Korupcyjny telefon zaufania Brauna. Panika w Gdańsku

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Kraj

Grzegorz Braun „Masz informację na temat korupcji w Gdańsku? Zostaw nam informację – razem rozmontujemy układ gdański! Telefon zaufania 782 515 500 „...( https://www.ukladgdanski.pl/ )

Mocne przemówienie Grzegorza Brauna! Uruchamia infolinię i serwis do zgłaszania naruszeń Układu Gdańskiego: „Zadzwońcie do nas zanim przyjdziemy po was”..”Grzegorz Braun na dzisiejszej konferencji poinformował o uruchomieniu serwisu oraz telefonu zaufania dla osób pokrzywdzonych przez Układ Gdański. – Masz informację na temat korupcji w Gdańsku? Zostaw nam informację – czytamy na stronie ukladgdanski.pl.Grzegorz Braun w mocnym przemówieniu zwrócił się do mieszkańców Gdańska, by zgłaszali przykłady korupcji w Gdańsku na specjalnej infolinii oraz stronie internetowej, którą właśnie uruchomiono. Apel kieruje też do „skruszonych przedstawicieli mafii, służb i lóż”, by „zadzwonili do nas, zanim przyjdziemy do was”...” Zapraszam do wejścia na stronę ukladgdanski.pl. Zapraszam do korzystania z telefonu zaufania zaufania Układu Gdańskiego. Zapraszam do kontaktu wszystkich poszkodowanych i ewentualnie skruszonych przedstawicieli mafii, służb i lóż. Zadzwońcie do nas, zanim przyjdziemy po was – powiedział na konferencji Grzegorz Braun, kandydat na prezydenta Gdańska. …. ( źródło )

https://naszeblogi.pl/52672-gdansk-plazynski-i-wyszkowski-ujawnili-przekrety-dulkiewicz

2017 r Wątpliwości dotyczące prezydenta Gdańska jest dużo, ale przecież nie tylko o Adamowicza chodzi. W tle są liczne i bardzo głębokie powiązania towarzysko-polityczno-biznesowe nazywane „układem gdańskim”, w które uwikłane mają być także tutejsze sądy.
Coraz więcej wskazuje na to, że patologiczne lokalne relacje powoli zostają przełamane. Świadczy o tym choćby postawa gdańskiego sądu, który odmiennie niż wcześniej (a nic nowego w sprawie nie zostało ujawnione) nie zgodził się na warunkowe umorzenie sprawy fałszywych oświadczeń majątkowych Adamowicza i skierował sprawę do rozpatrzenia w ramach standardowego postępowania sądowego. Sprawa może skończyć się wyrokiem skazującym, a to z kolei może oznaczać spektakularny koniec kariery prezydenta Gdańska. Wygląda na to, że tym razem Adamowicz nie będzie już mógł liczyć na przychylność gdańskich sędziów, którzy prawdopodobnie na skutek nacisku opinii publicznej oczekującej prawdziwej niezależności, sprawności i obiektywizmu – powoli zmieniają postawę.
Gdańska prokuratura także sprawia wrażenie instytucji, która zaczyna w sposób właściwy kontrolować poczynania lokalnej władzy – taka od zawsze powinna być jej rola, a jak wiemy, z tym bywało bardzo różnie.
Wątpliwości dotyczące prezydenta Adamowicza:

  • prawdziwa suma zgromadzonego majątku i jej źródła
  • upusty uzyskiwane od deweloperów, od których miał kupować mieszkania w atrakcyjnych lokalizacjach Gdańska
  • prawdziwa liczba posiadanych nieruchomości
  • wątek pożyczek, które miał otrzymywać od swojej rodziny
  • relacje z Marcinem P. – twórcą Amber Gold
  • upusty oferowane wybranym osobom podczas sprzedaży lokali komunalnych w Gdańsku”..(źródło )

Michał Gasior 2012 rok Nepotyzm, kolesiostwo, dojenie kasy" – Gdańskiem rządzi układ”..”Tu wolno więcej, patologia goni patologię, a rządzi żelazny układ pod politycznym parasolem – w takim tonie o Gdańsku i Trójmieście piszą "Newsweek" i "Uważam Rze". “...”ak czytamy w najnowszym "Newsweeku", patologie Trójmiasta jak w soczewce skupiają się w gdańskim porcie lotniczym. Jak mówi jeden z rozmówców tygodnika, Michała Tuska zatrudniono tam po to, by "mieć parasol, gdyby wyszło na jaw, co się dzieje na lotnisku. Kłosowski [prezes lotniska - red.] ściągnął go jako polisę ubezpieczeniową".
W tekście "Tam, gdzie ląduje Tusk" Michał Krzymowski i Wojciech Cieśla opisują sposób gospodarowania lotniskiem. “..”ajemnicą poliszynela na lotnisku są karty kredytowe zarządu. Poprzedni prezes odszedł ze stanowiska, ale długów z karty nie spłacił.- Jest taka pozycja: fundusz reprezentacji reklamy-mówi P. - Z pięć luźnych milionów. Takich, co to je można włożyć na 24 godziny na prywatne konto i oddać. - Po co? - Zarobek na procentach. “..”Kolejny przykład to audyty energetyczne.Wykonuje je spółka Bałtycka Agencja Poszanowania Energii. Prezesem BAPE jest teść prezesa Kłosowskiego. “..”Wszystko sprowadza się do tego, że – jak pisze tygodnik – "w Trójmieście wolno więcej".Rzeczy, które gdzie indziej by nie przeszły, tam są na porządku dziennym. Teściowa prezydenta pcha się na lotnisko z ofertą ubezpieczeniową, teść prezesa z audytami. Nawet rodzina Tusków od lat jeździ po Gdańsku partyjną limuzyną PO. Kluczową postacią w Gdańsku jest biznesmen Marius Olech. "Newsweek" tak opisuje jego interesy: "Wchodzimy na lotnisko. Chcemy kupić gazetę- kupujemy ją w Press4You, kiosku Olecha. Głód? Jemy w Papa Bistro, lokalu Olecha. Chrapka na kolorową koszulę? Oto Mario Violucci, butik Olecha". “..”Maja Narbutt w swoim tekście stawia podobne tezy jak dziennikarze "Newsweeka". Jak mówi dziennikarce jeden z byłych funkcjonariuszy CBA, w Trójmieście wszystko jest poukładane do drugiego pokolenia. I właśnie "poukładane" jest tu słowem kluczowym, bo w rozmowie z ludźmi z Gdańska zawsze pada stwierdzenie, że nic w tym mieście nie dzieje się przypadkiem. "Granice są określone, karty rozdane" – pisze "Uważam Rze". Gdańskiem rządzi sitwa. To bardzo specjalny układ. Sitwy są i w innych miastach, ale tylko tu mają parasol psychologiczny, jakim są związki koleżeńskie z władzami państwa. Wiadomo, że Trójmiasto to zaplecze Platformy. Szefowie lokalnych służb specjalnych mogą liczyć na awans w skali kraju. Jeśli ktoś się sprawdzi, można mu zaufać, to droga do kariery stoi otworem – mówi Wiesław Kamiński. Kiedyś był szefem gdańskiej PO. Skonfliktowany z jej politykami, ostro krytykujący Donalda Tuska odszedł z partii, by po kilku latach zostać radnym PiS. ( źródło )

10-rozdziałowa opowieść zaczyna się od tajnego śledztwa w sprawie Jana P., „Tygrysa” ze Stogów. „»Tygrys« ma zadziwiającą umiejętność unikania odpowiedzialności. Jego procesy ślimaczyły się latami” – trafnie zauważa Latkowski. „Tygrys” dorobił się na kradzieżach samochodów, ropy naftowej i nielegalnym wydobyciu bursztynu. Na Stogach wiedzą o tym niemal wszyscy, dowodów jednak brak, wymiar sprawiedliwości nie poradził sobie z Janem P. “..”Sam „Tygrys” prowadzi już sporo legalnych interesów, ale nadal ma pociągać za sznurki w półświatku. Latkowski i jego rozmówcy twierdzą, że to on stał za Amber Gold – Marcin i Katarzyna P. mieli być jedynie słupami. W tle pojawia się postać przyjaciela Nikosia, Mariusa O. Całość wygląda sensacyjnie, znajomości, kontakty i poszlaki uprawdopodabniają tezę. „Pieniądze zostały wypłacone z kont na lewych figurantów” – przekonuje jeden z rozmówców. Być może, ale jak dotąd śledztwo nie wskazało, że podstawione przez mafię osoby wypłacały pieniądze z Amber Gold. Jest jeszcze druga, poważniejsza wątpliwość – gdyby ktoś stał za Amber Gold, to czy pozwoliłby na przepalenie setek milionów złotych przez linię lotniczą OLT Express?
Michał Tusk do ojca: „Weź, człowieku, coś zrób”
Głównym bohaterem fragmentu o Amber Gold staje się jednak Michał Tusk, syn premiera, były dziennikarz trójmiejskiej „Wyborczej”, który pracował dla OLT Express. Latkowski opisuje spotkania z młodym Tuskiem w roku 2012, kiedy wraz z Michałem Majewskim pisał o nim tekst dla tygodnika „Wprost”. W książce znalazła się długa rozmowa, którą wtedy przeprowadzili. Tusk barwnie opowiada o swojej pracy w gazecie, zainteresowaniu lotnictwem i relacjach z ojcem.
– Dlaczego cię nie uspokoi, dając ci ludzi? – pytali dziennikarze, dlaczego premier Tusk nie pomaga synowi w kryzysie, gdy wydało się, że pracował dla OLT Express.
– Nie ma ludzi, co mają ci ludzie robić, oni mają wszyscy milczeć. Nie odbieraj od połowy dziennikarzy, nic nie mów i nie rób. (…) On nie ma do mnie zaufania (w tej sprawie). (…) Dzwoni do mojej żony, mu odbiło, że podsłuchy nie, że tak konkretnie, ale przezornie – odpowiedział Michał Tusk.
I dalej o ojcu: – Jest mistrzem w utrzymywaniu władzy i partii. Ja nieraz z nim dyskutowałem filozoficznie. Weź, człowieku, zrób coś, autostrady, kolej. A on zawsze mówi, co też nie jest głupie. (…) On mówi, wiesz, fajnie, zajebiście. (…) Sztuka polega na tym, żebyś mógł tę władzę utrzymać i rzeczy realizować – tłumaczył syn premiera.Kolejny rozmówca opowiada o zależnościach w policji i prokuraturze. W tle jest Nikoś i jego dawny przyjaciel N., właściciel dużej firmy w Malborku. Padają nazwiska oraz pseudonimy przestępców i policjantów uwikłanych w układy. Pojawia się Dobromir, postać dość znana w Gdańsku, oraz jego wspólnik Bartek. Latkowski nie pisze wprost, jakie proszki oferowane są w ich hotelu, ale wskazuje, że gdyby Zbigniew Maj, komendant główny policji, skorzystał z ich zaproszenia, miałby hotel za darmo, dziewczynki itd. Prokurator Dariusz Różycki był jedną z osób, które składały zeznania przed komisją Amber Gold. Oglądając transmisję, Latkowski przypomniał sobie sprawę sprzed lat. W książce opisał, jak handlarz samochodów z Kaszub załatwił prokuratorowi ponadroczną limuzynę BMW 523 wartą 150 tys. zł.
„Byłej żonie wspólnika (handlarza) postawiono zarzut wyłudzenia kredytu wartości 800 tys. zł. Sprawa do dzisiaj wałkuje się przed sądem. Hirsch (biznesowy partner wspólnika) twierdzi, że zmierza do przedawnienia, co według niego ma związek z prezentem w postaci BMW” – pisze Latkowski. Prokuratura prowadziła postępowanie w sprawie samochodu Różyckiego i nie dopatrzyła się przestępstwa. W książce pojawia się wątek serwisowania auta. Już po zakupie za dwie usługi serwisowe nie zapłacił prokurator, lecz handlarz. Różycki wyjaśnił, że naprawy dokonano w ramach gwarancji po tym, jak samochód się zepsuł. Latkowski spotkał się z prokuratorem, pytał go, czy wiedział, że handlarz obraca się w półświatku. Pytał, jak to się stało, że poleciła go inna pani prokurator.”..”Wrażenie najbardziej dopracowanych sprawiają rozdziały o Januszu Kaczmarku, Ryszardzie Krauzem oraz o porwaniach (organizowanych przez niezwiązanych z nimi przestępców). Kaczmarek, były minister w pierwszym rządzie PiS, jeden z bohaterów afery przeciekowej, został zatrzymany w mieszkaniu Latkowskiego w 2007 r. Dziennikarz opisuje kulisy tamtej sprawy, pyta, czy Kaczmarek pomógł synowi ówczesnego posła Lecha Woszczerowicza z gdańskiej Samoobrony w uniknięciu odpowiedzialności za spowodowanie wypadku. Stawia też pytanie, które zawisło nad aferą Stella Maris, gdy wydało się, że Kaczmarek był dobrym znajomym Ryszarda Krauzego – czy Kaczmarek oszczędził Krauzego w śledztwie, kierując postępowanie w stronę jego współpracowników. Oficjalna wersja Prokomu Krauzego brzmiała bowiem, że z jednej z podległych spółek bez wiedzy Krauzego wypływały pieniądze i były prane w kościelnym wydawnictwie. Hipoteza, że Krauze mógł o tym wiedzieć, a pieniądze służyły do załatwiania spraw niewymagających pokwitowania, była badana i nie została potwierdzona przez prokuraturę, która w 2012 r. zamknęła wątek. “..”Latkowski opisuje też, co znalazł w teczce Krauzego w IPN. Był tam zapis, że był podejrzany o współudział w kradzieży samochodów w grupie przestępczej Nikosia. Ujawnia, że PiS prowadził inwigilację Krauzego, zaś media dostały materiały, które miały skompromitować biznesmena z Gdyni. Pada też zdanie, że Krauze jest protektorem prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka, ale wątek nie jest rozwinięty. “..”W „Układzie Trójmiejskim” znajdziemy też aferę marchewkową z Lęborka, „nowe tropy w sprawie Iwony Wieczorek” oraz „Krystka i Zatokę Sztuki”. Mamy więc niemal cały katalog najgłośniejszych spraw z ostatnich lat, które nie łączą się ze sobą lub związki między nimi są wątłe.
„Układ” kończy scena sprzed Krzywego Domku w Sopocie, w którym mieści się Dream Club. Latkowski spotyka się tam z Robertem, jednym z rozmówców, i opowiada o powstającej książce.
– Jeśli wreszcie nie sprawią ci łomotu albo nie zakopią, to zamęczą procesami. I obstawiam, że to oni wygrają wszystkie – ocenia Robert.”..(źródło)
----------
Mój komentarz

Co jest osinowym kołkiem, którym można przebić monstrum, wampira jakim jest Układ Gdański Tym osinowym kołkiem jest wiedza o Układzie, informacja o korupcji, nepotyzmie, kumoterstwie i patologii ideologicznej.

Telefon zaufania powinien zająć się trzema fundamentami Układu Gdańskiego.

1 Korupcja – tego nie muszę wyjaśniać
2. Nepotyzmem – powiązania rodzinne wewnątrz paropokoleniowej kasty urzędników miejskich.
3. Kumoterstwo – powiązania towarzyskie wewnątrz kasty urzędników Gdańskich.

PiS nie ma ma tyle siły, aby dokonać czystek w zorganizowanych mafiach zwanych miastami polskim. Polacy w miastach, ci co nie należą do mafii urzędniczo deweloperskich są bezbronni. Koszty życia w miastach rosną z powodu istnienia świetnie zorganizowanych mafii , Układu Gdańskiego, Układu Krakowskiego, Układu Warszawskiego. Układu Wrocławskiego, Układu Poznańskiego itd itd . Układy dzięki demokracji ochlokarycznej przeistaczają polskie miasta obszary nędzy zamieszkałe przez tyrających całe życie proli mieszkających w parometrowych klatach dla zwierząt zwanych mieszkaniami, W Krakowie Układ Krakowski doprowadził do takiego odczłowieczenia Krakowian, że całe mieszkania zaczynają mieć wielkość....12 metrów kwadratowych. W Krakowie i wielu miastach polskich bezwzględne i chciwe Układy bezpośrednio zagrażają zdrowiu i życiu mieszkańców . Zanieczyszczenie powietrza i smog w niespełna 700 tys Krakowi jest wielokrotnie większe niż w ...20 milionowym Pekinie. Mafie urzędniczo deweloperskie rozkradają wszystkie pieniądze i nie ma już ich na zadbanie o czyste powietrze.

Gdyby Ruch Narodowy stworzył telefony zaufania we wszystkich miastach mógłby zając pozycję Kukiza, który sam nie wie czego chce. W USA i Wielkiej Brytanii to dzięki okręgom jednomandatowym lewactwo kontroluje i bezkarnie terroryzuje społeczeństwo.

Kluczową sprawa zaufania Polaków do telefonu zaufania Brauna jest nie tylko dostarczenie informacji o przestępczości gdańskich urzędników, ale też opublikowanie wszystkich otrzymanych informacji w internecie. Z wyjątkiem tych o Marsjanach. Opublikowanie oficjaln , czy też ujawnienie ich w wyniku „ ataku hakerskiego „

PiS ow nie można ufać. Informacje o gdańskich patologiach są chowane do archiwów. Ludzi, często ryzykujący pracę, aby poinformować o przestępstwach przełożonych czuja się oszukani
.
Jeśli Braun oświadczy, że dopilnuje, aby prokuratura nie zamiatała informacji pod dywan stanie się Trybunem Ludowym, dzięki któremu Gdańszczanie,a w przyszłość Krakowianie, Warszawiacy będą mogli chociaż wykrzyczeć krzywdę jakiej doznają od Układu.

Ruch Narodowy uruchamiając telefony zaufania w miastach może realnie stanąć przeciw Układowi. Tyle, że Ruch Narodowy, który w dużej części ma dobry program to kanapa, towarzystwo wzajemnej adoracji. Ile razy sympatyczny Bosak ma osiągać śmieszny wynik wyborczy zanim na czele kampanii stanie ktoś sprawniejszy. Dokąd Ruch Narodowy ma być partią o strukturach organizacyjnych zombi , czyli jeszcze nie zdechły, ale oznak życia też nie uświadczysz, zanim kanapa pozwoli się przysiąść jakiemuś zdolnemu organizatorowi.

Marek Mojsiewicz

video Nie pozwólmy ponownie oderwać Gdańska od Polski | Grzegorz Braun
video Spotkanie WYBORCZE GRZEGORZA BRAUNA W GDAŃSKU - WRZESZCZU !?

video Alfabet Jerzego R. Nowaka: "C" - "Celebryci i celebrytki. Antypolacy i nienawistnicy" (Część 2)
video Ujawniam Szokujące Fakty ? To były legalne EKSPERYMENTY NA NARODZIE ? Witold Gadowsk

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)