Dialogi Tarnowskie - Jak zakończyć wojnę polsko-polską?

Obrazek użytkownika Marek Ciesielczyk
Kraj

Pierwsza z cyklu imprez, zainicjowanych przez Komisję Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie, pt.:  „Tarnowskie Dialogi”, była spotkaniem z ekspertem medialnym, Jerzym Karwelisem, autorem książki pt. „Trzeci sort, czyli jak zakończyć wojnę polsko – polską” i została zorganizowana 15 lutego przez Tarnowskie Centrum Kultury w zabytkowych piwnicach przy Rynku 5.

 

______________________________________________________________

_________________________________________________________
 

Komisja Kultury zaprasza do współpracy

Komisja Kultury chcąc przełamać dotychczasowy model funkcjonowania komisji Rady Miejskiej w Tarnowie, który polega głównie na opiniowaniu projektów uchwał, chce aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu życia kulturalnego w mieście. Zapowiada, iż uczestnikami „Tarnowskich Dialogów” będą ciekawi ludzie z całej Polski i zza granicy ze wszystkich sfer życia –  kultury, sportu, biznesu czy polityki. Kolejnymi gośćmi będą np. profesor Braun z Buffalo University (USA), ksiądz Andrzej Augustyński czy Krzysztof Zanussi, z którym – co może niektórych zaskoczyć – tarnowianie dyskutować będą nie o filmie, lecz znaczeniu wartości dla młodzieży. Przewodniczący Komisji Kultury Marek Ciesielczyk zaprasza wszystkich tarnowian do współtworzenia „Tarnowskich Dialogów”. Jeśli ktoś będzie miał pomysł, kogo zaprosić do Tarnowa, może swą propozycję przekazać organizatorom „Tarnowskich Dialogów” (telefon: 601 255 849).

Jerzy Karwelis i Marek Ciesielczyk – Przewodniczący Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie w piwnicy TCK,

fot. telewizja ZVAMI

Komisja Kultury także zaproponowała modyfikację modelu finansowania tego typu imprez, zapewniając udział finansowy sponsorów indywidualnych, przedsiębiorców tarnowskich. Choć piwnice TCK mogą pomieścić tylko kilkadziesiąt osób, debatę mogło śledzić znacznie więcej zainteresowanych tematem, gdyż impreza była transmitowana na żywo przez Internet dzięki telewizji ZVAMI. Można ją także obejrzeć teraz, gdyż zapis filmowy został umieszczony na You Tube – patrz:   https://www.youtube.com/watch?v=MOYq7jFWWeE

Po spotkaniu uczestnicy mogli obejrzeć w innej części piwnic TCK – dzięki uprzejmości BWA – wystawę malarstwa tarnowskiego artysty Romana Fleszara oraz kontynuować debatę przy lamce wina. Wszyscy zapytani pozytywnie ocenili imprezę i jednoznacznie przyznali, iż ten projekt Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie zasługuje na kontynuację w przyszłości. Połączenie debaty oraz promocji tarnowskich artystów, a także  próba integracji równych środowisk ocenili bardzo pozytywnie.

Leliwa Jazz Band

Kim jest twórca teorii aktywności „trzeciego sortu”?

Jerzy Karwelis to absolwent filologii słowiańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, działacz  opozycji antykomunistycznej, internowany, uhonorowany najwyższymi odznaczeniami RP – Krzyżem Oficerskim Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Wolności i Solidarności, w latach 90-tych wydawca prasy, prezes Związku Kontroli i Dystrybucji Prasy i członek Zarządu Izby Wydawców Prasy, dyrektor marketingu w Ringier Axel Springer, zasłynął swym listem otwartym do prezesa tego koncernu medialnego, w którym skrytykował go ostro za tolerowanie nieetycznego zaangażowania podległych mu redaktorów naczelnych w bieżący spór polityczny.

Jest autorem głośnej książki „Trzeci sort, czyli jak zakończyć wojnę polsko – polską”, w której twierdzi, iż „Wojny polsko-polskiej nie może zakończyć żadna z jej stron, chyba że przez wyeliminowanie wroga, a to jest niemożliwe. Tą grupą, która umiałaby zakończyć ten wyniszczający konflikt, może być tylko zewnętrzny w stosunku do tego konfliktu trzeci sort – wyborcy zaciśniętych zębów, wybierający do tej pory mniejsze zło. Wystarczy tylko, że zaczną wybierać większe, wspólne dobro….”

Oprócz uczestników spotkania w TCK, widzami i słuchaczami byli także internauci, gdy dyskusja była transmitowana na żywo przez telewizję ZVAMI

Śmiertelna choroba ustroju RP – plemienna wojna hybrydowa

Zdaniem Jerzego Karwelisa w Polsce od „Okrągłego Stołu” trwa hybrydowa wojna polityczna dwóch plemion, która jest chorobą śmiertelną ustroju III RP. Uleczyć ją może jedynie zwycięstwo nad tą wojną, a nie w tej wojnie, gdyż żadna ze stron nie ma szans na pokonanie przeciwnika politycznego. Wojny nie można wygrać, ale można (i należy) ją zakończyć. Kres plemiennej wojnie politycznej może położyć tzw. „trzeci sort”, czyli elektorat zaciśniętych zębów. W skład grupy, która może zakończyć definitywnie konflikt powinni wejść: samorządowcy, organizacje pozarządowe i klasa średnia.

Wojna plemienna hamuje rozwój Polski. Mało kto mówi o tym, że np. w parytecie siły nabywczej Polska w UE wyprzedza jedynie Bułgarię i Rumunię.

Pomysłodawca i moderator „Tarnowskich Dialogów”

Recepty na uleczenie choroby Polski, jakie dotychczas nam prezentowano, są błędne. PO trzymała chorego za rękę, uspakajając, że jego stan nie jest tak zły, jak mu się wydaje, natomiast PiS, rozpoznając chorobę, zaaplikował choremu końską dawkę antybiotyków, które częściowo tylko pomogły. Przedawkowanie wywołało negatywne skutki uboczne.

Plemienna wojna polsko – polska przypomina – zdaniem Karwelisa – bójkę dwóch partyjnych żuli. Kibicuje im tłum gapiów, a w tym samym czasie zaabsorbowanym bitwą ludziom kieszonkowcy kradną portfele.  W Polsce zmiany preferencji wyborczych poddane są rytmowi ujawniania afer.

Bardzo krytyczny jest stosunek Karwelisa do polskich mediów. Uważa je za rodzaj narkotyku dla ludzi. W Polsce dyskusja polityczna zamienia się w skandowanie haseł.

Wielkim problemem polskiego systemu politycznego jest brak faktycznego podziału władzy, gdyż ustawodawca – czyli poseł lub senator – może być w tym samym czasie władzą wykonawczą – czyli członkiem rządu. Karwelis postuluje przekształcenie Senatu w Izbę Samorządową i różne terminy wyborów do Sejmu i Senatu oraz zmianę obecnej ordynacji wyborczej na większościową z JOW-ami. To właśnie obecna ordynacja i system finansowania w Polsce partii politycznych jest przyczyną zabetonowania polskiej sceny politycznej.

Zdaniem Karwelisa formuła partii politycznych przeżyła się. W Polsce do partii należy zaledwie 80 tysięcy ludzi, twardy elektorat tych partii (prowadzących wojnę plemienną) to zaledwie 20 procent społeczeństwa. 50 procent bojkotuje wybory, a 30 procent to główny bohater książki Karwelisa – „trzeci sort”, czyli ruchomy elektorat zaciśniętych zębów, głosujący na mniejsze zło. Tę grupę można pozyskać.

Gdy „trzeci sort” zagłosuje nie na mniejsze zło, lecz na większe, wspólne dobro, zakończy się wojna polsko – polska, gdyż przynajmniej jeden z jej dotychczasowych uczestników będzie musiał liczyć się ze zdaniem „trzeciego sortu”, który będzie miał w końcu swą faktyczną reprezentację w parlamencie, stanowiącą przysłowiowy „języczek u wagi”. Parlamentarna reprezentacja „trzeciego sortu” powinna zawrzeć koalicję z tym plemieniem, które oczywiście zgodzi się współrealizować jej program wyborczy oraz – co ciekawe (!) – zapewni lepsze traktowanie plemienia, które pozostanie w opozycji.

Kilka lat temu wydawało się, że takim „języczkiem u wagi” będzie ruch Kukiza, ale szybko okazało się, że tak być nie może, gdyż Kukiz nie miał żadnego spójnego programu i był zdolny jedynie do wprowadzania na polską scenę polityczną chaosu, jako że okazał się ruchem niezdolnych do koalicji przypadkowych ludzi. Karwelis twierdzi, że ruch Kukiza został wymyślony po to, by na polskiej scenie politycznej nie było już więcej miejsca dla faktycznych ruchów antysystemowych.     

Dla pierwszego uczestnika „Tarnowskich Dialogów” najważniejsze jest trzy razy „S” – samorząd, stan średni oraz subsydiarność (każdy szczebel władzy realizuje tylko to, czego nie może zrealizować szczebel niższy).

Jerzy Karwelis porównuje dzisiejszą wojnę plemienną do bitwy partyzantów w lesie. Zadaje pytanie – w jakim języku będzie mówił leśniczy, który w końcu wyrzuci te wojujące ze sobą plemiona z tegoż lasu, jeśli nie zostanie zrealizowany scenariusz pozytywny dla Polski, który proponuje autor „Trzeciego sortu”.

link do relacji filmowej:

https://www.youtube.com/watch?v=MOYq7jFWWeE

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

To jest chyba jakis niefortunny zbieg okolicznosci czy tez inny blad semantyczny... W Polsce nie ma zadnej wojny Polsko Polskiej. Podobne wprowadzanie ludzi w blad jest aktem bardzo zlym i szkodliwym. W Posce mamy nomenklature komunistyczna, ktora od 1944roku  walczy z Narodem Polskim.Od 1989 nazywamy ja postkomunistyczna i od tego czasu jest niczym naloznica dla wszelakich sil zewnetrznych, ktore zawladnely naszym krajem i owa nomenklatura sie posluguja. Wiec w zadnym razie nie mozna mowic o jakiejs wojnie miedzy Polakami, bowiem ci ludzie maja polskie obywatelstwo lecz Polakami w rzeczy samej nie sa. Tak samo jak nie sa obywatele Izraela, ktorzyx od dluzszego czasu dostaja polskie paszporty i obywatelstwo.Polak , to jest wielkie slowo i nie kazda qrwa na nie zasluguje. Nie KODziarze, jacys sodomicy , dewiaci seksualni czy tez inni szkodzacy Rzeczpospolutej. Trzeba sobie bowiem zdac sprawe coz znaczy obywatel danego panstwa, lub nawet na dzien dzisiejszy, powtornie zdefiniowac to zagadnienie. W naszej narodowej tradycji i historii Polakiem jest ktos, kto dba o interesy naszego kraju, nie szkodzi mu i nie postepuje wbrew polskim interesom narodowym.

Ta tarnowska inicjatywa jest nad wyraz szkodliwa, gdyz wprowadza nie tylko chaos semantyczny, ale i eksportuje w szeroki Swiat opinie o jakis roznosciach w polskim spoleczenstwie, a tymczasem prqawda jest taka , ze Polacy nadal sa okupowani przez obce panstwa. Nie jestesmy krajem , ani niepodleglym , ani suwerennym. Nasz rzad jak i Prezydent nie reprezentuja interesow naszego Panstwa. Ale wiadomo, Tarnow zawsze byl bardzo zazydzonym miastem i do dzisiaj nic sie tam nie zmienilo... stad tez podobne inicjatywy..., kto tam ma sie z kim godzic ? Icek z Szlomo ? Czy tez Salci z Brigida ?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

chris

#1581409

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika bingo nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Można sobie tak pisać i zamykać oczy na rzeczywistość.
Palenie w piecu żydami to zły pomysł. Są mało energetyczni.
Lepiej zagonić ich na pola uprawne. Palenie w piecu żydami to zły pomysł.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

bingo

#1581410

Malo energetyczni? Nie wiem, nie sprawdzalem lecz mysle, ze ludzie jak inni.W piecu rasy czy kolory skory nie odgrywaja wielkiej roznicy.

Ale ale , Twoja narracja przypomina ta Dawida Wildsztajna.

Co do tych piecow i zydow, to mysle, ze nie do konca sami zdaja sobie sprawe co czynia. Gdy Swiat bedzie w koncu mial ich po dziurki w nosie, to kominy beda dymic tak dlugo, az ostatni Chazar splonie...i tu Adolf to bylo dopiero "preludium" tego tematu.

Na pola uprawne nie nadaja sie , gdyz nie lubia zginac krzyza... ,a ta ich czesc, ktora to jednak czynila, tzn.pracowala fizycznie, zostala celowo i z premedytacja poswiecona dla stosunkowo wysokiego dzisiejszego stopnie inteligencji  IQ, tj.okolo120, co dla calej zydowskiej spolecznosci jest bardzo wysokie.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

chris

#1581440