Śmigłowce i kara

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Wszyscy bardzo się zdziwili, kiedy to szkoła popadła w poważny konflikt z instytucjami Unii Europejskiej z powodu pana od zetpetów.
- To jeszcze są zetpety? - zdziwił się tata Łukaszka. - I czego wy się tam uczycie? Jak naprawić kran?
- Jak przez mobilną aplikację wezwać hydraulika - sprostował Łukaszek i dodał prędko:
- Żartowałem, żartowałem!
Bowiem pan od zetpetów podczas zajęć nie tylko przybliżał tematykę tej prozaicznej, przyziemnej techniki, ale i omawiał technikę światową.
I na pewnej lekcji, kiedy akurat klasa Łukaszka siadała w ławkach, otworzyły się drzwi i weszło dwóch panów oraz pan dyrektor.
Jeden z panów podszedł do pana od zetpetów jak do starego znajomego, przywitał się z nim serdecznie buziakiem w policzek, po czym zasiadł w pierwszej ławce i przysnął. Drugi z panów spojrzał na osłupiałego pana od zetpetów, wyciągnął jakieś papiery i spytał:
- Czy to pan dwa dni temu o ósmej miał lekcję zetpetów?
- Ja - wybąkał nauczyciel.
- I czy to pan na owej lekcji natrząsał się z wyposażenia francuskiej armii?
- Że co???
- Robił pan sobie dowcipy i uszczypliwe uwagi na temat helikopterów. Niech nie zaprzecza, mamy zeznania świadków! Przyznaje się pan? - napierał pan.
- To nie moja ręka - odparł dumnie pan od zetpetów.
- Jaka ręka? - pogubił się pan z papierami. Pan od zetpetów zyskał w ten sposób sześć minut. W tym czasie zapytał pana dyrektora co to za jedni.
- Ważni zagraniczni urzędnicy Unii Europejskiej - szepnął pan dyrektor. - Grożą naszej szkole sankcjami.
- Jakimi sankcjami? Za co?
- Podobno przez pana. Podczas lekcji bezprawnie natrząsał się pan z francuskich śmigłowców...
- Ach, to o to chodzi? - przypomniał sobie nauczyciel. - No... coś tam może wspomniałem... Prywatna taka opinia...
- Naruszył pan artykuł siedemdziesiąty siódmy traktatu o dobrym imieniu armii francuskiej - oznajmił pan. - Będą sankcje.
- Jak to: sankcje?! - zdenerwował się pan od zetpetów. - Przecież to gówno nie lata!
- Grabi pan sobie...
- no to niech mi pan powie jakie zastosowanie na polu walki ma helikopter, który nie lata?
- O, bardzo dużo - rzekł pan i poprawił okulary. - Może pełnić rolę szatni, biura, salki konferencyjnej, można schronić się przed deszczem. Ale nie tylko. Otóż Francuzi gruntownie przebudowali swoje maszyny i teraz są to przyczepy bojowe.
- Oooo! - ożywiła się męska cześć klasy. - Zdjęli wirniki i...
- O przepraszam, niczego takiego nie mówiłem! Łopaty śmigieł zostały!
- Po co?
- Świetnie się na nich wywiesza białe flagi.
- No więc sam pan widzi, czy te pudła mają jakąkolwiek wartość bojową?! - wykrzyknął pan od zetpetów rozkładając ręce. ale pan z Unii był nieustępliwy.
- Ani pan ani ja nie jesteśmy ekspertami w tej dziedzinie. Ale tak się składa, że mam przy sobie opinię komisji Żnińskiej. Raport jednoznacznie stwierdza, że naruszył pan artykuł siedemdziesiąty siódmy. W związku z tym wszczynamy procedurę...
- Stop! - zawołał pan dyrektor tak głośno, że pan śpiący w ławce się obudził. - A jeśli wymienimy nauczyciela?
- Nie - odparł pan z papierami.
- Niech będzie tak wymiana, czemu nie - rzekł pan siedzący w ławce. Pan z papierami spojrzał na niego złym okiem, ale nic nie powiedział. Weszła pani od niemieckiego. Pan poderwał się z ławki i ją obcałował. Pani podeszła do biurka i odezwała się:
- Witam. Zaczynam lekcję niemieckiego. Guten Tag. Nie wiem, czy wiecie, ale żadna z niemieckich łodzi podwodnych nie nadaje się do użytku...
- Dość - przerwał kwaśno pan z papierami. - Zmiana nauczyciela nic nie dała. Będziemy wnioskować o sankcje.
I obaj panowie wyszli. ten co siedział w ławce chciał się całować na do wiedzenia, ale tamten go wyciągnął za marynarkę.
- I co teraz będzie? - pan od zetpetów był zmartwiony.
- Atomowy cios! Pogrzebali nas - stwierdziła pani od niemieckiego.
- Pogrzebać to oni mogą sobie...- nie dokończył pan dyrektor. - Uruchomią procedurę. Ale żeby nałożyć sankcje potrzebna jest zgoda wszystkich dyrektorów szkół w mieście. Tak się składa, że dyrektorem jednej z nich jest mój bratanek, więc...
-------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

uczciwie nazwano karakanami, toż wiadomo, że z lataniem nie za bardzo. to zresztą nie są tanie rzeczy, na to stać najbogatsze, najbardziej rozwinięte kraje np. Meksyk, gdzie latanie nad domami nie będzie islamomofobią czy innymi skojarzeniami z krucjatami

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1554878

"bratanek" rozwalił sprawę ... 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

... to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

#1554898

Druhu wiernyj. Druh pomożiet,

Nie straszit jewo bieda,

Sierdce on otd'jet za sierdce

A ljubow - w puti zwiezda.

Bratankowie - to podstawa!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1554948