Ks. Sowa i jego nędzni przyjaciele

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

Ks. Kazimierz Sowa to współczesny odpowiednik wysługującego się komunistycznemu reżimowi „księdza patrioty” w PRL-u. Ujawnione taśmy z restauracji Sowa&Przyjaciele, na których robi za polityczno biznesowego wodzireja rzucającego mięsem to dla mnie żadne zaskoczenie. Niestety nie brakuje ludzi, którzy uważają, że sutanna czy koloratka automatycznie powinny zamykać krytykom usta, jakby duchowni nie byli normalnymi ludźmi, ale jakimiś bogami. Tymczasem i wśród księży nie brakuje ludzi małych, wrednych, a czasami tak obrzydliwych i zakłamanych jak kapelan PO i TVN, Kazimierze Sowa. Tak się składa, że i ja dość często całkiem prywatnie spotykałem się, a nawet odbywałem podróże z zaprzyjaźnionymi osobami duchownymi i nasze rozmowy dotyczyły najróżniejszych świeckich tematów, także politycznych. Jednak to, co zapamiętałem to zawsze przed rozpoczęciem posiłku czy podróży samochodem obowiązkowo odmawialiśmy krótką modlitwę.

Ks. Sowa jak mogliśmy usłyszeć na ujawnionych taśmach do posiłku zamiast modlitwy serwuje swoim współbiesiadnikom k…y, bo taka już jego duchowa uroda. Nie zapominajmy, że Kaziu, którego nazywanie księdzem nie bardzo przechodzi mi przez gardło, to jeden z najbardziej aktywnych i brutalnych krytyków ojca Tadeusza Rydzyka i jego mediów, którym zarzuca upolitycznienie. Na tym tle ujawnione nagrania całkowicie obnażają Sowę, jako wyjątkowo załganego obłudnika i faryzeusza. To Sowa ostatnio tak mówił o ministrze Mariuszu Błaszczaku: „Jest mi wstyd, że ktoś taki jest ministrem spraw wewnętrznych i administracji”. Jacka Kurskiego mianował „politycznym prymitywem”, a polityków PiS nazywał „dziczą”. Tymczasem sam „apolityczny” autor tych słów okazuje się być prymitywnym dzikusem i jest mi wstyd, że ktoś taki jest katolickim księdzem.

Nie wszyscy pamiętają, że Kazik Sowa jest tym kapłanem, który wypowiedział wojnę krzyżowi. Trzy dni po tragedii smoleńskiej, 13 kwietnia 2010 roku o godzinie 14-tej wystawiono trumny z prezydencką parą i nieprzebrane rzesze Polaków w większości pogrążonych w modlitwie ruszyły pożegnać poległych. Harcerze natychmiast dostrzegli potrzebę ustawienia krzyża modlącym się ludziom i postawili go dwa dni później, 15 kwietnia. Było to dla wszystkich tak oczywiste i naturalne, że nikt przez długi czas obecności krzyża na Krakowskim Przedmieściu nie kwestionował. Jednak Platformie Obywatelskiej a w szczególności Bronkowi Komorowskiemu krzyż wyraźnie przeszkadzał, a szczególnie umieszczona na nim tabliczka z napisem: „Ten krzyż to apel harcerzy i harcerek do władz i społeczeństwa o zbudowanie tutaj pomnika”. 10 lipca 2010 roku Bronisław Komorowski udzielił „Gazecie Wyborczej” pamiętnego wywiadu rozpoczynającego wojnę z krzyżem, w którym powiedział: „Krzyż przed Pałacem Prezydenckim to symbol religijny, więc zostanie we współdziałaniu z władzami kościelnymi przeniesiony w inne, bardziej odpowiednie miejsce”.

Jednak zanim do tej długo planowanej wojny z krzyżem doszło trzeba było przygotować na to opinię publiczną. Potrzebna była osoba, najlepiej duchowna, która zakwestionowałby obecność krzyża przed Pałacem Prezydenckim i tym samym dała Komorowskiemu oraz czerskim pretekst do przeprowadzenia tego wywiadu. I tak 5 lipca 2010 roku uruchomiono „księdza patriotę” Sowę, który pobiegł do Radia Zet by Monice Olejnik powiedzieć: „Trudna sprawa, w polskiej tradycji krzyże stawia się przy drogach, w miejscach, gdzie doszło do tragicznych zdarzeń i to myślę, że akurat tego miejsca, to miejsce akurat z tym nie jest związane. Wydaje mi się, że na pewno będzie, tak sądzę, choć mówię to tylko i wyłącznie na własną odpowiedzialność, ale w kaplicy, która jest przecież w pałacu prezydenckim powinno być jakieś miejsce, które upamiętniałoby tragicznie zmarłe ofiary tej katastrofy. Sam krzyż przy Krakowskim Przedmieściu nie jest dobrym pomysłem, tak sądzę. Ja byłem w ogóle zaskoczony, kiedyś, kilka tygodni temu zobaczyłem, nie wiedziałem, że on po prostu stoi od tego czasu i, że jest tak powiedziałbym dosyć solidnie zamontowany, podobnie jak zresztą byłem zaskoczony jakąś kapliczką taką na peronie we Włoszczowej, czy w kilku innych miejscach, no ludzie potrzebują czasem niektórych znaków, ale nie można też tych znaków czynić w taki sposób, który no wydaje mi się trochę przesadą”.

Nie trzeba komentować tych słów. Widzimy jak na dłoni z jak perfidną osobą mamy tu do czynienia. Pamiętam, że wtedy, siedem lat temu, dziwiłem się braku reakcji metropolity krakowskiego, kardynała Stanisława Dziwisza. Dzisiaj wierzę, że obecny pasterz krakowskiego kościoła, abp Marek Jędraszewski zrobi z kapelanem PO i TVN, Kazimierzem Sową porządek. Nie ma bowiem większego zgorszenia dla wiernych niż przebrany za księdza polityk ruszający na wojnę z krzyżem ramię w ramię z wrogami Kościoła. Dobrze, że taśmy z Sowa&Przyjaciele ujrzały światło dzienne, bo jak widać tamten zaplanowany i do końca wyreżyserowany atak Sowy na krzyż niewielu poruszył.   

Tekst ukazał się w „Warszawskiej Gazecie”

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:18)

Komentarze

Tu nawet nie były potrzebne taśmy - wysarczyło sobie przypomnieć przysłowie: "Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci kim jesteś."

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0
#1542573

Mason dla którego bożkiem jest Palikot, jak raczył mówić u Sowy Sowa, jednoznacznie eliminuje go z bycia pasterzem w kościele Katolickim. 

Towarzysz Nycz profanował kościół katolicki, pozwalają na pokaz mody, dla pedałów i lesbijek, gdzie prawie nagie modelki paradowały sobie po kościele jak na wybiegu, zasłaniając swoje intymne miejsca świętym krzyżem.

I  zero reakcji kardynała Dziwisza, gdy płynie kasa, kościół staje się ślepy i głuchy, a szczególnie u purpuratów.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1542579

Pytanie retoryczne - ano nic!

Jak na razie ks. Sowa bryluje w TVNBis 24 w najlepsze! Ostatni wystep to 10.06.2017 - link ponizej.

http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/program-piata-strona-swiata-w-tvn24-bis,74...

Byc moze ze "srodze"  ukarany ks. Sowa bedzie musial dojezdzac do TVN z Krakowa.

No coz - Nie ma takiej bramy której nie przejdzie osioł obładowany złotem – jak mawiali starożytni.

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

kociarz

#1542587

Dobrze, że wśród najważniejszych duchownych są jeszcze tacy, jak arcybiskupi Marek Jędraszewski, czy Leszek Głódź, bo na tych innych, z takim drugim Kaziem Nyczem na czele od dawna nie ma co liczyć.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1542588

Serus kokos26. Jak dobrze że to przypmniałeś. Trzy wątki w tym wpisie uderzają z mocą nośną, znane już i osławione chamstwo objawiające się wulgarnym i podłym językiem, ataki i na O. Tadeusza Rydzyka i sprawa krzyża przed Pałacem na Krakowskim Przedmieściu. Tym samym ks. Sowa staje się symbolem pomrocznej III RP! Uderza jego uprzejmość i wyważony sąd od ludzkich oczu, czyli przed kamerami telewizji i radia, mianowicie no on tak uważa, jemu się tak wydaje, tymczasem tk już prywatnie, to bezwzględna, moralna kreatura, swoimi czynami podobna wielu tym, którzy w swoim czasie nie licząc się z prawem Bożym, błogosławili pełną gębą bestię Adolfa Hitlera w I poł. XX wieku.

Z miłością i należnym szacunkiem myślimy o wielu kapłanach, którzy z wielkim poświęceniem oddają się swojej służbie Bogu i ojczyźnie. Niestety właśnie tę błogosławioną pracę wykorzystują bezwględnie ludzie podli, którzy wykorzystują zaufanie złożone w stanie duchownym do rozwijania swoich niekiedy wad i pożądań. Dziś znany jest już w Polsce problem gorszącego homoseksualizmu wśród kapłanów, napaści seksualnych na kleryków, a nawet na dzieci. Dziś mówi się przecież, jak wielu kapłanów to zboczeńcy, są sprawy sądowe, wydalenia ze stanu kapłańskiego i dobrze że się to nagłaśnia! Ileż jest takich małżeństw, które rozbili kapłani, chłop idzie do roboty, ciężko pracuje, a taka szumowina lezie wtedy do jego baby i ją młóci pokątnie. Obrzydliwe!!!

Zepsucie moralne dotyka owszem wszystkie stany i grupy społeczne ale naturalnie nie wszystkie obdarzone są tak wielkim zaufaniem społecznym. Po temu kiedy czyni to kapłan, wydźwięk jest olbrzymi i oburznie też stosunkowo dużo znaczniejsze. My przyzwyczailiśmy się do wysokich standartów, pozostawionych nam przez świętego człowieka i kapłana, czyli św. Jana Pawła II, tymczasem chyba wszyscy musimy zejść na ziemię, że On i Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, to byli jednak ludzie ze wszech miar wyjątkowi. A ponieważ w życiu raz nad wozem, a raz pod wozem, to może teraz właśnie jest ten czas, tych innych. I tak oto ponownie, jak widać dość logicznie, znów kłania się nam owa III RP pomroczna. Obyśmy tylko jak ktoś b. celnie zauważył, już całkiem nie osowieli od jej blasku. Pozdrawiam kokos26 serdecznie. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1542621

Sowa i jego szemrani przyjaciele to najlepszy przykład zakłamanej elyty III RP...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1542705