Boże Narodzenie. Ale jak inni świętują?

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

„By zapobiec powstaniu silnej Polski, bezprecedensowa kampania kalumni i manifestacji bolszewickiej odrazy została uruchomiona na całym świecie.”: W.Lutoslawski, 1919

"In order to prevent the existence of a strong Poland, an unprecedented campaign of calumnies and Bolshevist indignation meetings has been undertaken throughout the world." W. Lutosławski, 1919.

Dla nas, wierzących w Jezusa Chrystusa i Matkę Bożą, Święta Bożego Narodzenia to czas radości, nadziei i wiary w zbawczą moc przychodzącego na świat Syna Boga Wszechmogącego. Ale wśród nas są inni, dla których nasze Boże Święta są kolejną okazją do zademonstrowania swoich chorych koncepcji na życie. Tak było za komuny, tak jest i teraz w całym lewackim, zdegenerowanym świecie – spuściźnie komunizmu…

Oto czytam, że Ubywatele RP, czyli dawna ubecja i byli funkcjonariusze systemu, który ponoć został przez TW Bolka obalony – zbierają się na….Wigilię. Oczywiście w centrum miasta, przy Sądzie. A więc przy świątyni „demokracji liberalnej”, gdzie w głębokich sejfach przechowywane są „wartości europejskie”. Te „wartości” przechowywane są od czasów komuny, gdyż sądy i sędziowie suchą nogą przeszli od PRL-u do III RP, stanowiąc teraz Kastę Niezwykłych Ludzi – rodzaj bożka demokracji, okadzanego dymem ze zniczy. Temu bożkowi składane są białe róże w ofierze, co przypomina rytuały okazywania czci Kim Ir Senowi w Korei Północnej. Ja to widziałem na własne oczy…

Przejdźmy zatem do nowej, świeckiej tradycji obchodzenia Świąt przez Ubywateli III RP.

W czasie gdy my zasiądziemy przy wigilijnym stole, ubywatele RP spotkają się w lokalach ich sponsorowanych funkcjonariuszy. Ot, na przykład w lokalu Farmazona. Oprócz tradycyjnego znicza i pasztetu – na świątecznym stole obywatela RP nie powinno zabraknąć Konstytucji. Na początku zebrani ubywatele po kolei odczytują przez megafon kolejne rozdziały Konstytucji. W czasie czytania, ci co nie czytają – walą w pokrywki, garnki i bębny ! Dopiero po skończeniu czytania Konstytucji, ubywatele RP przechodzą do konsumpcji tradycyjnego pasztetu…

Po zakończonej konsumpcji odbywa się część artystyczna, czyli zbiorowe śpiewanie „Puczo, Puczo” oraz „Murów” – a następnie – po włączeniu TVN-u – wszyscy słuchają Kolendy Zaleskiej…

Zgodnie z nową świecką tradycją świąteczną - Ubywatele RP pozostawiają kawałek pasztetu i wolne miejsce dla ubogiego. Czyli dla Mateusza Kijowskiego, który może niespodziewanie nadjechać na swoim motocyklu i zażądać datków na jego „Fundację Wolności”!

Wszyscy ubywatele RP doskonale wiedzą, że żebrak Kijowski musi się ukrywać przed komornikiem, który już zarekwirował zebraną darowiznę w kwocie 32 tysięcy złotych na poczet alimentów ubogiego Kijowskiego, któremu nie opłaca się pracować. Na szczęście Komornik zostawił Kijowskiemu 1500 złotych, choć bezwzględny urząd skarbowy naliczył od darowizny podatek w kwocie 4000 złotych… Żebrak Kijowski musi więc kluczyć, żeby zgubić komornika – nadsłuchując skąd się niosą odgłosy bębnów i gwizdków.

To dowód na to, że Ubywatele RP rozpoczęli już świętowanie…

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

I nie należy przeszkadzać takim lumpom w "protestach"...to jest zbyt żałosne by komentować...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1554843