Imigranci w Polsce mile widziani.

Obrazek użytkownika Łukasz Kuk
Kraj

Sztuką jest uczenie się na własnych błędach, jednakże jeszcze większą sztuką jest uczenie się na błędach innych. Jest to tym bardziej zasadne kiedy w grę wchodzi interes i bezpieczeństwo kraju.

Na początku lat 60' sytuacja polityczna w Turcji była daleka od stabilizacji. Lewicowy rząd sprzyjający Związkowi Radzieckiemu został odsunięty od władzy, którą przejęło wojsko. Poważny kryzys państwa nie mógł nie zostać niezauważony przez sprzymierzeńców NATO ,w tym Stanów Zjednoczonych dla którego Turcja była w tym rejonie najważniejszym partnerem w zimno wojennym wyścigu zbrojeń.
W tym samym czasie w sercu Europy podnoszące się z gruzów Niemcy przeżywały okres największego cudu gospodarczego. Efektem tego był ogromny popyt na pracowników. Tę lukę próbowano wypełnić pracownikami z Grecji, Hiszpanii i Włoszech, którzy skuszeni jak na owe czasy rewolucyjnym  40-godzinnym tygodniem pracy tłumnie przybywali do ojczyzny Wagnera. Niemcy potrzebowały siły roboczej która zapewniła by krajowi rozwój, ograniczyłaby gwałtowny wzrost płac, oraz zapewniłaby systemowi emerytalnemu dopływ środków, co z kolei odłożyłoby w czasie widmo podwyżek składek emerytalnych. To też skłoniło do podpisania przez gabinet kanclerza RFN Konrada Adenauera umowę z Turkami o zatrudnianiu, jak to wcześniej miało miejsce z Hiszpanami, Włochami i Grekami. Umowa podpisana w październiku 1961 roku zakładała czasowe zezwolenie na pobyt pracowników tureckich. Mieli się oni wymieniać co 2 lata. Zrezygnowano jednak z tego zapisku pod wpływem nacisków pracodawców obawiającymi się utraty wykwalifikowanej siły roboczej.
Do 1973 roku, w którym to roku program został zakończony liczba Turków w Niemczech wzrosła do 700 tys. Rząd Helmuta Schmidta próbował skłonić Turków do powrotu. Porzucenie polityki poprzedników nie przyniosło oczekiwanego rezultatu, a wręcz wywołało kolejną fale migracji po tym jak rząd RFN wycofał się z wypłacania zasiłków przebywającym w Turcji rodzinom.
Po kolejnym puczu w Turcji w 1980 roku więzienia wypełniły się oponentami politycznymi. Wielu z nich torturowano, setki zmarły w więzieniach, część uznano za zaginionych. Kolejna fala tym razem uchodźców politycznych wlała się strumieniem na teren Niemiec. Nie spotkało się to z przychylnym odbiorem wśród społeczeństwa niemieckiego. Imigracji nie spowolnił  program rządu Helmuta Kohla wypłacał 10.5 tys. marek za opuszczenie terenu Niemiec. Masowa imigracja postępowała, zachęcona jeszcze bardziej przez rządy lewicy gwarantując Turkom niemieckie obywatelstwo.

Dziś w Niemczech mieszka 3 mln. osób tureckiego pochodzenia. Pomimo kilku dekad społeczność turecka  w przeważającej mierze się nie zintegrowała. Odsetek dzieci które nie ukończyły szkoły w latach 2001-2006 wzrósł z 42 proc. do 57 proc. W wielu przypadkach Turcy mieszkający w Niemczech nie znają języka niemieckiego. Problemy z asymilacją pojawiają się również w sferze religijnej. Co drugi Turek uważa, że prawo islamskie należy przenosić nad prawo niemieckie. Pogląd ten wzmacnia organizacja Ditib będąca de facto agenturą Ankary.

Jaki ma to związek z Polską, oficjalnie walczącą z polityką imigracyjną? Ano taki, że fasadowa polityka na potrzeby medialnego piaru  w tym zakresie mija się z rzeczywistością.
Polska jak niegdyś Niemcy otwiera się na imigrantów. Rządowe dane nie pozostawiają złudzeń. Polskie urzędy wydały w sumie 343,956 pozwoleń na pobyt stały lub czasowy w Polsce. Na pierwszym miejscu plasują się Ukraińcy z wynikiem 157,832. Do Polski przybywają imigranci z tak egzotycznych państw jak Wietnam 12,431, Chin 9,222, Indie 8,025, Korea Południowa 1,838, Nepal 1302, Bangladesz 1,070. Brama stoi otworem również dla mieszkańców krajów w których dominującą religią jest islam takich jak; Egipt 1,337, Tunezja 859, Algieria 746, Maroko 542, Libia 443, Irak 1,176, Syria 1,063, czy Turcja z której przybyło 4,138 imigrantów, nie wspominając o obywatelach były republik radzieckich
Dane nie obejmują czarnego rynku. Na terenie całej Polski działają wyspecjalizowane agencje, które legalizują przybyszów. Proceder jest banalnie prosty. Tworzy się fikcyjną firmę która wystawia zapotrzebowanie na pracowników. Dzięki temu trafiają do Polski imigranci z najodleglejszych krańców świata, otrzymując pozwolenie na 3 lata pracy( rządowe plany przewidują wydłużyć ten okres do lat 5).
Na to wszystko dochodzą programy wsparcia dla najbiedniejszych rodzin.
Biorąc pod uwagę zachętę dla rodzin imigrantów programem 500 plus Polska w niedługim czasie może stać się rajem dla imigracji, a liczba aktualnie przebywających przybyszów może zwiększyć się kilkukrotnie.

Powielamy politykę imigracyjną naszych zachodnich sąsiadów, działania których powinny być odpowiedzią i wyznacznikiem jakich błędów należy unikać. Tej polityki nie powinni kształtować lobbyści zagranicznych korporacji szukający jak najtańszej siły roboczej do swoich oddziałów w Polsce tylko odpowiedzialny rząd przedkładający dobrobyt i bezpieczeństwo Polaków ponad wszystko inne.

https://planetaprzemian.blogspot.com/

 zródło www.pch24.pl
            Marek Pyza www.wsieciprawdy.pl
            https://migracje.gov.pl/

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Właśnie dziś mój kolega z pracy wrócił z tygodniowego pobytu w Zakopanem.

Jak stwierdził wydawało mu się że on nadal jest w Londynie

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1570404

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1570411

Rząd właśnie przepycha ustawę „o rynku pracy”. Rząd będzie mógł podpisywać umowy z państwami o emigracji zarobkowej do Polski. Konfitury dla korporacji z potencjalnym konsekwencjami kryzysu ekonomicznego w Polsce. Dla Polaków nędza i obcy zalewający kraj. Na początek 3 miliony imigrantów z Wietnamu i Tajlandii. 

https://youtu.be/rWFrxDJkhjg

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1570551

Oksana i Wiktor R. to ukraińskie małżeństwo mieszkające w Polsce. Ich córka podczas nauki w gimnazjum przeszła na islam i zerwała z nimi relacje. Dziewczynka pod wpływem kontaktu z islamską grupą przebywającą w Polsce zradykalizowała się i brutalne odseparowała od rodziny. Zagubiona córka zaatakowała własnych rodziców a potem oskarżyła ich o stosowanie przemocy.
Wsparcia rodzicom udzielił Instytut Ordo Iuris.

https://gloria.tv/article/fX6pcKKh9waS4PmjX4HsgTzo8

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1570556

Jak na Dolnym Śląsku w przedszkolach uczą o koranie.

Pisałem o tym na gadu gadu, ale przeszło bez echa , widać NiePoprawnym to zwisa.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1570557

Jak się ma interes we krwi...to lepiej zająć się tym, gdzie tu lepiej kupić, ile można na tym zarobić...wiesz, taki niby handlowy detektyw. W tym jest sęk.

https://www.youtube.com/watch?v=JGVOtZjtY-s

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1570558

Bo jak ma wyglądać, skoro na takie wyczyny zażydzoneg popisu, już nie tylko ręce i nogi, ale nawet klawiatura opada.

Widzisz, w szkółce u Lauera pilnują, żeby żydowska radykalizacja u dzieci Morawieckiego objawiła się dopiero po wstąpieniu do odpowiedniej partii...pardon me, loży. No bo wstydliwie jakoś tak brakuje informacji, czy Mateusz też się w takiej szkole odkształcał-radykalizował; czy posłany tam przez Kornela?
 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1570579

Uzbekistan....zapraszamy do pracy w Polsce

Cieszmy się z "dobrej zmiany" ,oni też dostaną 500+ .....tylko w każdej rodzinie będzie 7x500+

 

https://www.youtube.com/watch?v=QHipndxNyz4

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Verita

#1570572