Mówią, że Hitler pomógłby Polsce. Dlaczego się mylą?

Obrazek użytkownika Krzysztof Wojczal
Historia

Witam,

Ponieważ spora część debaty publicystycznej dotyczącej przełomowego okresu dla II RP tj. lat 1938-1939 odbywa się na poziomie alternatywnej historii, kreowanej na bazie znanych dzisiaj faktów - chciałem maksymalnie przybliżyć realne tło wydarzeń, okoliczności i warunki w jakich nasi decydenci (w tym J. Beck, E. Śmigły-Rydz i I. Mościcki) podejmowali decyzje. 

W tekście wykazuję, iż nigdy nie było dobrego momentu na zawarcie sojuszu z Hitlerem. Nie było również ludzi, którzy taki moment (gdyby nawet był) chcieliby wykorzystać. Jednocześnie starałem się dowieźć, że sojusz z Hitlerem nigdy nam się nie opłacał. Układ sił w wariancie "opcji niemieckiej" był bądź dla Polski niekorzystny , bądź też przewaga Berlina i Warszawy nad późniejszymi aliantami byłaby mocno dyskusyjna. 

W oczach naszych przodków, sojusz z Hitlerem i przegranie wojny z ZSRR u jego boku, byłaby najstraszniejszym scenariuszem, jaki można było nakreślić. Ale o tym, szczegółowo w tekście:

https://www.krzysztofwojczal.pl/historia/pakt-z-iii-rzesza-alternatywa-czy-najgorszy-sen-polakow/

 

Zapraszam do lektury

Krzysztof Wojczal

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

Dodaję komentarz do tekstu tutaj, bo nie mogę opublikowć go pod linkowanym tekstem

Wnioski końcowe trafne, ale opis sytuacji politycznej w latach 1934-1938 zawiera wiele uproszczeń. 
A poza tym. 
1. Teza, że II RP powinna w 1938 roku wesprzeć CSR jest błędna. Czesi nawet w 1938 roku nie chcieli współpracy z Polską. Sądzili, że sojusze z Sowietami i Francą wystarczą. Nigdy, powtarzam nigdy w Pradze nie rozważano sojuszu CSR-RP przeciw Niemcom. Bardziej za współpracą z Polską opowiadali się wojskowi czescy, ale nie mieli nic do gadania. Decydowali politycy. O losie CSR w 1938 roku zadecydował Londyn. Francja nie miała samodzielnej polityki. O Zaolzie Beck upomniał się dopiero wtedy gdy Czesi zgodzili się przyjąć warunki monachijskie.
2. Niemcy nigdy nie zaproponowali RP sojuszu przeciw Sowietom. Dawali do zrozumienia nieoficjalnie, że taka współpraca jest możliwa, ale oficjalnej oferty nie było.Ot, Goering gadał z Mościckim na polowaniu o możliwości wspólnej "wyprawy na Moskwę". To były gadki przy myśliwskim bigosie, a nie jakieś negocjacje.
3. Polityka Niemiec wobec Polski po Monachium, była próbą powtórzenia działań które przyniosły okrojenie CSR. Najpierw żądano Gdańska i autostrady przez Pomorze, Gdyby Polska to zaakceptowała, to pojawiłyby się nowe żądania. Np. odnośnie praw mniejszości niemieckiej w Polsce, która liczyła ok. 1 mln. Następny krok, to możliwe żądanie "likwidacji Korytarza" i całkowite podporządkowanie Polski III Rzeszy. Tego społeczeństwo by nie zaakceptowało i sanacja zostałaby "zdmuchnięta" gdyby się na takie ustępstwa zgodziła.
4. O klęsce Polski (39), Francji (40) i o mało co Anglii (40-41), zadecydowała małość polityków francuskich w 1933 (odrzucenie sugestii polskich w sprawie wojny prewencyjnej przeciw Niemcom) 1936 - bierna polityka wobec remilitaryzacji Nadrenii mimo że RP i CSR (!!) deklarowały wsparcie, gdyby Paryż wystąpił wówczas zbrojnie przeciw Berlinowi. 1938 - rejterada Paryża w Monachium i wydanie zgody na okrojenie CSR. Czesi mogli się bronić przed Monachium. Po odstąpieniu terenów przygranicznych szans na opór nie mieli.
5. Beck w maju 1938 na naradzie u prezydenta Mościckiego z udziałem premiera Składkowskiego, marsz. Rydza-Śmigłego i min Kwiatkowskiego powiedział, że jeśli Czesi będą się bronić i otrzymają wsparcie Francji "to Polska musi zmienić swa politykę, bo nie może być w koalicji z Niemcami". Czyli była możliwość wsparcia przez Polskę CSR, ale Czesi musiliby się bronić przed Niemcami i uzyskać pomoc (także wojskową) ze strony Francji.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1575220