Czy Franciszek I jest homoseksualistą? Schizma coraz bliżej.

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Świat

Paweł Lisicki: Czarne chmury nad Franciszkiem. Ostatnie tygodnie 2017 roku z pewnością należały do najtrudniejszych podczas pontyfikatu papieża Franciszka. Najpierw, w listopadzie po włosku, a w grudniu po angielsku ukazała się książka „The Dictator Pope” („Papież dyktator”). Jej autor ukrył swoje nazwisko pod pseudonimem Marcantonio Colonna, nawiązując do admirała włoskiej floty podczas najkrwawszej w historii, morskiej bitwy pod Lepanto w 1571 roku.W rozmowie udzielonej w połowie grudnia amerykańskiemu pismu Catholic Herald, Colonna stwierdził, że Watykan wszczął specjalne śledztwo w celu ustalenia jego tożsamości. „Teraz słyszę, że urzędnicy watykańscy przedstawili papieżowi listę sześciu nazwisk osób, które mogły napisać książkę. Nie sądzę, żeby w ten sposób szukali kogoś po to, by wręczyć mu nagrodę literacką”....”Faktycznie, trudno się dziwić nerwowości w otoczeniu papieża. Początkowo do jego przeciwników zaliczało się raptem kilku dziennikarzy, na czele z najbardziej radykalnym, Antonio Soccim czy zdecydowanie ostrożniejszym w sądach Sandro Magistrem. Jednak z miesiąca na miesiąc szeregi rozczarowanych rosły. Całkiem niedawno panujący w Watykanie chaos i niepewność skrytykował Vittorio Messori, swego rodzaju dziekan włoskich watykanologów. „...”Książka Colonny to jednak przełom – już nie chodzi o spór teologiczny, ani też o pojedynczy, krytyczny artykuł. To ostry, konsekwentnie i z pazurem przeprowadzony atak na cały pontyfikat. Autor „The dictator pope” nie pozostawia żadnych złudzeń co do oceny Franciszka. „Pod maską genialnego człowieka ludu skrywa się dyktator, który rządzi za pośrednictwem strachu. By uniemożliwić i odwrócić reformy, jakich od niego oczekiwano, zawarł on przymierze z najbardziej skorumpowanymi urzędnikami watykańskimi”. Według Colonny prawdziwy Franciszek jest całkiem inny niż jego wizerunek, stworzony na potrzeby postępowej opinii publicznej. Ten prawdziwy jest po prostu żądnym władzy i nieznającym ograniczeń tyranem, który nie waha się używać intryg, podstępu i szantażu. Jest typowym produktem, chciałoby się powiedzieć, argentyńskiego peronizmu, kwintesencją południowoamerykańskiego stylu rządów. Z jednej strony jest zręcznym populistą, przedstawiającym się jako reprezentant świata ubogich i biednych, z drugiej pozbawionym skrupułów graczem o władzę. Powiedzieć, że gdyby wizerunek naszkicowany przez Colonnę okazał się prawdziwy to zrujnowałby on pozytywny obraz Franciszka, to nie powiedzieć nic. „..”Nie mniej ciekawe są książkowe doniesienia na temat tzw. mafii z Sankt Gallen. Chodzi o grupę postępowych i liberalnych kardynałów, którzy już pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II rozpoczęli regularne spotkania na zaproszenie biskupa St. Gallen, Ivo Fuerera, starając się przygotować strategię, która doprowadziłaby do wyboru liberalnego papieża. Ich celem było zablokowanie wyboru Josefa Ratzingera i znalezienie kandydata, który otworzyłby doktrynę etyczną katolicyzmu na prądy liberalne. Te plany wzięły w łeb po zwycięstwie Josefa Ratzingera, jednak grupa ta zaktywizowała się ponownie na wieść o abdykacji papieża Niemca. „..”Colonna nie jest jedynym autorem, który opisuje regularne spotkania postępowców, wspominali o tym sami uczestnicy rozmów, a także życzliwi Franciszkowi biografowie. Nie da się ukryć, że jednym z głównych rzeczników wyboru Franciszka był stały uczestnik spotkań w St. Gallen, belgijski kardynał Gotfried Daneels, oskarżony o wieloletnie tuszowanie afer pedofilskich w Kościele. Ten sam Daneels pojawił się na balkonie papieskim tuż po ogłoszeniu wyboru Franciszka.Jeszcze jedna informacja może okazać się wyjątkowo, z punktu widzenia autorytetu Franciszka, niebezpieczna - wręcz niszcząca. Według Colonny Watykan nie tylko duchowo wspierał podczas kampanii prezydenckiej w USA przeciwników Donalda Trumpa, ale też finansowo pomógł Hilary Clinton. Gdyby okazało się to prawdą, gdyby faktycznie choćby część watykańskich pieniędzy miała wylądować na kontach demokratycznej kandydatki na prezydenta Ameryki, zaprzysięgłej liberałki, zwolenniczki dopuszczalności aborcji, ślubów homoseksualnych i eutanazji na życzenie, trudno wyobrazić sobie potencjalne skutki takiego skandalu.Cóż, psuedosensacji na temat Watykanu pojawiało się wiele, jednak książka Colonny to dla obrazu papieża poważne wyzwanie. Mimo że anonimowa robi wrażenie solidnej i dobrze udokumentowanej. Częste cytaty z oficjalnych wywiadów i źródeł dają spójny opis bohatera. Z całej masy faktów, dokumentów, cytatów i nazwisk wyłania się obraz całkiem inny od tego, jaki lansują liberalne media.
Papież, jakiego nie znamy?
Colonna opisuje arbitralne działania Franciszka, jego napady złości i gniewu, pisze o atmosferze strachu i poczuciu zastraszenia. Krok po kroku opisuje metody, dzięki którym Franciszek mógł w czasie Synodu poświęconemu rodzinie przeprowadzić swój plan przewrotu tradycyjnej doktryny katolickiej. Ale nie tylko o teologię czy etykę tu chodzi. Według Colonny wbrew początkowym zapowiedziom nic nie wyszło też z planów reform watykańskich finansów, a wyznaczona do tego osoba z zewnątrz po krótkim czasie została w atmosferze skandalu wyrzucona za granicę papieskiego Rzymu.Choć oczywiście pojawili się krytycy, którzy bronią Franciszka przed oskarżeniami i twierdzą, że książka Colonny oparta jest na pomówieniach i plotkach, na razie górą jest tajemniczy autor. Zbyt wiele opisanych przez niego faktów robi wrażenie. Wyglądają, jakby pochodziły od osoby znającej się na rzeczy - kogoś, kto jest na tyle blisko watykańskich urzędów, żeby tak po prostu można go było zignorować. Te jej zalety a także umiejętnie podsycana aura tajemniczości sprawiły, że „The Dictator Pope” utrzymuje się na liście bestsellerów Amazona.com, gdzie sprzedaż bije rekordy.Kolejne uderzenieJakby tego było mało tuż przed świętami Bożego Narodzenia włoski magazyn „L’Espresso” uderzył w honduraskiego kardynała Oscara Andresa Rodrigueza, najbliższego współpracownika Franciszka, prawdziwej twarzy papieskiej kampanii na rzecz „ubogiego Kościoła dla ubogich”. Włoska gazeta zarzuciła wpływowemu kardynałowi – stoi on na czele K-9, dziewięcioosobowej grupy kardynałów, swego rodzaju rządu kościelnego – że przez wiele lat pobierał stałe wynagrodzenie: 35 tysięcy euro miesięcznie plus specjalne premie na koniec roku, które to pieniądze w niejasny sposób inwestował.Według włoskiego tygodnika tylko w 2015 roku kardynał jako kanclerz uniwersytetu Tegucigalpa miał zarobić pół miliona euro. Część pieniędzy następnie miał zainwestować w londyński fundusz Leman Wealth Management, część zaś została przekazana na bliżej nieokreślone konta w Niemczech. W tekście wspomina się też o prawej ręce kardynała, biskupie pomocniczym diecezji, gdzie znajduje się uniwersytet Tegucigalpa - Juan José Pineda miał przekazywać ogromne sumy pieniężne i drogie prezenty swojemu bliskiemu przyjacielowi. O ile kardynał od razu po ukazaniu się artykułu stanowczo zaprzeczył doniesieniom prasy, zapowiedział wytoczenie pismu procesu i zapewnił, że jest niewinny, to znacznie bardziej wstrzemięźliwie wypowiedział się na temat biskupa Pinedy i jego przyjaciela.Czy jest to tylko prasowa intryga, czy też faktycznie chodzi o nadużycie władzy pokaże przyszłość. Tak czy inaczej czas powszechnej miłości do Franciszka się skończył. Coraz wyraźniej widać, że zapowiadana przez niego reforma kurii utknęła w martwym punkcie, krytyka jego wypowiedzi teologicznych jest coraz silniejsza. Wróciła też zmora z czasów końca pontyfikatu Benedykta, czyli przecieki, opowieści o korupcji i związana z tym niepewność.Coraz mniejsze poparcieZ miesiąca na miesiąc spada liczba zwolenników papieża. Być może jedyne, co go chroni, to obawa dużej części konserwatywnych katolików, że radykalna krytyka obecnego pontyfikatu Franciszka w konsekwencji uderzy też w jego poprzedników. Jak zauważył Rocco Butiglione: ci, którzy atakują Franciszka, w ostateczności podważają działania tych papieży, którzy dopuścili, za sprawą nominacji kardynalskich i swoich nauk, do jego urzędowania. Ostatecznie chodzi im, przeciwnikom Franciszka, o podważenie Soboru Watykańskiego – napisał ostatnio wpływowy włoski intelektualista i polityk i trudno mu przynajmniej częściowo odmówić racji.Autorytarny styl rządów, niechęć do dialogu z krytykami, wreszcie dążenie do unowocześnienia katolicyzmu doprowadziły do tego, że przeciw Franciszkowi uformowała się coraz silniejsza koalicja. Są tam nie tylko, jak niegdyś, tradycjonaliści, ale także liczne i pełne zaangażowanych świeckich ruchy obrońców życia, umiarkowani katoliccy konserwatyści, a nawet po prostu zwykli watykańscy zwolennicy porządku, którego tak brakuje państwu papieskiemu. Trudno wyobrazić sobie, jak w tak hierarchicznej strukturze, jaką jest Kościół, mógłby wyglądać bunt przeciw najwyższemu zwierzchnikowi. Wydaje się jednak, że od wieków nie było do niego tak blisko.”...(źródło )(link is external)

Adam Sosnowski”...”Soros wyłożył wielkie pieniądze, aby wpłynąć na papieża”..”Z dokumentów platformy Wikileaks wynika, że lewicowy miliarder George Soros – jeden z najważniejszych sponsorów Hillary Clinton w wyborach o fotel prezydenta USA – wyłożył wiele pieniędzy, aby papież Franciszek podczas swej zeszłorocznej pielgrzymki do Stanów Zjednoczonych nie mówił o aborcji czy małżeństwach homoseksualnych, lecz skupił się na nierówności w zarobkach oraz ociepleniu klimatu. Sorosowi udało się zinfiltrować najbliższe otoczenie Ojca Świętego (do niego samego oczywiście nie dotarł), w tym dwóch biskupów z USA oraz jednego kardynała z Ameryki Południowej „...”Plan zrodził się w 2015 r. w Fundacji Społeczeństwa Otwartego, poprzez którą George Soros prowadzi swoją działalność propagandową. Zarząd fundacji przyznał grant w wysokości 650 tys. dolarów (ok. 2,5 mln złotych) dwóm organizacjom.
Jedna z nich to PICO, organizacja określająca się jako postępowa i zwalczająca ubóstwo. Z ujawnionych dokumentów wynika, że PICO miało dostać pieniądze, aby „wykorzystać ten moment i spowodować, żeby papież skupił się na tematach ekonomicznych i sprawiedliwości rasowej, wykorzystując w tym celu wpływ kard. Rodrigueza, czołowego doradcy papieża oraz wysyłając wiosną lub latem delegację do Watykanu, aby Franciszek sam mógł usłyszeć o mało zarabiających katolikach w USA.” Dalej można przeczytać, że miało to wpłynąć „na historyczne przemówienie papieża Franciszka przed amerykańskim Kongresem i ONZ”.
Wspomniany kard. Oscar Rodriguez Maradiaga to honduraski purpurat, arcybiskup Tegucigalpa, prezes globalnego Caritasu oraz przewodniczący Rady Kardynałów, ekskluzywnego grona doradczego papieża Franciszka. Mało kto może pochwalić się większymi wpływami w Kurii.
Druga grupa, która otrzymała pieniądze, to organizacja Faith in Public Life (FPL, Wiara w Życiu Publicznym), której szefową jest „kapłanka” protestancka Jennifer Butler, radykalna zwolenniczka aborcji. W dokumencie można przeczytać, że „grant wesprze także działania FPL w obszarze mediów i opinii publicznej, włączając w to zorganizowanie sondażu (sic!), który pokaże, iż katolicy dobrze odbierają naukę papieża odnośnie niesprawiedliwości, nierówności w zarobkach, a także to, że bycie prorodzinnym oznacza skupienie się na zwalczaniu wzrastających nierówności”.
Fundacja Sorosa chciała wpłynąć w ten sposób nie tylko na Ojca Świętego, lecz również wypaczyć wynik tegorocznych wyborów prezydenckich w USA. W dokumentach można bowiem przeczytać: „PICO oraz FPL stworzą pomost ku szerszym rozmowom o prostej, podstawowej ekonomii, aby w ten sposób zmienić narodowe paradygmaty oraz priorytety przed kampanią wyborczą wyborów prezydenckich w 2016 r.”. Do debaty publicznej miały zostać wprowadzone poprzez papieża postulaty socjalistyczne, które z kolei miały pomóc Hillary Clinton.
Czy Sorosowi udało się osiągnąć swój cel? Wikileaks przechwyciło także dokument fundacji Sorosa podsumowujący ich wysiłki. Byli zadowoleni i szczególnie podkreślali, że „udało się kupić niektórych biskupów wspierających tematykę ekonomii i sprawiedliwości rasowej, tak, aby zacząć tworzyć krytyczną grupę biskupów powiązanych z papieżem”. Wg tego dokumentu udało im się także spenetrować amerykańskie media poprzez „stworzenie zaawansowanej kampanii medialnej z udziałem katolickiego dyrektora FPA jako czołowego komentatora w prestiżowych środkach społecznego przekazu takich jak USA Today, Newsweek, CNN, NBC, Boston Globe, Washington Post i Guardian”.
Po tych szokujących informacjach pojawiają się pytania co do encykliki papieża Franciszka „Laudato Si”, która w głównej mierze była poświęcona ekologii i zagrożeniom globalnego ocieplenia. Możliwe, że środowisko Sorosa miało na to wpływ. Z tego powodu martwi także bliski związek Jeffreya Sachsa z Watykanem, ekonomisty i bankiera o zabarwieniu ekologicznym, który walczył o to, aby wprowadzenie aborcji zapisać jako jeden z Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ, co zresztą się udało. Wg ONZ do 2030 r. kobiety wszędzie powinny mieć dostęp do bezpiecznej i legalnej aborcji. Do Narodów Zjednoczonych Sachsa zaprosił abp Marcelo Sanchez Sorondo, bliski doradca papieża Franciszka. Zaś papieski nuncjusz abp Bernardito Auza stwierdził, że Kościół i papież te cele wspierają.” (więcej )

Ujawnione dokumenty organizacji G. Sorosa odnoszą się nie tylko do kwestii sympatycznych wobec ich frontmana europarlamentarzystów. Zawierają one w szczególności, szczegółowe, 48-godzinne raporty dotyczące kluczowej dla "filantropa" kwestii napływu migrantów do Europy. W raportach owych często pojawia się Franciszek jako naturalny sojusznik organizacji Sorosa. Poniżej parę przykładów wybranych raportów z bieżącego roku.Raport z 11.01.2016 r. opisuje wezwanie Franciszka do stworzenia „śmiałej, kreatywnej strategii” w kwestii migrantów oraz wskazanie że „Unia Europejska ma moralną odpowiedzialność by przyjąć uchodźców”. Jak wskazuje komentator fundacji Sorosa „w przemówieniu do korpusu dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej Franciszek biadał nad rozróżnieniem czynionym między uchodźcami uciekającymi przed prześladowaniem i migrantami uciekającymi przed biedą, mówiąc że wszyscy zasługują na międzynarodową ochronę. Dzieje ludzkości są znaczone wielkimi falami migracji, zaś ludzkość dziś nie może pozwolić by obawy o bezpieczeństwo zastąpiły zasady poszanowania godności innych, powiedział. (…) Cytując Biblię powiedział że migranci 'posiadają tę samą determinację, którą posiadał Mojżesz aby osiągnąć kraj mlekiem i miodem płynący'”
Raport z 16.03.2016 r. odwołuje się do napiętnowania przez Franciszka rządów, które powodują że „tak wiele drzwi, tak wiele serc jest zamkniętych” w kwestii migrantów, co powoduje że tkwią „tam, na granicach”. Raport z 23.03.2016 r. zauważa historyczny i wysoce symboliczny w obliczu „obecnego kryzysu migracyjnego” gest Franciszka – odwiedziny w Wielki Czwartek ośrodka dla uchodźców i umycie nóg dwunastu młodym migrantom. Powyższą kwestię kontynuuje raport z 25.03.2016 r., zauważając że „myjąc nogi muzułmanom, papież Franciszek woła 'jesteśmy różni, ale jesteśmy braćmi'”. Jak się wskazuje dalej „papież Franciszek umył i ucałował nogi muzułmańskich, prawosławnych, hinduskich i katolickich uchodźców w poruszającej ceremonii podczas Mszy Wielkiego Czwartku w ośrodku dla uchodźców na przedmieściach Rzymu. (…) Podczas homilii Franciszek powiedział: 'wszyscy z nas razem, muzułmanie, hinduiści, katolicy, koptowie, ewangelicy, bracia i siostry – dzieci tego samego Boga – chcemy żyć w pokoju, zintegrowani (…) Dziś, teraz, kiedy powtarzam gest Jezusa, myjąc nogi dwunastu z was, uczyńmy gest braterstwa i powiedzmy wszyscy: jesteśmy inni, jesteśmy inni, mamy różne kultury i religie, ale jesteśmy braćmi i pragniemy żyć w pokoju'”Raport z 28.03.2016 skupia się z kolei na przemówieniu Franciszka, w którym wytknął Europie „obojętne i znieczulone sumienie” w kwestii migrantów: „O krzyżu Chrystusa, dziś widzimy ci na morzach Śródziemnym i Egejskim, które stały się nienasyconymi cmentarzami, odbiciami naszych obojętnych i nieczułych sumień (…) Przesłanie Wielkanocy wzywa nas byśmy nie zapominali o tych mężczyznach i kobietach poszukujących lepszej przyszłości, coraz liczniejszej rzeszy migrantów i uchodźców.”
Raport z 06.04.2015 r. koncentruje się na „szczególnie ważnej” wizycie Franciszka na Lesbos. „Franciszek, syn włoskich imigrantów do Argentyny, mówi bez ogródek o moralnym obowiązku Europy przyjęcia uchodźców, a jego grecka wizyta przypuszczalnie wprowadzi w zakłopotanie przywódców UE, już znajdujących się pod obstrzałem ze strony organizacji praw człowieka z powodu deportacji. Niektórzy dyplomaci UE postrzegają papieską aktywność w kwestii uchodźców jako ważny kontrapunkt wobec populistycznych antyimigranckich głosów w Europie. Jakiekolwiek zdjęcie papieża odwiedzającego tego typu ośrodek, pozdrawiającego syryjskich migrantów stanowiłoby trudne wyzwanie dla UE.” Wątek powyższy kontynuuje raport z 08.04.2016 r., wskazujący że przybywający do Grecji Franciszek nie kłopocze się dyplomacją, lecz „jest bardziej zatroskany uchodźcami stłoczonymi na Lesbos po podróży morskiej z Turcji oraz kontrowersyjną umową by część odesłać z powrotem”. Raport z 11.04.2016 r. cytuje relację The Wall Street Journal, że „prowadzona przez papieża z pełnym zaangażowaniem obrona migracji raczej nie wpłynie na politykę UE, znacząc granice wpływu charyzmatycznego papieża.” Przypomina się wizytę Franciszka na Lampeduzie w roku 2013, kiedy to potępił „globalizację obojętności” wobec tysięcy migrantów, którzy utonęli, próbując przedostać się do Włoch, a która nie spowodowała zmiany polityki europejskich rządów w kwestii prób ograniczenia migracji.
W raporcie z 15.04.2016 odnotowano że „dla papieża Franciszka rozmieszczenie [uchodźców] jest 'najważniejszą decyzją moralną' dla Zachodu. Odwiedzając ośrodek w Moria, na Lesbos oraz przełamując chleb z ludźmi, którym Europa grozi deportacją, papież Franciszek dokona swojego najmocniejszego jak dotychczas zajęcia stanowiska w kwestii praw migrantów, kwestii, którą uczynił być może najważniejszą w czasie swej rewolucyjnej kadencji.” Zacytowano też biografa Franciszka Austena Ivereigha: „czy przyjmiemy przybysza w potrzebie, czy też zbudujemy nowe żelazne kurtyny? Czy zaoferujemy migrantom nowy dom, czy też poślemy ich w ramiona mafii oraz na śmierć na morzu?”
Raport z 06.05.2016 r. odnosi się do słów Franciszka o marzeniu „o Europie, w której bycie migrantem nie jest przestępstwem”: „Papież Franciszek wezwał dziś Europę do przyjęcia bardziej otwartej polityki wobec migrantów i rozpaczał nad tym co nazwał niknącym duchem jedności kontynentu, utrzymując presję na UE podczas ceremonii, w której uczestniczyło kilku czołowych europejskich przywódców. 'Marzę o Europie, w której bycie migrantem nie jest przestępstwem, lecz wzywa do większego zaangażowania w kwestii godności każdej ludzkiej istoty'”. Jak odnotowano Franciszek powiedział również że Europejczycy „są kuszeni by ugiąć się przed własnymi samolubnymi interesami i rozważają wznoszenie ogrodzeń tu i ówdzie. Tożsamość Europy jest i zawsze była tożsamością dynamiczną i multikulturową”.
W dokumentach dotyczących finansowania działań organizacji Sorosa w USA, w roku 2015, znajdziemy natomiast interesującą wzmiankę że 650.000 USD przeznaczono na wydatki związane z wizytą papieża Franciszka w USA: „aby wykorzystać ten moment, wesprzemy działania organizacyjne [międzyreligijnej organizacjien.wikipedia.org/wiki/PICO_National_Network(link is external)(link is external) ] PICO aby zaangażować papieża w kwestie sprawiedliwości ekonomicznej i rasowej, korzystając również ze wpływu kardynała Rodrigueza, starszego doradcy papieża i wysyłając delegację do Watykanu na wiosnę lub w lecie, aby mógł usłyszeć bezpośrednio głos ubogich katolików w Ameryce. Grant ten wesprze również media FPL
[Faith in Public Life – kolejna organizacja międzyreligijna protegowana przez Sorosa www.faithinpubliclife.org(link is external)(link is external) ], działania towarzyszące i adresowanej do opinii publicznej, włączając w to sondaż, który ma pokazać że biorący udział katolicy pozytywnie odpowiadają na skupienie przez papieża uwagi na kwestii nierówności dochodów oraz zapewnienie przekazu medialnego informacji że bycie 'pro-rodzinnym' oznacza stawienie czoła rosnącej nierówności (…)” (raport dotyczący wydatków fundacji Sorosa w USA z maja 2015). Raport z października 2015 r. zawiera wnioski po wizycie Franciszka w USA, dotyczące również wypowiedzi Franciszka w kwestii migrantów, zauważając że:
„Organizacje praw uchodźcy i człowieka, choć są specjalistami w zapewnianiu świadczeń związanych z przesiedleniem i ochroną poza granicami, posiadają ograniczoną wydolność w zakresie przeprowadzania szeroko zakrojonej, skierowanej na zewnątrz akcji zmierzającej do przejęcia narracji. Co więcej, wizyta papieża Franciszka w Stanach Zjednoczonych dała beneficjentom grantu szansę podkreślenia potrzeby przywitania uchodźców i migrantów 'jako osób'. Jego wizyta może stanowić potencjalne wsparcie naszych wysiłków by odepchnąć błędną argumentację oponentów o narodowym bezpieczeństwie. Zauważamy że powyższe starania podkreślają pewną dynamikę, która będzie posiadać wielkie znaczenie w pochodzie do przodu.” . (więcej )

Dwaj włoscy arcybiskupi wsparli hierarchów z Kazachstanu w sprawie Amoris laetitia”..”Dwaj włoscy arcybiskupi, w tym były nuncjusz w Stanach Zjednoczonych, dołączyli do trzech biskupów z Kazachstanu, podpisując się pod oświadczeniem potwierdzającym „niezmienne prawdy o małżeństwie sakramentalnym” podała włoska katolicka strona internetowa Corrispondenza Romana.
Podobnie jak hierachowie z Kazachstanu(link is external) arcybiskup Carlo Maria Viganò, były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych i Jego Ekscelencja Luigi Negri, emerytowany arcybiskup Ferrary-Comacchio skrytykowali oficjalną interpretację Amoris laetitia argentyńskich biskupów, wspartą przez papieża Franciszka.
W ubiegłym miesiącu papież postanowił oficjalnie ogłosić za „autentyczne Magisterium” wytyczne biskupów z Buenos Aires dotyczące interpretacji adhortacji Amoris Laetitia, powstałej po Synodzie o Rodzinie.
W oświadczeniu opublikowanym przez biskupów Kazachstanu w Święto Świętej Rodziny (31 grudnia), hierarchowie ostrzegli, że dopuszczenie zarówno osób „rozwiedzionych”, jak i żyjących w ponownych (cywilnych) związkach do Komunii Świętej, która jest najwyższym wyrazem jedności Chrystusa Oblubieńca z Jego Kościołem, oznacza w praktyce w pewien sposób aprobatę lub legitymizację rozwodu i w tym sensie jest rodzajem wprowadzenia rozwodu w życiu Kościoła. Hierarchowie: Tomasz Peta, arcybiskup metropolii Najświętszej Maryi Panny w Astanie; Jan Paweł Lenga, arcybiskup emerytowany z Karagandy oraz Atanazy Schneider, biskup pomocniczy archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie, rok po wystosowaniu apelu wzywającego do modlitwy, aby papież zachował katolickie nauczanie o małżeństwie stwierdzili, że każda zmiana w sakramentalnej dyscyplinie, pozwalająca rozwodnikom żyjącym w nowych związkach przyjmować Komunię Świętą, jest „obca całej Tradycji wiary katolickiej i apostolskiej”.
Mając na uwadze „narastający zamęt” szerzący się wśród duchownych i świeckich, biskupi potwierdzili odwieczne nauczanie Kościoła na temat nierozerwalności małżeństwa.
Arcybiskup Carlo Maria Viganò został wyświęcony na kapłana 24 marca 1968 roku. Wstąpił do służby dyplomatycznej Stolicy Apostolskiej w 1973 roku i brał udział w misjach dyplomatycznych w Iraku oraz Wielkiej Brytanii. Został mianowany specjalnym wysłannikiem i stałym obserwatorem Stolicy Apostolskiej przy Radzie Europy w Strasburgu w 1989 r., a także nuncjuszem apostolskim w Nigerii przez papieża Jana Pawła II w 1992 r. Po zakończeniu misji w Nigerii, Viganò pracował jako urzędnik Sekretariatu Stanu. Został mianowany Sekretarzem Generalnym Gubernatorstwa Państwa Watykańskiego w latach 2009-2011, aż do momentu mianowania go nuncjuszem apostolskim USA. Jego brat Lorenzo jest jezuitą. Arcybiskup Luigi Negri został wyświęcony na kapłana 28 czerwca 1972 r. 17 marca 2005 r. papież Jan Paweł II mianował go biskupem San Marino-Montefeltro. W grudniu 2012 r. został arcybiskupem Ferrary-Commacchio, gdzie pełnił posługę do 3 lutego 2017 r.”..(źródło )(link is external)

Trzech biskupów Kazachstanu stanęło w obronie Tradycji przed zniekształceniami. Komunia święta dla rozwodników w nowych związkach jest obca wierze katolickiej - stwierdzili. Dwóch z nich to Polacy - urodzony w Inowrocławiu arcybiskup Astany Tomasz Peta oraz urodzony w Gródku Podolskim emerytowany arcybiskup z Karagandy, Jan Paweł Lenga. Trzecim jest pochodzący z Niemiec biskup pomocniczy Astany, Athanasius Schneider.
Swój tekst biskupi opublikowali w Święto Świętej Rodziny - 31 grudnia. Sprzeciwili się tam interpretacji adhortacji apostolskiej Amoris laetitia, która wskazywałaby na możliwość dopuszczania rozwodników w nowych związkach do sakramentów w niektórych wypadkach, nawet jeżeli nie żyliy ze sobą w czystości. W ich ocenie mamy do czynienia z faktyczną legitymizacją rozwodu.Niedawno do Aktów Stolicy Apostolskiej włączono list biskupów Buenos Aires do papieża Franciszka, który zakłada dopuszczanie rozwodników do Komunii świętej w niektórych przypadkach bez wymagania czystości i papieską na ten list odpowiedź, sugerującą, że wszystko jest zgodnie z Tradycją.,Jednoznacznie i bez żadnego wyjątku nasz Pan i Odkupiciel Jezus Chrystus uroczyście potwierdził Bożą wolę dotyczącą absolutnego zakazu rozwodu. Zatwierdzenie lub legitymacja naruszenia świętości więzi małżeńskiej, nawet pośrednio poprzez wspomnianą nową sakramentalną dyscyplinę, poważnie zaprzecza woli Bożej i Jego przykazaniom. Ta praktyka stanowi zatem istotną zmianę w dwutysiącletniej sakramentalnej dyscyplinie Kościoła. Co więcej, zasadniczo zmieniona dyscyplina ostatecznie doprowadzi do zmiany odpowiedniej doktryny'' - piszą w tekście, po polsku przetłumaczonym i opublikowanym przez portal pch24.p(link is external)l.Hierarchowie podkreślają, że nowe ,,normy'' zostały ,,potwierdzone przez różne władze hierarchiczne'' a nawet ,,przez najwyższą władzę Kościoła''. ,,Szerzenie się tych potwierdzonych przez Kościół norm duszpasterskich spowodowało znaczny i nieustannie rosnący zamęt wśród wiernych oraz kleru. Jest to zamęt, który dotyka zasadniczych przejawów życia Kościoła, czyli sakramentalnego małżeństwa oraz rodziny, Kościoła domowego, jak również sakramentu Najświętszej Eucharystii'' - oceniają.
Jak przypominają, Kościół niedopuszczając rozwodników w nowych związkach do Stołu Pańskiego nie ocenia, czy są oni w stanie łaski przed Bogiem, ale z uwagi na obiektywny i publiczny charakter ich sytuacji daje wiernym jasny znak, że rozwody i stosunki płciowe poza sakramentalnym małżeństwem są niedopuszczalne.
,,Nie wolno (non licet) ani bezpośrednio, ani pośrednio usprawiedliwiać, aprobować ani legitymizować trwałych, pozamałżeńskich stosunków seksualnych za pomocą sakramentalnej dyscypliny dopuszczania do Komunii Świętej tak zwanych „rozwodników, którzy zawarli nowy, cywilny związek małżeński“, gdyż taka dyscyplina jest obca całej Tradycji wiary katolickiej i apostolskiej'' - piszą wreszcie.”...(źródło )(link is external)

George Soros nie jest chyba zadowolony z działań swych licznych organizacji, skoro usiadł i napisał zagrzewający do walki o wspólną Europę tekst. Jego tytuł „Bój o wspólną Europę!” już na wstępie wskazuje cel, który przyświeca wszelkim działaniom tego pana.”..”Tekst jest, już bez żadnych niuansów, zapowiedzią walki Sorosa (do końca życia), dla stworzenia super państwa, które różnymi ścieżkami, ale dojdzie w końcu do wspólnej waluty i ideologii. Soros pisze wprost: “Spore nadzieje wiążę również ze spontanicznymi oddolnymi inicjatywami, które pojawiają się w Europie (większość z nich jest dziełem młodych ludzi). Mam na myśli “Pulse of Europe” (Puls Europy), który został powołany w listopadzie ubiegłego roku we Frankfurcie nad Menem, a który objął swoim zasięgiem około 120 europejskich miast, jak również brytyjski ruch “Best for Britain” oraz opór wobec rządów Prawa i Sprawiedliwości w Polsce i Fideszu na Węgrzech, którym kieruje premier Viktor Orbán.” (źródło )(link is external)

Rosnąca populacja muzułmanów powoduje, że w Austrii trzecim najbardziej popularnym imieniem nadawanym chłopcom jest Mahomet.
Austriacki dziennik "Kronen Zeitung" opublikował statystyki na 2017 r. dotyczące imion nadawanym noworodkom. Najbardziej popularnymi imionami są Aleksander i Maksymilian, a na trzecie miejsce wysunął się Mahomet „..(źródło )(link is external)

  1. potwierdzeniem tego rodzaju misji Bergoglia stała się okazja Świąt Bożego Narodzenia, które widziane są przez argentyńskiego papieża nie jako narodziny Chrystusa Odkupiciela, wraz z ich pełnym głębokich znaczeń przesłaniem skierowanym do całej ludzkości, ale jako sposobność do zorganizowania wiecu politycznego na temat imigracji.
    Podczas homilii wygłoszonej w Bazylice Św. Piotra w noc Bożego Narodzenia, Franciszek – w obecności setek kardynałów, biskupów i księży stwierdził:
    Maryja i św. Józef zostali zmuszeni do wyjazdu. W ich losach ukryte jest wiele innych historii ludzkich. W ich śladach widoczne są kroki całych rodzin, które dziś zmuszone są do wyjazdu. W wielu przypadkach tenże wyjazd obfituje w nadzieje dotyczące przyszłości. W wielu innych – emigracja ma wyłącznie jedno imię, a mianowicie przeżycie. Oznacza ona ucieczkę przed kolejnymi Herodami, którzy po to by narzucić swą władzę i wzbogacić się dodatkowo – nie wahają sie przed przelaniem niewinnej krwi”.
    Antonio Socci, znany eksponenet środowisk Katolicyzmu Tradycyjnego, zaskoczony bergogliową homilią napisał na swym blogu:
    To jest rzecz wprost nie do uwierzenia. On jest maniakiem! Również w homilii bożonarodzeniowej – peronista, zwolennik Obamy, propagandzista – Bergoglio, zamiast mówić o Jezusie Chrystusie – opowiada o migrantach. Zajmuje się tylko i wyłącznie polityką. Kazali mu młócić jedno i to samo i faktycznie, od 5 lat codziennie bombarduje”.
    By móc mówić ciągle o imigracji – Bergoglio – cytując Ewangelię – popełnia także pewne błędy. Socci dodaje:
    Nade wszystko uderza ciemnota. Wyjaśnijcie mu, że Józef ze swą rodziną nie wyjeżdżał do innego kraju, jako emigrant ekonomiczny, ale znajdował się zawsze w tym samym państwie. Jechał do Betlejem w sprawie spisu, ponieważ pochodził stamtąd. Betlejem zatem było jego domem. Natomiast fragment mówiący ‚nie było dla nich miejsca’ oznacza, że w lokandzie, w której znajdowali się wszyscy – nie było odosobnionego miejsca, nadającego się na odbycie porodu. Jak można zniszczyć przesłanie bożonarodzeniowe przy pomocy podobnego – banalnego wiecyku populistycznego?”
    https://www.facebook.com/Antonio-Socci-pagina-ufficiale-197268327060719/(link is external)
    Wypowiedź ta jest punktem kulminacyjnym wszystkich interwencji papieskich, w których Bergoglio apelował do państw w sprawie bezwarunkowego i bezustannego przyjmowania migrantów, nie biorącego pod uwagę niebezpieczeństw wynikających z inwazji ze strony ludów posiadających zupełnie inną kulturę i nienadających się do integracji.
    Bergoglio zaprzecza także istnieniu „wojen religijnych”, nawet wtedy, gdy niezaprzeczalnym faktem są ataki na chrześcijańskie kościoły koptyjskie w Egipcie, wraz z przeprowadzanymi tam masakrami.
    Wszystkie przemówienia Bergoglia mają za temat imigrację jako prawo priorytetowe. Argentyński papież uzurpuje sobie prawo do narzucenia Europie pewnego rodzaju nakazu „etycznego”, zmuszającego do całkowitego i bezwarunkowego otwarcia jej granic i jej narodów w stosunku do tych wszystkich, którzy mają ochotę na przybycie na kontynent i zainstalowanie się na nim.
    Jest to rzecz zupełnie różna od „oddania Cesarzowi co cesarskie a Panu Bogu, co boskie”.
    Według Bergoglia – przyjmowanie migrantów powinno odbywać się bez zważania na konsekwencje społeczne, ekonomiczne czy też wpływ, jaki całkowicie niekontrolowana imigracja ma na bezpieczeństwo.
    Wypowiedź ta zmusiła eksponentów katolickiej kultury politycznej, takich jak Pierre Lellouche do postawienia pytania: czyżby zamiarem papieża było uratowanie Kościoła afrykańskiego i południowoamerykańskiego – gdzie skoncentrowana jest większość wiernych – i jednoczesne „pogrzebanie” Europy?
    «Papież zaprzecza jakiejkolwiek możliwości regulowania przepływów migracyjnych. W ten to sposób Franciszek inauguruje nową teologię globalistyczną i śmiercionośną dla Europy.
    Pierwszym, oczywistym elementem jego teorii jest to, że uważa ona państwa za struktury niezgodne z prawem, jak chodzi o kwestię migrantów. Mam tutaj na myśli niezrozumiałe sformułowanie Bergoglia, w którym przyznaje on „bezpieczeństwu indywidualnemu” nadrzędność w stosunku do „bezpieczeństwa narodowego”. Choć przecież rzeczą wiadomą jest fakt, że to bezpieczeństwo narodowe gwarantuje bezpieczeństwo jednostki. Papież zatem opowiada się za całkowitym obaleniem dotychczasowego porządku, co wydaje się być gloryfikacją metysowania społeczeństwa i anarchizmu pozbawionego jakichkolwiek reguł».
    Islam zagraża Zachodowi” – mówi Pierre Lellouche
    “L’islam rischia di travolgere l’Occidente”, parla Pierre Lellouche
    https://www.ilfoglio.it/cultura/2017/03/25/news/francia-attentato-londra-intervista-pierre-lellouche-islam-rischia-di-travolgere-l-occidente-127124/(link is external)
    «Papieskie stanowisko stawia Kościół na tej samej granicy ideologicznej, na której znajdują się globaliści, wyznawcy transhumanizmu i marketyzacji świata, którzy podobnie do Bergoglia, pragną zniszczenia niepodległości państwowych, zniesienia granic i obalenia państw. (…)
    Wydaje się, że obecny papież myli uniwersalizm katolicki z najbardziej nieokiełznaną wersją globalizmu. Franciszek proponuje likwidację wszystkich różnic istniejących pomiędzy legalnymi i nielegalnymi imigrantami, a także prawowitymi obywatelami państw.
    Skutkiem tego rodzi się wizja, gdzie obywatelstwo wydaje się być pojęciem przestarzałym wobec „bezwarunkowego prawa imigrantów do osiedlania się”».
    Niepokojący papież. Nawet dla niewierzących.
    Un Papa allarmante. Anche se non siete credenti.
    https://www.maurizioblondet.it/un-papa-allarmante-anche-se-non-siete-credenti/(link is external)
    Interpretacja Ewangelii przez Bergoglia ogranicza się do wychwalania wielokulturowości, do apelowania o zniesienie różnic kulturowych i do akceptacji jedynej religii powszechnej, w której wszystkie przesłania są identyczne – obojetnie czy dotyczy to islamu, czy judaizmu, luteranó czy ewangelistów, itd.
    Bożonarodzeniowa wypowiedź papieża skłoniła filozofa Diego Fusaro (i nie tylko jego) do sformułowania pytania, czy aby przemówień papieskich nie pisze Bergoglio’wi sam Soros – multimiliarder, finansujący inwazję Europy oraz zniesienie państw i granic.
    Obojętnie, czy jest tego świadom, czy też nie jest – Bergoglio oddał się na służbę wielkiemu kapitałowi finansowemu, który pracuje na rzecz tychże samych celów, tj. nowego wielokulturowego, globalistycznego porządku światowego, którym zarządzać będą struktury ponadnarodowe. (Luciano Lago) „..(źródło )(link is external)

O. Pelanowski: Czy ufać papieżowi ws. Amoris laetitia”..”Co zrobić, gdy papież mówi, że ziemia jest płaska? Wierzyć mu, bo jest papieżem? Wyjaśnia o. Augustyn Pelanowski.
,,Na ten temat papież w ogóle nie powinien się wypowiadać, to nie jest jego misja, to nie jest jego problem. Czy w powietrzu jest tyle tlenu, czy tyle azotu - to nie jest jego problem. On powinien mówić prawdę o Jezusie Chrystusie, taka, jaka jest, jaka przez XX wieków była w Kościele. Jeśli jest w granicach tej prawdy, to wszystko jest w porządku, jest papieżem. Jeśli mówi jakieś dziwne rzeczy, nie na swój temat, o astronomii, ekologii, o ludziach wędrujących po świecie... to nie jest dogmat. Ziemia nie jest płaska. Byłoby bałwochwalstwem wierzyć bezkrytycznie w to, co ta postać mówi. [Trzeba mu ufać] tylko wtedy, gdy mówi coś w zgodzie z cnotą swojego powołania, co Jezus został nam jako depozyt swojego objawienia'' - mówi o. Pelanowski.I odnosi się bezpośrednio do sprawy rozwodników w nowych związkach, których papież Franciszek najwyraźniej chciałby w niektórych przypadkach dopuszczać do Komunii świętej.
,,Nawet Magisterium Kościoła nie jest ponad słowem Bożym, ale my mamy mu służyć, wyjaśniać, co jest w Piśmie zawarte. Chrystus jasno stwierdza: kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. Jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo. Jest tak napisane? Jest tak napisane! Więc nie może być nauczania sprzeciwiającego się temu, co powiedział Jezus'' - powiedział paulin.
,, Ponieważ w ostatnich czasach pojawiło się wiele imitacji zbawienia, dlatego musimy my, katolicy, wierni Kościołowi katolickiemu, bardzo dbać o czystość swej wiary. Łatwo odróżnić prawdziwego pasterza od fałszywego. Dlaczego? Bo prawdziwy pasterz chroni owce przed wilkami, a fałszywy zaprasza wilki, żeby pożarły owce'' - dodał.I powiedział, że w sprawie Amoris laetitia stoi po stronie Prawdy, po tej, po której stanął także bp Athanasius Schneider, oświadczając, że nie zgadza się z papieskim podejściem do sprawy rozwodników. Jak wyjaśnia o. Pelanowski - to, co mówi Schneider, to nie jest herezja - to jest właśnie niezmienna Prawda głoszona od zawsze przez Kościół!”...(źródło)(link is external)

-------
Ważne

Nie da się ukryć, że jednym z głównych rzeczników wyboru Franciszka był stały uczestnik spotkań w St. Gallen, belgijski kardynał Gotfried Daneels, oskarżony o wieloletnie tuszowanie afer pedofilskich w Kościele. Ten sam Daneels pojawił się na balkonie papieskim tuż po ogłoszeniu wyboru Franciszka.
-----
Mój komentarz

Franciszek nie pochyla się nad normalną katolicką rodziną. Rozbijając ją, zachęcając do porzucania męża ,żony do porzucania potomstwa nie patrzy na krzywdę dzieci .

Tak jakby Franciszek nie rozumiał czym jest miłość mężczyzny do kobiety, czym jest rodzina, ani jak bardzo dzieci potrzebują matki i ojca.

Tak jakby patrzył z homoseksualną perspektywą na sprawy rodziny.

Schizma powoli staje się faktem. Na dwie Europy. Katolicką Jana Pawła II i pseudokatolicką Franciszka I

Marek Mojsiewicz
film Ken O'Keefe ujawnia Rothschildów oraz ekonomiczne niewolnictwo
film Dr Stanisław Krajski: czy papież Franciszek jest katolikiem?
Opis Powieści Pas Kuipera

Powieść science fiction Pas Kuipera dzieje się w nieodległej przyszłości. Ludzie skolonizowali peryferie Układu Słonecznego. Tytułowy Pas Kuipera . Na Ziemi społeczeństwo nowego typu składa się z nielicznej rasy panów Awestów i podporządkowanym im całkowicie prolom. W Pasie Kuipera powstało państwo Rarogan zbudowane przez rebeliantów, którzy wzniecili powstanie przeciwko Awestom. Składali się oni ludzi zesłanych z Ziemi do łagrów w kosmicznych kopalniach dostarczających surowce na Ziemię. Raroganie zostali podporządkowani dynastii wywodzącej się od przywódcy buntu, mającej prawie absolutną władzę. Jedyną przeciwwagę dla ich potęgi stanowi kult okrutnego boga Swarga , któremu kapłani składają ofiary z ludzi w podziemnej świątyni. Prawa ustanowione przez proroka Swarga są prawami Imperium Rarogańskiego, a ich łamanie kończy się wylaniem krwi na ołtarzu Boga.
Szykuje się wojna pomiędzy Republiką Ziemi Awestów a Imperium Rarogańskim
Na tym tle dochodzi do przypadkowego spotkania dwóch silnych osobowości. Niebezpiecznej dziewczyny pochodzącej z arystokratycznego rodu Awestów o imieniu Satarah wysłanej aby wzniecić bunt przeciwko władcy Raroganów i uciekającego przed swym przeznaczeniem następcy rarogańskiego tronu.

Powieść Pas Kuipera jest gotowa i można ją kupić Cena 35 złotych Wpłaty proszę kierować na konto Kasa Stefczyka , Marek Mojsiewicz , numer konta 87 7999 9995 0651 6233 3004 0001 wraz z e-mailem na którym ma być wysłana na ksiazka@paskuipera.pl(link sends e-mail)
Więcej na stronie internetowej powieści http://paskuipera.pl(link is external)
Marek Mojsiewicz
Subskrypcja bloga https://www.facebook.com/Marek-Mojsiewicz-133715660024501/(link is external)
Strona powieści Pas Kuipera na Facebooku https://www.facebook.com/PasKuipera(link is external)
Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „
rozdziały 1
Dobre złego początki „ 2 Na końcu którego będzie o boginiKali3 Nienależynerwosolu pić na oko 4 O rzeźbie NiosącegoŚwiatło 5 Impreza u Starskiego „ 6 Tych filmów już się oglądać nie da 7.Mutant 8 Anne Vanderbilt „ 9 Fenotyp rozszerzony.lamborghini„ 10. Spisek w służbach specjalnych „11. Marzenia ministra ołapówkach „ 12. Niemierz i kontakt z cybernetyką „ 13„ Piękna kobieta zawsze należy do silniejszego „ 14 ” Z ogoloną głowa, przykuty do Jej rydwanu „

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.6 (głosów:8)