Świat przesiąknięty glifosatem.

Obrazek użytkownika Łukasz Kuk
Świat

Utarła się opinia jakoby stosowanie środków ochrony roślin przyczynia się do wzrostu plonów eliminując szkodliwe chwasty dziesiątkujące trud rolników. W tym celu sięga się  po coraz bardziej radykalne środki, zapominając o bezpieczeństwie i zdrowiu ludzi. 

Kiedy w 1974 potentat branży biotechnologicznej i chemii organicznej koncern Monsanto wprowadził na rynek swój flagowy produkt Roundup, nikt nie przypuszczał jak wielki wpływ na środowisko wywoła stosowanie tego herbicydu.
Substancją czynna herbicydu Roundup jest glifosat. Jedynym legalnym sposobem stosowania glifosatu w Polsce jest używanie go jako środka chwastobójczego w uprawach GMO.
Jednakże okazuje się, że stosowanie Roundup-u zawierającego glifosat wybiega dalej niż producent zalecił. Glofosat znalazł nowe zastosowanie w rolnictwie. Stosuje się go do desykacji, czyli wysuszania roślin takich jak; zboża, rzepak , burak oraz ziemniak na kilka tygodni przed zbiorem. Praktyka mimo iż nie ma umocowania prawnego jest szeroko stosowana w Polsce.

Niesie to za sobą obecność glifosatu w płodach do spożycia dla ludzi i zwierząt. Jakie są pozostałości glifosatu w ziarnach zbóż, rzepaku, i w produktach wytworzonych z tych roślin trudno oszacować ponieważ brak jest upublicznionych badań w tym zakresie. Glifosat stosowany jest również w parkach, przy drogach miejskich, do niszczenia niepożądanej zieleni w ogródkach przydomowych, co sprawia ,że środek ten wywołuje skażenie gleby, wody i powietrza. Resztki glifosatu pozostają w glebie do następnego sezonu. W tym czasie herbicyd oddziaływuje nie tylko na chwasty ale również na mikroorganizmy roślinne i zwierzęce w glebie.

Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem zakwalifikowała glifosat jako rakotwórczy składnik.
Skojarzono go z dwoma rodzajami nowotworu; nieziarnistym chłoniakiem złośliwym oraz nowotworem piersi. Jest prawdopodobnie najważniejszym czynnikiem rozwoju następujących chorób; bezpłodności, choroby Alzheimera, chorób układu krążenia, autyzmu, otyłości, stwardnienia zanikowego bocznego, chorób układu pokarmowego. Jego stosowanie wykazuje zależność z podwyższonym ryzykiem poronień u żon farmerów narażonych na działanie glifosatu. Stwarza możliwość występowania problemów z prawidłowym rozwojem płodu u kobiet. To zjawisko na masową skalę występuje w Argentynie drugiej pod względem stosowania glifosatu po USA.
Stosowanie herbicydu ingeruje we wiele procesów metabolicznych w roślinach i zwierzętach zaburzając równowagę między bakteriami jelit. Opublikowany raport potwierdza, że stosowanie glifosatu uszkadza DNA i jest czynnikiem napędowym mutacji prowadzącym do raka, wpływa negatywnie na rozwój neuronów i wzrost aksonów. Z obserwacji skutków stosowania glifosatu wynika, że powoduje lub istonie przyczynia się do deformacji dzieci już w łonie matek, długotrwałych zaburzeń umysłowych i poważnych problemów dermatologicznych. Intensywność schorzeń na terenach objętych stosowaniem glifosatu zwraca uwagę na korelacje w występowaniu tych dwóch czynników.
Najdłużej prowadzone badanie na szczurach wykazało, że gryzonie pijące wodę z Roundupem w śladowych ilościach dopuszczonych normami dla wody i ludzi wykształca się od 200-300 proc. więcej dużych guzów nowotworowych, powoduje problemy  z sercem oraz uszkodzenia wątroby i nerek niż u szczurów nie pijacych wody z herbicydem.

Ludzie pijąc wodę, spożywając żywność wyprodukowaną z surowców rolnych są narażeni na skutki stosowania glifosatu.
W 18 krajach Europy wykryto glifosat w moczu badanych ochotników. Największą, bo aż w 90 proc. próbkach zawartość glifosatu mieli obywatele Malty.  Na drugim miejscu plasują się Niemcy i Polacy z 70 proc. zawartości glifosatu wśród badanych ochotników.
Badania przeprowadzone w Niemczech na grupie 211 ochotników na przełomie 2015-2016 wykazały, że u 99,6 proc. badanych osób wykryto zawartość glifosatu w moczu. Wśród 79 proc. badanych obywateli Niemiec ujawniono zawartość herbicydu 5-42 większą niż normy w dopuszczonej wodzie pitnej. W Hiszpanii, w kraju unijnym o największej areale upraw GMO 41 próbek wody gruntowej zawierały glifosat powyżej norm. W USA  w 62 próbkach miodu nie ekologicznego wyśledzono glifosat, ale również pojawił się on w 42 próbkach miodu uprawianego ekologicznie, co dowodzi, że herbicyd przenosi się z wiatrem. Ma to wpływ na pszczoły które doświadczają zaburzeń nawigacji przestrzennej.To dowodzi ,że zagrożeni skażeniem tym środkiem są rolnicy uprawiający ziemię konwencjonalnymi metodami.

2,5 mln ton soi genetycznie modyfikowanej zawierającej glifosat jest rocznie sprowadzanej z USA. Soja importowana najczęściej kończy jako pasza dla zwierząt hodowlanych.
W chwili kiedy kiedy bramy unijne otworzyły się na import genetycznie modyfikowanej soi błyskawicznie zmieniono unijną normę na zawartość glifosatu ,podwyższając ją 200-u krotnie.

18 czerwca w Sądzie Najwyższym dla okręgu San Francisco rozpoczęła się rozprawa przeciw Monsano ,pozew który wystosowały setki rodzin zajmujące się rolnictwem, które oskarżają koncern o śmierć swoich bliskich za rakotwórcze właściwości glifosatu.

https://planetaprzemian.blogspot.com/
zródło http://www.icppc.pl/antygmo/
       prof.dr.hab. Jacek Nowak

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

spoleczenstwu ,tak robi okupant zeby wyniszczyc okupowany narod a pozniej zajac jego ziemie i jego dobra !!

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1566670

zatrucie glifosatem upraw to nie "dzieło" PiS-u. W Polsce został dopuszczony w 1994 roku. I jest obecny wcale nie tylko w uprawach GMO! A te "wyjaśnienia" - że zwiększa wydajność upraw (więc zapobiega głodowi) itp. itd. to także nie "wynalazek" PiS-u. 

Poza tym - znajduje się np. w niektórych szczepionkach; te w których został odkryty przez Anthony Samsela to: MMR (świnka, odra i różyczka), Varicella (ospa wietrzna), Zostavax (półpasiec). Co dziwne - wcale o tym nie mówią antyszczepionkowcy. Poza tym znajdowany jest np. w środkach higieny intymnej kobiet - co stwierdzono w Argentynie. 

W grudniu ub. roku wygasła, w EU, 10-letnia licencja na stosowanie glifosatu. W listopadzie 1917, w głosowaniu nad przedłużeniem licencji o kolejne 5 lat na TAK opowiedziały się m.in. Niemcy, Dania, Hiszpania, Polska, Czechy, a przeciw były m.in. Francja, Włochy, Cypr, Austria.

Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dn. 24 października ub. roku stanowi o całkowitym zakazie stosowania Roundapu od 15 grudnia 1922, a (niewiążąca) rekomendacja Parlamentu mówi o natychmiastowym wstrzymaniu stosowania produktu w gospodarstwach domowych (czyli - "od zaraz"). To - kto nam zabrania "nieużywania" glifosatu?

W Polsce istnieją dziesiątki produktów zawierających glifosat, na rynku międzynarodowym produkt znajduje się od 40 lat.

Myślenie ma kolosalną przyszłość, ale niewprawnych męczy.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1566687

Treść usunęłam (bo wpisu nie można)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1566688

Ukryty, prawdopodobnie także doskonalszy

Dziś ludzie stali się odporni na ostrzeżenia

Dlatego mamy nieustające zagrożenia

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1566672

Lekarz tak opisał to, co dzieje się polskich szpitalach:

„I (…) w ramach opieki i leczenia chorego pacjenta:

1. Dajemy mu najbardziej ścierwiaste żarcie jakie widziała ludzkość, od margaryn, po konserwy z ujemną zawartością mięsa czy chleb który mąki nie widział.

2. W sklepikach szpitalnych oferujemy głównie słodycze lub odgrzewane żarcie z mikrofali lub hod- dogi a’la Orlen.

3. Stawiamy chorym automaty po kątach na korytarzach pełne batonów i słodzonych napojów, gdyby czasem cukrzykowi spadła glukoza.

4. Pobieranie krwi przez pielęgniarki ustalamy na 5:30 - 6:30 rano, bo po co pacjent ma się wyspać, najlepiej zafundować mu hiperwczesną pobudkę z atakiem igieł i wenflonów jeszcze przed świtem. W końcu najważniejsze jest to, że zmiana pielęgniarska jest wcześnie rano więc krew musi być już pobrana... bo tak.

5. Dla części pacjentów oferujemy miejsca gdzie nie ma alarmu zdarzeniowego - tak jakby zaczęli umierać, to żeby nie przeszkadzali.

6. Kładziemy chorych, umęczonych pacjentów na wieloosobowych salach by dochodzili do siebie w akompaniamencie wrzasków i chrapania innych chorych na sąsiednich łóżkach.

7. Robimy wszystko by się nie wyspali. Prócz ww. porannych ataków pielęgniarek i sal jak w wariatkowie, koniecznie dorzucamy im kilka pipczących non stop kardiomonitorów.

8. W lato układamy ich w salach bez klimatyzacji, przy oknach od strony południowej. 30 st. w sali chorych w lato to normalny widok.

9. Do zawartości punktu 8. dorzucamy wybór: leżenie w 30 st. w zasikanym prześcieradle, lub paskudnym pampersie, albo w ogóle z wszystkim na wierzchu.... lub przykrycie się kołdrą z pierzem, która zagrzała by na śmierć nawet Bieleckiego na 7000 tysiącach na K2.

10. Jak już pacjent jest nieprzytomny, lub niebędący w stanie samodzielnie jeść, głodzimy go kroplówkami z solą fizjologiczną.

11. Niezakażonych pacjentów do diagnostyki obrazowej kładziemy razem z chorymi z patogenami alarmowymi - bo nie ma izolatek.

12. Z braku personelu nie reagujemy jak chory krzyczy.

13. Przetrzymujemy dłużej niż trzeba pacjentów w szpitalu - wśród opornych patogenów -tylko po to żeby NFZ zapłacił za ich diagnostykę

14. W wielu szpitalach zapewniamy gorsze możliwości leczenia różnymi antybiotykami niż można otrzymać od rodzinnego na receptę. W związku z czym leczenie jest mniej precyzyjne. Są szpitala które funkcjonują tylko na amoksycylinie, ciprofloksacynie i biotraksonie.

15. Pomimo ogromnej gamy opatrunków dostępnych na rynku zaopatrujemy owrzodzenia i odleżyny za pomocą Octeniseptu i gazików, bo w zasadzie w mniejszych szpitalach nie ma nic innego. SUDOKREM jest NIEŚMIERTELNY!

16. Zapewniamy fatalne warunki przeciwodleżynowe u pacjentów leżących. Jak taki zadbany przez rodzinę nieszczęśnik z niedowładem trafi na internę jest niemal pewne, że wyjedzie z odleżyną do domu po paru dniach.

17. Gdyby pacjent miał za dużo osobistej godności, damy mu do zrozumienia że jest już stary i w sumie to mógłby umrzeć bo leczenie starców nie ma sensu. Do tego w sali 6-8 osobowej rozbierzemy go parę razy dziennie i zmienimy pampersa przy wszystkich, zacewnikujemy, czy poprzerzucamy jak workiem od kartofli po łóżku, lub też pozwolimy zesikać się w łóżko, krzycząc na jego prośbę pójścia do WC "zaraz" 20 razy.”

Ten brutalny, ale dla sporego procenta oddziałów prawdziwy opis, to jest właśnie opis społecznej gospodarki rynkowej, zastosowanej praktycznie w Polsce, w dziedzinie lecznictwa szpitalnego.

http://naszeblogi.pl/50778-spoleczna-gospodarka-rynkowa

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1566678