Kwadratura polskiej piłki nożnej*

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

*kwadratura koła «niewykonalne zadanie geometryczne, polegające na znalezieniu sposobu nakreślenia za pomocą cyrkla i linijki kwadratu równego powierzchnią danemu kołu»

Od czasów niezapomnianego Kazimierza Górskiego trwają w Polsce próby rozwiązania niewykonalnego zadania, jakim jest dorównanie poziomu polskiej piłki nożnej do takich potęg futbolu, jakimi są Niemcy, Hiszpania i Brazylia. Mimo niewątpliwego sukcesu, jakim było zakwalifikowanie się polskiej reprezentacji do mistrzostw świata w Rosji – Mundial odarł nas ze złudzeń, że przy pomocy skomplikowanych wyliczeń „ekspertów” Polska zdoła pokonać nie tylko Senegal, ale i Kolumbię i Japonię. Mundial ujawnił, że poziom polskiej reprezentacji jest dużo niższy od Chorwacji a nawet Maroka...

Po dwóch dotkliwych porażkach do głosu w sprawie rozwiązania problemu kwadratury polskiej piłki nożnej doszli wreszcie ci, których ryje społeczeństwo oderwało od koryta. Pierwszy z „ekspertów” euro- poseł Janusz Lewandowski - czyli ten, który do końca życia powinien siedzieć w więzieniu za wyprzedaż za grosze polskiego przemysłu – stwierdził, że w związku z porażką polskich piłkarzy, Polska nie psuje do UE. Ten ewidentny kretyn nie zauważył, ze na Mundial nie pojechali Włosi, Holendrzy i Grecja, które to kraje zgodnie z logiką kretyna, powinny być z Unii natychmiast wyrzucone...

Drugim, odciętym od koryta „ekspertem” stał się nieodżałowany Vincent Rostowski. Ten kandydat Przestępczej Organizacji z Bydgoszczu stwierdził, że bracia Karnowscy oraz PIS gorzko przeżywają porażkę Rosji z Urugwajem. A przecież każdy polski postępowiec powinien cieszyć się wyłącznie z sukcesów reprezentacji Niemiec. Zgodnie z logiką kandydata na Warszawę Rafała Trzaskowskiego, który stwierdził, że Polsce nie jest potrzebne mega-lotnisko, czyli CPK skoro „mamy lotnisko w Berlinie”. Skoro więc mamy reprezentację Niemiec, po co nam Biało-Czerwona?

W tej emocjonalnej dyskusji na temat polskiej piłki nożnej już wiadomo, że totalitarna opozycja nie przejmuje się porażką Polaków na Mundialu, skoro do następnej rundy przejdzie bliska ich sercom reprezentacja Niemiec. Zresztą już przed mistrzostwami świata takie celebrytki jak Krystyna Janda martwiły się, że zwycięstwa Polaków mogą wpłynąć na wzrost nastrojów patriotycznych w Polsce. Czyli wzrost nastrojów faszystowskich i nazistowskich...

W tym kontekście wypowiedź Maxa Kolonki, który za porażkę polskich piłkarzy obwinił Jarosława Kaczyńskiego - nie może zaskakiwać. Czego można się spodziewać po ludziach, którzy chcieli się wyzbyć wszystkiego co polskie, a teraz powinni się leczyć w zamkniętych zakładach?

Pomijając ludzi ogarniętych obłędem - prawda jest jednak taka, że Polska nie będzie piłkarską potęgą bez przeprowadzenia Wielkiej Zmiany. Bez zmiany w PZPN i sposobów szkolenia piłkarzy - nadal będziemy się łudzić, że kolejny Kazimierz Górski dokona cudu. Bez zmian w szkoleniu oraz bez zmiany mentalności młodych sportowców nie osiągniemy w żadnej dziedzinie sukcesów. Musimy uwierzyć, że możemy także w sporcie zwyciężać, jako Biało-Czerwoni !

Do tego potrzebny jest intensywny trening, budujący siłę i wytrzymałość piłkarzy. Tu nie ma miejsca na ubierające się w futra cioteczki i chodzące dostojnie po boisku w oczekiwaniu na piłkę.Piłkarz powinien codziennie przebiec 10 km, żeby mógł walczyć do końca meczu. Przecież na ekranach telewizorów widać różnicę w grze naszych piłkarzy, gdy oglądamy transmisje z meczów ekstraklasy. Gdy porównamy te relacje z tym, co się dzieje na boiskach Wlk. Brytanii lub Niemiec – to tak, jakbyśmy oglądali transmisje w zwolnionym tempie. Wiara, że tysiącem podań (w tym niecelnych) pokonamy rosłych Senegalczyków, została dramatycznie zweryfikowana...

Szkoda tych porażek reprezentacji Polski. Jednak z drugiej strony to sygnał, że czas na Zmiany przyszedł także na polską piłkę nożną…

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Komentarze

Czytam tu na różnych blogach o dmuchaniu i dymaniu balonów, o partriotyźmie/komercjonaliźmie w mediach i podobnych przyczynach klęski. A przyczyna jest jedna: woda sodowa.
Nie wiem, czy dlatego Józio przeprowadza tam gdzieś sondę związaną z tym tematem, bo przecież każdy wie, że woda z saturatora za 30 groszy podawana z musztardówki przez pana odzianego ze względów sanitarno-epideiologicznych w fatruch pożyczony od młodszej siosty z handlówki, nie uderza do głowy tak, jak ta przysłowiowa. Tu chodzi o wodę sodową, która nie uderzyła do głowy Lubańskiemu i Banasiowi czy Kostce (tu jego zachowanie jako trenera Górnika to insza trochę inszość) ale taki Gadocha, Lato,Tomaszewski i reszta kadry z mistrzostw w RFN już się nią nabuzowali. A przecież grali dla tej samej drużyny prowadzonej przez tego samego trenera.
Ta woda sodowa, za PRLu zwana transfery - czyli sława i piniondze - roz...dup...czyła to co zbudował trener śp, Kazimierz Górski. Potem jeszcze było tak: kto walczył o transfer, grał ambitnie - wytransferowanej gwieździe ambicja nie pozwalała sie kajać wysiłkiem za złotówki. I tak zostało do dziś, pomimo że złotówka wymienialna, dalej praca za ganicą dla obcego jest bodźcem widocznie nieporównywalnym.
Tylko że kuźwa co ma być bodźcem do robienia tego samego co za granicą, tylko że płaconego w złotówkach w obecnych czasach? Czujniejsza fryzurka niż ta, jaką ma pan Ronado? No to widać panie kapitanie "daliśmy z siebie wszystko" Robert gdzie takie pedalskie współzawodnictwo prowadzi! No... zyzgzakowaty przedziałek się nie rozwichrzył a Ronaldo ze swoim nowym goatee wygląda jak koza - sukces!.
Zgłoś się pan razem z Nawałką na korepetycje z pokory i ambicji do pana Włodzimierza Lubańskiego bo Boniek może już nie wiedzieć o co chodzi (zbulwersowani też niech się udadzą pod ten sam adres z pytaniem, na czym we współczesnym futbolu polega rola lidera/kapitana drużyny versus selekcjoner - Lubański być może jeszcze pamięta o tym jak i dlaczego chciał walić w mordę Deynę za czasu Gmocha.)
 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1566727

Podobno szęście, które się powtarza to już nie jest szczęśćie.

Mamy zatem nieszczęście i pecha... niby do piłki nie trzeba żadnej filozofii, bo to gra prosta jak drut, a i tak nikt porządnie gumowca kopnąć nie potrafi.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Wolność, godność, honor - tego nic nie zastąpi.

 

#1566750

I może to dla nas trudne ale koń jaki jest każdy widzi! Widziałem wiele dobrych fragmentów gry naszej drużyny ale generalnie to okazało się stanowczo za mało. Przede wszystkim brakowało szybkości i siły. Tuż po meczu z Kolumbią Robert Lewandowski, jeden z najlepszych strzelców na świecie, powiedział bez zająknięcia nagą prawdę: "Zrobiliśmy wszystko na co było nas stać". Podobnie wypowiedział się bramkarz narodowy Wojciech Szczęsny: "Nie brakowało nam woli walki ale to wszystko na co było nas stać w tym meczu. Jestem pewien iż gdybyśmy grali ten mecz jeszcze kilka tych razy, każdy wyglądałby podobnie". I w końcu sam trener Nawałka wielokrotni wypowiadał się w tym samym duchu i stylu. Ostatecznie wdzięczny jestem polskim piłkarzom, iż wywalczyli w ostatnich latach, tak dużo dobrego! Jestem wdzięczny, iż dali nam nadzieję po długich 12 latach, smutnej nieobecności na Mistrzostwach Świata w piłce nożnej. Graliśmy i nie udało się! Trudno! trzeba to jakoś przeżyć! Trzeba nam teraz czasu, cierpliwości i ciężkiej pracy, aby zbudować nową jakość polskiej piłki nożnej z nową, młodszą już drużyną. Pozdrawiam Kapitana Nemo b. serdecznie.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1566754

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

zawiedziony

#1566757

a mnie ponownie narzuca sie pytanie - dlaczego po trzech latach Lewandowski, Rostowski, Tusk , Kopacz itd. nadal plują na Polskę w Brukseli a nie siedzą w ZK...? Czy rację ma Stanisław Michalkiewicz ze swoim zdaniem - "My nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych"...?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1566771