Skoki narciarskie, czyli obraza uczuć ateistycznych...

Obrazek użytkownika maciej1965
Idee

Nasz skoczek, Kamil Stoch obraził uczucia ateistyczne redaktora GW, Wojciecha Kuczoka. O co chodzi? Ano o znak krzyża, jakim skoczek poprzedza swoje zjazdy. Według redaktora GW, oznacza to brak pewności siebie skoczka. Jeszcze wybaczyłby mu ten znak po udanym skoku, jako formę podziękowania. Ale przed skokiem, to absolutnie nie jest wskazane. A poza tym, jak twierdzi Kuczok, Pan Bóg nie ogląda skoków narciarskich, więc to i tak nic nie pomoże.

Oczywiście, w wolnym kraju pan redaktor Kuczok może nie być zachwyconym faktem głębokiej wiary wśród współobywateli, a tym bardziej sportowców. Nikt zresztą mu nie każe oglądać skoków narciarskich, szczególnie, jeśli zwycięstwa naszych reprezentantów powodują wzrost poczucia dumy narodowej, którą od lat konsekwentnie tępi jego macierzysta gazeta. W końcu według GW Polacy powinni czuć się oooo.... tacy mali i mało ważni! Ale stanowczo nie życzę sobie, żeby przy okazji obrażał moje uczucia religijne. A niestety, w swojej wypowiedzi tego dokonał. Zacytuję: „W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu ”. Przekręcenie świętych dla chrześcijan słów, od których rozpoczynają każdą modlitwę zapewne nie było przypadkowe. W zasadzie powinno zostać zgłoszone do prokuratury jako obraza uczuć religijnych. 

Ja natomiast proponuję co innego. Z miłością chrześcijańską pomódlmy się za redaktora Kuczoka o dar zrozumienia jego błędów i dar nawrócenia. I przebaczmy mu, bo nie wie, co czyni. Choć, czy w ten sposób nie obrazimy jego uczuć ateistycznych?...

A swoją drogą, jak redaktor Kuczok może przechodzić spokojnie obok obrazów muzułmanów oddających pokłony w kierunku Mekki na dywanikach rozłożonych na ulicach Paryża i innych miast Europy Zachodniej? Czy to nie obraża jego uczuć ateistycznych? I jak ma się to do linii programowej totalnej opozycji, która twierdzi, że tych fanatyków religijnych Polska powinna przyjąć z otwartymi rękami? Ot, ciężki los wojującego ateisty...

Za Niezalezna.pl

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

Koczok to wymyślony przez łże-elytę III RP lewacki pseudo-autorytet...po co przejmować się jego bełkotem...?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1556009

Dziennikarze manifestujący brak wiary w swoich artykułach obrażają moje uczucia agnostyczne... Dalibóg, w żadne ateistyczne wyznanie wiary nie uwierzę, dopóki ateista będzie twierdzić, że symbol nieistniejącego dla niego Boga robi na nim wrażenie. Dla prawdziwego ateisty krzyż to przecież dwa suche patyki z pokemonem pośrodku.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1556056