Posłannictwo Donalda Trumpa, czyli polityczna zaczeska

Obrazek użytkownika Lotna
Świat

,,Uczynię dla Ameryki to samo, co uczyniłem dla biznesu” --
 Donald Trump, kandydat na prezydenta USA, 2016 r.

 

Wszyscy, którzy urodzili się wcześniej niż kilkanaście lat temu, zapewne pamiętają elekcję Baracka Husseina Obamy, który w 2008 roku miał być wymarzonym przez Amerykanów, jak również przez resztę świata, antidotum na ekspansywną i agresywną politykę zagraniczną USA, na rządy oligarchii finansowej doprowadzającej do riuny Amerykę i jej obywateli, jak również inne kraje i ich populacje.

Obama przedstawiany jako młody, energiczny, rzutki patriota zrywający z dotychczasową polityką i obiecujący w swojej osobie prezydenta z prawdziwego zdarzenia, służącego swojemu narodowi i swojej ojczyźnie, a na dodatek utożsamiający się z przeciętnym człowiekiem, będący ,,jednym z nas”, który dzięki swojej uczciwej wytężonej pracy został senatorem i prezydentem, pomimo, że jako ciemnoskóry należy do grupy obywateli o najmniejszych szansach na sukces –  porywał serca i budził nadzieję. Stąd skandowane za Obamą hasło wyborcze ,,yes, we can” – możemy/damy radę – bo skoro nawt mógł podołać Murzyn, to może podołać każdy z nas.

Obama miał być powrotem do korzeni i zasad, na których zbudowali Ameryką swoją ciężką pracą, przedsiębiorczością i innowacyjnością uczciwi Amerykanie, szczególnie w okresach, kiedy żydowska finansjera nie zarządzała bankiem, dla zmylenia narodu nazywanym amerykańskim albo centralnym. Elekcja Obamy była spełnieniem ,,amerykańskiego marzenia” (,,american dream”), a jednocześnie echem tęsknot do niespełnionej prezydentury ostatniego prezydenta, Johna Fitzgeralda Kennedy’ego, który, na mocy dekretu prezydenckiego (executive order) EO 11110 z 4 lipca 1963 r., wprowadził w obieg pienądz oparty na srebrze, a także obiecał zdemaskowanie zbrodniczego tajnego syndykatu sterującego rządem USA, za co został bestialsko zamordowany na oczach całego świata – ku przestrodze wszystkich innych przywódców i głów państw, który by się ośmielili uczynić podobnie.

Wszystkie te marzenia i nadzieje odzwierciedlały plakaty wyborcze w stylu socrealizmu ukazujące Obamę o zamyślonym, acz jasnym spojrzeniu, z pewnością siebie patrzącego w przyszłość, w promieniach słońca – samemu niejako będącym wschodzącym słońcem Ameryki, jego promieniem i blaskiem, człowiekiem w aureoli świętego, podobnie, jak niegdyś byli przedstwiani na komunistycznych plakatach propagandowych Marks, Leninin, Stalin i inni im podobni oszuści i zbrodniarze.

Nadzieja

Zmiana, w którą wierzymy – Obma ’08

 

Mało kto usiłował dociec pochodzenia Obamy, jego historii, koligacji i poglądów politycznych niemalże nikt nie zauważał, że nie pochodzi on z jednego z gett murzyńskich, skąd czasem wywodzą się uzdolnieni sportowcy, którzy dzięki swojemu niezwykłemu talentowi otrzymali stypendia, kontrakty i wysokie gaże, realizując w ten sposób owo ,,amerykańskie marzenie”. Mało kto zauważył podobieństwo wyborczych plakatów Obamy do propagandy z czasów najczarniejszego okresu żydobolszewizmu.

Obama okazał się prezydentem jeszcze bardziej szkodliwym dla USA niż jego poprzednik, nierzadko nazywanym dyktatorem ze względu na niespotykanie dotąd w historii częste sprawowanie rządów za pomocą dekretów prezydenckich, które są poleceniami prezydenta nie wymagającymi autoryzacji kongresu. Efekt prezydentury Obamy jest taki, że Ameryka jest jeszcze bardziej biedna, zadłużona, bezrobotna, socjalistyczna i uciśniona niż za rządów Busha i równie uwikłana w wojny w interesie miądzynarodowej (a raczej jednonarodowej) finansjery i ściśle z nią powiązanych międzynarodowych korporacji.

Amerykanie, szczególnie biali, są zmęczeni polityczną poprawnością, oskarżaniem o rasizm na każdym kroku wyłącznie z powodu karnacji lub sprzeciwu politycznego, ogólnie panującą degrengoladą, przekupstwem i niesprawiedliwością, brakiem poszanowania dla litery prawa i dla ich zasad moralnych i etycznych, brakiem poszanowania dla ich religii, wartości, tradycji, a przede wszystkim dla ich praw obywatelskich zawartych w konstytucji, które niegdyś czyniły ich wolnymi ludźmi.  Amerykanie nie chcą dłużej poświęcać swoich córek i synów na cudzych wojnach, mają dość zubażania i biedy, deinstrualizacji, niepewności i braku perspektyw dla siebie i dla swoich dzieci i chcą prezydenta, który by reprezentował i walczył o ich interesy i przemawiał w ich imieniu.

Jak mówi Ewangelia Mateusza, ,,Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.” Ameryka prosiła i uprosiła – i oto na arenie politycznej pojawił się Donald Trump, szeroko wszystkim znany miliarder (warty ok. 4,5 miliarda USD), rodowity Amerykanin, który stworzył własną fortunę i który pragnie ponownie przysporzyć fortuny dla całych Stanów Zjednoczonych i ich obywateli – który chce ,,znowu uczynić Amerykę wielką” (,,Let’s make America great again”).

Trump, następne uosobienie spełnionenego amerykańskiego marzenia, nie bawi się w polityczną poprawność ani w dobieranie słów, mówi jak jest, wygarnia całą prawdę, oskarża i obnaża, a przy tym wie czego chce, wie, czego chcą Amerykanie i co jest potrzenbe Ameryce, jednym słowem, jego poglądy, ideały i dążenia są doskonałym remedium na wszystkie bolączki USA, a jego ewentualna prezydentura ma być antidotum na tyranię Obamy i jego poprzedników i opłakane dla USA skutki ich rządów.

Znowu uczyńmy Amerykę wielką

 

Ale czy rzeczywiście?

Czy Donald Trump spełni swoje obietnice wyborcze (pamiętajmy o obietnicach Obamy, którego czyny były ich zaprzeczeniem) i czy uzdrowi Amerykę i ponownie uczyni ją wielką?

Bardzo silnym argumentem na jego korzyść jest fakt, że on sam, a nie – jak w przypadku Obamy, banki i korporacje, finansują jego kampanię wyborczą, a także, a może przede wszystkim – niespotykana dotąd medialna nagonka ze wszystkich stron politycznego spektrum, której siła wprost proporcjonalnie uwierzytelnia Trumpa w oczach wyborców.

Podobną sytuację mamy na rodzimym podwórku: wygrana PiSu budzi wściekłe sprzeciwy, pytanie tylko, czy faktycznie przeciwników politycznych i ideologicznych, czy tylko konkurentów przyzwyczajonych do dysponowania wszelkimi synekurami i apanażami?  Sprzeciwy te nadal uwierzytelniają partę rządzącą pomimo jej antypolskiej polityki zarówno wewnątrrz kraju jak i na arenie międzynarodowej. Czy PiS to faktyczna opozycja PO, czy też po ich dojściu do władzy jesteśmy świadkami awantury między rodzinami mafijnymi, a może tylko kłótni w rodzinie, której niektórzy potomkowie byli zbyt długo faworyzowani? Czy taka odtrutka opozycyjna w formie PiSu , Obamy czy Trumpa, nie jest przypadkiem kontrololowaną opozycją, mającą zastąpić prawdziwą, oddolną opozycję, której działania byłyby nieprzewidywalne, a skutki niekoniecznie korzystne dla dzierżących władzę?

Trump dzisiaj jest przedstawiany nie tylko, jak był Obama, w aureoli dookoła jego głowy i w świetle promieni słonecznych, których był miał być uosobieniem, ale, co jest faktem wręcz alarmującym –  w niektórych mediach alternatywnych,  szczególnie tych, które zazwyczaj straszą bożym gniewem, czasami ostatecznymi i Apokalipsą –  wręcz mówi się o nim jako o wysłanniku boga mającemu wykorzenić zło i uzdrowić Amerykę. Pytanie tylko, o jakim bogu tutaj mowa, czy chodzi o złotego cielca, o księcia tego świata, czy też o Wszechmogącego Stwórcę?

Zastanówmy się, czy może być posłannikiem Boga człowiek, który w swoich przedsięwzięciach biznesowych posługiwał się sposobem – z którego Trump jest dumny – znanym pod nazwą ,,bust out”? Sposób ten wykorzystuje fakt, że dzięki prawu korporacyjnemu, przedsiębiorstwo może zbankrutować niezależnie od jego właścicieli i polega na maksymalnym wydrenowaniu przedsiębiorstwa i przyznanych na jego rzecz środków, doprowadzającym do upadku przedsiębiorstwa, a następnie ogłoszeniu jego bankructwa. Dzięki takiemu manewrowi finanse własne w większości pozostają bez szwanku albo ulegają poprawie, podczas gdy przedsiębiorstwo – czy przedsięwzięcie – upada, a ludzie w nim zatrudnieni tracą pracę. Czy jest to postępowanie zgodne z kodem moralnym chrześcijan, a choćby z etyką każdego przyzwoitego człowieka? Bardzo wątpię.

Metoda ta jest szeroko stosowana przez wszelkie organizacje przestępcze. Jak podaje Ian Greenhalgh,autor artykułu w Veterns Today, zatytułowanego ,,Dlaczego Donald Trump zbankrutuje Amerykę (jeśli będzie miał taką szansę)”, Donald Trump przeprowadził tego typu operacje czterokrotnie, w roku 1991, 1992, 2004 i 2009 roku.

Autor wyjaśnia na czym polega metoda ,,bust out” [bust – rozbicie, rozwalenie, otworzenie siłą] w porównaniu do bankructwa korporacji ,,wg 11 Rozdziału” – przepisów z ramienia których Donald Trump wystąpił o bankructwo swoich biznesów:

W świecie zorganizowanej przestępczości praktyki biznesowe opierają się na groźbie przemocy  fizycznej. Grupa inwestorów wyszukuje dobrze prosperujące firmy, które jednakże znalazły się w opałach z powodu obciążenia pożyczkami. Inwestorzy przejmują kontrolę nad takimi kompaniami. W przypadku mafii – proponowana jest wysoko oprocentowana pożyczka – która jest ofertą niełatwą do odrzucenia ze względu na aktualne tarapaty finansowe przedsiębiortwa; w wyniku jej przyjęcia mafia skutecznie przejmuje kontrolę nad przedsiębiorstwem. Prywatni inwestorzy kapitałowi natomiast kupują kontrolę nad zarządem przedsiębiorstwa poprzez wykup jego akcji. Zarówno prywatne firmy inwestycyjne jak i inwestorzy należący do mafii wykorzystują kontrolę, jaką zdobyli nad przedsiębiorstwem, do dalszego jego zadłużania, przy jednoczesnym obniżaniu kosztów firmy poprzez zwalnianie robotników w niej zatrudnionych..

Jak to się dzieje, że inwestorzy mogą zrobić miliony, nawet gdy upada kompania, którą pozornie próbują uratować?

Otóż dlatego, że inwestorzy czerpią zyski nie pomimo bankructwa firmy, a właśnie dzięki jej bankructwu.

Pieniądze pochodzące z pożyczek zaciągniętych na poczet przedsiębiorstwa i fundusze uzyskane z wdrożonych oszczędności są wysysane z powrotem przez inwestorów. Szabrownictwo trwa dopóty, aż przedsiębiorstwo nie jest w stanie spłacać zaciągniętych długów. Kiedy następuje upadek, kompania występuje z wnioskiem o bankructwo w celu likwidacji długów, podczas gdy prywatni inwestorzy kapitałowi, jak również członkowie mafii, zatrzymują zyski, jakich się jej kosztem dorobili.

Największą różnicą pomiędzy mafijną taktyką ,,bust out” a korporacyjnym oszustwem znanym jako bankrupcją Chapter 11 – jest ich skala; oba są jednakże przykładem identycznej taktyki stosowanej przez zorganizowaną przestępczość.

Ian Greenhalgh odpowiada na pytanie, dlaczego Donald Trump posługuje się taktyką stosowaną w kręgach zorganizowanej przestępczości:

Odpowiedź jest prosta i niepokojąca – Donald Trump jest zaznajomiony i stosuje w praktyce metody stosowane przez zorganizowane grupy przestępcze, ponieważ jest członkiem sitwy; nie chodzi tu o włosko-amerykańską mafię przedstawianą przez Holywood, która jest zasłoną dymną. Trump jest członkiem rzeczywistej mafii, zbrodniczej koterii, która dawno temu zdołała się zalegalizować i rozprzestrzeniła swoją działalność od lokalnego wymuszania haraczu/gangsterstwa na niewielką skalę –  do świata wielkich korporacji i finansów.

Donal Tump zastosował ten oszukańczy proceder aż cztery razy; bez żadnych skrupułów, bo broniąc się przed zarzutem bankrupctwa, sam naywał go ,,sprytnym”, czy też ,,inteligentnym” (,,smart), ,,którego używa wielu wielkich ludzi biznesu”. Jeśli Amerykanie wybiorą go na prezydenta, należy pozbyć się złudzeń co do tego, czy zastosuje tę samą metodę, tym razem w skali całego kraju. Jak powiedział Ian Greenhalgh, ,,tym razem, całe Stany Zjednoczone Ameryki zostaną wyciśnięte do ostatniej kropli zysku, zanim zostaną spalone dla ukrycia zbrodni.”

,,Uczynię dla Ameryki to samo, co uczyniłem dla biznesu”

4 razy wystąpił z wnioskiem o bankructwo korporacji

źródło: http://www.veteranstoday.com/2016/04/08/why-trump-will-bust-out-the-usa/

 

Nie mniej alarmujące od biznesowych praktyk Trumpa są jego słowa dotyczące jego wierności syjonistycznej polityce wojen, które wyraził na zebraniu  Amerykańsko Izraelskiego Komitetu do Spraw Publicznych (American Izrael Public Affairs Committee), na którym omawiał swój stosunek do polityki USA i Izraela i ich wzajemnych relacji. Przytam transkrypt przemówienia Trumpa, które jest skarbnicą wiedzy na temat jego ewentualnej polityki zagranicznej:

TRUMP: Dobry wieczór. Dziękuję wam bardzo.

Przemawiam dziś do was jako dozgonny sojusznik i prawdziwy przyjaciel Izraela. (wiwaty, aplauz)

Jestem nowicjuszem w polityce, ale nie we wspieraniu interesu Żydów.

(aplauz)

W 2001 roku, tygodnie po atakach na Nowy Jork i Waszyngton oraz, mówiąc szczerze, na nas wszystkich,  atakach które popełniono i których dopuścili się Islamscy fundamentaliści, Burmistrz Rudy Giuliani odwiedził Izrael by pokazać solidarność z ofiarami terroru.

Ja wysłałem swój samolot, ponieważ wspierałem misję dla Izraela w 100 procentach.

(wiwaty, aplauz)

Wiosną 2004 roku, w szczycie przemocy w Strefie Gazy, byłem głównym dowodzącym  czterdziestej Parady Salutu wobec Izraela, największego pojedynczego zebrania wspierającego interes Izraela.

(aplauz)

To był bardzo niebezpieczny czas dla Izraela i szczerze mówiąc dla każdego wspierającego Izrael. Wielu ludzi odrzuciło ten honor. Ja nie. Podjąłem ryzyko i jestem zadowolony, że to zrobiłem.

(aplauz)

Nie przyszedłem to jednak dzisiaj by schlebiać wam o Izraelu. To robią politycy: sama gadka, żadnych czynów. Wierzcie mi.

(aplauz)

Przyszedłem tu by powiedzieć wam o moim stanowisku wobec przyszłości amerykańskich stosunków z naszym strategicznym sojusznikiem, o naszej nierozerwalnej przyjaźni i naszym bracie w kulturze, jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie, Państwem Izrael.

(wiwaty, aplauz)

Dziękuję wam.

Moim najważniejszym priorytetem jest rozebranie katastrofalnego układu z Iranem.

(wiwaty, aplauz)

Dziękuję wam. Dziękuję wam.

Byłem w interesie długo. Znam się na przeprowadzaniu transakcji. I pozwólcie mi wam powiedzieć, że ten układ jest katastrofalny dla Ameryki, dla Izraela i dla całego Bliskiego Wschodu.

(aplauz) Problem tutaj jest fundamentalny. Nagrodziliśmy kraj będący światowym liderem sponsorowania terroru sumą 150 bilionów dolarów, nie dostając kompletnie nic w zamian.

(aplauz)

Przeanalizowałem ten problem do najmniejszych szczegółów, powiedziałbym, że lepiej niż ktokolwiek inny.

(śmiech)

Wierzcie mi. Oh, wierzcie mi. I to jest naprawdę kiepski układ.

Największym zmartwieniem z układem jest niekoniecznie to, że Iran zamierza go nie dotrzymać, ponieważ wiecie, jak wiecie, że już go nie dotrzymał,większym problemem jest to, że oni mogą dotrzymać warunków i mimo to zdobyć bombę po prostu czekając na koniec umowy. I oczywiście, że zatrzymają te biliony i biliony dolarów które tak głupio i naiwnie im daliśmy.

(aplauz)

Układ nawet nie zobowiązuje Iranu do rozebrania swojej militarnej zdolności nuklearnej. Owszem, nakłada limity na ich wojskowy program nuklearny na określoną liczbę lat, ale kiedy te restrykcje wygasną Iran będzie miał wojskową zdolność nuklearną w rozmiarze przemysłowym, gotowej do produkcji i z zerową prowizją za opóźnienie, nie ważne jak złe będzie zachowanie Iranu. Okropna, okropna sytuacja w której wszyscy tkwimy, szczególnie Izrael.

(aplauz)

Kiedy zostanę prezydentem, przyjmę strategię która skupi się na trzech rzeczach gdy chodzi o Iran. Po pierwsze, postawimy się Irańskiej agresywnej chęci destabilizacji i dominacji w regionie.

(aplauz)

Iran jest bardzo dużym problemem i pozostanie nim. Ale jeśli nie zostanę wybrany prezydentem, to wiem jak sobie radzić z problemami. I wierzcie mi, właśnie dlatego zostanę wybrany na prezydenta, moi drodzy!

(wiwaty, aplauz)

A jesteśmy liderami w każdym sondażu. Pamiętajcie o tym, proszę.

(wiwaty)

Iran jest problemem w Iraku, problemem w Syrii, problemem w Libanie, problemem w Jemenie i będzie bardzo, bardzo kluczowym problemem dla Arabii Saudyjskiej.  Dosłownie każdego dnia Iran zaopatruje więcej i lepszą broń by wspierać swoje kraje marionetki. Libański Hezbollah został obdarowany — i powiem wam coś, otrzymał zaawansowaną broń przeciw statkom, przeciwlotniczą, systemy GPS i rakiety jakie posiada niewielu ludzi gdziekolwiek w świecie i na pewno niewiele krajów. Teraz są w Syrii próbując stworzyć kolejny front przeciwko Izraelowi od syryjskiej strony Wyżyn Golan.

W Gazie, Iran wspiera Hamas i Islamistyczny dżihad.

A na Zachodnim Brzegu (West Bank),  to otwarcie oferują Palestyńczykom 7 tysięcy dolarów za atak terrorystyczny i 30 tysięcy dolarów za każdy Palestyński dom terrorystów, który został zniszczony.  Żałosna, godna pożałowania sytuacja.

(aplauz)

Iran finansuje siły zbrojne na terenie Bliskiego Wschodu i i jest to całkowicie niewiarygodne, że daliśmy im tak po prostu 150 bilionów dolarów by zrobili jeszcze więcej w kierunku licznych okropnych aktów terroru.

(aplauz)

Po drugie, kompletnie rozmontujemy Irańską światową sieć terroru, która jest wielka i potężna, ale nie tak potężna jak my.

(aplauz)

Iran zasiał grupy terrorystyczne na całym świecie. W ciągu ostatnich pięciu lat Iran podtrzymywał ataki terrorystyczne w 25 różnych krajach na pięciu kontynentach. Mają komórki terrorystyczne wszędzie, wliczając Półkulę Zachodnią (sic!), bardzo blisko domu.

Iran jest największym sponsorem terroryzmu na całym świecie. I my będziemy pracować nad ograniczeniem tego zasięgu, wierzcie mi, wierzcie mi.

(aplauz)

Po trzecie, przynajmniej musimy narzucić warunki poprzedniej umowy by zobowiązywały Iran całkowicie do odpowiedzialności. I wymusimy to, jak jeszcze nigdy nie widzieliście żadnego kontraktu tak narzuconego, moi drodzy, wierzcie mi.

(aplauz)

Iran już przeprowadził, pomimo obowiązywania układu, trzy próby ogniowe rakiet balistycznych. Te rakiety balistyczne o zasięgu 1250 mil, były przeznaczone do onieśmielenia nie tylko Izraela, który jest oddalony tylko o 600 mil, ale miały też w zamierzeniu przestraszyć Europę i kiedyś może nawet uderzyć Stany Zjednoczone. I my nie mamy zamiaru na to pozwolić. Nie pozwolimy na to. I nie pozwolimy by przydarzyło się to Izraelowi, wierzcie mi.

(wiwaty, aplauz)

Dziękuję wam. Dziękuję wam.

Czy chcecie usłyszeć coś naprawdę szokującego? Jak wielu z wielkich ludzi obecnych w tej sali wie, namalowane na tych rakietach są słowa po hebrajsku i persku: “Izrael musi być zmieciony z powierzchni ziemi.” Możecie o tym zapomnieć.

(aplauz)

Jakie obłąkane umysły napisały to po hebrajsku?

A tu następny. Mówicie o pokręconych. Oto następna pokręcona część. Testowanie tych rakiet nie pogwałca tego okropnego układu, który zawarliśmy. Układ milczy o rakietach testowych. Ale te testy są pogwałceniem dyrektyw Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych ONZ.

Problem polega na tym, że nikt nic  tym nie zrobił. My zrobimy, my zrobimy. Obiecuję, że my zrobimy.

(wiwaty, aplauz)

Dziękuję wam.

To prowadzi mnie do kolejnego punktu, absolutnej słabości i niekompetencji ONZ.

(wiwaty, aplauz)

ONZ nie jest przyjacielem demokracji, nie jest przyjacielem wolności, nie jest nawet przyjacielem Stanów Zjednoczonych Ameryki gdzie, jak wiecie, ma dom. A już na pewno nie jest przyjacielem Izraela.

(aplauz)

Z prezydentem Obamą w jego ostatnim roku — yea!

(śmiech)

(wiwaty, aplauz)

(śmiech)

On może być najgorszą rzeczą, która kiedykolwiek przytrafiła się Izraelowi, wierzcie mi, wierzcie mi. I wy to wiecie i wy to wiecie lepiej, niż ktokolwiek inny.

Tak więc z prezydentem w jego ostatnim roku zaczęły się kłębić dyskusje odnośnie próby wydania dyrektywy Rady Bezpieczeństwa na temat ewentualnego porozumienia pomiędzy Izraelem i Palestyną.

Powiem szczerze: Porozumienie narzucone przez ONZ byłoby totalną i kompletną porażką.

(aplauz)

Stany Zjednoczone muszą przeciwstawić się tej dyrektywie i użyć mocy swojego weto, którego ja użyję jako prezydent na 100 procent.

(aplauz)

Kiedy ludzie pytają dlaczego, to dlatego, że to nie tak się robi układy. Układy się robi gdy strony spotykają się, siadają przy stole i negocjują. Każda strona musi coś poświęcić. To wartości. Chcę powiedzieć, że musimy zrobić coś gdzie jest wartość na wymianę za coś co jej wymaga. To jest układ. Układ naprawdę jest czymś takim, co narzucone Izraelowi i Palestynie sprawi, że zbierzemy grupę ludzi, którzy coś wymyślą.

To się nie uda z ONZ. To tylko dalej, bardzo ważnie, to tylko dalej zdelegalizuje Izrael. To będzie katastrofa i klęska dla Izraela. Tak się nie stanie, moi drodzy.

(wiwaty, aplauz)

I dalej, to by nagrodziło Palestyński terroryzm ponieważ każdego dnia dźgają Izraelitów i nawet Amerykanów. Nawet w zeszłym tygodniu, Amerykanin Taylor Allen Force, absolwent West Point, fenomenalny młody człowiek kto służył w Iraku i Afganistanie, został zamordowany na ulicy przez dzierżącego nóż Palestyńczyka. Nie nagradza się takiego zachowania. Nie można tego robić.

(aplauz)

Jest tylko jeden sposób na potraktowanie takiego zachowania. Należy się z nim zmierzyć.

(aplauz)

Więc to nie jest w sumie zadaniem ONZ, żeby zaoferować rozwiązanie. Tak naprawdę to zainteresowane strony muszą same wynegocjować wynik. Nie mają wyjścia. Muszą to zrobić samemu albo to się i tak nigdy nie utrzyma. Stany Zjednoczone mogą być pomocne jako mediator negocjacji, ale nikt nie powinien mówić Izraelowi że tak ma być i naprawdę że muszą przestrzegać jakijś umowy zrobionej przez kogoś tysiące mil stąd kto nie wie nawet dokładnie, co się dzieje z Izraelem, z czymkolwiek w rejonie. To tak niedorzeczne, nie pozwolimy by to się wydarzyło.

(wiwaty, aplauz)

Kiedy będę prezydentem, wierzcie mi, zawetuję każdą próbę ONZ narzucenia swojej woli na państwo żydowskie. Będzie zawetowane na 100 procent.

(aplauz)

Widzicie, znam się na interesach. Tym się zajmuję. Napisałem „Sztukę zawierania umów”.

(śmiech)

Jeden z bestsellerów, wszech czasów — i mówię, na poważnie, jeden z ponieważ będę skrytykowany kiedy powiem „najlepszy z” więc będę bardzo dyplomatyczny  — jeden z…

(śmiech)

Będę skrytykowany. Myślę, że jest numerem jeden, ale po co ryzykować? (śmiech)

(aplauz)

Jeden z bestsellerów wszech czasów o interesach i zawieraniu umów. By zawrzeć świetny interes, potrzeba dwóch dobrowolnych uczestników. My wiemy, że Izrael jest gotów do umowy. Izrael już próbował.

(aplauz)

Taka jest prawda. Izrael próbuje usiąść przy stole negocjacyjnym bez warunków wstępnych od lat. Mieliście Camp David w 2000 roku gdzie  premier Barak wystosował niesamowitą ofertę, może nawet zbyt hojną; Arafat odrzucił ją.

W 2008, premier Olmert złożył równie hojną ofertę. Rząd Palestyński odrzucił i ją.

Później John Kerry próbował wymyślić ramy i Abbas nawet nie odpowiedział, nawet Sekretarzowi Stanu Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nawet nie odpowiedzieli.

Kiedy zostanę prezydentem, dni traktowania Izraela jak obywatela drugiej kategorii skończą się pierwszego dnia.

(wiwaty, aplauz)

Dziękuję wam.

I kiedy coś mówię, to mam to na myśli, mam to na myśli.

Spotkam się z premierem Netanyahu bezzwłocznie. Znam go od wielu lat i będziemy w stanie blisko ze sobą współpracować by przywrócić stabilizację i pokój Izraelowi i całemu regionowi.

W międzyczasie, każdego dnia macie nieokiełznanych podburzaczy i dzieci uczone nienawiści do Izraela i do nienawidzenia Żydów. To się musi skończyć.

(aplauz)

Kiedy żyjesz w kraju, gdzie strażacy są bohaterami, małe dzieci chcą być strażakami. Kiedy żyjesz w kraju, gdzie atleci i gwiazdy filmowe są bohaterami, małe dzieci chcą być atletami i gwiazdami filmowymi.

W Palestyńskim społeczeństwie bohaterami są ci, którzy mordują Żydów. Nie możemy pozwolić, by to trwało Nie możemy już na to pozwalać ani chwili dłużej.

(wiwaty, aplauz)

Nie można osiągnąć pokoju, jeśli terroryści są traktowani jak męczennicy. Gloryfikowanie terrorystów jest ogromną przeszkodą dla pokoju.To okropny, okropny sposób myślenia. To bariera która nie może zostać przełamana. To się skończy i skończy się wkrótce, wierzcie mi.

(aplauz)

W Palestyńskich podręcznikach i meczetach, masz kulturę nienawiści która podsycała się przez lata. Jeśli chcemy osiągnąć pokój, oni muszą z tego wyjść i muszą zacząć proces edukacji. Muszą zakończyć edukację nienawiści. Muszą to zakończyć teraz.

(aplauz)

Nie ma moralnych równoważników. Izrael nie nazywa parków publicznych po terrorystach. Izrael nie płaci swoim dzieciom by zadźgały losowych Palestyńczyków.

Widzicie, czego prezydent Obama nie potrafi zrobić dobrze w umowach, to, że zawsze wywiera nacisk na naszych przyjaciół i nagradza naszych wrogów.

(wiwaty, aplauz)

I widzicie to zdarzające się cały czas, ten wzór stosowany przez prezydenta i jego administrację, wliczając byłego Sekretarza Stanu Hillary Clinton, która jest kompletną porażką, tak przy okazji.

(śmiech)

(wiwaty, aplauz)

Ona i Prezydent Obama traktowali Izrael bardzo, bardzo źle.

(aplauz)

Ale to się powtarza wciąż i wciąż od nowa i nie zrobił nic by ośmielić tych, którzy nienawidzą Ameryki. (sic!) Zobaczyliśmy to gdy oddał 150 bilionów dolarów Iranowi w nadziei, że magicznie dołączą do wspólnoty światowej. Tak się nie stało.

(aplauz)

Prezydent Obama myśli, że wywieranie nacisku na Izrael rozwiąże problem. Ale jest dokładnie odwrotnie. Już połowa populacji Palestyny została przejęta przez Palestyński ISIS i Hamas, a druga połowa odmawia konfrontacji z pierwszą połową, więc jest to bardzo trudna sytuacja która nigdy nie zostanie rozwiązana dopóki nie będziecie mieć świetnego przywódcy właśnie tutaj w Stanach Zjednoczonych.

My to rozwiążemy. W ten czy inny sposób, my to rozwiążemy.

(aplauz)

Ale kiedy Stany Zjednoczone staną wspólnie z Izraelem, szanse na pokój naprawdę wzrosną i wzrosną wykładniczo. Tak się stanie kiedy Donald Trump będzie prezydentem Stanów Zjednoczonych.

(wiwaty, aplauz) Przeniesiemy amerykańską ambasadę to wiecznej stolicy ludu żydowskiego, Jerozolimy.

(wiwaty, aplauz)

I wyślemy jasny sygnał że nie ma żadnej bariery miedzy Ameryką a naszym najbardziej godnym zaufania sprzymierzeńcem, państwem Izrael.

(wiwaty, aplauz)

Palestyńczycy muszą podejść do stołu wiedząc, że więź między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem jest absolutnie, totalnie niezniszczalna.

(aplauz)

Muszą podejść do stołu chętni i potrafiący zatrzymać terror popełniany codziennie przeciwko Izraelowi. Muszą to zrobić.

I muszą podejść do stołu gotowi zaakceptować, że Izrael jest państwem żydowskim i zawsze będzie istniał jako państwo żydowskie.

(wiwaty, aplauz)

Kocham ludzi na tej sali. Kocham Izrael. Kocham Izrael. Byłem z Izraelem tak długo w sensie, że otrzymałem jedne z moich największych odznaczeń od Izraela, jak mój ojciec wcześniej, niesamowite. Moja córka, Ivanka, spodziewa się wkrótce pięknego żydowskiego dziecka.

(wiwaty, aplauz)

W rzeczy samej, to może się dziać właśnie w tej chwili, co byłoby bardzo miłe jeśli o mnie chodzi.

(śmiech)

Więc chcę wam powiedzieć dziękuję wam bardzo. To był naprawdę prawdziwy zaszczyt. Dziękuję wam wszystkim. Dziękuję wam.

Dziękuję wam bardzo.

(wiwaty, aplauz)

Nota od tłumacza: oryginalny tekst zawiera wiele błędów językowych i stylistycznych i innych, które pochodzą od samego Donalda Trumpa i które poprawiono jedynie w przypadkach mogących uniemożliwić zrozumienie.

Źródło: http://time.com/4267058/donald-trump-aipac-speech-transcript/

Tłum. z j. ang. Gosia

Źródło:  http://wolna-polska.pl/wiadomosci/przemowienie-donalda-trumpa-dla-aipac-...

Super Syjonista

 

Podobnie, jak sztucznie wyglądające  włosy Trumpa (ponoć jego własne) stylizowane na naturalną młodzieńczą, bujną czuprynę -  fałszywe, sztuczne i nadęte jest jego rzekome posłannictwo, jego misja odnowicielska Ameryki i w znacznym stopniu  – reszty świata. Przemawia za tym jego przeszłość – sposób w jaki zdobył znaczną część swojego majątku i w nie mniejszym stopniu, jego słowa.

 

 

Z samego matecznika międzynarodwego syjonizmu wyłoniono Trumpa, który będzie konsekwentnie kontynuował politykę swoich poprzedników – politykę destabilizacji i destrukcji, głosząc hasła kolejnej zmiany, odrodzenia i odnowy, pokoju i demokracji. W skali kraju – aż do całkowitego rozkładu i unicestwienia państwa niegdyś służącego jako wzór i przykład dla wszystkich innych nacji; w skali międzynarodowej – do kontynuacji i rozpowszechnienia konfliktu bliskowschiodniego, mogącego ogarnąć cały świat.

Ku chwale Izraela i jego założycieli.

 

POWINNIŚMY ZACZESAĆ

Gra słów: shall – wyraz, który wskazuje powinność wykonania czynności albo czas przyszły stojącego po nim czasownika; comb-over – zaczeska (nie ma wyrazu ,,overcomb”);       ,,We shall overcome” – pokonamy, zwyciężymy;                           ,,We shall overcomb” można tłumaczyć jako: ,,powinniśmy zaczesać”.

DEFINITYWNIE!

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:9)

Komentarze

Proszę, proszę!

 

Jestem pozytywnie zaskoczony. Dałem piatkę, a także umieściłem na naszej stronie na Facebooku.

Bardzo byłym ciekaw opinii porównawczej Hillary Clinton i Donalda Trumpa.

Przyznam, że osobiście nie cierpię tej baby.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1512360

bo historia pokazuje, że JFK był d... wołową i szkodliwy w podobnym stopniu jak obecny murzyn...zas brak odniesienia do hilarii ma swoją wymowę...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1512374

wg niektórych historyków, został "usunięty" przez amerykańskie służby specjalne, ze względu na jego wielką szkodliwość polityczną na arenie międzynarodowej oraz wielką ilość skandali obyczajowych w kraju. Materiały na ten temat oglądałam w niemieckiej telewizji, w programie historycznym, pod koniec ubiegłego roku.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1512391

Oglądałaś program w TV niemieckiej? No to już wszystko wiesz, skonsultuj się jeszcze tylko dla pewności z Gazetą Wyborczą, tam też prawdę ponoć mówią.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3
#1512412

W Canadian Broadcasting Corporation też to puszczali i co ???
Sam oglądałem :-))))

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1512414

tyle tylko, ze retransmitowany przez Niemców.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1512415

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1512416