Dlaczego Konfederacja przegrała wybory?

Obrazek użytkownika Marek Ciesielczyk
Kraj

Okiem insidera
 
Jakie są przyczyny słabego wyniku wyborczego Konfederacji oprócz jej bojkotu praktycznie przez wszystkie media? Nie można upatrywać przyczyn porażki wyłącznie na zewnątrz. Trzeba także uderzyć się w piersi i sumiennie przeanalizować swoje błędy. Jakie one były?

1.    Wzajemne wykluczanie elektoratów.

Założenie liderów Konfederacji było proste. Tworzymy jedną listę wyborczą, na której znajdą się przedstawiciele wszystkich ugrupowań wchodzących w jej skład. W ten sposób pozyskamy głosy i zwolenników Korwina-Mikke, i Narodowców, i Liroya, i Brauna, i Jakubiaka, i Godek.

Okazało się jednak w praktyce, iż głosy wcale się nie sumują. Np. niektórzy zwolennicy umiarkowanie krytycznego wobec UE Jakubiaka (a znam takich osobiście), wycofali swe poparcie dla jego Federacji dla RP, stwierdzając, że poglądy Korwina-Mikke czy Narodowców są zbyt radykalne, niektórzy zwolennicy konserwatywnej Godek czy Brauna oburzyli się z powodu koalicji z liberalnym obyczajowo Korwinem, a część Narodowców nie poparła Konfederacji z powodu obecności w niej artystycznie nastawionego do życia Liroya itd. Trudno oczywiście ocenić, jakie były straty, wynikające z powodu tego wzajemnego wykluczania się elektoratów.  Koalicja uzyskała procentowo mniejsze poparcie niż sam Korwin 5 lat temu. Tak więc w/w założenie było błędne.

2.    Słabi kandydaci.

Skoro Konfederacja przyjęła założenie, iż wystarczy wystawić na liście pierwszego z brzegu kandydata X i ogłosić, że jest on od Narodowców, Korwina, Liroya, Jakubiaka czy Godek i wskutek tego ich zwolennicy automatycznie oddadzą na niego głos, to nie warto się wysilać i szukać jakiegoś dobrego (czytaj: rozpoznawalnego, cieszącego się zaufaniem w swej gminie, mieście czy powiecie) kandydata. Był to chyba najpoważniejszy błąd Konfederacji, jako że rozpoznawalni kandydaci mogliby uzyskać dodatkowe głosy, niezależnie od w/w głosów, wynikających z poparcia dla liderów Konfederacji.

Spośród 130 kandydatów Konfederacji aż 77 (to jest 60% !) otrzymało mniej niż 2 tysiące głosów, zaś aż 39 (to jest 30% !) uzyskało mniej 1 tysiąc głosów. Wśród kandydatów byli tacy, którzy nigdy nie byli w stanie dostać się nawet do rady gminy, powiatu czy sejmiku. Jakże więc mogli startować do Parlamentu Europejskiego? Jedna z kandydatek, startując wcześniej do Sejmu otrzymała zaledwie 50 głosów, a z takim wynikiem nie można wejść nawet do rady osiedla. Prezentowane życiorysy wielu kandydatów mogły zniechęcać myślących wyborców do głosowania na Konfederację. Wyborca mógł być zaszokowany, czytając, iż posłem do Parlamentu Europejskiego z listy Konfederacji ma być np. wizażystka (sic!).

Jeszcze przed skonstruowaniem listy wyborczej, każdy potencjalny kandydat powinien zadeklarować, jaką sumę pieniędzy jest w stanie wydać na kampanię. Słyszałem, iż jeden z kandydatów pytał, ile otrzyma pieniędzy od komitetu na prowadzenie swej kampanii (sic!). Jeśli kogoś nie stać na prowadzenie kampanii w wyborach do Parlamentu Europejskiego, to najpierw powinien spróbować swych sił w wyborach do rady gminy. Jeśli ktoś w tym miejscu powie, że przecież wszyscy kandydaci oprócz „jedynek” wiedzieli, że nie mają szans dostać się do PE i dlatego nie chcieli wydawać pieniędzy na kampanię, to można odpowiedzieć: a gdzie jest ideowość tych kandydatów – przecież to podobno ludzie, którym zależy na dobru Polski….

Gdyby na listy pozyskano tylko nieco lepszych kandydatów i gdyby każdy z nich uzyskał zaledwie o 473 głosy więcej,  Konfederacja przekroczyłaby próg 5%.

3.    Marna kampania wyborcza.

Na podstawie obserwacji kampanii wyborczej w tzw. terenie we wschodniej Małopolsce (podejrzewam jednak, że było tak w całym kraju) można powiedzieć, że Konfederacja była praktycznie niewidoczna. Lepszą kampanię robiły nie tylko duże ugrupowania, ale nawet mniejsze komitety, np. Wiosna (np. Jabłoński), Kukiz (np. Kaczmarczyk), a nawet Lewica Razem (np. Orkisz)! Kandydaci Konfederacji ograniczyli się do rozwieszenia niedużej ilości słabo widocznych plakatów i to zaledwie na kilka dni przed wyborami, co już wówczas nie miało znaczenia. Jedynym kandydatem prowadzącym zauważalną kampanię we wschodniej Małopolsce przez 3-4 tygodnie był piszący te słowa, co oczywiście było niewystarczające.

Lider każdego komitetu był widoczny na banerach nawet w małych wioskach, czego nie można powiedzieć o „jedynce” Konfederacji w okręgu nr 10. Można przypuszczać, iż konfederackie „jedynki” wyszły z założenia, że nie muszą wydawać sporych pieniędzy na kampanię, gdyż i tak zostaną europosłami dzięki popularności twarzy liderów Konfederacji. Okazało się jednak, iż było to założenie błędne.

Kilkuprocentowa przewaga PiS-u nad KE wynika nie tylko z polityki rozdawnictwa partii Kaczyńskiego, ale także i z tego, iż na listach Prawa i Sprawiedliwości znaleźli się ludzie rozpoznawalni i prowadzący bardzo intensywną kampanię wyborczą. „Jedynki” PiS-u nie liczyły na twarz Kaczyńskiego, lecz na swoją kampanię wyborczą, czego nie można powiedzieć o kandydatach Konfederacji. Jak pokazuje dotychczasowa praktyka wyborcza, dzięki dobrym, rozpoznawalnym kandydatom, którzy mogą pokazać wyborcy swe dotychczasowe osiągnięcia zawodowe oraz dobrej kampanii można uzyskać dodatkowo 30-50 % głosów więcej!

Brak było jakiejkolwiek koordynacji działań komitetu wyborczego, np. przydzielenia konkretnych zadań 10 kandydatom w przypisanej im części okręgu wyborczego. Można rzec, iż kampania Konfederacji była jedną wielką improwizacją i liczeniem na to, iż twarz Korwina załatwi wszystko, a tak się nie stało.  

4.    Happeningi i „wygłupy” szkodzą całej liście wyborczej

Jeden z lokalnych przedsiębiorców, sympatyzujących z wolnościowcami, były członek UPR  spytał mnie w czasie kampanii wyborczej, czy – jako kandydat Konfederacji – uważam, że niepełnosprawne dzieci to „debile”, nawiązując do znanej wypowiedzi Korwina-Mikke. Oczywiście odpowiedziałem, że nie, zwłaszcza, że moja żona pracuje z dziećmi niepełnosprawnymi. Przedsiębiorca powiedział mi później, że na mnie zagłosował, gdyż mnie zna od lat, lecz w innym wypadku, by tego nie zrobił.

Społeczeństwo polskie jest w dużym stopniu konserwatywne, a to wiąże się z dość ograniczoną akceptacją działań i wypowiedzi niekonwencjonalnych, a tym bardziej szokujących. Dlatego mogły one zrazić znaczną część potencjalnych wyborców Konfederacji.

5.    Warto słuchać rad innych

Skoro liderzy Konfederacji byli święcie przekonani, że wystarczy wystawić jakichś kandydatów i opisać ich jako ludzi Korwina, Liroya, Jakubiaka, Brauna, Godek czy Narodowców i w ten sposób przekroczy się próg 5 procent, nie sądzili, że dobrze by było skonsultować ich pomysły wyborcze z opinią ludzi, którzy mają doświadczenie i wiedzę na temat kampanii wyborczych. W praktyce nie było żadnej strategii wyborczej, co sprawiało wrażenie, że nie ma żadnego sztabu wyborczego ani przepływu informacji między centralą a kandydatami. Eksponowano wyłącznie „jedynki”, zapominając o pozostałych kandydatach.

Gdyby liderzy Konfederacji nadstawili ucha i posłuchali rad ludzi spoza jej ścisłego kierownictwa, być może udałoby się uniknąć choć niektórych opisanych tu błędów.

6.    Wnioski

Jeśli Konfederacja chce funkcjonować także w przyszłości i osiągnąć sukces wyborczy jesienią, musi zmienić strategię, otworzyć się na inne środowiska, by poszerzyć elektorat, pozyskać nowych wiarygodnych ludzi, którzy cieszą się zaufaniem w swym środowisku, pokazać te nowe twarze, zrezygnować z nieakceptowalnych powszechnie happeningów, zacząć konstruować listy wyborcze znacznie wcześniej nie tylko na zasadzie parytetu politycznego, ale także uwzględniając geografię, możliwości kandydatów, ich lokalną rozpoznawalność. Jeśli to nie nastąpi, Konfederacja uzyska w jesiennych wyborach wynik jeszcze gorszy od obecnego.

Marek Ciesielczyk

tel. 601 255 849 , dr.ciesielczyk@gmail.com

www.marekciesielczyk.com

Autor tej analizy jest doktorem politologii Uniwersytetu w Monachium, był profesorem University of Illinois w Chicago, organizatorem 4 udanych kampanii wyborczych do rady 100-tysięcznego miasta Tarnowa (Małopolska), które zakończyły się wynikami między 8 i 16%, a sam zajął swego czasu jako bezpartyjny, niezależny kandydat do Senatu trzecie (czyli wówczas pierwsze „niemedalowe”)  miejsce), uzyskując ok. 44.000 głosów (do wejścia do Senatu zabrakło mu zaledwie 3.863 głosy), zaś w samym Tarnowie uzyskał największą liczbę głosów spośród wszystkich ówczesnych kandydatów do parlamentu. W ostatnich wyborach startował jako bezpartyjny, będąc „ukrytym” przez twórców listy wyborczej na miejscu nr 6 na liście Konfederacja i uzyskał ok. 2.500 głosów, które można traktować jako dodatkowe, niepartyjne „wiano” wniesione do wyniku Konfederacji. Te niepartyjne głosy, oddane na konkretnego kandydata w środku listy, a nie na człowieka jednego z liderów Konfederacji –  to właśnie dowód na to, że można było pozyskać także dodatkowe głosy na listę, nie będąc reklamowanym jako człowiek jednego z tych liderów.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:19)

Komentarze

Taki bałagan to podejrzewam, że w każdym komitecie wyborczym jest.

Najważniejsza kwestia to nagonka i maniPOlacja mediów - lub całkowite przemilczanie Konfederacji (w zależności od sytuacji).

Poza tym Korwin faktycznie więcej szkodził niż się przysłuzył do wyniku - reszta (nawet Liroy) to raczej dobry wybór.

No i kasa, której najwyraźniej putin nie dał (pisze putin z sarkazmem, gdyż tak oczerniają Konfederację wszyscy przeciwnicy i ten ich putin tak chciał wprowadzi "swoich" agentów w postaci konfederacji, ze kasy im na to nie dał).

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-5

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1592555

... Konfederacja to taka "demokratyczna" zbieranina "generałów"  dowodzących pułkownikami i sierżantami ,ale bez szeregowców. I Marszałka ... ani ,ani ... :-) . Jak to Korwin-Mikke (monarchista) wytrzymał ? :-)

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1592556

Podstawowy błąd tkwi w założeniu.

Polityka to troska o dobro wspólne, a więc o pewną całość i wymaga całościowego programu. Nie można opierać programu wyborczego na jakimś pojedyńczym, szczegółowym haśle, bo to wbrew porządnej polityce. A zlepek kilku indywidualnych haseł całości nie czyni. Logika.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1
#1592557

Brak dostępu do mediów, spowodowany totalną izolacją przez same media, jest odpowiedzą na pytanie autora.
PIS z powodzeniem ręka w rękę z opozycją(?), skutecznie odizolował Konfederację od mediów.
Coś mi się wydaje, że ta "sztama"funkcjonuje też na innych polach :).

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-7
#1592561

Wszystko ładnie, niewyczerpująco jednak a i zabrakło clou. Przecież chodziło o załatwienie stołków dla tych od Korwina pod płaszczykiem łączenia prawicy oraz z manipulacyjnym graniem na emocjach. Trudno więc przymierzać standardy partii do takiej zbieraniny a jak na taki cel tzw. wolnościowców, środki były na ich miarę. Reszta okazała się kwiatkiem do kożucha, niemal bez znaczenia jeśli chodzi o struktury, przyszlosc dopiero pokaże, co dalej. Zadziwia jednak, że sami najwyraźniej wierzyli w lepszy wynik, podobnie jak straszyła nimi lewica. Faktycznie, coś na zasadzie: ej, zróbmy sobie organizację a reszta sama się zrobi. Być może to antypisowość rzuciła się na głowę, z pewnością że się zagospodaruje zniechęconych. I tak mieli sporo szczęścia, że zostali marginalizowani, by im nie pomagać nagłośnieniem oraz by odebrali głosy PiS-owi, do jesieni jednak pojawią się ataki i innych partii, np. straszących faszyzmem, polexitowcami czy oskarżających przy okazji PiS o radykalizację społeczenstwa. Zamiast udanej konfederacji, mogą być łatwym celem ataku.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1592580

A więc wzywanie wartości chrześcijańskich to ściema.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2
#1592617

Celna analiza, ale nie tłumaczyłbym porażki brakiem dostępu do mediów. Przed wyborami w 2015 roku wszystkie media były w rękach PO et consorces a jednak PiS wykręcił wynik pozwalający na utworzenie większościowego rządu! To efekt konsekwentnej, wieloletniej pracy i dobrej, przemyślanej kampanii prowadzonej głównie w internecie.

Wyborcy Konfederacji to w ogromnej większości ludzie młodzi, dla których podstawowym medium informacji i komunikacji jest właśnie internet, a ten (póki co) jest wolny, więc...? Moim zdaniem szukanie przyczyn słabego wyniku w braku dostępu do telewizora bądź obarczanie za niego red. Sakiewicza to szukanie "kozła ofiarnego" i maskowanie własnej indolencji.

Konfederacja, w obecnej postaci, nie osiągnie sukcesu ani w kolejnych wyborach ani nigdy, bo (tak jak było zasygnalizowane w powyższym artykule) cóż może łączyć zwolenników JKM z potencjalnymi wyborcami Kai Godek bądź Marka Jakubiaka czy Liroya? Nastąpił chyba podobny efekt (tylko w proporcjonalnie mniejszej skali) jak w przypadku KO - miała zadziałać synergia elektoratów ale okazało się, że ponieważ wyborcom PSL nie po drodze z niedobitkami "Grubego Chińczyka", a resztki "solidarnościowego" PO niespecjalnie widzą się w jednym szeregu z Millerem i TW Carex, wzrosło głównie PiSowi.

Mamy jednak wartość dodaną ostatnich wyborów. Wydaje się, że  po decyzji zarządu PSL o przystąpieniu do KO ta bezsprzecznie zasłużona dla rozwoju korupcji i nepotyzmu formacja, zakończy swój polityczny żywot.

pozdr...

/benjamin

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1
#1592618

Czy jakaś kanapowa koalicja ma 5,5%, czy 4,6%... co to za różnica i co tu analizować? Skoro pięć, a może i więcej ugrupwań i koteryjek jest w stanie ugrać taki wynik to sami powinni się zapytać: "co my właściwie robimy i kogo reprezentujemy"? Nie ma o czym gadać...

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-3
#1592621

Panie Marku (jeśli można) - bardzo wartościowa analiza. Gratulacje.

Warto zastanowić się, czy JKM stanowi wartość dodaną w wyborach, czy raczej odstrasza wyborców. Moim zdaniem to drugie. Mimo pewnej sympatii dla idei narodowych, nigdy nie zagłosuję na listę narodowców, jeśli na niej będzie JKM, lub osoby z Jego poręczenia. Basta! Osobom zainteresowanym polityką z kręgu narodowców, proponuję przeprowadzenie analizy wystąpień JKM w poprzednich kampaniach wyborczych. Ten człek, potrafi jedną idiotyczną wypowiedzią "załatwić" szanse każdego ugrupowania politycznego, bo chce być "oryginalny" i najbardziej "wolnościowy" w galaktyce. Ale o wyniku wyborów decyduje elektorat, a nie "oryginalność" jedynki na liście. Wiem oczywiście, że JKM podoba się młodym wyborcom, ale wiem także, że z "korwinizmu" wyrasta się gdzieś koło 23-24 roku życia. Koniec na ten temat.

Pozwolę sobie także przypomnieć, że idea narodowa, a zwłaszcza doktryna Dmowskiego i "Jego ludzi", była programem intelektualnym, tak skonstruowanym, że rozumiał go doskonale i prosty chłop, i ksiądz, i " mały" kupiec i właściciel fabryczki i ziemianin mający parę tysięcy ha majątku. I wszyscy widzieli w tej doktrynie swój interes. Niestety nie dostrzegam tej doktryny w politycznych hasłach obozu narodowego dziś. Nie wystarczy skandować - "PiS - PO to samo zło", trzeba tak prezentować program, aby przyciągać wyborców, a nie ich straszyć i obrażać. To tyle co do taktyki politycznej. 

Plus dla komentarza kontrika.

Pozdrawiam obu Panów.  

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1592623

JKM w sposób zadziwiający potrafił zabić każdą inicjatywę ludzi którzy go... popierali.  Inne miał chyba zadania. skrót o JKM

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1592627

... tajną bronią CIA . Wszystke prorosyjskie agentury wpływu dusi w zarodku . :-) Political Assassin 007 :-)

Tylko szkoda ,że go nie wysłali do dużo sprawniejszych ,lepiej kamuflujących się i chyba szkodliwszych z polskiego punktu widzenia środowisk ,retorycznie antyrosyjskich ,a faktycznie ... (GazWyb , KE i okolice)

 

PS.

A scentralizowany (turański) model władzy czasami ma przewagi nad rozposzonym (demokratycznym) , lubienie bądź nie lubienie Rosji tego nie zmieni .

PS2.

Także czy "polską racją stanu" jest obrona interesów USA za wszelką cenę ,a każdy kto rzuca cień wątpliwości na to jest ruskim czpionem z automatu . W szczególności ,że na Głównym Sojuszniku takie wydarzenia jak strącenie MH-17 przez niezależnych separatystów wyekwipowanych w baterię BUK ,w sklepie surviwalowym ,czy może Smoleńsk 2010 chyba zbyt dużego wrażenia nie robią .... Huawei rulez ...

PS3 .

Warto zwrócić uwagę ,że to chyba pierwszy w historii przypadek ,gdy JKM jest w jakiejś partii i nie jest jej liderem . ŁUBU DUBU ŁUBU DUBU przełom :-)  . Czy Konfederacja będzie bardziej miała "twarz" Korwina ,czy Brauna ... Dobre pytanie . Zdaje się ,dwóch pretendentów ...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1592645

odchodzac od Kukiza i biorac udzial w Konederacji.

Z Kukizem - mieliby na pewno ponad 5% - i jeden czy dwa fotele w PE - a tak to maja... posadzenia o wspolprace z Putinem.

A panu Ciesielczykowi trzeba przypomniec jak skonczyla czesc czestnikow Konfederacji Targowickiej - za wspolprace z Rosja...

 

 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-2

mikolaj

#1592630

  Witam! Pod płaszczykiem Polskich  Narodowców, Rosyjska agentura wpływu chciała wejść w struktury PE. Nadrzędny cel, jak zawsze ten sam. Chciano przygotować grunt pod jesienne wybory, czyli skłócić prawicę i obalić PIS.

Podoba mi się!
13
Nie podoba mi się!
-3

ronin

#1592642

PiS jest nie do obalenia, śpij spokojnie !

Każda okupacji w Polsce to okupacja żydowska.ani rosyjska ,ani niemiecka, ani amerykańska , nie bój się

Hitler, Stalin, Marks, Engels, Gomułka, Kiszczak, Gierek, Jaruzelski, Kwaśniewski ,Komorowski. Kaczyńscy,Duda. ..itd...i tak jest do dzisiaj.

Każdy z naszych "umiłowanych przewódców "miał matkę lub żonę żydowską.

Ani Rosja ani Niemcy, ani Ameryka nie ma nic do gadania.

PoPiS będzie w Polsce na wieki wieków. Jak Lenin-wiecznie żywy.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-8

Verita

#1592667

... to chyba nawet sam Putin nie pomoże . :-) Podobno :-) .... wnuczek Put-in-krantz-ovic  z Chabad Lubavic :-) .

Xi Zin Ping ,tylko Xi ostatnia nadzieja biał <wróć> <wróć> żółtych . :-)

PS.

Gdzieś widziałem "genealogie" G. Brauna i J. Korwin-Mikke .

Oj joj joj joj

http://youtu.be/nZb51ZQqsqw

Natomiast Leszek Bubel właściwe Lestek Bubelbaum ... (To chyba zawsze tak się "skończy" )

:-)

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1592673

Ty sam wierzysz w to co piszesz.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".
-------------------------

Jestem przeciw ustawie JUST 447

#1592669

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika wilk na kacapy został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1592762

    Jak Twój nick się ma do tego, co napisałeś? Przecież tym tekstem wpisujesz się w Ruską i Zjednoczonej Targowicy antypolską propagandę. Wynika z tego, że wolałbyś środki przeznaczyć dotychczasowej złodziejskiej mafii, niż wspomóc dzieci i emerytów. Co do wyborów, to oczywiście, tak samo jak wcześniej pilnowaliśmy transparętności wyborów, aby już nigdy nie próbowano przekręcać woli wyborców. Sojusz Polska-USA w końcowej fazie, więc naturalną koleją rzeczy, Rosja traci strefę wpływu, a to nie podoba się pokoleniowym kolaborantom komuny. Widzę, że tym tekstem pokazałeś, całą prawdziwą swoją twarz. Na nic wasze wrzaski, bo nie da się zakrzyczeć rzeczywistości. Polacy już wstali z kolan i nie chcą powrotu patologii. Co do mnie, to jestem związany z pokoleniem AK mojej rodziny, którzy oddali życie za ojczyznę, o katolickich wartościach. Udzielam się na Niepoprawnych, bo spotkałem tutaj wielu szlachetnych prawdziwych Polaków, którym na sercu leży dobro Polski i Polskiego społeczeństwa.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1592766

http://www.bibula.com/?p=106644

Jeżeli filarami tego "Sajuza" będzie duch Franka Blaichmana , TVN . To będzie można mieć wątpliwości czy "Fort Trump" ,to nie nowa cytadela ,do przypilnowania że 447 będzie realizowana "do końca świata i jeden dzień dłużej" , ze względu ,że roszczenia rzeczywiste,wymyślone pani Engelking-Boni są "metafizyczne" w przeciwieństwie fo tych gojowskich więc mają bezwględne "pierwszeństwo" . A jak w USA zmieni się władza na bardziej "demokratyczną" ,to może nawet "w imię postępu" powstaną obozy przymusowej reedukacji genderowej w Polsce .

Więc na taki "cud,miód,ultramaryna" to raczej nie wygląda.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-6

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1592775

    Witam! Jakby nie Niemcy, to nie byłoby tematu. Wrzask o wydumane roszczenia, to tworzenie antidotum Niemieckiej polityki wystraszonej słusznymi bilionowymi Reperacjami Wojennymi na rzecz Polski. Co do linku, to gardzę ludżmi chodzącymi do "Spótnika" i ambasady Rosyjskiej. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1592780

... że w  polskiej polityce plany, programy. zamierzenia partyjnych liderów mają drugorzędne znaczenie.

O zwycięstwie decyduje przede wszystkim PR (Public Relations) i poziom intelektualny (naiwność) wyborców.

To tłumaczy krajobraz po bitwie, czyli zwycięstwo jednej partii i podział Polski na wschód i zachód.

Tereny zachodniej Polski od wielu wieków nie były pod polskim panowaniem, ani tym bardziej pod jakąkolwiek polska strefą wpływów , jej mieszkańcy nie posługiwali się językiem polskim ani nie odczuwali poczucia więzi kulturowo-etnicznej z Polską i Polakami.
Mieli ugruntowaną świadomość ciągłości historycznej i przynależności tych ziem do państwa i narodu niemieckiego, przejawiali silny niemiecki nacjonalizm, wrogi wobec Polaków.

Narodwcy, z Korwinem  czy bez....mają małe szanse na zwycięstwo.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-8

Verita

#1592664

... To zależy czy "zwycięstwo" to "przejęcie władzy" ,czy np. zdobycie 10% poparcia w wyborach . W pierwszym przypadku ,to ... raczej tak . :-)

A jakimś "sukcesem" było pewnie np.  skłonienie PiS-u do stanowczego głosu w sprawie 447 .

Natomiast czy mieszkańscy Breslau ,czy Wroc(ł/l)awia  ,są tacy "antypolscy" . Jakiś czas temu miasta graniczne byłego NRD-ówka były dosyć wyludnione (nie wiem jak teraz i ile mieszka tam już Mahmetów i Abdullahów )  , "programy socjalne" w Reich-u jeszcze długo będą na dużo wyższym poziomie . Więc to chyba nie aż tak palący problem ,ale oczywiście może się mylę .

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1592665

Podział na Polskę A i Polskę B jest krzywdzący i naduzywany. W ocenie wyborów czy podobnych rzeczy to fałsz. Nikt poważny by tego nie podnosil, a już na pewno nie w taki sposób. Choć zdarza się publicystom. Zadupia i brak zainteresowania krajem czy inne poglądy (to też Polacy!) zdarzają się wszędzie, dziś ciemnota ma przewagę w dużych miastach. Pisząc takie bzdury, przypominasz politykierów, którzy własne porażki zwalają na ciemny, zacofany lud

 

 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1592700

Ewidentne fałszerstwo na Konfederacji, ale i na pedalskiej Wiośnie. Skoro w Studio Wyborczym podali, że Exit Polls nie obejmuje małych wiejsko-miejskich okręgów to jest jasne, że pedalskiej Wiośnie powinien wynik znacząco spaść a tu ani drgnął spadł zaś Konfederacji. W małych wiejsko-miejskich okręgach nikt nie głosuje na pedałów. To jest ewidentne fałszerstwo! Zostawienie (łaskawe) Konfederacji 4,55% zabezpiecza PKW przed protestami, że czyjś głos na konfederację nie został uwzględniony tak jak to wcześniej bywało, że zerowali wynik Korwinowi a sąd najwyższy stwierdzał, że to nie wpłynęło na wynik wyborów. Teraz zastosowali inną metodę ustalając wynik Konfederacji na 4,55% i zamykając tym samym usta pojedynczym protestom, że nie ma ich głosu w protokole. Patrząc zaś szerzej to chodzi o odcięcie Konfederacji od zapraszania jej do programów informacyjnych w TVP. Przy 4,55% problemu nie ma i nikt Konfederata do październikowych wyborów nie zobaczy. Aby otrzymać w miarę prawdziwy wynik Konfederacji to trzeba dopisać jej wszystkie głosy nieważne (PKW: Zanotowaliśmy 112 390 głosów nieważnych. To poniżej jednego procenta.). 

Co do takiego fałszerstwa to można rozwiązać je w prosty sposób w postaci publicznego liczenia głosów jak w Wielkiej Brytanii lub rozwiązać częściowo wydając każdemu(!) głosującemu pokwitowanie z pieczęcią na kogo głosował, co przy zapewnieniu tajności, byłoby pewnym straszakiem pozwalającym w jakimś - teoretycznym przynajmniej - sensie sprawdzić głosy na taką Konfederację oddolnie w wybranych okręgach dla poszczególnych Obwodowych Komisji Wyborczych.

I jeszcze z innej beczki: na tym polega kurewstwo tych żydowskich wyborów a wystarczyłoby żeby PKW publikowała wszystkie (WSZYSTKIE!) dane cząstkowe z poszczególnych poziomów sumowania aż do komisji z wywieszką wyników na drzwiach a każdy głos byłby sprawdzony gdyż nie brakuje ludzi którzy chcieliby się trochę pobawić.
Tylko takie sprawdzenie ma sens, ale żydostwo celowo przerywa ten łańcuch liczbowy, aby po wieki fałszować wybory. Czasami to fałszerstwo wychodzi tylko jak np. ktoś (w przeszłości) głosował na JKM a na drzwiach JKM miał 0 (zero) głosów. Jednak stalinowski sąd najwyższy nie zwracał uwag na takie protesty wyborcze (mam taki jeden śmieszny wyrok) mówiąc wyborcom po żydowsku, że "to nie miało wpływu na ostateczny wynik wyborczy". 
Ciekawe skąd ci stalinowcy znają ten "ostateczny wynik wyborczy"?
Powiem więcej. W tej żydowskiej metodzie ukrywania pojedynczych głosów na poziomie komisji obwodowych jest głęboki sens fałszerstwa polegający na tym, że ludzie nie mogą sprawdzić takich pojedynczych głosów na JKM, bo jakby sprawdzili, to mogłoby wpłynąć do sądy stalinowskiego "na wysokościach" np. 123566 protestów i wybory musiałby być powtórzone. ze względy na to "że to miało wpływ na wynik wyborów" a tak pozbywają się tego oskarżenia w sposób cichy i "elegancki".
O to chodzi.
Pokłony,
Króluj nam Chryste

P.S. Tak nawiasem to Kukizowi przydałoby się tęgie baty za to startowanie w wyborach poza Konfederacją. Ręki bym mu nigdy więcej nie podał. Konfidenta poznacie po owocach. W 2015 roku pisałem po co jest to pseudo-prawicowe "ugrupowanie". Właśnie wykonali zadanie!
 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-5

panMarek

#1592800

A ja proponuję niezmywalny marker (sterylny) do skóry,  naznaczyć na czole na kogo taki delikwent  głosował i wtedy można wyniki zweryfikować.
A w jaki sposób?
Zwołać na stadion pryszczatych, przepuścić przez bramkę do liczenia widzów i będzie "perfekcyjny" wynik
Zero oszustwa
A co !!!!

 

ps.

Stadion w Pcimiu Dolnym ma taką właśnie pojemność

8-))))))))

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1592807