Polska osamotniona? Ale w sojuszu z USA…

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Z politowaniem słucham zaklęć przywódców nowoczesnej targowicy o osamotnieniu Polski w UE. Prawda jest jednak taka, że tymi zaklęciami dawni notable usiłują przykryć marionetkowe rządy PO-PSL, w czasie których byli poklepywani po plecach za uległość wobec Moskwy i Berlina. Bo na tej płaszczyźnie – na płaszczyźnie ścisłych relacji Niemiec z Rosją, wykuwany był przyszły model Europy, w której Polska miała być niemieckim landem – całkowicie uzależnionym od rosyjskich źródeł energii. I co najistotniejsze: Polska zmuszona by była od Niemców kupować rosyjski gaz!

Dlatego wszyscy byli notable jeździli do Berlina w pogodni za orderami, Tusk zaś z Komorowskim dokonali resetu stosunków z Rosją – po tragicznym locie samolotu TU-154 M do Smoleńska. Nie minął miesiąc od tej tajemniczej tragedii, gdy Tusk darował Gazpromowi jego dług wobec Polski – w niebagatelnej kwocie 1,2 mld złotych ! Dziś, następcy Tuska usiłują przykryć swoje gigantyczne przekręty i uzależnienie Polski od Rosji i Niemiec - „aferą billboardową”.To jakaś groteska...

Gdy zostaną ujawnione szczegóły „wynegocjowanego” w Rosji kontraktu gazowego, w czym palce maczał wicepremier Pawlak – skala przekrętu gazowego będzie porażająca. Jednak bez projektu niemiecko-rosyjskiego gazociągu Nord Stream, ten obraz byłby niepełny. Gazociąg miał bowiem pozbawić nie tylko Polskę dostaw gazu z Rosji. W grę wchodziły kraje bałtyckie i Ukraina - całkowicie uzależniona od rosyjskiego gazu i biegnącego przez Ukrainę do Europy Zachodniej gazociągu.Wspólna budowa Nord Stream 1 i 2 w istocie oznaczała zgodę Niemiec na aneksję Ukrainy przez Rosję. Okupacja Krymu i Donbasu potwierdza, że nowy pakt Merkel -Putin, dotyczący podziału Europy, zaczęto realizować przed zakończeniem projektu Nord Stream -  przy kompletnej bierności rządu PO-PSL. Nagrane rozmowy m.in. Radka Sikorskiego z Vincentem Rostowskim w pełni potwierdzają, że Polska była tylko teoretycznym państwem – pozbawionym sojuszników, gdyż Niemcy klepiąc Tuska po plecach olewali Polskę, podczas gdy Sikorski Amerykanom robił „laskę”…

Pierwsza nitka Nord Stream została uruchomiona pod koniec 2011 r., a druga jesienią 2012 r. To morski gazociąg z Rosji do Niemiec, przebiegający wyłącznie przez wody terytorialne i strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Danii, Szwecji oraz Niemiec. Konstruktorem przedsięwzięcia był rosyjski Gazprom oraz niemieckie koncerny E.On i BASF Wintershall. Dodajmy, że dyrektorem generalnym spółki Nord Stream został Matthias Warnig, były przewodniczący rady dyrektorów rosyjskiego oddziału Dresdner Banku, a także były agent Stasi…

Nie będę wspominać „protestów” ówczesnego premiera RP Tuska, gdyż była to pełna żenada, za którą został nagrodzony stanowiskiem tzw.”króla” Europy. Zatem przy pełnej bierności rządu następczyni Tuska - Kopaczowej, na początku września 2015 roku podpisano kolejne porozumienie niemiecko-rosyjskie w sprawie budowy Nord Stream 2. Kierowanie radą dyrektorów nowej spółki Nord Stream 2 AG powierzono... byłemu kanclerzowi Niemiec Gerhardowi Schroederowi. Nawet dla przeciętnie inteligentnego człowieka stało się jasne, że Nord Stream2 był projektem ściśle politycznym, skierowanym przeciwko Polsce, Ukrainie i krajom nadbałtyckim.

Zgodnie z projektem - Gazociąg Nord Stream 2 miał powstać na dnie Bałtyku, równolegle do uruchomionego w 2011 roku gazociągu Nord Stream. Miała to być dwunitkowa magistrala gazowa o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec. Projektowi temu sprzeciwiły się Polska, kraje bałtyckie i Ukraina. Bezskutecznie…

Protesty PIS-u stały się przyczynkiem do drwin „dyplomaty” Sikorskiego, który pisał na swoim Twitterze, że PiS będzie się "patriotycznie napinać", a Nord Stream2 powstanie, ponieważ Polska nie ma twardych instrumentów blokowania tego projektu…

Tu się Sikorski przeliczył. Zamysłom Angeli Merkel i Putina i zgrai zdrajców Polski i pachołków Berlina i Kremla - sprzeciwił się nowy prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump!  Trump wprowadził takie sankcje na Rosję, że niemożliwe będzie sfinansowanie rosyjskiego gazociągu przez zachodnie banki bez narażenia się na amerykańskie sankcje! Także firmy niemieckie, francuskie i holenderskie, które włączyły się w ten projekt mogą utracić możliwość handlu ze Stanami Zjednoczonymi oraz przejęcie ich aktywów w USA!

W ten oto sposób, zabiegający o względy na niemieckich salonach i łaszczący się do Rosji Sikorski, stał się pierwszą, żałosną ofiarą zdrady polskich, strategicznych interesów. Ta nędzna kreatura, o słownictwie klasycznego menela (co ujawniła jego rozmowa z prezesem Krawcem w restauracji Sowy), obnażyła teoretyczne państwo, które budowała koalicja PO-PSL. O jego służalczości wobec Kremla świadczy fakt, że Sikorski zaprosił min. Ławrowa na naradę polskich ambasadorów – w roli jedynego prelegenta!

Ten tworzony przez zdrajców Polski system upada, przy rozpaczliwym wyciu folksdojczów i neo-bolszewików. Przypominam więc, że kreowany przez targowicę na zbawcę Ryszard Petru wywodzi się z rodziny będącej pod ochroną sowieckiego GRU. Rodzice Petru pracowali bowiem nad szczęściem ludzkości – bombą mezonową. Także z Rysiem jeździli do ośrodka atomowego w Dubnej pod Moskwą…

Nie dziwią mnie cykliczne, wściekłe ataki na Jarosława Kaczyńskiego, na ministrów Ziobrę i Macierewicza. Totalni atakują nawet uratowane przed „prywatyzacją” spółki państwowe za to, że kierują nimi „Misiewicze. Faktem jest jednak, że ci „Misiewicze” kompletnie zawstydzili takich „fachowców” z PO, jak Krawiec – rozmówca Sikorskiego z restauracji „Sowa&Przyjaciele”. Jak informuje portal money.pl, w pierwszym półroczu tego roku państwowe spółki wypracowały aż 15 miliardów złotych zysku. Jest to aż trzykrotny wzrost względem lat 2014-2015.

Nowoczesnej Targowicy ziemia usuwa się spod nóg i za pogrzebanym na zawsze Radosławem Sikorskim pójdą następni. Ci, co uzależniali Polskę od woli Kremla i Berlina. Ci, którzy z Polski chcieli zrobić niemiecki land – bufor graniczny z Rosją, gdzie zrzucać będą wszystkie europejskie śmieci. A dzisiejsza Polska to sojusznik Stanów Zjednoczonych, odbudowujący gospodarkę i armię. Obecni na naszej ziemi żołnierze amerykańscy to najlepszy dowód na to, że nasza samotność w walce o wolność i suwerenność znalazła potężnego sprzymierzeńca.

P.S. Dodam bez komentarza: 1. W dniu 1 września 2009 r. Tusk rozmawia w cztery oczy z Putinem na molo w Sopocie. 2.W grudniu 2009 r. rząd Tuska podejmuje decyzję o umorzeniu 1.2 mld zł długu Gazpromowi. 3. Kancelaria Prezydenta Kaczyńskiego informuje, że skieruje sprawę umorzenia do Prokuratury i zwróci się o powołanie komisji śledczej.4. W dniu 10 kwietnia 2010 r. prezydent Lech Kaczyński ginie w katastrofie pod Smoleńskiem. 5. W dniu 21 kwietnia 2010 r. rząd Tuska oświadcza, że umorzy dług Gazpromowi i podpisze umowę gazową z Rosją. W październiku 2010 r. rząd podpisuje umowę gazową z Rosją, a jej treść utajnia.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

  Witaj Kapitanie! Realistyczne  zbliżenie obecnej Polskiej władzy z USA stoi wielką ością w gardle postkomuny. To może wywrócić pakt Merkel-Putin. Komuniści uprzednich rządów w Polsce usilnie tworzyli obraz USA, jako imperium zła. Ta obca Polsce swołocz mianująca się opozycją, aż kwiczy, że kraj kilkakrotnie przewyższający ekonomicznie cały kontynent Europejski zostaje autentycznym wartościowym sprzymierzeńcem Polaków. Oczywiście USA chce również umocnić swoją pozycję w Europie, ale  umiejętna współpraca z naszej strony, może bardzo pozytywnie zaważyć nad niedaleką przyszłością naszego kraju. Pozdrawiam! 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1548809

W ciągu ośmiu lat nie-rządu PO-PSL Polska stała się nie żadnym ich sojusznikiem ale niemiecko-rosyjskim kondominium, z tania siła roboczą, tysiącami marketów z żywnością drugiej świeżości i montowniami obcych firm...gdyby "totalni" mieli poczucie wstydu milczeliby...ale nie mają...

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1548818

"W ciągu ośmiu lat nie-rządu PO-PSL Polska stała się nie żadnym ich sojusznikiem ale niemiecko-rosyjskim kondominium,..."

Niestety, ale gwoli prawdy historycznej, było to za przyzwoleniem ówczesnej administracji USA z B.H.Obamą na czele.

Obalenie rządu PIS-u w 2007 roku, było przygotowaniem do polityki resetu USA-Rosja(antyrosyjski PIS został zastąpiony proniemiecko i prorosyjską koalicją PO-PSL) a w szczytowym okresie polityki resetu USA Obamy dały przyzwolenie na zamach na "niesterowalnego" śp. Prezydenta i towarzyszących mu członków Delegacji na uroczystości 70-tej Rocznicy Zbrodni Katyńskiej.

Dlatego prawda o przyczynach, istocie i przebiegu wydarzeń z dnia 10.04.2010 roku nie może  być ujawniona i dlatego ZP i obecna podkomisja MON realizują zadanie tzw. drugiego ostrza nożyc Golicyna w tej sprawie.

Pan J.Kaczyński zna prawdę, ale w nowej sytuacji geopolitycznej, w zamian za wsparcie przez nową administrację D.Trumpa(w zgodzie z obecnymi interesami USA po końcu polityki resetu) procesu stawania się Polski  podmiotową w stosunkach z Niemcami i UE(osłabianie Niemiec w Europie i w UE i przeciwdziałanie zbliżeniu Rosji z Niemcami,  jest w obecnym interesie USA, co Polska powinna wykorzystać).

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1548840

W owym czasie polityką zagraniczną USA sterowała Clintonowa Hilarzyca jako szefowa Departamentu Stanu. Podejrzewam natomiast, że sam Obama to raczej nie miał większego pojęcia co to jest ta cała Polska ani co to za jeden ten Komorowski, którego kazano mu ostentacyjnie lansować i uwiarygadniać tuż po Smoleńsku.

Bardzo marnie byśmy dzisiaj wyglądali gdyby Hilarzycy udało się wygrać wybory. Przypuszczam, że PiS jednak zupełnie nie zdawał sobie z tego sprawy, w przeciwnym razie nigdy nie padłyby głupie porównania do dżumy i cholery.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1548845