Morawiecki, korporacje i codzienne życie polskich proli

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Świat

26 najbogatszych ma tyle majątku, co połowa ludzkości. "Zagraża to przyszłemu postępowi"...”Walcząca z głodem organizacja Oxfam publikuje raport, z którego wynika, że gdyby na najbogatszych ludzi świata nałożono 1-procentowy podatek od ich majątku można by ufundować edukację dla wszystkich dzieci, które teraz nie mają dostępu do szkół. “...”3,7 miliarda ludzi – ta liczba według Oxfam określa biedniejszą część populacji planety i to właśnie ich łączny majątek jest mniej więcej równy temu należącemu do wąskiej grupy najbogatszych. Coroczny raport organizacji pojawia się przy okazji Światowego Forum Gospodarczego w Davos. Można w nim przeczytać między innymi o tym, że 2018 był kolejnym rokiem koncentracji majątku i umocnienia pozycji najbogatszych.
Z wyliczeń wynika także, że wystarczyłby 1% podatku od bogactwa by zebrać około 418 miliardów dolarów.”...”Co ciekawe, według raportu liczba miliarderów, która swoim majątkiem przebija połowę pozostałej ludzkości razem wziętą zmniejsza się co roku. W 2016 było ich 61, w 2017 43, w ubiegłym roku już 27. “..'Najbiedniejsze 10% Brytyjczyków płaci wyższy podatek efektywny (czyli stawka po zsumowaniu wszystkich innych rządowych opłat lub ulg podatkowych i ich podzieleniu na łączny dochód osoby) niż najbogatsze 10%. Dla tych pierwszych do 49%, ci drudzy płacą 34%. “...(źródło)

Listy ambasador USA w polsce Georgette Mosbacher przyniosły efekty. Rząd zaczął wspierać amerykańskiego giganta przewozowego, Ubera. Przeciwko temu protestują jednak taksówkarze.”...”eszcze niedawno przygotowywano w Polsce ustawę, która byłaby bardzo trudna dla Ubera i pozwoliła taksówkarzom na spokojną walkę z amerykańską firmą. Przeciwko tej ustawie zaprotestowała ambasador USA w Polsce, Georgette Mosbacher, wysyłając do przedstawicieli rządu specjalny list t”..”Interwencja okazała się skuteczna. Ministrowie Andrzej Adamczyk i Marek Zagórski wespół z szefem Ubera na Europę Środkowo-Wschodnią, Jamiem Heywoodem, ogłosili plan inwestycyjny tej firmy. Uber zatrudni w Polsce kilkaset osób oraz zainwestuje prawie 40 mln zł w laboratorium w Krakowie. Chodzi o elektryczne rowery i hulajnogi oraz Centrum Usług Biznesowych. “...(źródło)

Winnicki: Największym zagrożeniem świata jest dyktat bezwzględnych, międzynarodowych korporacji”...”Gdybyśmy wymieniali współczesne zagrożenia, to byśmy mówili o budowie państwa autorytarnego w Turcji, byśmy mówili o Putinie, o komunistycznej partii w Chinach. Natomiast problem polega na tym, że to nie tradycyjne dyktatury są zagrożeniem ludzkości. Największym zagrożeniem jest dyktat bezwzględnych, międzynarodowych korporacji. Dużo korporacji ma większe środki niż państwa. Globalne korporacje staną na jednej płaszczyźnie z państwami narodowymi. Polska powinna chronić swoją przedsiębiorczość, musimy stosować protekcjonizm. Państwo, które głosi doktrynę wolnego handlu, zwłaszcza Anglia, USA, w jaki sposób dochodziły do bogactwa? Poprzez ochronę rynku na początkowym etapie, kiedy budowali siłę swoich przedsiębiorstw. Spójrzmy na Azję Wschodnią, na budowę potęgi Japonii, Korei Południowej, też tam użyto narzędzia ochrony państwowej – zakończył Winnicki. “...(źródło )

Były premier Kanady W. L. Mackenzie King już kilkadziesiąt lat temu ostrzegał: „Zanim kontrola nad emisją pieniędzy i kredytu nie zostanie przywrócona rządowi i uznana za jego nadzwyczajną i świętą odpowiedzialność, wszystkie dyskusje na tematy niezależności parlamentu i demokracji są puste i daremne. Lichwa poza kontrolą zniszczy każde państwo”. Lichwa i chciwość rządzą światem, a rezygnacja z tradycyjnych wartości wspomaga te rządy – oto wniosek z lektury. Janusz Szewczak odsłania mechanizmy, wyjaśnia, daje przykłady, także historyczne. Zastanawia się co będzie, gdy pęknie ta gigantyczna bania spekulacyjna, która wsi nad światem; może to przynieść efekt gorszy od bomb atomowych. Na szczęście Autor dostrzega też szansę wyrwania się z macek bankowej ośmiornicy. “..(źródło )

Kolonat (z łac. colonatus – stan wieśniaczy) – system eksploatacji ziemi, który wykształcił się w I wieku w cesarstwie rzymskim. Początkowo rozwijał się on przede wszystkim w Italii, z czasem rozpowszechnił się także w innych, głównie zachodnich prowincjach Imperium. W kolonacie osobiście wolni chłopi (kolonowie) dzierżawili od wielkich właścicieli ziemskich działki, oddając za ich użytkowanie czynsz w naturze lub pieniądzu. Problemy z opłacaniem czynszów sprawiały, że kolonowie popadali w coraz większą zależność od latyfundystów, która z czasem przybrała formę rzeczywistego poddaństwa.
Od III w. n.e. kolonat objął także wolnych chłopów, których działki graniczyły z latyfundiami. W okresie rozprężenia państwa szukali oni ochrony (łac. patrocinium) u wielkich panów. W zamian za nią oddawali latyfundystom swoją ziemię, którą następnie otrzymywali w dzierżawę na prawach kolonatu.
Rozwój rzymskich latyfundiów szedł w parze z ich uniezależnianiem się od władzy państwowej. Właściciele kompleksów dóbr od III w. coraz częściej uzyskiwali wyłączenie z administracji municypalnej, powszechnego sądownictwa i systemu podatkowego. W efekcie pogłębiało się uzależnienie kolonów od latyfundystów, a struktury państwowe traciły kontakt z podstawową warstwą ludności. Władcy późnego cesarstwa nie walczyli skutecznie z tymi tendencjami. Przeniesienie obowiązku poboru podatków i wyznaczania rekrutówna latyfundystów skłaniało nawet imperatorów do zwiększania zależności kolonów. Zgodnie z konstytucją Konstantyna I Wielkiego z 332[1] zostali oni przypisani do ziemi (glebae adscripti) – zabroniono im opuszczania gospodarstw bez zgody właścicieli włości. Następni cesarze jeszcze bardziej rozbudowywali tę zależność[2]. Kolonowie traktowani byli jako własność, "jakby niewolnicy" (quasi servi), "niewolnicy samej ziemi" (servi terrae ipsius)[3]. Brak możliwości wyzwolenia stawiał kolonów pod tym względem w położeniu gorszym od niewolników[4].
Gwałtowny rozwój kolonatu, a tym samym wielkiej własności ziemskiej w ostatnich wiekach istnienia Imperium uważany jest za jedną z przyczyn jego upadku. W dalszej perspektywie kolonat wywarł także wyraźny wpływ na rozwój nowego systemu społecznego – feudalizmu. (więcej )

"Korporacje są najwyższą formą dotychczasowego rozwoju cywilizacji." Rozmowa z Maciejem Balcerzakiem”..”korporacjami jest jak z komputerem - to ludzie je wymyślili, a one stały się bardziej inteligentne - uważa Maciej Balcerzak. Autor książki "Planeta Korporacja" na kilka godzin został moim przewodnikiem po świecie procedur, organizacji i morderców w białych rękawiczkach “...”a w ogóle uważam, że korporacje są najwyższą formą dotychczasowego rozwoju cywilizacji. Myślę też, że istnienie korporacji w danym kraju jest pewnego rodzaju papierkiem lakmusowym. Bo jeśli ktoś decyduje się zainwestować w danym kraju, jest przekonany, że sytuacja w nim jest stabilna. Pamiętajmy o tym, że jeśli w państwie będzie jakiś przewrót, czy rewolucja, to korporacja traci natychmiast miliony dolarów. Więc jeśli firma ponosi ryzyko, to świadczy dobrze o stabilności państwa “...”. Ogromny konglomerat przez swoją siłę i ustrukturyzowanie narzuca pracownikom korporacji poczucie, że są małym trybikiem w bardzo wielkiej machinie.
To znaczy?
W każdej chwili mogą zwolnić Macieja Balcerzaka, i to nawet mimo że on wykonuje fajną pracę, że szefowie są zadowoleni. I ten Maciej Balcerzak ma świadomość, że jak stamtąd zniknie, to nic się nie zmieni. Największym atutem korporacji jest to, że wszyscy są wymienialni, jeśli zabraknie jednej osoby, korporacja się nie rozpadnie. Najważniejsza jest tam organizacja.”..(źrodło)

Za Uberem, delikatnie to ujmując, nie przepadają taksówkarze. Amerykańskiego giganta nie kochają też rządy. Na przykład ten polski chce przymusić firmę do rozliczania się nad Wisłą. Bo „Uber w Polsce nie płaci podatków”. Tyle że to nieprawda. Uber podatki jakieś płaci, gorzej z Polakami. “..”Fakt, że Uber i podobne korporacje techowe działają prężnie nad Wisłą, ale mają swoje centra bilingowe poza krajem, oczywiście specjalnie zdrowy nie jest. Amerykańskie firmy rodem z Doliny Krzemowej robią wiele, by podatków zostawiać jak najmniej i rozliczają się na przykład przez tanią dla nich Irlandię. Uber to jeden z przykładów – Facebook, Google czy Airbnb robią mniej więcej to samo.
Ale czy polscy przedsiębiorcy naprawdę tak bardzo kochają fiskusa, że odprowadzają wszystko z gorliwością? W branży taksówkarskiej raczej tak nie jest”...”Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej powiedziało sprawdzam – i wyszło, że z podatkami Ubera wcale tak źle nie jest. -Jak wynika z danych CALPE, w 2017 r. zysk netto Ubera raportowany w Polsce, będący podstawą opodatkowania, wyniósł 8,8 mln zł. Dużo, mało? Zobaczmy zatem, ile płacą polskie korporacje taksówkarskie. “...”W przypadku warszawskich korporacji Ele Taxi czy Sawa Taxi, było to odpowiednio ledwie 0,1 oraz 1,1 mln zł – wynika z danych CALPE. “...”Warto tu zaznaczyć, że taksówki z logo Ele czy Sawy są w stolicy na każdym kroku. Wynik finansowy, który jest podstawą do opodatkowania jest więc, powiedzmy, dość skromny. Jednocześnie wcale nie taki zły. Popatrzmy teraz na innych konkurentów. iTaxi miało na przykład 8,5 mln zł straty. A mytaxi w 2016 r. było nawet 15 mln zł na minusie.Okazuje się, że żaden tego typu przewoźnik nie zostawia w Polsce większych podatków niż właśnie Uber.”...(źródło)

"Korporacja odziera z godności. Wielu z nas po pracy nie może spojrzeć w lustro"....”Anna Wittenberg: W dyskusji na antenie radia TOK FM, w której brał pan niedawno udział, padło hasło, że "korporacja odziera z godności". Nie rozwinęliście jednak panowie tego wątku. Co oznacza to stwierdzenie?

Paweł Łuków: Faktycznie, takie zjawisko może zaistnieć w organizacji, dochodzą mnie takie głosy. W wielu firmach stosuje się rozmaite metody wpływania na pracowników, wymuszania ich lojalności, metody obniżające poczucie własnej wartości. Najkrócej mówiąc: pozbawianie godności ludzi polega na skłanianiu ich do zachowań, których w normalnych warunkach by nie podjęli, na które by się nie zgodzili. “...”Dlaczego ludzie się na to zgadzają?
Na upokarzanie?
Tak.
Z bardzo różnych powodów. Czasem są zaskoczeni, że ktoś może ich tak potraktować. Nie przychodzi im do głowy, że ktoś może takie rzeczy celowo robić. Innym razem chodzi o nacisk ekonomiczny, strach, że nie będzie już porównywalnej pracy, zarobków, prestiżu. Albo, że nie będzie się miało z czego żyć. Dla młodych ludzi decydującym kryterium jest często kredyt – jeśli odejdę z pracy, nie będę mógł go spłacać. Więc jakoś sobie to wszystko tłumaczę.
Syndrom Sztokholmski?
Nie pamiętam, czy używa się tego pojęcia w tym kontekście, ale to zbliżona sytuacja. Ofiara zaczyna kwestionować swoją narrację, myśli: mój sposób postrzegania świata jest wadliwy. Przyjmuje więc optykę swojego oprawcy. “...(źródło)

Rosjan ubywa - i to szybko. Państwo Putina wymiera...
Według najnowszych danych Rosstat-u, czyli rosyjskiego urzędu statystycznego, między 1 stycznia 2018 roku a 1 stycznia 2019 roku liczba mieszkańców Rosji spadła o około 86,7 tys. A ponieważ w ubiegłym roku w Rosji był około 146 880 000 ludzi, można stwierdzić, że jest ich teraz blisko 146 mln 793 tys.W Rosji rodzi się bardzo mało dzieci. Kraj ma wyjątkowo wysoki odsetek aborcji. Mentalność antykoncepcyjna i wroga nowemu życiu, odziedziczona jeszcze po sowietach, wciąż trzyma się tam nader mocno.”..(źródło)

-----------
Mój komentarz

Prywatne korporacje. Współczesne niewolnictwo. Kto zarabia Allegro. Na Allegro zarabia ...Allegro. Większość allegrowiczów ciężko pracuje na ...Alegro. I taka jest prawda z Uberem, Amazonem, e-bayem.

Nie lepiej jest z klasycznymi korporacjami. Bankami, hipermarketami, koncernami.

Współczesny niewolnik, robotnik pańs