich elit. One nie chciały i nie zdołały zobaczyć prawdy. I dlatego obecny kryzys spadł na nie jak grom z jasnego nieba i jedni gorączkowo próbują demonizować Putina, a inni oskarżają »zdrajczynię Merkel«"”...”Wskazuje też na to, że nadzieje na wprowadzenie demokracji na wzór europejski w Rosji się nie ziściły. Jak pisze, "odbywało się to pod hasłem forsownej prywatyzacji", którą "zdecydowana większość Rosjan uznała za akt złodziejstwa". Wtedy, jak pisze Karaganow, "pojawił się jeden z najbardziej szpetnych wariantów oligarchicznego kwasikapitalizmu", który poskutkował tym, że do dzisiaj w Rosji "wielka własność prywatna do dziś jest postrzegana w Rosji jako moralnie wątpliwa".....”Innymi słowy, pisze Karaganow, "to, co Zachód brał za pozory europeizacji", doprowadziło do krachu państwa. Własność nie była chroniona przez prawo, "trzymanie aktywów w Rosji i inwestycje były ryzykowane, a elit nie wyróżniał patriotyzm".  Wskazuje też na błędy popełnione w swoim kraju. Pierwszy – wprowadzano demokrację "odgórnie" poprzez wybieranie parlamentów, gubernatorów, merów. "Nie zatroszczono się o najważniejsze – wychowywanie odpowiedzialnego obywatela, podstawowego kapitału każdego narodu" – zaznacza, podkreślając, że dopiero niedawno w Rosji wzięto się za tworzenia samorządu terytorialnego. „...” "Do 1999 roku kraj faktycznie przekształcił się w państwo upadłe i gdyby doszło wtedy do maleńkiego Majdanu w Moskwie, to Rosja by się ostatecznie posypała" – podkreśla. I przypomina, że lata 90. większości Rosjan kojarzą się z biedą i upokorzeniem. Dlatego – pisze Karaganow - "rosyjska elita dokonała niezbyt miłego, ale nieuchronnego zwrotu ku demokracji sterowanej".....”Zdaniem Karaganowa "Rosja odbudowywała suwerenność i państwowość, a UE próbowała przezwyciężyć suwerenność, państwowy nacjonalizm i zbudować ponadnarodową wspólnotę". Analityk wskazuje też, że "większość Rosjan dążyła do odbudowania zniszczonej za czasów komunizmu tradycyjnej moralności, ciągnęło ich do wcześniej zakazanego chrześcijaństwa". „.....”"W społeczeństwie pojawiło się zapotrzebowanie: na państwowy patriotyzm, niezbudowany na komunistycznym mesjanizmie; na nową tożsamość narodową; konserwatyzm jako antytezę idei rewolucyjnych, który przyniosły narodowi tyle wstrząsów i tragedii w XX wieku. Przy tym uważało się, że w ten sposób Rosja wraca nie tylko do siebie, ale także do Europy, od której odeszła w 1917 roku.  Tymczasem europejska elita była już przesycona tymi wartościami, coraz bardziej uważała je za przebrzmiałe, a nawet reakcyjne. Stary Świat postawił sobie za cel przezwyciężyć nacjonalizm, a nawet narodowy patriotyzm, odrzucał wiele tradycyjnych wartości moralnych i coraz bardziej odchodził od chrześcijaństwa" …..”"Dążenie Kremla do wzięcia na sztandary tradycyjnych wartości wywołuje u elit rządzących Europy niechęć i obawy. Przecież one wiedzą, że tym wartościom hołduje większość ich ludności" ….”"Większość społeczeństw i kręgów rządzących krajów Zachodu dawno zapomniała o swoich rewolucjach. Rosyjska wierchuszka panicznie boi się powtórzenia fatalnych wstrząsów – demokratycznego lutego 1917 roku, po którym przyszedł koszmar bolszewizmu i nawet demokratycznej rewolucji 1991 roku, która na razie koszmarem się nie zakończyła, ale o mały włos nie doprowadziła do upadku państwa" …..”Analityk wskazuje, że europejscy politycy sądzili, że jednoczyć się i współdziałać należy w oparciu o wspólne wartości, tymczasem "takie podejście u swoich podstaw przeczyło europejskiej tradycji politycznej, gdy kraje, ich przywódcy i społeczeństwa bardzo często jednoczyły się według interesów". ….”w pierwszym dziesięcioleciu XXI w. UE "wkroczyła w długi systemowy kryzys". "A tymczasem zaczęła się seria wstydliwych i upokarzających porażek Zachodu, UE i szczególnie okrętu flagowego w postaci USA" „.....”Przekonuje, że UE zaczęła podskórnie szukać impulsu do mocniejszego zjednoczenia i wroga zewnętrznego, tym bardziej że dołączyły do niego "kraje z prawie że genetyczną potrzebą zemszczenia się za klęski i upokorzenia poprzednich wieków". W efekcie - pisze ekspert - "w latach 2011-2012 z Rosji zaczęli rzeźbić wroga" ….”Natomiast elity w Rosji "nie chciały albo nie mogły uznać swoich błędów z przeszłości i zacząć nowej tury reform". Stąd – "usprawiedliwianie ślepej uliczki, w której znalazł się kraj, chęć wyjścia z niej poprzez tradycyjne szukanie wroga zewnętrznego i wzmaganie konfrontacji, aby przynajmniej uciszyć niezadowolonych i zjednoczonych społeczeństwo". ...”"W Berlinie sądzą, że rosyjska polityka w stosunku do Krymu i Ukrainy jest podyktowana prawie wyłącznie przesłankami utrzymania się przy władzy przez obecny reżim. A Niemcy powinny przywrócić status quo ante, aby zabezpieczyć porządek i pokój w Europie, za którego gwaranta się uznają.W Rosji, kraju z bardziej szerokim aniżeli europejski horyzontem, sądzą, że głupota i bezprawie w Jugosławii, Iraku, Libii, poparcie przez Zachód samobójczej arabskiej wiosny zniszczyły ład międzynarodowy i jego zasady: trzeba go więc albo odbudowywać, albo grać według zasad »prawa dżungli”...”"Jaka będzie Europa po tym starciu, nawet jeśli Rosja nie wyjdzie z niego zwycięsko, nie chcę nawet myśleć. Wszystkie dążenia Europejczyków do stworzenia pokojowego kontynentu po II wojnie światowej obrócą się w pył" – przestrzega, wskazując, że Chiny i "cały coraz mocniejszy świat niezachodni raczej sympatyzują z Moskwą". Siergiej Karaganow - rosyjski politolog i analityk stosunków międzynarodowych, dziekan wydziału Polityki Międzynarodowej i Gospodarczej Wyższej Szkoły Ekonomii w Moskwie. Od 1991 roku członek Rady Polityki Zagranicznej przy rosyjskim MSZ; w latach 2001-2013 doradzał Administracji Prezydenta Rosji; twórca i przewodniczący Rady Redakcyjnej prestiżowego czasopisma "Rosja w globalnej polityce". W latach 2004-2013 przewodniczący międzynarodowego klubu dyskusyjnego "Wałdaj". Karaganow uchodzi za analityka, którego głos jest uważnie słuchany na Kremlu. Cieszy się też dużym poważaniem na Zachodzie. Kilka tam temu w rankingu "Foregin Policy" i "The Prospect" znalazł się na liście 100 najbardziej wpływowych intelektualistów świata... (więcej ) 
Chińczycy mierzą wysoko : chcą zdobyć Księżyc”....”Krótko po dwóch porażkach amerykańskiego programu kosmicznego w chińskim stepie wylądował niewielki próbnik, który obleciał Księżyc. Chiny są trzecim państwem - po USA i Rosji - któremu udało się dokonać takiego wyczynu. I nie zamierzają na tym poprzestać.”....”Wystrzelono go 23 października na czubku rakiety Długi Marsz 3C, jego lot trwał osiem dni. W tym czasie przemierzył 840 tys. km - doleciał do Srebrnego Globu, okrążył go i powrócił na Ziemię. W sobotę nad ranem bez problemu wylądował na spadochronie w stepie 500 km od Pekin”....”Chiny są trzecim państwem – po USA Rosji - któremu udało się dokonać takiego wyczynu.”...”Xiaofei testował techniki, dzięki którym Chińczycy chcą w 2017 roku sprowadzić z Księżyca próbki gruntu - ok. 2 kg księżycowych skał. To byłby pierwszy od ponad 40 lat księżycowy materiał sprowadzony na Ziemię. Ostatnie takie próbki dotarły na Ziemię w czasach amerykańskich misji Apollo i radzieckich Łun.”..."Co dalej? Czerwona flaga na Srebrnym GlobieChiny od dekady realizują wielki program badania Księżyca. Pierwsza faza polegała na wysłaniu orbiterów - Chang'e 1 (w 2007 r.) oraz Chang'e 2 (2010) - które z wysokości orbity fotografowały powierzchnię Srebrnego Globu.”...”W grudniu 2013 roku próbnik Chang'e 3 miękko wylądował na powierzchni satelity, powtarzając wyczyn statków amerykańskich i rosyjskich sprzed blisko pół wieku. Z platformy lądownika zjechał także niewielki łazik Yutu (Nefrytowy Królik), któremu udało się przejechać kilkadziesiąt metrów, zanim unieruchomiła go awaria. Mimo tego potknięcia Chińczycy są bardzo dumni z pierwszego od 1976 roku udanego lądowania na Księżycu”...”Prawdopodobnie w przyszłym roku poleci tam Chang'e 4, który powtórzy lądowanie Chang'e 3, tyle że w innym miejscu, być może na jednym z biegunów, czego jeszcze nikomu nie udało się dokonać. ….(więcej )

2012 rok „ X-37 B „. Czy Pentagon szykuje wojnę w Kosmosie „...”Od ponad roku krąży po orbicie i jedynie wybrani amerykańscy wojskowi wiedzą co dokładnie tam robi. Bezzałogowy wahadłowiec Pentagonu X-37B jest otoczony szczelną tajemnicą, zza której Pentagon zapewnia o jego pokojowym i naukowym przeznaczeniu. Jednak jak twierdzi "The Washington Times" powołując się na anonimowego informatora, X-37B ma odegrać kluczową rolę w potencjalnym konflikcie z Chinami. Oznaczałoby to, że wahadłowiec ma zastosowanie militarne i USA szykują się na wojnę w kosmosie. „...”Drugi egzemplarz nazywany OTV-2, został wysłany na orbitę w marcu 2011 roku i do dzisiaj nie wrócił na Ziemię. „....”Zapewnienia o niewojskowym charakterze X-37B są powtarzane wielokrotnie, ponieważ mają duże znaczenie w kontekście prawa międzynarodowego i zobowiązań USA. Zgodnie z Traktatem o Przestrzeni Kosmicznej z 1967 roku, na orbicie, Księżycu i innych ciałach niebieskich nie można umieszczać broni masowego rażenia. Księżyc i inne ciała niebieskie mają być też wykorzystywane wyłącznie do celów pokojowych. Układy nie zakazują jednak umieszczania w kosmosie broni konwencjonalnej.
Jednak pomiędzy mocarstwami panuje niepisany konsensus, z powodu którego żadne z nich nie prowadzi militaryzacji kosmosu. Nie jest to czynione z umiłowania pokoju, ale raczej z powodu obawy przed nakręceniem bardzo kosztownego wyścigu kosmicznych zbrojeń. W 2008 roku Chiny i Rosja w Genewie na forum ONZ-owskiej Konferencji Rozbrojeniowej przedłożyli projekt układu o zakazie zbrojeń w kosmosie, jednak USA podeszły do tej kwestii sceptycznie i temat "umarł". Waszyngton obawiał się, że Pekin i Moskwa chcą jedynie ograniczyć możliwości USA i zyskać na czasie, aby móc dogonić je w dziedzinie technologii kosmicznych”...”Szef Dowództwa Kosmicznego USAF gen. William L. Shelton „...”W jego ocenie X-37B dysponuje możliwościami "zmieniającym zasady gry", czyli w języku wojskowych może być tym czynnikiem, który decyduje o wygranej bądź klęsce w potencjalnym konflikcie. „....”Jeszcze więcej miał powiedzieć anonimowy przedstawiciel Pentagonu. Jak podaje "WT" wojskowy oświadczył, iż X-37B jest kluczowym elementem nowego planu wojska USA, który ma umożliwić zwalczanie najnowszych i najbardziej groźnych możliwości wojska Chin. Konkretnie X-37B ma "wyłączyć z użytku" chińskie satelity, które dostarczają dane niezbędne do celowania niezwykle ważnych rakiet DF-21D. „....”Zdaniem tych nowoczesnych chińskich rakiet balistycznych jest atakowanie zbliżających się do Chin amerykańskich lotniskowców. Jeśli DF-21D mają takie możliwości jakie deklarują Chiny, to one również są bronią "zmieniającą zasady gry", ponieważ zmuszą US Navy do trzymania swoich potężnych lotniskowców z daleka od Tajwanu i kontynentu. Ich brak w rejonie działań znacząco utrudniłby Amerykanom pomoc sojusznikowi i mógłby oznaczać przegraną. „...”Jeśli zgodnie z zapewnieniami Pentagonu X-37B może pokojowo manipulować przy amerykańskich satelitach, to równie dobrze może to robić z tymi noszącymi oznaczenie CHRL. Zaobserwowane przez amatorów znaczne zmiany orbity OTV-1 udowadniają, że wojskowe wahadłowce mogą "podlatywać" do kolejnych satelitów krążących dookoła Ziemi po innych trasach. Żaden inny dotychczasowy statek kosmiczny nie miał takiej możliwości. „ ...(więcej ) 

X 2014 USA oficjalnie: szykujemy się do III Wojny Światowej „...”Stany Zjednoczone szykują się do globalnego konfliktu, w którym jedynymi wygranymi mają być Amerykanie. Armia USA przygotowała już ofensywną doktrynę wojenną na lata 2020-2040, którą streszczono w specjalnym dokumencie pt. „The U.S. Army Operating Concept”. Dokument pojawił się kilka dni temu w sieci. W skrócie: uzasadnia prowadzenie wojen prewencyjnych przez USA i angażowanie się Amerykanów w konflikty we wszelkich regionach świata, które są ogniskami zapalnymi. Wszystko po to, by zdobyć możliwie jak najwięcej przyczółków i tym samym uczynić armię amerykańską bardziej mobilną.”...”Dokument „The U.S. Army Operating Concept (AOC)” jest sygnowany podpisami: gen. Raymonda T. Odierno, czyli głównodowodzącego armią lądową Stanów Zjednoczonych oraz gen. Davida G. Perkinsa, który odpowiada w armii USA za taktykę i szkolenia. Tytuł dokumentu jest wymowny: „Win in a Complex World” (Wygraj w skomplikowanym świecie). Amerykanie zakładają bowiem, że w latach 2020–2040 muszą utrzymać pozycję supermocarstwa. Chcą nie tyle moderować, co budować na narzuconych przez USA zasadach geopolityczny kształt świata. Jeśli niezbędny będzie ku temu konflikt globalny, Amerykanie nie wystraszą się konsekwencji. Generałowie wprost piszą o rozpoczynaniu konfliktów prewencyjnych mających na celu utrzymanie wpływów Stanów Zjednoczonych w poszczególnych regionach świata (głównie w Azji i Europie).”...”Dokument precyzuje, kim są potencjalni wrogowie mogący zagrażać hegemonii USA w świecie: to Rosjanie i Chińczycy. Autorzy strategii piszą o zablokowaniu chińskiej ekspansji wszelkimi możliwymi środkami. Rosja z kolei już teraz jest na celowniku amerykańskiej armii. Tworzone są dyplomatyczne scenariusze rozwiązywania konfliktu ukraińskiego na wypadek eskalacji działań wojennych orazplany militarne dotyczące powstrzymania mocarstwowych apetytów Rosji (jak można mniemać w regionie Europy Środkowo-Wschodniej). „...”Bill Van Auken, amerykański lewicowy polityk i kandydat na prezydenta USA w 2004 roku, ostrzegł, że dokument ten to zapowiedź strasznych planów możnych tego świata. Stwierdził, że to dowód na to, iż Stany Zjednoczone szykują się do III wojny światowej.” ...(więcej ) 

„Wieści z Kosmosu Krzysztof Kowalski „ Górnicy Kosmosu „....”Gorączka złota lada chwila znowu wybuchnie. Ale tym razem 
na miarę XXI wieku – na żadnym z kontynentów, lecz w przestrzeni pozaziemskiej. „...”Według obliczeń dokonanych w Massachusetts Institute of Technology planetoida zbudowana z niklu i żelaza może mieć wartość rzędu 20 bilionów dolarów. „...”Deep Space Industries zamierza już w 2015 roku wysyłać małe sondy typu Fireflies, ważące 25 kg, których zadaniem będzie określanie, które asteroidy mogą być źródłem surowców. „...”Niewyobrażalne zasobyAstrofizycy z Uniwersytetu Wisconsin-Madison odkryli, że na Saturnie padają diamentowe deszcze, w jego atmosferze formują się diamenty średnicy jednego centymetra. Podobnie dzieje się na Jowiszu.Symulacja komputerowa dokonana przez specjalistów z California Speciality Engineering wskazuje, że także Neptun i Uran rodzą diamenty.”....”Takie są perspektywy kosmicznego górnictwa. Specjaliści z NASA studiują możliwość sprowadzenia „surowcowej" asteroidy na orbitę księżycową. Przewidują, że poradzą sobie z obiektem średnicy 7 metrów ważącym 500 ton. Manipulowanie asteroidą odbyłoby się za pomocą sondy wystrzelonej rakietą Atlas.Plan przewiduje włożenie asteroidy w pojemnik średnicy 10–15 metrów, połączenie go linami z sondą i holowanie w stronę Srebrnego Globu.Niewykluczone, że projekt tego rodzaju, szybciej i na większą skalę, zrealizują prywatne firmy. Do tego celu powołano Planetary Ressources”....”– Kosmiczne górnictwo nastawione będzie na pierwiastki niezbędne dla zaawansowanych technologii. Zapotrzebowanie na pierwiastek dysproz wzrośnie o 2600 proc., a na neodym o 700 proc. Ziemskie zasoby nie zaspokoją go, ratunkiem będzie kosmiczne górnictwo – wyjaśnia Peter Diamandis, współzałożyciel Planetary Ressources. „...”Druga amerykańska firma powołana do eksploatacji bogactw kosmosu to Deep Space Industries. „...”W 2016 roku rozpocznie się wysyłanie sond 32-kilogramowych. Będą zdolne do pobierania próbek i dostarczania ich na Ziemię. Trzeci etap to holowanie wybranych asteroid na orbitę Księżyca, tam pozyskiwanie z nich cennych surowców i dostarczanie ich do baz księżycowych, stacji kosmicznych, ziemskich fabryk.Według niezależnej prognozy opracowanej w Keck Institute for Space Studies technika i technologia niezbędne do takiej eksploatacji będą w pełni dostępne za 10 lat.”....(więcej )

Czy Księżyc stanie się wielką kopalnią uranu? Najnowsze badania naukowe nie pozostawiają żadnych wątpliwości.„....”Naukowcy między innymi z Japonii, Stanów Zjednoczonych i Indii dokładnie skanują powierzchnię iwnętrzeKsiężyca za pomocą swoich sond. Celem jest oczywiście znalezienie pierwiastków chemicznych, które pozwolą eksploatować naszego naturalnego satelitę, kiedy ich zapasy skończą się na Ziemi.Jednym z głównych pierwiastków jest uran,”...”Potwierdzenie istnienia uranu w księżycowym gruncie otrzymaliśmy od Japończyków, a dokładniej od zarządzanej przez nich sondy Kaguya. „....”Naukowcy za pomocą niego tworzą szczegółowe mapy Księżyca pod kątem występujących tam cennych dla ludzkości minerałów. Dowiedzieliśmy, że występują tam m.in. magnez, potas, żelazo i tytan. Chociaż eksploatowanie Księżyca budzi wśród Ziemian wiele kontrowersji, to jednak pewne jest, że prędzej czy później człowiek zacznie wydobycie na dużą skalę, a wtedy nic nie będzie go w stanie powstrzymać. „ ...(więcej )

Krzysztof Urbański „Przed podróżą na Marsa NASA chce przyholować skałę na orbitę Księżyca i wysłać tam astronautów.Projekt pod nazwą Asteroid Redirect Mission przewiduje uchwycenie przez automatycznego satelitę stosunkowo małej asteroidy w specjalny worek. Następnie sonda przeciągnęłaby „ładunek" w pobliże Księżyca i umieściła na orbicie Srebrnego Globu. Plany NASA przewidują, że astronauci przygotowujący się do marsjańskiej wyprawy odwiedzą asteroidę już w 2025 roku.”...”Inżynierowie z NASA zaprojektują robota, który zbliży się do kawałka kosmicznej skały, wielkości ok. 10 metrów i złapie, owijając wokół niego torbę z supermocnego, elastycznego materiału. Następnym krokiem będzie dostarczenie torby wraz z zawartością na orbitę w pobliżu Księżyca. „...(więcej )

„ Pierwsze odkrycie chińskiego łazika . Księżyc ma inny kolor niż ten ze zdjęć NASA „....”Na pierwszych zdjęciach przesłanych z powierzchni naszego naturalnego satelity widać wyraźnie, że jej kolor jest szarobrązowy. Jest to na tyle zaskakujące, że na wcześniejszych zdjęciach wyglądało na to, że powierzchnia jest po prostu w różnych odcieniach szarości. Trudno się, zatem dziwić, że coraz więcej specjalistów spogląda na te obrazy z niedowierzaniem stwierdzając, że ktoś tu oszukuje społeczeństwo. „....”Aż trudno w to uwierzyć, że sonda Chang'e 3, która przywiozła na Księżyc łazik Yutu  to pierwsze urządzenie wykonane przez człowieka, które dokonało miękkiego lądowania na tym globie od grudnia 1972 roku. Wtedy wylądowali tam Amerykanie, Eugene Cernan i Harrison Schmitt. Wszystko odbyło się w ramach misji Apollo 17. „...”Sugestia, że kolor Księżyca na oficjalnie udostępnionych fotografiach z NASA jest inny od rzeczywistego znana jest od kilku lat. Niektórzy badacze wprost oskarżali Amerykanów o to, że z niewiadomych powodów celowo retuszują zdjęcia, czego rezultatem jest to, że wszystkie przedstawiają powierzchnię naszego satelity w odcieniach szarości. „...”Okazuje się, że już astronauci uczestniczący w misji kosmicznej Apollo-10 zwracali uwagę na to, że kolory naszego satelity mienią się jak to określono "we wszystkich odcieniach czekolady". Tak przynajmniej wynikało z oficjalnych raportów, ale nie wiadomo dlaczego informacje te nie zostały upublicznione. „. ...(więcej )

Parę lat temu „A w Chinach wzrost nakładów na badania w dziedzinie High Tech skoczył do poziomu Japonii liczony bezwzględne , poziomu Europy / Europa i Chiny przeznaczają po 1 procencie PKB. Jak skokowo wzrastają nakłady na tajny Chiński program podboju Księżyca można na sobie tylko wyobrazić. W każdym razie są naukowo i technicznie daleko przed Europą w tej dziedzinie  „...(więcej )

Badania kosmosu ciągle kojarzą się nam z nauką, nie z biznesem, ale prędzej czy później to będzie biznes. Istotnym krokiem na drodze w tym kierunku może być misja, którą ogłosiły dwie prywatne firmy - International Lunar Observatory Association (ILOA) oraz Moon Express, Inc.Misja ma być naukowa i komercyjna zarazem. Jej celem jest dostarczenie na południowy biegun Księżyca urządzenia International Lunar Observatory (ILO), które umożliwi ciągłe obserwacje kosmosu z tego dogodnego punktu i będzie podstawą komercyjnych księżycowych systemów komunikacji dla badaczy zawodowych i amatorów. Urządzenie ILO zostanie umieszczone na biegunie przez robotyczny lądownik od Moon Express. „......”Biegun południowy Księżyca jest obszarem niezbadanym. Moon Express ma zamiar wykorzystać misję, aby zbadać ten obszar pod kątem dostępności zasobów mineralnych i wody. „ ...(więcej )

Piotr Kościelniak „Podczas gdy NASA wciąż tylko planuje załogowe wyprawy, komercyjne firmy przygotowują budowanie stałych baz na Srebrnym Globie. „....”Do największych prywatnych graczy na tym rynku należą firmy SpaceX, Sierra Nevada Corp. i Boeing przygotowujące pojazdy kosmiczne. Shackleton Energy Company i Moon Express zamierza wydobywać surowce na Księżycu. Planetary Resources (inwestorami są tam m.in. Larry Page i Eric Schmidt z Google czy reżyser James Cameron) oraz Deep Space Industries przygotowują urządzenia do pobierania surowców z asteroidów. Plany mówią o testowych lotach już w 2015–2016 roku. 
Golden Spike w 2020 roku (czyli na długo przed misją NASA na asteroidę) chce wysyłać dwuosobowe wycieczki na Księżyc i z powrotem. Prawie gotowa jest Virgin Galactic – pierwszy lot komercyjny zapowiadany jest już na przyszły rok. Bilet kosztuje 250 tys. dolarów. Zapłaciło już 550 osób. „.....”Jest wreszcie sama firma Bigelow Aerospace, specjalizująca się w elastycznych, rozkładanych modułach, z których można złożyć stację orbitalną. A właściwie orbitalny hotel,”...” Zanim jednak stworzy kosmiczny hotel, technologia rozkładanych modułów zostanie przetestowana na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.A w planach Bigelow ma budowę własnej bazy księżycowej. – Taka stacja byłaby główną nagrodą. Być może zbudujemy ją w porozumieniu z innymi firmami, może nawet zagranicznymi „..( więcej )

Kosmos surowce naturalne „Amerykańska prywatna firma chce wysłać w kosmos plejadę satelitów, które zajmą się poszukiwaniem cennych minerałów. „.....”Przedstawiciele Deep Space Industries twierdzą, że mają patent na trójwymiarowe drukarki, które wykorzystują lasery do nakładania niklu w zerowej grawitacji. „...”Deep Space Industries jest drugą instytucją, która chce poszukiwać minerałów na asteroidach. W zeszłym roku powstała firma Planetary Resources z siedzibą w Bellevue w stanie Waszyngton, powołana przez znanych inwestorów. Są wśród nich członkowie kierownictwa firmy Google: Larry Page i Eric Schmidt, oraz m.in. reżyser i eksplorator James Cameron. Firma chce wysyłać w kosmos małe teleskopy do poszukiwania bogatych w minerały asteroid. „... (więcej )

Marek Magierowski „ Chiny na nowo rozbudziły kosmiczną gorączkę. Czy czeka nas militarny wyścig wśród gwiazd? „.....”W czerwcu 1959 r. najwyżsi urzędnicy Pentagonu zapoznali się z raportem na temat „Projektu Horyzont", przygotowanym przez amerykańską Wojskową Agencję Pocisków Balistycznych (ABMA). Zawierał on plany stworzenia stałej bazy militarnej na Księżycu. Miała zostać uruchomiona już w roku 1966 i obsadzona oddziałem 12 żołnierzy.Notabene, dyrektorem technicznym ABMA był wówczas słynny projektant niemieckich rakiet V-2, były sturmbannführer SS Wernher von Braun, a osobą odpowiedzialną za „Projekt Horyzont" jeden z jego podwładnych – ekspilot Luftwaffe Heinz-Hermann Koelle.
Baza miała służyć „ochronie interesów Stanów Zjednoczonych" oraz „badaniom powierzchni i zasobów mineralnych Księżyca". Transport materiałów potrzebnych do budowy ośrodka miał się odbywać przy pomocy rakiet Saturn A – w tym celu zaplanowano w sumie 147 lotów.Baza miała być zasilana w energię przez dwa reaktory atomowe. Zakładano również wyposażenie załogi w broń – m.in. mobilne wyrzutnie pocisków jądrowych małej mocy oraz zmodyfikowane miny typu Claymore. Tak, by żołnierze mogli odeprzeć ewentualny atak Sowietów.”.....”Wybrano już nawet trzy konkretne miejsca na konstrukcję, ale projekt nigdy nie wyszedł poza sferę opisów i rysunków. „.....”25 maja 1961 roku prezydent John F. Kennedy wyznaczył nowy cel: załogową podróż na Księżyc. Tak jak generał Medaris, myślał, że „prostaccy" Rosjanie nigdy nie wystrzelą w kosmos satelity, tak Rosjanie nie wierzyli, że amerykański astronauta postawi kiedykolwiek nogę na powierzchni Księżyca. „...”NASA posadziła na Marsie łazik „Curiosity", John Holdren, profesor Massachusetts Institute of Technology i doradca prezydenta Obamy ds. nauki i techniki, stwierdził: „Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości co do amerykańskiej dominacji w kosmosie, proszę spojrzeć na ten owoc amerykańskiego geniuszu, na to jednotonowe cacko wielkości samochodu, które właśnie wylądowało na Marsie". „....”Podbijanie kosmosu przestało podniecać ludzkość. Po co komu księżycowe bazy czy podróże międzyplanetarne, skoro w powszechnym odczuciu jedynymi namacalnymi korzyściani wynikającymi z naszej obecności w przestrzeni kosmicznej jest nawigacja, dokładniejsza prognoza pogody, telewizja satelitarna i Google Earth. Wielkie ambicje zostały sprowadzone do rzeczy trywialnych, choć nader praktycznych.Tak było do niedawna. Dopóki, dopóty na scenę nie wkroczył jeszcze jeden potężny gracz, który na nowo wzbudził kosmiczną gorączkę.”.....”Ta misja była pełna trudnych wyzwań, ale efekt jest wspaniały. Czuję się dumny z mojego kraju" – mówił we wrześniu 2008 roku Zhai Zhigang, pierwszy chiński taikonauta, który odbył kosmiczny spacer „....”Kiedy na początku minionej dekady chiński program kosmiczny nabierał rozpędu, niektórzy amerykańscy politycy i publicyści wpadli w popłoch. Sekretarz obrony Donald Rumsfeld roztaczał wizję „kosmicznego Pearl Harbor", a Robert Walker, szef Komisji ds. Nauki Izby Reprezentantów, przekonywał, iż najpóźniej w 2010 r. Chińczycy wylądują na Księżycu i zbudują tam stałą bazę. Al Neuharth, założyciel najpoczytniejszej amerykańskiej gazety „USA Today", pisał w jednym z komentarzy: „Jeśli Chiny zrealizują swoje plany, czeka nas szok podobny do tego, jaki przeżyliśmy w 1957 roku". „....”Cztery lata później Amerykanie otrzymali kolejny cios. 11 stycznia 2007 r. Chińczycy zestrzelili specjalnym kinetycznym pociskiem własnego, przestarzałego satelitę meteorologicznego. „.....”W 2008 roku sekretarz stanu Condoleezza Rice ostrzegała Chińczyków: „Każda ingerencja w amerykańską obecność w kosmosie zostanie uznana za naruszenie praw USA i próbę eskalacji konfliktu. Stany Zjednoczone będą się bronić przy pomocy wszelkich środków, dyplomatycznych i wojskowych". …..”Amerykanie utrzymują embargo na eksport do Państwa Środka jakiegokolwiek sprzętu i jakiejkolwiek technologii, która mogłaby pomóc chińskim komunistom w urzeczywistnieniu ich gwiezdnych planów.Podczas czerwcowego szczytu Obama–Xi Jinping w kalifornijskim Sunnylands podpisano kilka dwustronnych umów, ale żadna z nich nie dotyczyła badań kosmicznych. Chiny chcą zbudować własną stację orbitalną, zorganizować wyprawę na Księżyc (obecnie obowiązująca data to 2024–2025 rok) oraz rozciągnąć na cały świat sieć Beidou, odpowiednik amerykańskiego GPS. Mają odpowiednie zaplecze techniczne, dużo czasu i dużo pieniędzy”..... (więcej )
„ Już dzisiaj dowolne maszyny produkowane w Chinach są tańsze o 2/3 od analogicznych maszyn produkowanych na świecie. Co więcej, ogromna ilość producentów maszyn przeniosła produkcje do Chin. I stamtąd wysyła je do klientów na całym świecie umieszczając odpowiednie tabliczki informacyjne, na których zamiast „Made in….” widnieją tylko: „Japan”, „Germany”, „Italy”, etc.
Leszek Ślązyk „ Chiny poszukują innowacji. To hasło klucz do rozlicznych funduszy państwowych mających na celu stymulowanie słabnącej gospodarki. Jakie maszyny są najbardziej innowacyjne, innowacyjne bezdyskusyjnie, innowacyjne w tak oczywisty sposób, że nawet nierozgarnięty urzędnik jest to w stanie ogarnąć? Rzecz jasna: roboty! Od 2013 roku trwa w Chinach cichy wyścig pomiędzy niektórymi prowincjami do zajęcia pozycji niekwestionowanego lidera w produkcji robotów. Wśród faworytów znajduje się Chongqing, liczy się Pekin, Szangahj, Shenzhen. Pchają się też inni. Pekin uznał niedawno, że automatyzacja produkcji pozwoli zwiększyć konkurencyjność chińskich firm. W efekcie wiadomo już, że w 2017 roku Chiny będą dysponować największą na świecie ilością tych maszyn, głównie wykorzystywanych w przemyśle motoryzacyjnym. Oczywistym jest, że branża motoryzacyjna, nawet tak dynamicznie rozwijająca się jak w Państwie Środka to za mało dla chińskich producentów robotów, którzy dopiero się rozkręcają. Zgodnie z informacją agencji Xinhua w ChRL działa dzisiaj 420 firm specjalizujących się w produkcji robotów, stworzono już też ponad 30 parków przemysłowych, takich jak w Chongqing, których celem jest tworzenie całych struktur pozwalających produkować automaty i roboty od fazy projektu po produkt finalny. Tych firm i parków będzie więcej. Tak jak w wielu wcześniejszych przypadkach, tak i tu rozwój branży producentów robotów pozostaje poza czyjąkolwiek kontrolą. Pekin rzucił hasło i daje pieniądze. To co się dzieje później, to po prostu żywioł.
Chongqing zakłada, że do roku 2020 produkować będzie ponad 1 milion robotów różnego rodzaju rocznie. A jeśli pozostałe ośrodki będą miały te same ambicje, plany i możliwości Chny będą w stanie wyprodukować 30 milionów robotów rocznie. Jakie to będą roboty? Być może jakościowo gorsze od niemieckich, japońskich, czy amerykańskich, ale będą od tamtych zdecydowanie tańsze. A bazować będą na technologiach rozwijanych przez firmy niemieckie, japońskie, czy amerykańskie, technologiach kupionych, jak również „podpatrzonych”, lub po prostu skradzionych. Jeśli na drogach pojawi się autonomiczna ciężarówka Mercedes, to w bardzo krótkim czasie pojawią się jej chińskie odpowiedniki. Dramatycznie tańsze. To samo stanie się z autami osobowymi, dronami. Jednak dla ogromnej ilości chińskich producentów będzie to wciąż za mało. Zacznie się kombinowanie p.t.: „gdzie wcisnąć robota”. I okaże się, że można go wcisnąć w zasadzie wszędzie.Liderzy z Pekinu mogąc utrzymać dzięki produkcji maszyn i robotów wzrost swojego PKB na poziomie nie niższym od 5% będą zadowoleni. Zachód uspokojony pomyślnymi prognozami z Chin będzie nabywać chińskie automaty i roboty, bo nie dość, że tanie, to przekładające się na wzrost efektywności produkcji własnej. Co w tym złego?”..(źródło )
-----------
Ważne
Józef Darski „Kłamacz jest tak bezdennie głupia, a wręcz ograniczona umysłowo, że niczego nie rozumie, więc pisanie o jej dążeniach jest bezcelowe. Ona nie dąży do niczego. „...(źródło ) 

Viktor Orban jest zwolennikiem likwidacji podatku dochodowego. Według węgierskiego Ministra Gospodarki pomysł likwidacji PIT jest jak na razie zbyt ambitny, ale należy dążyć do zmniejszenia stawki podatku liniowego z 16% do 9%. „...”Pomysł premiera na likwidację podatku dochodowego jest ambitnym celem, ale jego wprowadzenie jest mało prawdopodobne w najbliższych latach, powiedział minister gospodarki Mihály Varga. W odpowiedzi na komentarz Orbana, że „w idealnym przypadku powinna być zerowa” ...(więcej ) 

Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym państwo ściąga podatek od osób zarabiających poniżej minimum egzystencjalnego”.....” W Tanzanii kwota wolna wynosi 7408 zł, w Botswanie - 12384 zł, a w Namibii - 14250 zł. „...” Polska jest jedynym krajem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, w którym nie wprowadzono dotychczas podatku linioweg „...”Przyczyną jest dramatycznie niska kwota wolna od podatku, „...”Co do zasady, kwotę wolną wprowadza się do systemu podatkowego po to, aby chronić osoby najuboższe przed nadmiernym uszczupleniem, i tak już niskich dochodów, przez państwo. „...”W ten sposób unika się opodatkowania dochodów w wysokości minimum socjalnego, a tym bardziej dochodów poniżej minimum egzystencjalnego. „...”W krajach Unii Europejskiej stosujących kwotę wolną, kwota ta ustalana jest często na poziomie między 30 tys. zł a 70 tys. zł rocznie „...”Co istotne, wysokość kwoty wolnej wszędzie jest corocznie waloryzowana. Przykładowo, w Wielkiej Brytanii, kwota wolna tylko w ciągu jednego roku wzrosła o prawie 20% i wynosi obecnie ok. 50 tys. zł. „...”Otóż we wszystkich takich krajach (Litwa, Czechy, Węgry, Rumunia, Bułgaria) obowiązuje podatek liniowy z jednolitą stawką podatkową wynoszącą, w zależności od kraju, 10%, 12%, 15% lub 16%. Tak niskie stawki podatkowe powodują drastyczne obniżenie poziomu danin należnych państwu. „...” Kwota wolna o wartości 3091 zł jest zdecydowanie najniższą wartością spośród wszystkich krajów europejskich stosujących progresję podatkową. Tak niska kwota wolna może jednak zadziwić nie tylko mieszkańców Europy Zachodniej, ale również obywateli niektórych krajów afrykańskich. W Tanzanii kwota wolna wynosi 7408 zł, w Botswanie - 12384 zł, a w Namibii - 14250 zł.  ….(więcej )
---------
Mój komentarz
Czyżby kobieta o talentach i umysłowości kierownika dawnego PGR niejaka premierka Polski Kopacz poszła po rozum do głowy? Nie wiadomo . W każdym razie rząd Polski razem z Rosja i Niemcami pod przywództwem Chin stanęła do walki ekonomicznej z ...USA .
Kto by się się tego spodziewał ? Geopolityka przyspieszyła . Unia się prawdopodobnie szybko rozpadnie bo USA są finansowo i gospodarczo za słabe aby wspomóc Niemcy w utrzymaniu przy życiu socjalistycznej IV Rzeszy. A Chiny te zrobią wszystko, aby nie powstała Niemiecka Europa. Europa zdycha w okowach socjalizmu.
Model ekonomiczny tak zwanej gospodarki lichwiarskiej , który panuje nam w całej Europie, USA, Ameryce Łacińskiej najzwyczajniej , niczym komunistyczne rosyjskie imperium Związku Radzieckiego załamał się. I co teraz . Czy te kilkadziesiąt rodzin lichwiarzy i oligarchów , które kontrolują cały świat Zachodu odda dobrowolnie władzę , pozwoli , aby to państwo kontrolowało bank centralny, emisje pieniądza,koncerny , zasoby naturalne , bezpieczeństwo energetyczne, ideologiczne, bezpieczeństwo surowcowe i aby to państwo zniszczyło ich monopol medialny.
Wszyscy widzą ,że socjalizm ukręcił stryczek na szyję Zachodu, Polski ,Polaków. Istotnym pytaniem jest , czy rody lichwiarzy i oligarchów w USA. Europie wywłaszczy się pokojowo z majątku , którego wielkość stanowi polityczne zagrożeni dla istnienia państwa i wolności obywatelskich, czy też najpierw będzie musiało dojść do przewrotów wojskowych i dopiero wtedy utnie łeb hydrze. Tutaj oczywiście do tych prawdziwych oligarchów nie zaliczam polskich nędzarzy takich jak Kulczyk , czy Solorz . Sama rodzina Rothschildów według profesora Fergusona powołującego się na akademika chińskiego Hong Songbina posiadała majątek w chyba 2008 roku w wysokości 60 bilionów dolarów ,czyli jakieś 10 tysięcy ( dziesięć tysięcy razy więcej ) niż połączone majątki Solorza i Kulczyka .
Powstał strategiczny asymetryczny sojusz rosyjsko chiński . Gracja i Węgry już szykują się do zrzucenia jarzma lichwiarzy, którzy wymusili na poprzednich rządach obłąkane zadłużenie państwa i wprowadzenie prymitywnego ustroju kolonialnego zwanego Konsensusem Waszyngtońskim.
Wydaje mi się ,że należy we wszystkich rozważaniach politycznych i geopolitycznych uwzględnić dynamikę wzrostu Chin , Indii i całej Azji , bo za chwile również takie kraje jak ponad 250 milionowa Indonezja zaczną wpływać na to co się dzieje w Europie.
Polacy aby przetrwać jako naród i aby posiadać własne państwo muszą obalić w Polsce socjalizm , muszą wyrwać się za zacofania ustrojowego W tym zlikwidować takie prymitywizmy jak przymusowy ZUS, podatek dochodowy i vat dla Polaków i ich firm . W XXI wieku państwo ma inne , nowoczesne podatkowe instrumenty takie jak opodatkowanie korporacji , kontrola banku centralnego , podatek transakcyjny, opodatkowanie energii . I to w zupełności wystarczy.
Musimy zdać sobie sprawę ,że jedynym powodem utrzymania ZUS, podatku dochodowego i VAT dla zwykłych ludzi jest utopijna chęć stworzenia ustroju niewolniczego.

A tak przy okazji liczba osób subskrybujących mój blog sięgnęła 1600https://www.facebook.com/pages/Marek-Mojsiewicz/133715660024501
a liczba odsłon Klechdy Krakowskiej przekroczyła 11 tysięcy http://naszeblogi.pl/45935-powiesc-klechda-krakowska

video 2015 03 20 Wolne Głosy - Joachim Brudziński (PiS)
video Kosmos Tajemnice Wszechświata - KOSMICZNE WOJNY (Lektor PL) film dokumentalny
Marek Mojsiewicz
Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz Twitter 
Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „
rozdziały 1
„ Dobre złego początki „ Na końcu którego będzie o bogini Kali „ Nienależynerwosolu pić na oko „ O rzeźbie Niosącego Światło Impreza u Starskiego „ Tych filmów już się oglądać nie da „ 7. „ Mutant „ „ Anne Vanderbilt „ „ Fenotyp rozszerzony.amborghini„ 10. „ Spisek w służbach specjalnych „11. Marzenia ministra ołapówkach „ 12. „ Niemierz i kontakt z cybernetyką „
Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska
Ci z Państwa , którzy chcieliby wesprzeć finansowo moją działalność blogerską mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę w formie darowizny na moje konto bankowe
Nazwa banku Kasa Stefczyka , Marek Mojsiewicz , numer konta 39 7999 9995 0651 6233 3003 0001 
Serdecznie dziękuję za pierwsze trzy darowizny w wysokości 200 złotych , 100 złotych i 30 złotych. Wpłynęły kolejne darowizny . 50 zł, 15 zł , 30 zł 30 zł ,30 zł 30 zł . Postaram się zrobić oddzielną stronę . Wszystkim Państwu jeszcze raz dziękuję. 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.5 (głosów:3)

Komentarze

Polska wbrew zydowskim bankierom majacym swoja glowna siedzibe w USA ,zglosila sie do ......

Caly czas trwa narracja jakoby Amerykanie nas rabali, albo cos nie dawali np. wiz.
Przecietni Amerykanie maja tyle u siebie do gadania co Polacy w Polsce.
Sa tak samo oglupiani i manipilowani za pomoca mediow polaczonych jednym finansowym zasilaniem wiadomej nacji.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1472490