Veto prezydenta a złodzieje

Obrazek użytkownika Leszek Smyrski
Idee

Większość moich przyjaciół z młodości miewało poglądy liberalne, sam zresztą przez pewien czas tak miałem. Oczywiście tak było do połowy lat 90-tych. Czytałem wtedy sporo książek o osiąganiu sukcesu i NLP. Mam do tej pory na koncie chomikowym sporo tego, w tym mistrza w dziedzinie mowy motywacyjnej – Briana Tracy. W miarę poznawania świata ekonomii przekonywałem się, że gra toczy się według innych zasad niż deklarowane.

Był czas gdy teksty motywujące do sukcesu wydawały mi się fascynujące i nawet uważałem że mają podstawy naukowe. To dosyć powszechne przekonanie, istnieją instytuty, w których demagogia jest nauczana i certyfikowana. W szkołach NLP istnieją nawet stopnie, kiedy ktoś osiągnie jakiś poziom, ma prawo indoktrynować innych. Istnieje jednak podstawowa różnica między neurolingwistyką a neurolingwistycznym programowaniem uprawianym przez współczesnych szamanów. Neurolingwistyka jest nauką, ponieważ stosuje metodologię.

Ostatnio bywam na spotkaniach grup pozarządowych w Rzeszowie, organizowanych w ramach jednego z projektów. Widzę że rzeczy, które fascynowały mnie kilkadziesiąt lat temu są ciągle w sprzedaży, bo posiadają spory ładunek pozytywnej energii. Problemem jest jednak podwójna kontyngencja. Struktura rzeczywistości jest ułożona z elementów i kiedy już coś zostało ułożone, stanowi zarazem przeszkodę w ułożeniu czegoś innego na tym samym miejscu. Jeśli coś jest zabrane, to już tego nie ma (mieć ciastko czy zjeść ciastko).

Kiedy w sposób empiryczny stwierdziłem, że poziom złodziejstwa w projektach ekonomii społecznej uniemożliwia ich efektywną realizację, przeniosłem mój model na Polskę i otrzymałem podobne wyniki teoretyczne. Od tamtego czasu zacząłem opisywać publicznie wyniki moich dociekań.

Jedyne co interesuje mnie w tej mojej publicystyce, to zwrócenie uwagi na problem złodziejstwa, znalezienie ludzi podobnie myślących, którym złodziejstwo przeszkadza i proponowanie pewnych rozwiązań, których klasa abstrakcji jest zależna od ilości czasu jaki jest potrzebny do ich wdrażania.

Uważam system prawny za siedlisko wspólników złodziei, którzy okradali nas od dawna, nigdy nie poszedłbym aby ich bronić. Kiedy usłyszałem o ustawach reformujących wymiar sprawiedliwości, ucieszyłem się. PiS przeprowadza rewolucję, kiedy jest rewolucja, są ofiary. Ale w odróżnieniu od 1789 roku, nie są śmiertelne. Po prostu traci się jakiś zasób, jednak nie życie.

System społeczny spełnia wszystkie kryteria autopojetyczne, między innymi uczy się. Oznacza to że historia powtarza się ciągle, ale nigdy tak samo. Celem jest usprawnienie systemu społecznego. Jeśli rządzący przestaną kraść, będzie nam odrobinę lepiej żyć. Jeśli sądy i prokuratura przestaną być siedliskiem korupcji i dziadostwa, będzie nam trochę łatwiej zaspokajać roszczenie sprawiedliwości.

Dziś pan prezydent zawetował dwie ustawy, niektórzy z Państwa nieco się zaniepokoili. Socjologia to nauka w której wyniki badań zmieniają rzeczywistość badaną, unieważniają więc niejako same siebie. Ale istnieją pewne ponadczasowe algorytmy, które pozwalają spokojnie patrzeć w przyszłość, gdy się ich przestrzega. Zwyciężymy.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:5)