Kulczyk, najbogatsi i złodziejstwo.

Obrazek użytkownika Leszek Smyrski
Idee

O Kulczyku zacząłem czytać kiedy umarł. Wcześniej informacje o nim były dla mnie równie interesujące jak wiadomości o nowościach w sklepie kosmetycznym. Zalew informacjami o jego życiu, (zwłaszcza na blogach, które użyczają mi łaskawie miejsca) zwrócił moją uwagę na fakt, że to co dla socjologa bezosobowe, w życiu publicznym ma pewną twarz i pewne nazwisko. Jan Kulczyk był osobą która posiadała potencjał kontroli pewnych obszarów rzeczywistości. 
Dla większości obserwujących rzeczywistość posiadanie instrumentów kontroli jest równoznaczne ze sprawowaniem kontroli, co nie jest tak jednoznaczne. Wystarczy spojrzeć na wysiłki blondynki, poszukującej kluczyków do samochodu w torebce.
Jednak w przypadku pana Kulczyka stopień ogarnięcia rzeczywistości był z pewnego punktu widzenia imponujący. Umiał zdobywać coraz większą ilość pieniędzy, innymi słowy jego zdolność komunikacji przez medium pieniądza była najlepsza w Polsce. Choć na świecie był w którejś z pozamedalowych setek. I właśnie te setki najbogatszych ludzi świata przybrały dla mnie twarze, takie jak Kulczyka.
Ci ludzie na tle 7,3 miliarda to najlepsi z najlepszych w komunikowaniu się przez medium, które nazywamy pieniądzem i drugie, które jest władzą. można powiedzieć że to elita świata.
Istnieją jednak inne media. Na przykład miłość i prawda. Są one pozornie zupełnie niezależne i niepowiązane, tak przynajmniej głosi narracja liberalna, która traktuje świat społeczny jak zupełnie odrębny od fizycznego, negując zupełnie istnienie pierwiastków duchowych. Ten podział mamy w nauce, istnieją nauki przyrodnicze i humanistyczne. Istnieje też presja żeby poza obręb oficjalnej nauki usunąć teologię, a w skrajnych przypadkach trafiają się ekstremiści negujący przydatność filozofii. Dlaczego taki trend? Przyjmując za wartościowe jedynie nauki przyrodnicze z warunkowo dopuszczoną, uproszczoną do poziomu utylitarnego lingwistyką, otrzymamy prosty, klarowny i jasny obraz świata. Będzie łatwy do opisania, z jasnymi zasadami i prostymi przepisami na życie. Będzie ponadto precyzyjny. Bill Gates ma niewyobrażalny dla przeciętnego człowieka majątek, jednak umiemy go precyzyjnie określić z dokładnością do amerykańskiego centa. Umiemy podać wartość domów, które posiada, wartość prądu, który zużywa, cenę biletu na mecz, który kupuje. Kiedy jednak chcemy określić człowieka Billa Gates'a, nie mamy równie precyzyjnych cech w medium prawdy albo miłości. W zasadzie mamy coraz mniej komunikatów z innych niż pieniądz mediów. Dlatego nasz obraz świata niczym nie różni się od obrazu w telewizorze. Nawet technologia 3-D nie daje nam innych wymiarów, daje nam fałszywe uczucia..
Żyjemy więc w płaskim świecie oglądając się na płaskich innych i słuchając płaskich wypowiedzi. Ale nie mamy nic innego, bo o ile medium pieniądza i władzy przepuszcza coraz większą ilość międzyosobowej komunikacji, media prawdy i miłości zamierają. Ich znaczenie jest coraz bardziej niszowe. Komunikacja przez medium pieniądza dusi każdą inną, bo inne nie są atrakcyjne.
Jednak o ile zamiera komunikacja przez media prawdy i miłości, płaski ekran władzy i pieniędzy jest na tyle doskonały, że potrafi imitować nieistniejące wymiary. Tak jak w technologii 3-D możemy mieć wrażenie, że widzimy głębię, tak patrząc przez medium pieniądza na świat otrzymujemy wrażenie miłości, gdy słyszymy że bogaty dał pieniądze na słuszny cel.
Medium prawdy kiedyś było domeną teologii, teraz jest dziedziną nauki. Jednak nauka jest niespójna. odległości pomiędzy fizyką a socjologią są kosmiczne. w prostym przełożeniu na język potoczny, świat według nauki składa się z kilku nie pasujących do siebie puzzli, brakuje całej masy, ale obszary braku naukowcy uznają za nieważne, nadrabiając niewiedzę narracją. W tym ciemnym obszarze znajduje się moje ulubione ostatnio złodziejstwo.
Fundamenty kapitalizmu opierają się o złodziejstwo, choć to nie kapitalizm złodziejstwo wytworzył. Istnieje ono od początku życia zapewne, wszędzie tam, gdzie dochodziło do rywalizacji o zasoby, złodziejstwo było jedną z dostępnych strategii przetrwania. Jednak skoro piszę o złodziejstwie, muszę je zdefiniować.
Definicje, które spotykam są zwykle bardzo proste. Jest to zabór cudzego mienia, do którego nie posiada się uprawnień
Chcę złodziejstwo potraktować systemowo, objąć definicją wszystkie jego rodzaje, natomiast wyznaczyć wyraźną granicę, aby wyłączyć działania, które złodziejstwem nie są.
W centralnym obszarze znajdą się ewidentne przykłady, gdzie złodziej dokonał kradzieży, został schwytany i ukarany. Warunkiem jest absolutna zgodność rzeczywistych działań z działaniami osądzonymi. W tej sferze stabilny system gwarantuje nam pewność w granicach 3 sigma że istnieje zgodność rzeczywistości z osądem.
Kolejny krąg to obszar, w którym z jakichś powodów system prawny nie dokonuje obserwacji i nie spostrzega złodziejstwa. Najczęstszym powodem jest niekompetencja oraz korupcja, przy czym oba powody mogą wystąpić jednocześnie.
Trzecim kręgiem jest obszar, w którym złodziejstwo jest dokonywane z użyciem systemu prawnego, przez co obszar obserwacji zostaje ukryty. W Polsce w czasie przekształceń ustrojowych 1990-2015 ten sposób dokonywania złodziejstwa był najbardziej popularny i najbezpieczniejszy.
Ostatnim kręgiem jaki na razie jestem w stanie zdefiniować jest obszar drobnego złodziejstwa, które może skumulować duże efekty. Polega na użyciu kłamstwa, celowo wprowadzającego w błąd, z powodu którego osoby okradane są w początkowej fazie bardzo zadowolone z faktu zaistnienia kradzieży. To wszelkiego rodzaju obietnice, również obietnice wyborcze. Ten obszar, zwany jest także oszustwem, jednak obejmuje on wszelkie oszustwa, które nie weszły do pierwszego kręgu.
Nie mogę podać odnośnika, to moja autorska definicja, na razie nigdzie nie opublikowana.
Zdaję sobie sprawę że jest dosyć prymitywna i wymaga dużo pracy, chętnie przeczytam krytyczne uwagi. 
Według niej jednak prawie dwa tysiące miliarderów to w przeważającej większości ( 3 sigma) złodzieje.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:13)

Komentarze

co z oszukiwanymi?

nie bronią się?

zamykają oczy i uszy, bo tak wygodniej?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Pobudka!

#1489043

Czasami się bronią, ale to rzadkość.

Najczęstsza reakcja to wycofanie. W sytuacji gdy złodziej ukradł dużo a poszkodowanych jest wielu, niektórzy przyłączają się do złodzieja żeby mu służyć. Tak było w mojej spółdzielni na przykład.

System prawny broni złodziei powyżej pewnej kwoty.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1489047

"Fundamenty kapitalizmu opierają się o złodziejstwo, choć to nie kapitalizm złodziejstwo wytworzył."

Portale informacyjne i inne prorządowe media chwalą śp. Kulczyka! Najwyższy czas by z takim samym zapałem pytały rząd o sprzedaż CIECH-u za marne grosze!

Wszyscy pamiętamy także, jak Kulczyk przed laty jako słup esbecki kupił Telekomunikację POlską za 16 mln, a następnie sprzedał France Telecom za 825 mln. Telekom kupił tę kurę znoszącą złote jaja za grosze. Na tej jednej esbeckiej transakcji okradł Polaków na 809 mln.

Taki to był paser!

 

Pozdrawiam :-)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1489045

Zajmuję się pisaniem o złodziejstwie na blogach, bo chcę żeby nauka zajęła się złodziejstwem rzetelnie i na podstawie oryginalnych materiałów. Materiały często bywają utajniane, do opracowań idą dane już przetworzone przez zaufanych specjalistów.

Moim celem jest doprowadzenie do rzetelnego naukowego zbadania procesu budowy autostrad w Polsce. Gdyby to mi się udało, nauka mogłaby wreszcie poważnie zająć się złodziejstwem.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1489049

Nic nie wiemy, niczego się nie dowiemy, prawda może być całkiem inna niż wypisują dyżurne-łze piśmidła.

Tak naprawdę, to tylko jedno jest prawie pewne; następca "biznesowy" szykuje już swoje imperium i niekoniecznie to będzie ktoś z rodziny zmarłego. Może to będzie ktoś zupełnie obcy ale z tej samej kolejki po polskie miliardy ?

Pozdrawiam :-)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1489076

Dziękuję za życzenia.

Jesli chodzi o "Gazetę Wyborczą", jej misją jest ochrona złodziei i złodziejstwa. Ale to co oni piszą mnie nie interesuje. Naukowcy czytają książki i obrabiają surowe dane, albo dane obrobione w sposób metodologicznie rzetelny. W gazetach nie ma tych rygorów.

Mam nadzieję że wprowadzenie dyscypliny o nazwie socjologia złodziejstwa do kanonu naukowego spowoduje, że następcy będą kraść nie miliardy, ale setki milionów. 

Pozdrawiam. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1489084