Zamiast duchowej lewatywy

Obrazek użytkownika Marek Jastrząb
Blog

Stępa lub forsownym truchtem, jak głupi Grześ przez wieś, tak ja wędruję przez sieć. Czytam blogi, portale, strony. Dobre, złe, wszystkie, jakie się nawiną. Zaglądam do skinów, faszystów i innych kuglarzy miłujących niepokój. Podziwiam ich tupety i bzdety napawając się wstrętem. Niekiedy zatrzymuję się moment, czasami dłużej i włażę na strony paskudne, jak daleka memu sercu biblia dla satanistów z PiS.
 

Wtedy ogarnia mnie szewska pasja, wierutne obrzydzenie. Wtedy byłbym gotów latać z naostrzoną siekierą, wywijać nią młynka i robić nią komu gustowny przedziałek.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.8 (głosów:5)

Komentarze

dbam o higienę umysłu i stąd mój zacietrzewiony tekścik z siekierą, albowiem „jaki bodziec, taka reakcja”. Innymi słowy: jeśli prowadzisz dialog z tumanem i chcesz być przez niego zrozumiany, musisz posługiwać się jego językiem, gdyż innego nie zna.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jedyna wolność, którą teraz mamy, nazywa się wolnością od rozumu.

#1547740