Holocaust czy shoah? I kogo one dotyczą?

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Świat

Poniższy tekst był w dużej części już przeze mnie publikowany niespełna 4 lata temu. Niemniej postanowiłem go przypomnieć, jednocześnie modyfikując i rozszerzając jego treść.

 

Shoah, Szoa (hebr. שואה – całkowita zagłada, zniszczenie) jest przez większość uważana jako synonim pojęcia holocaust. Sam holocaust zaś - jako wywyższony do pojęcia własnego i pisany wobec tego wielką literą - przez większość współczesnych rozumiany jest niesłusznie jednoznacznie jako termin określający zagładę Żydów dokonaną przez niemieckich nazistów, marksistowskich narodowych socjalistów, czyli niemiecką III Rzeszę i jej koalicjantów podczas II Wojny Światowej.

 

W rzeczywistości zaś termin holocaust pochodzi z kościelnej łaciny (jako adaptacja greckiego holókauston - rodzaju nijakiego imiesłowu holókaustos oznaczającego "spalonego w całości", a pochodzącego od czasownika holo-kautóo określającego "spalanie ofiary w całości") i oznacza dosłownie "całopalenie". Odnosi się pierwotnie do religijnej ofiary całopalnej (spalonej doszczętnie), którą Żydzi składali na ołtarzu w czasach Starożytności.

 

Ja osobiście jestem przeciwny jednoznacznemu utożsamianiu obydwu terminów jako synonimów oraz jako określających współcześnie li tylko zagładę Żydów w czasie II Wojny Światowej.

 

Podobnie jak twierdzi wielu ludzi (w tym też wielu Żydów) uważam, że termin shoah jest stosowniejszy do określenia masowego ludobójstwa  zmierzającego do całkowitej zagłady lub zniszczenia, niż termin holocaust mający dla wielu pozytywne, religijne konotacje biblijne.

 

Mimo tego warto zauważyć, że używając współcześnie terminu holocaust np. tylko w odniesieniu do zagłady Żydów w czasie II WŚ, musielibyśmy zawęzić obszarem znaczeniowym ich zagładę tylko do samej ich śmierci w komorach gazowych i późniejszym "całospaleniu" w krematoriach. W takim znaczeniu morderstwa i zagładę dokonywaną bez późniejszego "całospalenia" nie możemy nazywać częścią holocaustu, jako pierwotnie znaczącego właśnie całospalenie. Trafniejszym w tym przypadku terminem jest właśnie shoah.

 

Ponadto interesująca może też być ocena i interpretacja sensu stricto samego faktu "palenia w krematoriach"... Gdybyśmy spojrzeli na to działanie z punktu widzenia daleko posuniętego  i graniczącego z chorobą  fanatyzmu religijnego, czyż nie moglibyśmy uznać a raczej czy Hitler nie mógłby uznać, że w ten sposób składa całopalna ofiarę religijną? Taka konkluzja jest oczywiście niemalże bluźnierstwem, ale wszyscy wiemy, że ktoś taki jak Hitler musiał mieć zaburzenia osobowości z pewnością związane z mitomaństwem, poczuciem wyższości i pogardą dla innych "nie swoich" narodów. Dla niego przecież - jako zapewne chorego psychicznie a przynajmniej zaburzonego psychicznie człowieka - inni (nie swoi) byli gorsi, byli podludźmi... Więc czy czasem niszcząc część Żydów nie robił tego w poczuciu jakiegoś fanatycznego posłannictwa, niemalże religijnego, tym bardziej, że przecież całe NSDAP i wielu jego aktywistów było kontynuacją w prostej linii Towarzystwa Thule (Thule Gesellschaft), które "było tajną rasistowską i quasi-masońską organizacją, która powstała w Monachium w końcowej fazie I wojny światowej (...)" i opierało się na ariozofii, czyli rasistowskiej i okultystycznej doktrynie stworzonej wewnątrz Ruchu Ludowego w Niemczech przez Guido von Lista i przedstawionej przez Jörga Lanza von Liebenfelsa a opowiadającej się za dominacją rasy aryjskiej oraz głoszącej jej panowanie nad światem..

 

Zadziwiające - w odniesieniu do powyższego rozważania - ale i symptomatyczne jest też, że - wedle terminologii niemieckiej - wielu pełnych, pół i ćwierć Żydów liczonych nawet na 150 tys. osób służyło w nazistowskiej narodowo-socjalistycznej armii niemieckiej i większość z nich było członkami NSDAP (o czym pisze m.in. prof. Marek Jan Chodkiewicz oraz amerykański historyk Bryan Mark Rigg) i nieraz zaskakująco znajdowali się w najwyższych ich kręgach... o czym pisze m.in. w swojej książce pt.: "Bevor Hitler Kame" - "(Bronder - Before Hitler Came - A Historical Study -English Translation - 1975)"  historyk żydowskiego pochodzenia, Dietrich Bronder. Trudno wprost uwierzyć, ale zalicza on (również w innych swoich pracach i nie tylko on) do ludzi pochodzenia żydowskiego (w różnej części określonej całości i różnym prawowitym zabarwieniu poprawności etnicznego żydowskiego pochodzenia: po matce, czy po ojcu) m.in.: Adolfa Hitlera (po ojcu i dziadku), Rudolfa Hessa (po matce), Hermanna Goeringa, Gregora Strassera, Josefa Goebbelsa, Alfreda Rosenberga, Hansa Franka, Heinricha Himmlera (po matce i babce ze strony matki), Ullricha Friedricha Willy'ego Joachima von Ribbentropa, Reinharda Heydricha (po ojcu), Ericha von dem Bach-Zelewskiego (po matce),   Adolfa Eichmanna (po matce) czy feldmarszałka Erharda Milcha.

 

Nie mogę się też oczywiście zgodzić na używanie terminu shoah jako określającego współcześnie  li tylko zagładę Żydów w czasie II Wojny Światowej.

 

Jest to niestety ten sam rodzaj manipulacji  dokonywanej notorycznie  przez syjonistów rabiniczno-talmudycznych, z jakim mamy do czynienia w przypadku określenia: "anysemityzm". Manipulacja ta - ogólnie mówiąc - polega na zawłaszczaniu przez nich pewnych ogólnych negatywnych zjawisk i ich określeń i zawężaniu ich znaczenia tylko do pewnej części Żydów i ich martyrologii dziejowej.   Przecież określenie "antysemita" oznacza niechęć do wszystkich narodów semickich posługujących się językami semickimi, czyli współcześnie najczęściej językiem: amharskim, arabskim, hebrajskim, maltańskim lub tigrinijskim. Takich narodów jest bardzo wiele – oprócz Żydów (Hebrajczyków)  są to np. Arabowie, czy też niektóre ludy o czarnym kolorze skóry (np. wujek Pani M. O'Bamy jest naczelnym rabinem czarnych syjonistów w USA). Tak więc określenie antysemita sugeruje niechęć zarówno do Żydów jak i np. Arabów (sic!).  O ileż łatwiej byłoby po prostu o kimś, kto w jakimś obszarze jest niechętny Żydom, zwyczajnie powiedzieć: antyjudaista (niechętny wobec wiary i religii judaistycznej), antysyjonista (niechętny wobec m.in. żydowskich syjonistów w zakresie talmudyczno-rabinicznego rozumienia przez nich świata i ludzi w nim żyjących) a jeżeli już kogoś chcemy określić jako rasistę to może warto byłoby użyć określenia "antyżyd" lub "antyizraelita"?

 

Niestety właśnie podobnie jak w przypadku "antysemityzmu", czy holkaustu... talmudyczno-rabiniczni syjoniści zawłaszczyli tylko dla części Żydów pojęcie "shoah". Ono przecież oznacza całkowita zagładę i zniszczenie... ale nie ogranicza się bynajmniej tylko do "działań zmierzających do całkowitej zagłady Żydów i ich zniszczenia"! Przecież marksistowski narodowy-socjalizm, czyli niemiecki nazizm w równej mierze chciał doprowadzić do zniszczenia Słowian (w tym Polaków) czy Cyganów... a także homoseksualistów, chorych psychicznie, niedołężnych... Czy masowe mordowanie i wyniszczanie chorych psychicznie w III Rzeszy nie można nazwać również "shoah chorych psychicznie"? Czyż wywołanie samej wojny oraz dążenie do zdobycia jakiegoś kraju za wszelką cenę, nawet ludobójstwa... nie można nazwać też terminem "shoah"?

 

Czyż tym terminem nie można nazwać ludobójstwa jakiego dopuścił się marksista, klasowy socjalista i komunista J. Stalin skazując na śmierć głodową w latach 1932-193 przeszło 6 milionów Ukraińców  Czymże to okrucieństwo było jak nie "shoah Ukraińców", chęć całkowitego ich zniszczenia...? A czymże było m.in. komunistyczne ludobójstwo katyńskie jak nie celową eksterminacją tej części Polaków, którzy stanowili podstawę przyszłości całego narodu... Czyż takie działanie nie można nazwać "shoah Polaków", podobnie jak komunistyczne niszczenie polskości na kresach wschodnich czy masowe jej niszczenie po II WŚ? Czymże też jest wreszcie ogólnie ludobójcze wprowadzanie komunizmu na terenie państw różnych narodów jak nie ich "shoah"?

 

I tylko znów symptomatyczne jest, że większość najważniejszych marksistów a później ludobójczych komunistów było akurat pochodzenia żydowskiego: Karol Marks (Karl Heinrich Marx - Hirschel  Marx), Władimir Iljicz Lenin (po matce żydówce - Blank), Lew Trocki (Lew Dawidowicz Bronstein ), Róża Luksemburg ( Rozalia Luxenburg - córka Eliasza Luxenburga i Liny z domu Loewenstein), Julij  Martow (Cederbaum), Fedor Iljicz Dan (Gurwicz), Maksim Maksimowicz Litwinow (Meir Henoch Mojszewicz Wallach-Finkelstein), Łazar Moisiejewicz Kaganowicz i wielu, wielu innych... Żydzi ówcześnie stanowili też decyzyjną większość kierownictwa komunistycznego aparatu przymusu, zarówno u siebie (ZSRS) jak i w krajach podbijanych, stanowili też trzon wykonawczy tegoż aparatu. 

 

Dwa totalitaryzmy: marksistowski narodowy socjalizm (robotniczy), czyli nazizm oraz marksistowski klasowy socjalizm (robotniczy), czyli komunizm... doprowadziły do największego ogólnoludzkiego "shoah" w historii świata... A wszystko zrodziło się w większości chorych głowach ludzi, którzy uważali, iż reprezentują "Rasę Panów", bądź też "Klasę Panów", czyli niejako "wybrańców" czyniących sobie innych ludzi (podludzi?) poddanymi...

 

Na szczęście historia świata dowiodła i dowodzić będzie zawsze, że nie ma ani rasy panów, ani klasy panów, ani narodów wybranych stworzonych do rządzenia innymi narodami (podludźmi?)... Wszyscy ludzie są równi wobec Boga i wszyscy są równie dla niego ważni...

 

I tylko aż dziwne jest, że ten sam chory totalitarny syjo-marksizm oparty na gnostyckiej i antykatolickiej filozofii Georga Wilhelma Friedricha Hegla, który - poprzez rewolucję francuską - był źródłem powstania nazizmu i komunizmu... jest gloryfikowany i twórczo rozwijany obecnie przez bezpaństwowych masońskich syjonistyczno-globalistycznych-unionistów, nie tylko europejskich... A może nie jest to takie dziwne?

 

 

Pozdrawiam

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Komentarze

To jest własnie prawdziwe blogerstwo - tak, tak nie widać tu żadnej próby wybielania kogokolwiek ani narzucania komuś jednej narracji. To wszystko prawda...........niestety

5+

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1464170

Niestety... ta prawda winna być przestrogą dla współczesnych a tak nie zawsze jest. Bywa też często tak, że te mordercze ideologie stanowią dziś fundament działań dla wielu państw, organizacji czy nawet zwykłych pojedynczych osób. I to jest przerażające.

Pozdrawiam

P.S.

Dziękuję za miłe słowo :)

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1464248

Wszystkie wpisy w ostatnim czasie byly na wysokim poziomie, wszystkie tylko ten ostatni był taki.......... '"nieprecyzyjny"

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1464254

Tekst pochodzi z antysemickiej strony Historia Niebezpieczna http://free.of.pl/h/historianiebezpieczna/ . Autorzy strony zajmują się tropieniem Żydów i żydowskich spisków. Niezależnie od ich intencji trzeba przyznać, że wykonali kawał dobrej roboty - bo stworzyli ogromną komunistyczną encyklopedię, gdzie można znaleźć nazwiska, daty urodzenia życiorysy i zajmowane funkcje różnych komunistów. Dla nas jako historyków ruchu robotniczego autor źródła czy opracowania nie jest ważny. Czy to są archiwa policyjne czy antysemickie -korzystamy z nich gdy tylko mogą się nam do czegoś przydać. Jeszcze mała uwaga, która jest oczywista - w poniższych artykułach jest wiele przekłamań. Mimo tych uwag warto sie z tym zapoznać http://archiwumlbc.w.interia.pl/726zydzi.htm

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1464175

,,Wspominanie, przypominanie, rozpamiętywanie, kultywowanie, celebrowanie wszelkiej zbrodni — jest popełnieniem jej ponownie; już to w roli ofiary, już to w roli oprawcy.
Każda zbrodnia trwa, tak czy owak, we wszystkich czasach. Co znaczy, że w czasie jest niezamazywalna. Co to znaczy? To znaczy, że wyjść z czasu jest nieodzowne, aby móc przestać czuć się ofiarą czy oprawcą, czy jednym i drugim jednocześnie. Czy jest to możliwe? Jak najbardziej.''

xxx

,,Jak można strzelać z jakiejkolwiek broni; przecież pocisk może kogoś trafić i zranić. Oto jak powie normalny człowiek i ilu go weźmie za wariata.''

xxx

,,Obłędem jest wznosić pomniki i gromko głosić zwycięstwo tam, gdzie poległ chociażby jeden człowiek (nieważne, z której strony barykady).''

xxx

,,Każda walka jest bratobójcza, a zatem samobójcza. Toteż w walce nie ma zwycięzcy; nigdy. Toteż w walce są sami pokonani; zawsze. Kto widzi — nie walczy, nie karmi martwego, nie poi martwego ni cudzą, ni własną krwią. Kto nie bierze broni do ręki, wytrąca broń z ręki tego, który broń w ręku ślepo, samobójczo dzierży. Kto nie walczy — nie ma wrogów. Kto nie ma wrogów — jest prawdziwym zwycięzcą.
Kto jest bezbronny — jest nietykalny. Jest nietykalny, bo jest bezbronny. Jest bezbronny, a zatem prawdziwie święty. Prawdziwie się mówi, przytomnie i niezłomnie,
najcieleśniej i najdosłowniej: we wszystkich czasach przeszłych i wszystkich przyszłych — nie zginął nigdy i nie zginie żaden bezbronny człowiek.
Może was muśnie zbawienna oczywistość tego, co się tu mówi, i może was ostudzi, o, bronni. I może odrzucicie broń i staniecie się też bezbronni: prawdziwie sakralni,
absolutnie nietykalni.
Oto czym jest bezbronność. Dostępna bezwyjątkowo każdemu człowiekowi.''

Edward Stachura

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3
#1464220

Łazar Kaganowicz, również żyd, był odpowiedzialny za pomór - ludobójstwo na Ukrainie.

Więcej na temat rewolucji:

http://niepoprawni.pl/blog/6496/eugeniusz-kosciesza-prawda-o-tzw-wielkie...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1464223

No cóż... komunizm był i chyba dalej jest (teraz zamieniony na syjo-unionizm) bardzo atrakcyjny dla części środowisk żydowskich, które przecież ów komunizm w dużej mierze tworzyły.  Stąd tak wielka liczba Żydów w strukturach matecznika komunizmy, czyli ZSRS.

Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

krzysztofjaw

#1464252

bronia od samego poczatku.
Ten mowi "prawde", kto ja moze rozpowszechniac w jak najwiekszym zasiegu i czestotliwosci.
Bolszewicy wygrali rewolucje wlasnie dzieki klamstwom i wielkiej machinie propagandy i ta machina dalej
dziala, ulepszona o nowe doswiadczenia i srodki przekazu zbiera zniwo nawet wsrod wydaloby sie ludzi myslacych i wyksztalconych.Potega prania muzgu jest widoczna golym okie w Polsce i to na kazdym kroku.
Jeszcze do niedawna o zadnym Holokauscie nie bylo mowy,ale zwietrzono biznes,a gdzie Zyd widzi geld
to sentymenty, prawda i moralnosc ida na bok.
Przeciez w Holokauscie najwiecej zginelo Polakow i coz z tego ze byli oni wyznania judaistycznego,oni mieszkali zyli w Polsce od lat i mieli takie same prawa jak kazdy obywatel.
A tu nagle stworzono jakis narod zydowski ktory nie istnial i nie istnieje i co ciekawe ze nikt na swiecie nie zadaje pytania, a gdziez te panstwo zydowskie bylo skoro byli Zydzi.
Ale zaklamanie idzie dalej nie tylko ze Polakow nie mordowano to jeszcze ze to Polacy sa wspolwinni mordowaniu swoich wspolobywateli i Oswiecim to polski oboz wybudowany przez Polakow.
Przy okazji 70 rocznicy uwolnienia pozostalych wiezniow w Owiecimu wpadla mi do ucha nowosc propagandowa-odpowiedz dlaczego to w Polsce wybudowano tyle obozow zaglady dla judeistow.
Ponoc w Niemczech znaleziono jakies dokumenty "nazistowskie," z ktorych wynika ze obozy dlatego powstaly w Polsce, gdyz Polacy bardziej sankcjonowali eksterminacje Zydow niz narody zachodnie, ktore by sie temu sprzeciwialy.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1464314

Dlatego tak ważne jest aby nie zapominać o historii i prowadzić propolska politykę prawdy historycznej. Nie robi się tego od 25 lat i mamy tego skutki. Naszej historii nie piszamy my - Polacy, ale piszą ją nam inne narody a w momencie porozumienia niemiecko-żydowskiego w tym zakresie mamy od lat wybielanie Niemców (tworzenie mitycznych nazistów, których ofiarą byli też Niemcy - sic!) i antypolskim kreowaniu Polaków jako antysemitów i współwinnych Holocaustowi Żydów (stąd u[porczywe w maediach nazywanie obozów koncentracyjnych polskimi). Do tego dochodzi skrajny antypolonizm części Żydów związanych z "przedsiębiorstwem holocaust", którzy propagują polski antysemityzm, aby wyłudzić od nas m.in. niezgodne z faktami, prawem i prawdą historyczną jakies mityczne 65 mld USD odszkodowań. Ponadto wiele środowiś żydowskich widzi w Polsce swoją nową ziemię obiecaną, tzw. Judeopolonię i robia wszystko, aby rdzenni Polacy stali się narodem coraz mniej licznym, mniej wykształconym, spauperyzowanym (biedym) i zatomizowanym ( nie zorganizowanym). Według nich w tej Judeopolonii Polacy mają stanowić jedynie głupia i tania siłę roboczoczą - symptomatyczne jest, że Niemcy chca z Polski i Polaków zrobić to samo. 

Kiedyś na youtubie (nie pamiętam niestety tytułu filmu) oglądałem jak kształci się młodych Żydów w Izraelu. Wmawia się im, że Polacy to krwożerczy antysemici... stąd tyle antypolonizmu w  Żydach już od kolebki... stąd np. wizyty młodych Żydów w Oświęcimiu są strzeżone przez siły specjalne przed atakiem antysemickich Polakó... stąd młodzi Żydzi robią np. burdy w polskich hotelach, niszcząc ich majatek i za przeproszeniem srając do umywalek. Zresztą Izrael dziś to chyba największe nacjonalistyczne państwop na świecie.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1464342

roku.
Zydokomuna, ktora trzyma Polaklow za gardlo od momentu napasci na nas przez sowietow juz 39 roku, do dzis poprzez czasy PRLu,obasadza swoje stanowsika na wszelksich kluczowych szczeblach polityki zagranicznej wlacznie z placowkami dyplomatycznymi zwanymi polskimi konsulatami czy ambasadami.
Tak naprawde te placowki to maja tyle wspolnego z Polska i polska racja stanu co zdrajca Tusk z Polska.
To ze Zydzi Nimcy czy kacapy chca nas wykorzystac jest w duza wina samych Polakow ze nie potrafia sie zjednoczyc i pogonic zdrajcow pracujacych na konto wyzej wyminionych.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1464418

Tak trzymać!! Jeśli jeszcze są tacy bloggerzy jak Ty Krzysiu to POLSKA JESZCZE NIE ZGINĘŁA.....

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

IrekJ

#1464337

Dziękuję za miłe słowa :)

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1464344

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

IrekJ

#1464339

Witam

 

Bardzo mi się to opracowanie podoba. Gratulacje.

 

Zawsze bardzo mocno się zastanawiałem, dlaczego na przestrzeni dziejów Żydzi byli wyrzucani z kolejnych państw Europy?

Wynik tego namysłu był zawsze jeden - stanowczo bruździli gospodarzom i wprowadzali zamęt i kłopoty.

Aż doszło do słynnego - "proletariusze wszystkich krajów łączcie się", czyli teorii konieczności walki klas i nieuchronnej wygranej internacjonalizmu.

To właśnie dlatego mamy, to co mamy i niestety, stan obecny zawdzięczamy żydowskim ideologom.

 

Lecz w tym wszystkim najgorsze jest to, że wymyślone przez Żydów teorie głównie realizują nie-Żydzi.

W takiej GieWu Michnik i Łuczywo to zaledwie jednostki, a ile wokół nich otumanionych nie-Żydów?

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1464350

Jak zawsze dziękuję za miłe słowo...

A odnosząc się do meritum komentarza... Niestety tak jest już od tysiącleci, że jednostki lub ich wąskie grupy decydują o losach ludzkości. Także nie dziw się, że za tymi jednostkami podążają ich poyteczni, usłuzni i poddani wasale... także w GW. Naszym - polskim - problemem jest, że tolerujemy te a'priori antypolskie jednostki i grupy jednostek u nas, w Polsce. I nie dotyczy to tylko GW czy innych mainstreamowych mediów, ale przede wszystkim rządzących... od PO, poprzez PSL, SLD aż po strażnika żyrandola. Dopóki ich nie wygonimy z Polski to niestety naszej Polski nie zbudujemy.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1464449

Dlatego od dzis zacznijmy działać i promujmy gdzie się da, jedynego na prawicy kandydata na prezydenta

dr.Andrzeja Dude

 

                                          KTO WIERZY, TEN ZWYCIĘŻA                                          

 

                    

 

 

 

                   

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1464452